Dodaj do ulubionych

wybory prezydenckie

13.06.20, 13:50
Zbliżają się wybory to czas na forumowy sondaż wink

Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: wybory prezydenckie 13.06.20, 14:01
      A co z tymi co nie będą głosować? Jakaś tendencyjna ta ankieta. Normalnie Gwen zachowałeś się jak pisiak, pozbawiając mnie w ankiecie prawa do decydowania o tym, czy chcę skorzystać z przysługującego mi konstytucyjnego prawa do udziału w wyborach. Jarosz i do tego z pisowską mentalnością... No nie zniosę tego.winktongue_out
      • gwen75 Re: wybory prezydenckie 13.06.20, 14:28
        Silu, najserdeczniej Cię przepraszam. Rzeczywiście zabrakło opcji "nie wezmę udziału w wyborach". To nie było moje celowe działanie, a raczej wynik braku dokładnego przemyślenia ankiety. Bardzo mi przykro, że moja nieopatrzność spowodowała u Ciebie emocjonalne wzburzenie. W przyszłości postaram się lepiej przewidywać konsekwencje swych czynów. Jednocześnie chciałbym Cię zapewnić, że moja mentalność jest diametralnie różna od tej, którą przywołujesz. Nie mam też nic wspólnego z ludźmi, którzy się nią charakteryzują. Jako pocieszenie wspomnę jedynie, że być może zechcesz skorzystać z opcji "chcę tylko sprawdzić wyniki", która - wydaje się - będzie miała dokładnie taki sam skutek jak zastosowanie opcji, której niestety zabrakło.

        wink
    • obrotowy wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 13.06.20, 23:28
      dlatego, ze wybor Trzaskowskiego (on jedynie ma z Duda szanse) - to PAT polityczny

      Prezydent bedzie wetowal decyzje Sejmu.

      PiSi sie w koncu wkurza i oglosza nowe wybory - ktore niczego nie zmienia i PAT polityczny oraz Chaos w kraju

      bedzie trwal az do 2023, lub nawet do 2025 - ze szkoda dla wszystkich.
        • obrotowy ano, ano... 14.06.20, 07:19
          witrood napisał:
          > No i co z tego? To po cholerę te władze są rozdzielone? Nie trawię monarchii ja
          > ko anachronizmu, ale ma jedną zaletę, że głowa państwa nie ma nic do gadania.


          ano, ano, Ty mas pravdu smile

          ale zyjemy w spuscizmie po real-socjalizmie.

          bano sie centralizacji wladzy (jak za PRL-u)

          a potem bano sie Lecha Walesy (z jego zapedami w kierunku autorytaryzmu)

          no to mamy dzis "podzial wladzy"

          - ma to swoje plusy i minusy.

          osobiscie jestem za systemem Prezydenckim (jak np. we Francji)
            • obrotowy please: 15.06.20, 14:09
              apersona napisała:
              > > osobiscie jestem za systemem Prezydenckim (jak np. we Francji)
              >
              > w USA też za?


              klasyczny system Prezydencki - to System Francuski. (dlatego dalem przyklad Francji)

              Prezydent wyznacza Premiera i w kazdej chwili moze przeprowadzic nowe wybory itd...

              system Amerykanski to taka hybryda. Prezydencko-parlamentarna.

              Prezydent moze sprawnie rzadzic tylko gdy ma poparcie Kongresu.

              w innym wypadku (jak obecnie) - jest PAT polityczny.
          • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 16:20
            Wraca moja wiara w polonię.
            Wcześniej wokół mnie było mnóstwo zwolenników PiS-u. Autentycznie ręce mi opadały jak patrzyłem ilu osobom kompletnie nie przeszkadzało planowe rozwalanie wszystkiego i powrót do PRL-u. Na szczęście ostatnio przejrzeli na oczy i zdecydowana większość teraz jest gotowa poprzeć kogokolwiek, aby nie <stek_niecenzuralnych_wyzwisk>.
                  • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 18:01
                    Ciekawy jestem czy Sil zgłosił już obywatelski projekt ustawy pozbawiającej obywatelstwa osoby, które wyjechały za granicę.

                    A przy okazji...
                    Przez lata jeździłem do pracy uważając, że nie da się jej wykonać zdalnie, bo muszę mieć na miejscu dostęp do bajecznie drogiego sprzętu. A tu nagle TRACH!!! Przyszedł wirus i okazało się że praca zdalna jest możliwa! I to nie chwilowo, ale na stałe! W tym momencie wielu Polaków w UK pomyślało "skoro nie muszę być na miejscu żeby pracować w UK u normalnego pracodawcy za normalną stawkę, to może by tak wrócić do Polski?".
                    Niestety na razie nie ma do czego wracać, bo banda fanatyków konsekwentnie niszczy wszystko czego się dotknie. No cóż, jesteśmy "gorszym sortem", na razie zostajemy w UK. Czekamy na lepsze czasy. Nie wiem czy się doczekamy. Mało kto wyjechał bo chciał, ogromna większość wyjechała, bo ich sytuacja w Polsce była tragiczna. Chcieli żyć, a nie wegetować i martwić się czy dociągną do następnej wypłaty. Większość wróciłaby do Polski gdyby tylko mogła liczyć na uczciwość pracodawców, urzędników i polityków. Na razie mieszający w kotle dolewają tylko trucizny...
                    • tzn.aga Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 18:15
                      kevinjohnmalcolm napisał:

                      Mało kto
                      > wyjechał bo chciał, ogromna większość wyjechała, bo ich sytuacja w Polsce była
                      > tragiczna. Chcieli żyć, a nie wegetować i martwić się czy dociągną do następne
                      > j wypłaty.

                      Jak Cię lubię tak bzdury piszesz.
                      Tak, umieraliście z głodu.
                      Tak, wegetujemy i martwimy czy dociągniemy do następnej wypłaty.
                      Srutututu.
                      • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 18:45
                        tzn.aga napisała:

                        > Jak Cię lubię tak bzdury piszesz.
                        > Tak, umieraliście z głodu.
                        > Tak, wegetujemy i martwimy czy dociągniemy do następnej wypłaty.
                        > Srutututu.

                        Piszę o tych którzy wyjechali, a nie o tych, którzy zostali.
                        Znam tutaj w Anglii osoby, które autentycznie walczyły w Polsce o przeżycie. Zwłaszcza samotne matki miały ciężko - mieszkały na wsi, w małych lub średnich miastach, pracowały po 10-12 godzin dziennie, a i tak często brakowało im na podstawowe rzeczy, nawet na jedzenie. Pracodawcy płacili jak chcieli, często wcale nie płacili. Dawniej to była norma. Ci, którzy mieli dobrą pracę nie mieli po co wyjeżdżać! To dlatego ogromna większość Polaków w UK to pracownicy fizyczni bez zbytnich, albo najczęściej bez żadnych kwalifikacji. Pamiętaj że większość wyjechała 10-16 lat temu, kiedy sytuacja na rynku pracy była tragiczna. Ogromna większość to mieszkańcy małych miasteczek i wsi. Osoby z wielkich miast mogę policzyć na palcach. Łatwo Ci pisać gdy żyjesz sobie w roku 2020, masz sensowną pracę i nie martwisz się o to czy za tydzień będziesz miała co jeść. Nie wszyscy mieli tak dobrze.

                        Wielu moich znajomych zdecydowało się na powrót do Polski w okolicach 2007-2010 roku. Z tylko jednym wyjątkiem wszyscy po kilku miesiącach bezskutecznego poszukiwania pracy wrócili do Anglii. Dopiero od około 5-6 lat ludzie wracają do Polski i tam już zostają.
                        • tzn.aga Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:04
                          Z dwudziestu kilku "wyjechanych" do UK osób - moich znajomych lub osób znanych mi z pośrednio - tylko JEDNA osoba wyjechała bo miała dramatyczną sytuację, która w dużej mierze wynikała z braku wykształcenia.
                          Reszta wyjechała bo płaca za pracę, którą mieli lub mogli mieć im nie odpowiadała.
                          Chodzi o normalną pracę jaką większość z nas ma i normalne zarobki.
                          Z tych osób tylko programiści i budowlańco/remontowcy pracują w swoich zawodach. Reszta: nauczycielki, bankowcy, korpoludki, kierowcy (już dalej nie pamiętam) pracują grubo poniżej kwalifikacji i osobistych aspiracji, ale kasa wynagradza. Wiele koleżanek zajmuje się tylko rodzeniem.
                          Ale rację masz w kwestii zamieszkania tych osób bo ja mówię o osobach z dużych miast.
                          • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:11
                            tzn.aga napisała:

                            > Ale rację masz w kwestii zamieszkania tych osób
                            > bo ja mówię o osobach z dużych miast.

                            Ogromna większość Polaków w UK to osoby ze wsi, miasteczek i niezbyt dużych miast. Nie patrz na emigrację do UK przez wizję swoich znajomych z dużych miast, bo to jedynie kilka procent, a może nawet ułamek procenta.
                          • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:19
                            tzn.aga napisała:

                            > . Wiele koleżanek zajmuje się tylko rodzeniem.


                            A może znasz wytłumaczenie faktu, dlaczego Polki w Anglii rozmnażają się na potęgę? Przez całe moje dzieciństwo i młodość spotykałem wyłącznie rodziny z jednym lub dwojgiem dzieci. Tylko! Tutaj w Anglii trójka dzieci to jest standard! Czwórka, w Polsce niespotykana (przynajmniej w moich okolicach) tu bywa całkiem częsta. Dwoje dzieci to praktyczne minimum. Jedynacy? Przez kilka lat są jedynakami, dopóki nie urodzi się ich młodsze rodzeństwo.

                            Skąd taki pęd do rozmnażania się u Polek?
                            • marisella Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 21:47
                              kevinjohnmalcolm napisał:

                              > A może znasz wytłumaczenie faktu, dlaczego Polki w Anglii rozmnażają się na pot
                              > ęgę? (...)
                              > Skąd taki pęd do rozmnażania się u Polek?

                              Zabrzmiało nieco jakby się same rozmnażały, przez jakieś pączkowanie albo coś. Mężczyźni w tym nie biorą udziału i nie rozmnażają się zarazem również?
                            • prawda_we_mgle Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 16.06.20, 12:30
                              kevinjohnmalcolm napisał:

                              > A może znasz wytłumaczenie faktu, dlaczego Polki w Anglii rozmnażają się na pot
                              > ęgę? Przez całe moje dzieciństwo i młodość spotykałem wyłącznie rodziny z jedn
                              > ym lub dwojgiem dzieci. Tylko! Tutaj w Anglii trójka dzieci to jest standard!
                              > Czwórka, w Polsce niespotykana (przynajmniej w moich okolicach) tu bywa całki
                              > em częsta. Dwoje dzieci to praktyczne minimum. Jedynacy? Przez kilka lat są
                              > jedynakami, dopóki nie urodzi się ich młodsze rodzeństwo.
                              >
                              > Skąd taki pęd do rozmnażania się u Polek?

                              Ze zwykłego poczucia stabilizacjij... Ludzie ogólnie, jeśli para jest względnie szczęśliwa razem i młoda, chcą się rozmnażać, chcą mieć dzieci... Często u nas powstrzymuje ich przed tym niepewność jutra bądź braki bytowe.
                        • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:09
                          Zapomniałem napisać o przeciwnym biegunie - osobach o ponadprzeciętnych kwalifikacjach. To taka polska tradycja, że zupełnie nie szanuje się ludzi inteligentnych. Dużo czasu i wysiłku poświęciłem na zdobycie wiedzy i umiejętności, które były zdecydowanie powyżej średniej. I na co to było? Nie mogłem nigdzie znaleźć pracy, nikt nie był zainteresowany moimi umiejętnościami. Na okrągło słyszałem że miałem "za wysokie kwalifikacje". Jak można mieć za wysokie kwalifikacje??? Zbyt dobrze wykona się pracę?

                          Po okresie upokorzeń w Polsce wyjechałem do Anglii i przeżyłem szok. Pracodawcy się o mnie wręcz zabijali, jeden przez drugiego przechwalali się jakie wspaniałe warunki pracy mi zaoferują. Lata minęły, teraz jestem jednym z bardzo nielicznych na świecie specjalistów w pewnej dziedzinie, mogę pracować nad projektami, o których w Polsce mi się nie śniło. Z ciekawości w zeszłym roku sprawdziłem czy miałbym jakiekolwiek szanse na pracę w Polsce. Niestety nie, nikt nad takimi technologiami nie pracuje, nikt ich nie rozwija, są jedynie dystrybudorzy gotowych produktów. No cóż, zostaje mi praca w Anglii. Ostatnio się okazało, ze mógłbym ją wykonywać zdalnie z Polski, ale niestety w tej chwili jest to mało przyjemne miejsce do życia. Dlatego tak liczę na wybory (te i kolejne), bo może dzięki nim będę miał jednak do czego wrócić.
                            • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:28
                              tzn.aga napisała:

                              > Mam jeszcze pytanie o te samotne matki. One wyjechały same czy z dzieckiem?
                              > Pracują czy wyjechały po socjalne?

                              Wyjechały z dziećmi. Wszystkie pracują, z tym że niektóre na część etatu, bo system zasiłków powoduje, że słabo opłaca się pracować na cały. Te które pracują na cały robią to bardziej z przyzwoitości niż potrzeby.


                              > Jak na wsi nie ma pracy to można chyba wyjechać do miasta (w swoim kraju).

                              Pamiętaj że wynajęcie mieszkania w dużym mieście niemało kosztuje i zarobki w okolicy najniższej krajowej, które wystarczą osobie mieszkającej we własnym mieszkaniu (lub u rodziców), zazwyczaj nie wystarczą na wynajęcie mieszkania i utrzymanie się z dzieckiem lub dziećmi (500+ wtedy nie było). Jeżeli już ryzykować i wywracać wszystko do góry nogami, to lepiej wyjechać za granicę, gdzie jest praktycznie gwarancja, że cokolwiek się stanie, to na jedzenie i dach nad głową nigdy nie zabraknie.
                              • tzn.aga Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 19:37
                                kevinjohnmalcolm napisał:

                                > Pamiętaj że wynajęcie mieszkania w dużym mieście niemało kosztuje i zarobki w o
                                > kolicy najniższej krajowej, które wystarczą osobie mieszkającej we własnym mies
                                > zkaniu (lub u rodziców), zazwyczaj nie wystarczą na wynajęcie mieszkania i utrz
                                > ymanie się z dzieckiem lub dziećmi (500+ wtedy nie było).

                                Ale przecież nie tylko o samotne matki tu chodzi.

                                Jeżeli już ryzykować
                                > i wywracać wszystko do góry nogami, to lepiej wyjechać za granicę, gdzie jest
                                > praktycznie gwarancja, że cokolwiek się stanie, to na jedzenie i dach nad głową
                                > nigdy nie zabraknie.

                                Na jakiej zasadzie ta gwarancja?
                                Ja bym wolała właśnie blisko, że jak coś nie wyjdzie to można zrobić odwrót.
                                To skąd ci wszyscy bezdomni Słowianie (bo nie tylko Polacy) w UK?

                                • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 20:09
                                  tzn.aga napisała:

                                  > Ale przecież nie tylko o samotne matki tu chodzi.

                                  Tak naprawdę gdybym miał przeprowadzać się do innego miasta, to już nie byłoby dla mnie różnicy czy znajdowałoby się ono w Polsce czy za granicą - i tak całkowicie nowe środowisko, totalny brak znajomych i rodziny, rozpoczynanie od zera. Skoro rozpoczynać od zera, to lepiej tam gdzie szanse powodzenia są wielokrotnie wyższe.


                                  > Na jakiej zasadzie ta gwarancja?
                                  > Ja bym wolała właśnie blisko, że jak coś nie wyjdzie to można zrobić odwrót.

                                  Gwarancja polega na tym, że w UK samotnej matce nigdy włos z głowy nie spadnie, żeby nie wiem co, państwo zapewni mieszkanie i fundusze na wyżywienie, itd. Gdy np. właściciel mieszkania wywali na zbity pysk matkę z dzieckiem, chwilowo jest ona umieszczana w hotelu, a później dostaje dom socjalny. Gdy straci pracę, dostaje takie zasiłki, że nie zginie. W Polsce? Radź sobie! Teoretycznie jest niby jakaś ochrona, ale w praktyce niewiele ona daje.



                                  > To skąd ci wszyscy bezdomni Słowianie (bo nie tylko Polacy) w UK?

                                  To w ogromnej większości alkoholicy lub narkomani. Nie ma opcji żeby normalny człowiek nie bojący się pracy został bez dachu nad głową.
                                  • tzn.aga Re: wybory prezydenckie : - Duda, dlatego, ze: 14.06.20, 20:26
                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                    > Tak naprawdę gdybym miał przeprowadzać się do innego miasta, to już nie byłoby
                                    > dla mnie różnicy czy znajdowałoby się ono w Polsce czy za granicą - i tak całko
                                    > wicie nowe środowisko, totalny brak znajomych i rodziny, rozpoczynanie od zera.
                                    > Skoro rozpoczynać od zera, to lepiej tam gdzie szanse powodzenia są wielokrot
                                    > nie wyższe.

                                    Nie wierzę, że ta nasza samotna matka wyjechała do innego kraju bez znajomych, pracy czy nawet mieszkania tam ugranego.
                                    Jeśli tak to winszuję, tylko nie wiem czy odwagi czy głupoty.

                                    > Gwarancja polega na tym, że w UK samotnej matce nigdy włos z głowy nie spadnie,
                                    > żeby nie wiem co, państwo zapewni mieszkanie i fundusze na wyżywienie, itd. G
                                    > dy np. właściciel mieszkania wywali na zbity pysk matkę z dzieckiem, chwilowo j
                                    > est ona umieszczana w hotelu, a później dostaje dom socjalny. Gdy straci prac
                                    > ę, dostaje takie zasiłki, że nie zginie. W Polsce? Radź sobie! Teoretycznie
                                    > jest niby jakaś ochrona, ale w praktyce niewiele ona daje.

                                    Czyli jednak socjal.

                                    > Nie ma opcji żeby normalny
                                    > człowiek nie bojący się pracy został bez dachu nad głową.

                                    Tak to o Polsce też można powiedzieć.
                                    Pomijam ekstremalne przypadki.
                                  • obrotowy nie oszukujmy sie. 16.06.20, 14:56
                                    prawda_we_mgle napisała:

                                    > Zazwyczaj mężczyźni, niezaradni życiowo.... lub po prostu patologiczni lenie - którzy myśleli, że jednak za granicą będzie łatwiej i jakimś cudem skończą inaczej niż w pl.


                                    i zazwyczaj dobrze mysleli. - jesli znalezli jakas normalna prace.

                                    sam jestem takim "patologicznym leniem", to znaczy, ze nie lubie nadgodzin, dodatkowych fuch itd...
                                    - tylko 8 godzin pracy i do domu.

                                    stwierdzam odpowiedzialnie: - przecietna placa w PL starcza na zycie i przezycie + drobne przyjemnosci
                                    - ale na zalozenie rodziny i potem na wlasne mieszkanie sie z niej nie odlozy - trzeba brac fuchy i dodatkowa robote.

                                    za to z przecietnej placy na Zachodzie (8 godzin dziennie) na mieszkanie po paru latach (przyjamniej na jego czesc) odlozyc mozna.


                                    • prawda_we_mgle Re: nie oszukujmy sie. 17.06.20, 08:37
                                      obrotowy napisał:

                                      > i zazwyczaj dobrze mysleli. - jesli znalezli jakas normalna prace.

                                      Ale tacy patologiczni lenie to raczej żadnej roboty nie utrzymają, nawet podstawowej...

                                      > sam jestem takim "patologicznym leniem", to znaczy, ze nie lubie nadgodzin, dod
                                      > atkowych fuch itd...
                                      > - tylko 8 godzin pracy i do domu.

                                      Nieee, to akurat normalny stan. Pracoholizm jest dla mnie czymś dziwnym, a to że ktoś chce normalnie żyć pracując max 8 h dziennie - to dla mnie oczywista oczywistość.
                                      >
                                      > stwierdzam odpowiedzialnie: - przecietna placa w PL starcza na zycie i przezyci
                                      > e + drobne przyjemnosci
                                      > - ale na zalozenie rodziny i potem na wlasne mieszkanie sie z niej nie odlozy -
                                      > trzeba brac fuchy i dodatkowa robote.
                                      > za to z przecietnej placy na Zachodzie (8 godzin dziennie) na mieszkanie po par
                                      > u latach (przyjamniej na jego czesc) odlozyc mozna.

                                      Niestety to prawda. Ludzie sprzedają swój prywatny czas... pół biedy jak za zapewnienie godziwych warunków bytowych, ale niestety zazwyczaj za niepotrzebne tak naprawdę przedmioty/dobra.
                                      • gwen75 Re: nie oszukujmy sie. 17.06.20, 22:28
                                        prawda_we_mgle napisała:

                                        > pół biedy jak za zap
                                        > ewnienie godziwych warunków bytowych, ale niestety zazwyczaj za niepotrzebne ta
                                        > k naprawdę przedmioty/dobra.

                                        Dokładnie.
                                        • tzn.aga Re: nie oszukujmy sie. 18.06.20, 09:12
                                          Tylko, że to jest bardzo subiektywne.
                                          To co jeden uważa za godne warunki bytowe inni uważają za biedowanie, dla jednych niepotrzebne przedmioty/dobra dla innych są normą.
                                          Tera ludzie maja taaakie wymagania, że strach bierze jak się z kimś rozmawia.
    • samysliciel Re: wybory prezydenckie 14.06.20, 19:55
      Jest szansa na zmianę frontu na centralnym stołku, w ostatniej chwili zmienili nijaką Kidawę i może będzie niespodziewany koniec jak w ostatnich wyborach. Mnie nie pasuje żaden z głównych frontów, które w ostatnich latach był u koryta, ale na tę chwilę nie ma rzeczywistej alternatywy, tylko drobnica w różnych dziwnych barwach, komuniści z dodatkiem teletubisiów, chłopstwo które na scenie marginalnie znajduje się już chyba tylko z przyzwyczajenia (brak poparcia kościoła zapewne kluczowy) czy narodowościowcy wymieszani bardziej od bigosu, niestety.
      Na tę chwilę może się okazać, że podział stołków między dwie frakcje będzie najlepszy, bo jak pokazała niedawna historia, kto bierze wszytko, później na wszytko sobie pozwala.
    • obrotowy bzdety... 16.06.20, 14:59
      kasowskabarbara napisała:
      > Moim zdaniem z pośród całej tej braży najlepsza jest wróżka Agnieszka,


      bzdety. a moim zdaniem - wrozby - to zabobony.

      czlowiek powinien polegac na wlasnych mozliwosciach i trzezwej ocenie otaczajacej go rzeczywistosci

      - a nie na wrozeniu z fusow.
      • stasi1 Re: wybory prezydenckie 17.06.20, 21:00
        Nie oglądam TVPiS od 4.5 roku. Prawie bez wyjątków. Swoją drogą czemu prywatne telewizje też nie robią takiej debaty? Oczywiście nie ze wszystkimi kandydatami tylko z tymi z największą szansą na wygrną. W środku blok reklamowy i zarobili by na tym
        • gwen75 Re: wybory prezydenckie 17.06.20, 22:24
          stasi1 napisał:

          > Swoją drogą czemu prywatne telewizje też nie robią takiej debaty?

          Tu chodziło o to, aby przełamać jednostronny przekaz TVP i dotrzeć do ludzi, którzy oglądają tylko tę stację.
            • marcepanka313 Re: wybory prezydenckie 18.06.20, 08:48
              Większość ludzi ma poglądy ugruntowane.
              Jaka to debata, kiedy zagadnienia są wcześniej zapodane, gdzie sztab myśli o jak najbardziej korzystnych sformułowaniach. To tylko świadczy o umiejętności przekazu i zaprezentowania się.
              Gdyby tak dziennikarze byli z różnych stacji, sympatyzujący z różnymi frakcjami to może wtedy byłoby prawdziwej.
              A gdyby tak między zagadnieniami standardowymi zadać pytania zupełnie od czapy, czy po prostu pytania niespodzianki niezwiązane z polityką. Taka krótka piłka....
              A tak sobie pomarzyłam.... smile
              • stasi1 Re: wybory prezydenckie 20.06.20, 09:16
                Jednym słowem to dziennikarze TVP są najlepsi. Zadają pytanie Rafałowi o dżem! Wątpie czy ktoś kto wymyśla jakie mogą paść pytania do niego wpadł na takie.
                Inna sprawa aby wygrać wybory trzeba dojść do nie przekonanych. Ci którzy oglądają tylko TVP na pewno nie zagłosują na Rafała nawet gdyby Duda zjadł język na pytaniu którą nogą dzisiaj wstał
                • marcepanka313 Re: wybory prezydenckie 20.06.20, 09:51
                  stasi1 napisał:

                  > Jednym słowem to dziennikarze TVP są najlepsi. Zadają pytanie Rafałowi o dżem!
                  > Wątpie czy ktoś kto wymyśla jakie mogą paść pytania do niego wpadł na takie.
                  > Inna sprawa aby wygrać wybory trzeba dojść do nieprzekonanych. Ci którzy ogl
                  > ądają tylko TVP na pewno nie zagłosują na Rafała nawet gdyby Duda zjadł język n
                  > a pytaniu którą nogą dzisiaj wstał

                  Dlatego mówię, że ludzie mają z reguły poglądy ugruntowane i bez względu na wynik debaty nie zmieni to decyzji o głosowaniu.
                  Myślę tylko, że urozmaicone pytania z różnych dziedzin i od różnych dziennikarzy, na które kandydat nie miałby "gotowca" mogłoby podnieść oglądalność i pokazać kandydata w zupełnie innym świetle,co podniosłoby oglądalność a przy tym ukazałoby intelekt, błyskotliwość czy zimną krew pytanego.

                  • obrotowy tak, ale.... 20.06.20, 16:27
                    marcepanka313 napisała:
                    > Dlatego mówię, że ludzie mają z reguły poglądy ugruntowane i bez względu na wyn
                    > ik debaty nie zmieni to decyzji o głosowaniu.


                    tak - 80 %. ma poglady ugruntowane.

                    te debaty sa dla 20 % niezdecydowanych - ktorzy decyzje podejmuja w ostatnim momencie.
                    • marcepanka313 Re: tak, ale.... 20.06.20, 17:18
                      obrotowy napisał:

                      >
                      > te debaty sa dla 20 % niezdecydowanych - ktorzy decyzje podejmuja w ostatnim mo
                      > mencie.

                      Z którch na wybory pójdzie ile procent?
                      Bo nawet Ci zdeklarowani nie zawsze pójdą....
                      • obrotowy dobrzi, rozumiem... 21.06.20, 07:14
                        marcepanka313 napisała:
                        > Z którch na wybory pójdzie ile procent?
                        > Bo nawet Ci zdeklarowani nie zawsze pójdą....


                        wnioski: - debaty przedwyborcze niczego (zazwyczaj) nie zmieniaja.

                        ale musza sie odbyc - gdyz tego wymagaja idealy demokratycznych wyborow.
                  • stasi1 Re: wybory prezydenckie 21.06.20, 10:27
                    Ale oglądalność była pewnie wysoka! Pewnie najwięcej widzów w tym tygodniu jednak tą debatę oglądało(ja nie). Z tego względu zastanawiam się czemu telewizje prywatne tego nie robią. To nadal wychodzi że jednak dżem był najlepszym pytaniem przed tymi wyborami. Ciekawe czemu nikt nie zadaje pytania w temacie raportu Macierewicza. Co sądzą o tym raporcie? Czy nikt go nie zauważy czy będzie służył tylko do grilowania Antka
        • dolores2222 Re: wybory prezydenckie 20.06.20, 17:36
          A masz kogoś znajomego, kto przechorował?
          Bo ja mam.
          I nie była to bułka z masłem. Kobieta przed 50, żadnych tzw. towarzyszących, a przez tydzień totalnie odleciała, zero kontaktu. A jak już do siebie trochę doszła, to dalej ma kaszel, że pół kamienicy w nocy słyszy.
          Witek, to nie jest taka tam sobie grypa, uwierz mi. Szczęściarze ci, co przechodzą bezobjawowo. Ale tego nigdy nie wiesz.
          • kevinjohnmalcolm Re: wybory prezydenckie 21.06.20, 10:52
            dolores2222 napisała:

            > A masz kogoś znajomego, kto przechorował?
            > Bo ja mam.

            Ja też znam kilka osób.
            Niektóre nie miały praktycznie żadnych objawów, o obecności wirusa dowiedziały się z testów. Inne trochę pokasłały, ot takie zaziębienie. Spoko. Niestety kilka innych osób ciężko to przeszło. Gość około 50, wysportowany, zdrowy, wylądował na 2 tygodnie pod respiratorem, ledwo przeżył. Wirus dokonał takich zniszczeń, że nie wiadomo czy kiedykolwiek wróci do pełnej sprawności. Niestety jedna trzydziestoparolatka nie pokonała wirusa, zmarła kilka tygodni temu. Taka fajna wesoła z niej była dziewczyna...

            Jak słyszę głosy że "wirus to ściema", "wirusa nie ma", to nóż mi się w kieszeni otwiera. Wystarczy porozmawiać z dowolnym lekarzem, który miał do czynienia z pacjentami zarażonymi tym świństwem, żeby wiedzieć że to nie przelewki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka