Dodaj do ulubionych

O psach i podłych praktykach schronisk

24.06.20, 21:44
"Z badań brytyjskich wynika, że za ośmioma na dziesięć przypadków oddania psa [do schroniska] stoi właśnie niemożność poradzenia sobie z jego agresywnym zachowaniem."

W Polsce schroniska wciskają ludziom do adopcji psy, które ze względu na swoją agresję powinny być uśpione. Ciekawy artykuł na ten temat jest w "Polityce". Jako przykład przytaczana jest historia psa, który pogryzł swoje dwie kolejne właścicielki w twarz. W drugim przypadku pies wyrwał kobiecie część powieki. Oko ledwo uratowano, ale kobieta na nie nie widzi i oko pozostanie nieruchome. Pies ponownie został wystawiony do adopcji. Opis mówi, że pies "jest cudownym przyjacielem, witającym Cię pięknym, szerokim uśmiechem, cieszącym się na Twój widok jak szczeniaczek (...)"
Polecam lekturę dla wszystkich forumowych, psich talibów.
Obserwuj wątek
    • marisella Re: O psach i podłych praktykach schronisk 24.06.20, 23:45
      silencjariusz napisał:

      > Jako przykład przytaczana jest historia psa, który pogryzł swoje dwie kolejne wła
      > ścicielki w twarz.

      Zdaniem schroniska to jednak nieco inaczej to wyglądało:
      www.facebook.com/DDD.psie.adopcje/photos/a.1105696709470221/3274371972602673/
      Ja znam przykłady odwrotne - gdy schronisko nie chciało pokazywać psów, bo były oznaczone jako nieadopcyjne. A gdy wskutek powodzi do kogoś trafiły na przymusowy tymczas (nie było już gdzie ewakuować systemowo), okazały się cudownymi stworami i finalnie wyadoptowane żyły jeszcze kilka lat szczęśliwie w nowych domach, pokochane przez nowych właścicieli.

      Zresztą "schroniska" to też szeroki temat i nie każde jest takie samo, nie da się generalizować. Porównaj na przykład Radysy do Palucha...
      Niestety niektóre schroniska są schroniskami tylko z nazwy.
        • marisella Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 12:45
          silencjariusz napisał:

          > No cóż, też bym się bronił w taki sposób jak robi to schronisko.wink

          Wiesz, w ten sposób można próbować ośmieszać każdą linię obrony, niezależnie od tego, czy ktoś jest winny czy nie. Ja, gdy sprawa wypłynęła, widziałam na profilu tej babeczki faktycznie zdjęcia z obściskiwanym psem, więc jeśli miała info, a rozumiem że są na to pisemne dowody, że tak nie powinna robić z tym akurat psem, to sprawa jest dość jasna.

          Prawdę mówiąc, mnie się w schronie nigdy nie zdarzyło, żeby ktoś podawał informacje na moją niekorzyść - zawsze najwyżej w drugą stronę, że jest gorzej (lub może być gorzej) niż rzeczywiście jest (czy to zdrowotnie, czy behawioralnie).

          A inną sprawą jest, że ludziom się często wydaje, że zwierze to zabawka i są je w stanie poukładać od linijki pod siebie, żeby spełniało ich oczekiwania. A to nie zawsze jest możliwe, bo nie każdy pies czy kot będzie kochał przytulanie, długie spacery, intensywne zabawy czy cokolwiek innego tak naprawdę. Tak jak i ludzie.
          Myślę, że kto miał w życiu więcej zwierząt, ten doskonale wie, że każde jedno to zupełnie inny charakter.
          Naginanie zwierzaków pod siebie udaje się dokładnie tak samo, jak naginanie pod siebie ludzi - to znaczy nie udaje się wcale i prędzej czy później musi się skończyć kiepsko.


          > Sprawa zdaje
          > się jest w sądzie, więc pewnie wcześniej czy później dowiemy się kto zawinił.

          Nie wiedziałam o tym, ale to dobrze. Nie żebym wierzyła w to, że wyroki są zawsze sprawiedliwe, ale myślę, że przynajmniej dowody obu stron będą wyciągnięte.
          A wiesz kto wniósł pozew? Ta aktorka czy schronisko? W sensie: o co toczy się proces?
          • silencjariusz Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 20:32
            Co do obściskiwania sierścia. W gazecie piszą, że przed adopcją na fejsie (nie precyzują czy schroniska, ale kontekst wskazuje, że schroniska): "Na licznych plenerowych zdjęciach wrzuconych na Facebooka siedział pies w typie labradora, z czerwoną chustką na szyi i z wyrazem pyska, który ludzie biorą za uśmiech. Wtulał się w swoją opiekunkę, obejmowany przez nią i głaskany, lizał ją po policzku."
            I dalej: "Nim go zabrała do domu (poszkodowana znaczy, dla wyjaśnienia dodam) wystąpili jeszcze razem w filmie zachęcającym do przygarniania psów ze schronisk. Przed kamerą teraz ona głaskała i przytulała Logana (...).

            Więc Marysiu ja to widzę tak. Kiedy przytulanie psa przez pracowników schroniska i przez poszkodowaną było w interesie schroniska (oszukańcza prezentacja psa, reklama schroniska przez modelkę) to wszystko było ok. Dopiero po wypadku zaatakowano poszkodowaną, że przytulała psa. Jak dla mnie jest to wyjątkowo obrzydliwe działanie schroniska.
            Piszą, że to może być pierwszy pozew o pogryzienie przez adopcyjnego psa. Czyli chyba jeszcze sprawa nie jest w sądzie.
    • witrood Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 06:05
      Przejeżdżając tydzień temu przez okolice Horyńca-Zdroju (Roztocze) zauważyłem wybiegającą z lasu grupę psów maści różnej, ale większość wyglądała na rasowe. Nie szczekały, miały obroże. Zastanowiło mnie to, ale dopiero po czasie kapnąłem się, że najprawdopodobniej do lasu zostały wyrzucone. Pewnie dalszej odległości (Rzeszowa? Lublina?), żeby nie mogły wrócić.
    • marcepanka313 Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 06:39
      To tylko dowodzi, że to ludzie są niewydolni(właściciele, schronisko) a nie zwierzęta.
      Jeśli rzeczywiście pies jest agresywny z jakiegoś powodu to w większości jest to wina człowieka.... (traktowanie, brak opieki, jakiejś dyscypliny).
      Chyba rzadko się zdarza, że zwierzę się rodzi z gruntu złe.
      • nerw_rdzeniowy Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 21:44
        >Jeśli rzeczywiście pies jest agresywny z jakiegoś powodu to w większości jest to wina człowieka.... (traktowanie, >brak opieki, jakiejś dyscypliny).
        Pies ma instynkt. Leśnicy pytani które zwierzęta w lesie są najbardziej niebezpieczne bez wahania odpowiadają: psy, które połączyły się w coś w rodzaju watahy. Pojedynczy milutki kundelek w grupie psów staje się myśliwym.
        Zwierze zawsze będzie zwierzęciem a niektórzy psi talibowie przypisują im cechy ludzkie.
        • marcepanka313 Re: O psach i podłych praktykach schronisk 25.06.20, 22:30
          nerw_rdzeniowy napisał(a):

          > >Jeśli rzeczywiście pies jest agresywny z jakiegoś powodu to w większości j
          > est to wina człowieka.... (traktowanie, >brak opieki, jakiejś dyscypliny).

          > Pies ma instynkt. Leśnicy pytani które zwierzęta w lesie są najbardziej niebezp
          > ieczne bez wahania odpowiadają: psy, które połączyły się w coś w rodzaju watahy
          > . Pojedynczy milutki kundelek w grupie psów staje się myśliwym.

          I to, że pies ma instynkt, każdy odpowiedzialny właściciel wie,więc siłą rzeczy za zachowanie psa odpowiada właściciel.
          W końcu "psu i chłopu się nie wierzy"....

          Obok instynktu ma charakter.
          Do niedawna miałam psa i nigdy nie brałam go do lasu z prostego powodu.... kleszcze, ewentualnie spotkanie z innym człowiekiem czy psem, byłoby powodem do udowadniania, że on tu rządzi, że nie da zrobić krzywdy osobom za które odpowiada. Nie dopuszczałam do kontaktu z kilkoma psami. Wiedziałam, że jest charakterny, że nie toleruje w pobliżu domu innych psów, broni swojego terytorium. Wiedziałam też, że jest posłuszny (wychowywanie od szczeniaka) co nie zwalniało mnie z uważności na pewne sytuacje. Nie lubił pewnych zachowań(po urazie ze szczenięctwa) , co sygnalizował!!!

          No ale faktem jest, że ja miałam wyjątkowo mądrego psa wielorasowego.


          > Zwierze zawsze będzie zwierzęciem a niektórzy psi talibowie przypisują im cechy
          > ludzkie.

          Uważam, że dobór słów jest niefortunny.
          Każde zwierzę może zrobić krzywdę,bo każde posiada instynkt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka