Dodaj do ulubionych

Zastanawia mnie

05.04.20, 19:58
Jak długo ludzie wytrzymają w zamknięciu. Teraz grzecznie siedzimy, gdzieś od połowy marca, tylko ile jeszcze. Osobiście jestem dość introwertyczna i łatwo się przyzwyczajam do tego czego zmienić nie można, ale ciekawi mnie jak będzie. W tygodniu ma być 20 stopni...
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:11
      Ja wytrzymam max. jeszcze tydzień po świętach. Tyle że ja z chałupy pracuję. Gorzej mają ci, co nie mogą prze koronawirusa pracować i nie zarabiają. Tu bardziej jest pytanie.

      --
      People are stranger, people in danger...
        • marcepanka313 Re: Zastanawia mnie 06.04.20, 12:21
          Tylko kwestia czy jest do czego wracać.
          Turystyka, gastronomia, usługi, ograniczony handel, transport w tym momencie niezależnie od chęci stoją i póki co stać będą,nie wszędzie praca czekała a teraz pewnie będzie jeszcze trudniej.
    • szarlotka_ja Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:21
      Myślę, że jak faktycznie pozwolą świętować w kościołach w szerszym gronie to wuchanka się dopiero rozkręci. Wydaje mi się, że wciąż jeszcze wszystko prze nami, obym się myliła wink.
      • witrood Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:24
        Zapewne. Sporo też mogą dołożyć wędrówki ludów w związku ze świętami. Zwłaszcza jak się rzucą na okrojoną komunikację zbiorową.

        --
        People are stranger, people in danger...
      • margott_2 Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:38
        Ja liczę, że wysokie temperatury spowolnią zarazę. Obym miała racjęwink. Tylko wtedy wybuchnie na jesień jak hiszpanka. Możemy poobstawiac, zobaczymy z kogo lepszy wizjoner.
          • margott_2 Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:50
            Gdyby to wszystko nie było takie tragiczne to by było nawet śmiesznewink. Szpitale pusciutkie ( nie mówię o zakaźnych), wszyscy ozdrowieli. W tamtym tygodniu złapałam jakiegoś wirusa. Dzwonię do przychodni i pytam co mam robić jak wymiotuję chlustajaco. Otrzymuję teleporadę: to co zawsze robi się przy wymiotach.
            • szarlotka_ja Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:57
              Mój brat dostał anginy więc potrzebował L4, to mu powiedzieli, że na ból gardła se ma w aptece coś do ssania kupić i nie zawracać im głosy. Nawet na teleporadę się nie załapał, bo go w recepcji spławili. A on angina taka ropna, że umrzeć można tongue_out. Urlop w robocie musiał se załatwić, bo rodzinny miał go w czterech literach a robić nie był w stanie tongue_out.
              A ja też w zeszłym tygodniu pocałowałam klamkę, ale swoje powiedziałam więc czuję się usatysfakcjonowana wink.
        • marcepanka313 Re: Zastanawia mnie 06.04.20, 12:39
          W zasadzie to cieszy mnie to, że nie mam świadomości i wiedzy jak to naprawdę wygląda.
          Dla wirusologów czy naukowców ze zbliżonych dziedzin jest to pewnie jakimś wyzwaniem, dla przeciętnego Kowalskiego ważna jest wiedza o profilaktyce, ewentualnie słupki wykrywalności, zgonów.
          Nie będę odkrywcą jeśli powiem, że wierzę, że jeszcze chwilę to potrwa i siłą rzeczy organizmy silniejsze może wcale nie zareagują na wirusa, albo nie będą miały świadomości, że jakoś zareagują.
          Z tym, że jednak nie mam złudzeń, że okres wakacyjny spowoduje kolejny, jesienny rzut, może mniej natężony.
          Myślę sobie, że ten wirus zostanie już z nami na zawsze jak wiele poprzednich.
          Ale żeby nie było zbyt nudno to pojawi się coś nowego za czas jakiś.

          Trzeba być przygotowanym na najgorsze ale wierzyć w najlepsze.
    • kevinjohnmalcolm Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:26
      Kwiat brytyjskiej młodzieży nie wytrzymał w zamknięciu - demolują parki, autobusy, itd. Policja albo kompletnie to ignoruje, albo przyjeżdża po godzinie-dwóch, bo jest zajęta polowaniem na kierowców i czepianiem się. Samotna osoba na odludziu to wróg publiczny! Gangi nastolatków demolujące okolice to nie problem. Ostatnio pewien nadgorliwy mundurowy zawrócił pracowników jadących na nocną zmianę do Tesco żeby wykładać jedzenie na półki. Po prostu stwierdził że nie wierzy że jadą do pracy i nie pozwolił im jechać dalej, żadne argumenty do niego nie trafiały. Podobne historie spływają z całego UK. Brytyjscy dziennikarze zauważyli, że nadgorliwość policjantów może spowodować, że ludzie stracą zaufanie do policji (w odróżnieniu od Polski zawsze było ono na wysokim poziomie).
    • witrood Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 20:36
      W hiszpańskich wiadomościach już się cieszą, że mają spadki zakażonych i zmarłych. We Włoszech podobne trendy. Więc może idzie ku lepszemu. smile

      --
      People are stranger, people in danger...
    • to_ja_pisze Re: Zastanawia mnie 05.04.20, 21:12
      Niby jestem samotnikiem, ale jednak kurde bez przesady. Sama praca zdalna jest ok, ale to oderwanie od reszty życia to jest bardzo średnie jednak.
      Też liczę na to, że nadchodzące wyższe temperatury tu pomogą. Wszyscy zyskają parę miesięcy i może do jesieni temat będzie ogarnięty.
    • stasi1 Re: Zastanawia mnie 06.04.20, 08:31
      Osobiście jestem dość samotnym człowiekiem więc raczej mogę jeszcze z miesiąc wytrzymać. Drogę do kościoła mam fajną i bezludną więc mogę bez problemu 2 razy dziennie chodzić. Tylko nie zawsze mam odpowiedni strój jak do kościoła
    • marcepanka313 Re: Zastanawia mnie 06.04.20, 13:10
      margott_2 napisała:

      > Jak długo ludzie wytrzymają w zamknięciu.
      W
      > tygodniu ma być 20 stopni...

      Jak dla mnie im cieplej tym lepiej wytrzymuję w zamknięciu....wink
      Bo im cieplej tym dla mnie gorzej, nie lubię słońca....
      • anirat Re: Zastanawia mnie 07.04.20, 19:36
        W wiadomościach, internecie szukam pozytywnych informacji. Trochę się pocieszam jak znajduję mniejszą ilość zachorowań. Ale ja się tylko pocieszam. Jak jest każdy widzi. Powoli chyba zmęczona jestem. Ciągle mówią, że wszystko przed nami. Nie wiem. Zmęczona jestem tymi złymi wiadomościami. Nie da się jednak nie śledzić co się dzieje.
        • dolores2222 Re: Zastanawia mnie 08.04.20, 10:34
          Mam dokładnie tak samo. Zmęczona i wystraszona. Przepadła mi wizyta w prywatnym gabinecie. Konsultacja telefoniczna była śmiechu warta, a kosztowała mnie 50 zł. Dowiedziałam się, że skoro nie ma zagrożenia życia, to lepiej siedzieć w domu i nawet do laboratorium na badania nie chodzić. A bez podstawowych badań nie ma co gadać nawet o pobieżnej diagnozie, że to może być to lub owo. No to siedzę i chyba powoli wyłącza mi się nawet strach, a przychodzi zobojętnienie co się stanie. Gdyby nie moja psychiatra to chyba bym się całkowicie poddała

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka