Dodaj do ulubionych

Poziomy kłamstwa

06.05.20, 22:51
Ktoś ma coś do dodania? wink
Obserwuj wątek
          • mavika_88 Re: Poziomy kłamstwa 07.05.20, 01:42
            Haha
            Wiedzialam ze to ujrze big_grin
            Tak to wlasnie widzialam. Twarz. Nic wiecej... Zadnych slow. Chyba sie za bardzo rozpisalam big_grin
            Bo.... Pod Twoja emotka (ktora wczesniej widzialam) mialam w glowie ze dodam...

            smile
            big_grin
            Tak mial wygladac kolejny post.

            Dziwne to wszystko tongue_out
            Skoro juz pisze. Skoro moje palce sie otworzyly to.... Ciesze sie ze klamstwo mnie nie lubi, nie potrafi sie ze mna dogadac. Jesli nawet przez moment sprobujemy byc razem... Od rszu widsc po moim ciele, po zaxhowaniu, juz nie wspomne o oczach. Ciesze sie ze nigdy nie zbuduje zwiazku z klamstwem.
    • prawda_we_mgle Re: Poziomy kłamstwa 07.05.20, 09:50
      Wierzę w przyjaźń damsko-męską, gdy już jest "po związku" (w tym po seksie) i nic z tego nie wyszło... Wtedy te osoby nic już od siebie "nie chcą" i relacja dopiero wtedy może być czysta, w sensie nie zabarwiona erotycznie/sercowo.
      Uważam, że inne przyjaźnie damsko-męskie, nawet gdy jest deklarowane inaczej - mają w podszewce romantyczne uczucie lub pożądanie, przynajmniej jednej ze stron (która zazwyczaj to ukrywa)...
      Oczywiście, pewnie bywają sytuacje, gdy osoby się zupełnie nie pociągają fizycznie, tylko świetnie im się gada... ale raczej ich ścieżki się rozejdą...
      Co do "bratnich dusz"... to uważam, że prawdziwe przyciąganie duchowe prędzej czy później przerodzi się w potrzebę fizyczną tulenia, bycia blisko fizycznie z tą osobą.
      Na tym etapie życia stwierdzam, że przyciąganie duchowe nawet działa mocniej, niż czysto fizyczne.

      Co do push uppów to mam przyjaciółkę, która prawie wcale nie ma piersi i ona powiedziała mi, że najgorsze, czego nie może zapomnieć, to zawód na twarzy jej faceta, jak pierwszy raz ją rozebrał... Mówiła, że to było straszne uczucie... Od tamtej pory wywaliła w cholerę takie staniki i nic nie ukrywa. Dodam, że ona jest mega seksowna nawet bez tych cycków i że jest mnóstwo facetów, którzy wolą taki "sportowy typ budowy" kobiety i wcale im nie przeszkadza, a nawet kręci ich "płaskość" (i nie, to nie są kryptogeje, po prostu na szczęście dla nas wszystkich - ludzie mają różne gusty)...
        • prawda_we_mgle Re: Poziomy kłamstwa 07.05.20, 10:52
          silencjariusz napisał:

          > Kobieta może stać się przyjacielem mężczyzny tylko w tej kolejności: z początku
          > dobra znajoma, potem kochanka, a potem dopiero przyjaciel.
          > A. Czechow

          O, to nawet niechcący zgodziliśmy się, ja z Czechowem smile
      • obrotowy znam to... ale... 07.05.20, 14:39
        prawda_we_mgle napisała:
        > Wierzę w przyjaźń damsko-męską, gdy już jest "po związku" (w tym po seksie) i nic z tego nie wyszło...


        znam to... ale...

        koniecznie trzeba dodac : - i te osoby /ci partnerzy/ rozstaly sie w zgodzie.
        • prawda_we_mgle Re: znam to... ale... 07.05.20, 15:31
          obrotowy napisał:

          > prawda_we_mgle napisała:
          > > Wierzę w przyjaźń damsko-męską, gdy już jest "po związku" (w tym po seksi
          > e) i nic z tego nie wyszło...
          >
          >
          > znam to... ale...
          > koniecznie trzeba dodac : - i te osoby /ci partnerzy/ rozstaly sie w zgodzie.

          No jasne. Albo z czasem się pogodziły... Miałam sytuację, ze rozstaliśmy się w dzikiej awanturze, a po pewnym czasie pogadaliśmy, on przeprosił (akurat jego wina była) i zaczęliśmy normalnie gadać... Nie wróciliśmy do siebie, ale on dzwoni żeby się poradzić w sprawach sercowych, no szczerze i całkiem głęboko rozmawiamy... Seks i uczucia minęły, a szczerość, zaufanie i wzajemne otwarcie zostały...
          • obrotowy Re: znam to... ale... 07.05.20, 15:40
            prawda_we_mgle napisała:
            > No jasne. Albo z czasem się pogodziły...

            a to gratuluje.
            zapomnialem o tej opcji, bo mnie sie zadna taka nie udala (pogodzenie sie z czasem, przy burzliwym rozstaniu...)
      • kevinjohnmalcolm Re: Poziomy kłamstwa 07.05.20, 19:16
        prawda_we_mgle napisała:

        > na szczęście dla nas wszystkich - ludzie mają różne gusty)...


        Błogosławieni, którzy to rozumieją.
        Jak mi w życiu napsuli krwi ludzie, którzy uważali że cały świat powinien mieć dokładnie taki sam gust jak oni...
        • obrotowy byli w stanie ? 07.05.20, 19:51
          kevinjohnmalcolm napisał:
          > Jak mi w życiu napsuli krwi ludzie, którzy uważali że cały świat powinien mieć dokładnie taki sam gust jak oni..


          - chyba zbyt wrazliwy byles na glosy otoczenia.

          ja olewalem takich cieplym moczem, spokojnie mowiac:

          - "Ty to widzisz tak, ja to widze inaczej i pozostanmy spokojnie kazdy przy swoim zdaniu".
          • kevinjohnmalcolm Re: byli w stanie ? 07.05.20, 19:58
            obrotowy napisał:

            > - "Ty to widzisz tak, ja to widze inaczej i pozostanmy spokojnie kazdy przy swoim zdaniu".


            Niestety, coś takiego działa jedynie w przypadku normalnych ludzi.
            W przypadku idiotów pomoże tylko wyjście (jeżeli istnieje taka możliwość) lub danie w mordę. Żadne słowa do nich nie trafią.
            • marcepanka313 Re: byli w stanie ? 08.05.20, 06:16
              Tak się zastanawiam....
              Pracujesz w takim elitarnym zawodzie, masz ponadprzeciętne zainteresowania....skąd w Twoim otoczeniu tyłu buców, idiotów.
              Pytam, bo dla mnie obce jest zjawisko, gdzie ktoś stara się forsować jakieś zmiany mojego myślenia, zachowania.
              Zważywszy, że teraz ludzie żyją własnym życiem i inne ich niewiele obchodzi.
              • kevinjohnmalcolm Re: byli w stanie ? 08.05.20, 08:13
                Po prostu mieszkam w Anglii. Mam fantastyczny kontakt ze starszym pokoleniem Anglików (65-80 lat), to wspaniali ludzie, ale jakoś nie mogę znaleźć Anglików mniej więcej w moim wieku lub młodszych, którzy by nadawali na moich falach. Są dla mnie kompletnie obcy, nie umiem się z nimi dogadać. W pracy są tylko koledzy z pracy, drętwi inżynierowie i naukowcy, którzy po wyjściu z biura wracają do domów, rodzin i nie udzielają się towarzysko, zresztą większość mieszka dość daleko. W moim otoczeniu pozostają więc Polacy, a polscy emigranci w UK są... hmm... że tak powiem... specyficzni.
                • kevinjohnmalcolm Re: byli w stanie ? 08.05.20, 08:34
                  W Polsce też nie jest różowo, też zdarzają się osoby, które z buciorami próbują włazić w czyjeś życie. Najgorsze jak nie można całkowicie uniknąć z nimi kontaktu, bo np. są rodziną i się na nich trafia podczas wszystkich spotkań rodzinnych.
                  • prawda_we_mgle Re: byli w stanie ? 08.05.20, 10:00
                    kevinjohnmalcolm napisał:

                    > W Polsce też nie jest różowo, też zdarzają się osoby, które z buciorami próbują
                    > włazić w czyjeś życie. Najgorsze jak nie można całkowicie uniknąć z nimi kont
                    > aktu, bo np. są rodziną i się na nich trafia podczas wszystkich spotkań rodzinn
                    > ych.

                    Można. Ja odcięłam toksyczne osoby z mojego życia i jestem znacznie spokojniejsza.
                    Jeszcze raz powtórzę - ograniczenia są tylko w twojej głowie. Że czegoś nie można, nie wypada...
                    A im wypada cię ranić? Dlaczego dajesz im do tego prawo? Ja z którejś z imprez rodzinnych gdzie mi dogryzali że wrócę z podwiniętym ogonem do męża (pomimo że dowiedzieli się jak mnie gnębił) - po prostu wstałam i ku zdziwieniu wszystkich - wyszłam. Można. Choć oczywiście przeżywałam to, ze nie dostałam wsparcia tam, gdzie czułam że mi się ono należy jak psu micha.

                    Poza tym, jeśli jednak chcesz kontaktu, to naprawdę można na tyle wypracować w sobie spokój emocjonalny (swoisty bąbel), że przytyki innych po tobie spływają... Patrzysz na nich, widzisz jak jad wypływa, ale nie czujesz bólu, tylko współczucie dla nich, że jeszcze taplają się w takich niskich wibracjach. Długo nad tym pracowałam, ale naprawdę można czuć coś na kształt zrozumienia i współczucie dla osób, które ci dogryzają.
                    Ja po wypracowaniu tego po 2 latach mogłam spokojnie wrócić na łono rodziny. Choć teraz to bardziej czuję OD nich nie jad, tylko szacunek, że sobie poradziłam, że dumnie stoję na własnych nogach.
                    • kevinjohnmalcolm Re: byli w stanie ? 08.05.20, 10:28
                      prawda_we_mgle napisała:

                      > Można. Ja odcięłam toksyczne osoby z mojego życia i jestem znacznie spokojniejsza.

                      Dokładnie to zrobiłem.
                      Rezultat jest taki, że często nawet przez tydzień lub nawet dwa nie mam się do kogo odezwać choćby jednym słowem, ale przynajmniej nikt mi nie psuje krwi, mam spokój.
                      • prawda_we_mgle Re: byli w stanie ? 08.05.20, 10:44
                        Kev, jak dla mnie za swoją "super pracę" płacisz bardzo wysoką cenę...
                        Z daleka od ojczyzny, brak satysfakcjonujących interakcji społecznych, brak widoków na odpowiednią partnerkę, samotność... No nie wiem, trochę jakbyś zaprzedał duszę diabłu...wink. Zastanawiasz się czasem, czy faktycznie dokonałeś prawidłowych wyborów dla swojego szczęścia?
                        Oczywiście powrót do kraju niczego nie gwarantuje, ale siedzenie tam to trochę jak cyrograf ... Ale to tylko z mojej dalekiej i pobieżnej perspektywy tak wygląda, wiadomo że nic nie jest jasne i proste i oczywiste.
                        • kevinjohnmalcolm Re: byli w stanie ? 08.05.20, 22:26
                          prawda_we_mgle napisała:

                          > Z daleka od ojczyzny

                          Za to blisko do Szkocji, która jest moim miejscem na Ziemi i chciałbym tam zamieszkać (na południu trzyma mnie tylko praca).
                          W Anglii naprawdę mi dobrze. Brak powszechnego cwaniactwa, chamstwa na drodze, wtykania nosa w nieswoje sprawy. Brak oglądania na codzień wyczynów polskiego rządu (krew by mnie zalała jak bym musiał na to z bliska patrzeć). Spokojne wygodne życie. Urzędnicy czy policjanci tutaj są po to, żeby ludziom pomagać. Jest tak sympatycznie, normalnie. Nie ma tej ciągłej walki jak w Polsce. Mogę realizować wszystko, o czym od dziecka marzyłem.



                          >, brak satysfakcjonujących interakcji społecznych,
                          > brak widoków na odpowiednią partnerkę, samotność...

                          Pod tym względem, przyznaję, jest tragicznie.



                          > Zastanawiasz się czasem, czy faktycznie dokonałeś
                          > prawidłowych wyborów dla swojego szczęścia?

                          Ileż to razy zastanawiałem się co by było gdybym został w Polsce. Tego jednak nie wie nikt. Dla mnie wyjazd do Anglii był ucieczką po tym jak moja była wymieniła mnie na nowszy model (i to w tak szokujący sposób, że nie życzę nikomu, nie będę pisać szczegółów). Zamiast żyć w tym samym mieście, wśród tych samych ludzi, na okrągło odwiedzać miejsca przywołujące wspomnienia i spotykać wspólnych znajomych, nacisnąłem klawisz RESET, wyjechałem i zacząłem życie od nowa. Zerwałem całkowicie kontakt z przeszłością. Żyję teraz w Anglii, miejscu które bardzo szybko stało się mojm domem, mogę codziennie mówić w języku który uwielbiam i posługiwanie się nim to dla mnie wręcz ekstaza, mam pracę jakiej nigdy w życiu nie miałbym w Polsce, bo nikt takimi rzeczami się nie zajmuje.
                          Wróciłbym do Polski i co by nastąpiło? Wysiadłbym z samolotu, wynajął jakieś lokum i co dalej? To dla mnie już obcy kraj, jak raz na kilka lat tam pojadę, to czuję się jak zagraniczny turysta, wszystko takie dziwne i obce. Nie znam praktycznie nikogo, nie mam żadnej rodziny, na dodatek jestem w takim wieku, że ludzie tak łatwo nie nawiązują znajomości, wszyscy są zajęci pracą i wychowywaniem swoich nastoletnich dzieci. Przeciętny człowiek nie miałby łatwo, a co dopiero taki mocny introwertyk jak ja. Dopiero wtedy mógłbym dostać doła...
    • witrood Re: Poziomy kłamstwa 07.05.20, 22:29
      Z telefonu nie otworzę (gazeta coś pozmieniała), ale że niedowidzę od nadmiaru pracy zdalnej, to przeczytałem "potworne kłamstwa". I myślałem, że o polityce będzie. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka