Dodaj do ulubionych

Piotr i Paweł

15.08.20, 14:05
Na samotnej wyspie jest dwóch ludzi. Piotrek i Paweł.
Piotrek uważa Pawła za złego człowieka.
Podobnie Paweł uważa, że Piotrek to zły człowiek.

Na swoją niechęć wobec drugiego nie mają żadnych konkretnych dowodów, ale tak czują i tak im się wydaje.

Pytanie: w czym tkwi zło?
Obserwuj wątek
    • letniaburza77 Re: Piotr i Paweł 15.08.20, 19:45
      gwen75 napisał:

      > Na samotnej wyspie jest dwóch ludzi. Piotrek i Paweł.
      > Piotrek uważa Pawła za złego człowieka.
      > Podobnie Paweł uważa, że Piotrek to zły człowiek.
      >
      > Na swoją niechęć wobec drugiego nie mają żadnych konkretnych dowodów, ale tak c
      > zują i tak im się wydaje.
      >
      > Pytanie: w czym tkwi zło?

      Ooo , to jak ja i ty .wink
        • obrotowy ha, ha... :) 15.08.20, 23:52
          searam napisał:
          > Zlo tkwi w braku kobiety dla kazdego z nich...


          ha, ha....

          brak "dobra" - niekoniecznie oznacza zlo...


          znalem szczesliwych mnichow - przynajmniej na takich wygladali...

          i sporo nieszczesliwych "mezusiow"...

          - chociaz , naturalnie , znalem tez sytuacje odwrotne...
        • prawda_we_mgle Re: Piotr i Paweł 16.08.20, 13:34
          searam napisał:

          > prawda_we_mgle napisała:
          >
          > > w braku tolerancji, w przekonaniu o złych intencjach drugiego.
          > Zlo tkwi w braku kobiety dla kazdego z nich...

          taa, bo znalezienie pary i uczepienie się jej to recepta na całe zło tego świata...wink ... jest mnóstwo wrednych osób, które mają udane związki... jakoś nie pomniejsza to ich wredoty wink
      • gwen75 Re: Piotr i Paweł 16.08.20, 20:26
        abc_meee napisała:

        > Dlaczego mowa o złu w tym pytaniu?

        Hehe, no właśnie, dlaczego? wink

        Odpowiedź: bo z subiektywnego przekonania, że inni są źli bierze się zło, czyli krzywdzenie innych.
        Innymi słowy: dobro jest mocno powiązane ze świadomym myśleniem o innych dobrze. Z przełamywaniem własnych irracjonalnych uprzedzeń i lęków.
        Wniosek: należy wkładać dużo wysiłku w przekonywanie siebie samego, że inni są dobrzy - właściwie tacy sami jak my. To musi być świadoma, celowa, ciężka praca nad sobą.

        Zazwyczaj ludzie z lekkością robią coś wręcz przeciwnego - uznają innych za złych. Często wręcz szukają rzekomych dowodów na to zło innych i się w demonizowaniu innych nakręcają.
          • gwen75 Re: Piotr i Paweł 20.08.20, 00:45
            abc_meee napisała:

            > czyli wg tego co piszesz nie byłoby zła, gdyby wszyscy widzieli dobro u innych?

            Nie chodzi o bezkrytyczne "widzenie tylko dobra u innych". Chodzi raczej o zadanie sobie trudu, aby spróbować zrozumieć kogoś, czyje zachowanie wydaje się "złe". Nie szufladkować bezrefleksyjnie: dobry/zły. Nie oceniać pochopnie. Nie łechtać swego ego poczuciem moralnej wyższości, że jest się "tym lepszym". Raczej próbować dojść do obiektywnej prawdy. Ale to wymaga trudu i wysiłku. W rezultacie może się okazać, że w sumie jesteśmy podobni do "tych złych", żywimy czasem te same negatywne emocje, czujemy podobnie, i niejednokrotnie mamy ochotę postąpić jak oni. Jedyna różnica może być jedynie w natężeniu tych negatywnych zjawisk. U nas mogą być one słabsze. Ale czy to już powód do tego, by się czuć lepszym od innych?
            Ktoś, kogo zachowanie zrozumiemy, mimo że jest ono naganne, wyda się nam bliższy, ludzki. Wtedy zniknie pojęcie "złego człowieka", a pojawi się problem, który można jakoś rozwiązać.

            (refleksje ogólne; nie odbierać osobiście)
            • abc_meee Re: Piotr i Paweł 20.08.20, 21:40
              nie odbieram osobiście. A Ty odbierasz?
              Odnośnie widzenia...
              Dużo elementów poruszonych..
              empatia, ego, uprzedzenia, lęki, ...itp.
              Myślenie o ludziach, że są dobrzy to wg mnie utopia.
              Każdy człowiek jest konstruktem wychowania, otoczenia, społeczności, inteligencji (cokolwiek to wink, umiejętności obserwacji, wreszcie świadomości. I wreszcie dalej wniosków z tego.
              Myślę, że wrzuciłeś wszystkie składniki do jednej potrawy.
              A smak, potrzebuje tylko kilku.
              Dla mnie zło istnieje. To mix genów/wychowania/otoczenia/braku świadomości.
              Jasne, fajnie widzieć w innych samo dobro.
              Tyle, że nikt nie lubi być jeleniem....
              Nespa? wink
              • dolores2222 Re: Piotr i Paweł 21.08.20, 16:31
                Mam taką znajomą koleżankę, która przez kilka ostatnich dni tak bardzo mi pomagała, zupełnie bezinteresownie, że sama się do siebie uśmiecham smile
                Nigdy nie byłyśmy jakimiś bliskimi znajomymi, nigdy też niczego od niej nie oczekiwałam ani nawet nie prosiłam o tę pomoc. Sama się zaangażowała. Moja reakcja? Najpierw zdziwienie, potem jeszcze większe zdziwienie, jakieś głupie zastanawianie się, czemu to robi, czy czegoś chce... Myślałam nad tym wczoraj. I doszłam do wniosku, że to myślenie wzięło się z wcześniejszych doświadczeń. Że jak ktoś coś dla ciebie robi, to pewnie czegoś oczekuje w zamian. Ale nie w tym przypadku. Ani ona ode mnie w niczym nie zależy, ani nawet ja w jej obszarze nie bardzo mogę jej pomóc. Ot, takie dobro w czystej postaci mnie spotkało smile
                Zapytałam ją wczoraj wprost, czemu poświęca mi tyle czasu. Odpowiedziała: bo cię lubię. I dzisiaj znowu mi pomogła dopiąć sprawę. Bez niej chyba bym nie wylazła z roboty do wieczora. Tak więc po 45 latach życia spotkało mnie nowe doświadczenie. I dalej się uśmiecham, jak o tym myślę smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka