Dodaj do ulubionych

nie/godzenie się

21.08.20, 22:21
zastanawiam się kiedy zgodzę się z rzeczywistością.. (czy zdążę wink
bo tak myślę, że większość życia to jakby nie godzenie się na rzeczywistość..
i pewnie stąd kopy i samotność. Ale nie chodzi o bycie ofiarą.. raczej o refleksję na temat faktów.
Ciągle mnie wkurza jakaś niesprawiedliwość, karierowicze, tacy hurra do przodu, których nigdy nie dogonię, tacy wyszczekani, wygadani (aż uszy bolą), tacy mądralińscy (teraz mi się tak wydaje, bo może mi się już gadać i myśleć (też) nie chce).
jeszcze jestem ciekawa muzyki. Ale coraz częściej cisza mi odpowiada. Hm.
Obserwuj wątek
    • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 22.08.20, 20:23
      Może polecę frazesami... ale jak nie możesz zmienić otoczenia, to musisz... zmienić swoje nastawienie...
      Pogodzić się z tym, czego nie możesz zmienić... nie walczyć już, odetchnąć...
      Powiem co ja robię, może Ci się przyda: unikam ludzi głośnych, bardzo towarzyskich, krzykliwych...
      \po wymianie kilku grzecznościowych frazesów wychodzę z pomieszczenia, w których ktoś "tokuje",
      - szybko przewijam "zle i smutne wiadomości" - wiem już, że ludzie bywają okrutni, bezmyślni... nie ma co sie faszerować takimi rzeczami - staram się odwracac myśli w stronę dobrych rzeczy, czytać o dobrych uczynkach, ludzkiej współpracy i aktach altruizmu - to mi pomaga, żeby nie myśleć że ktoś gdzieś zakatował kolejne dziecko czy psa...
      Co do niesprawiedliwości - ucinam te myśli, jeśli mogę to daję tej osobie do zrozumienia, że mam świadomość czyjejś xujozy, ale nie wchodzę w otwarte konflikty jeśli nie jestem zmuszona - raczej się odsuwam, dla swojego spokoju...
      Ogólnie chronię mój spokój wewnętrzny - nie podniecam się "newsami", nie podbijam sobie bębenka, jak ktoś w otoczeniu tworzy "dramę" - usuwam się...
      Jak mnie koleżanki w pracy wkurzają swoim ciągłym pierd...niem o głupotach - słuchawki w uszy... "jedna" z mojego pokoju czasem się zamyka i "podsypia", to wtedy sobie medytuję, z zamkniętymi oczami wizualizuję że jestem w jakimś pięknym miejscu (wtedy "druga" myśli że obie poszłyśmy w kimono i nic nie gada przez ten czas smile).
      Jak jestem psychicznie zmęczona ludźmi - to staram się po pracy mieć z nimi jak najmniej do czynienia - odtruć się. Na przykład teraz jestem na urlopie i mam taką potrzebę, że już 8 dzień z nikim nie zamieniłam słowa... (no tu piszę teraz - to trochę złamałam) - ale bardzo oczyszczające to jest i mi pomaga na ten rodzaj ludzko/medialnego szumu od którego mi już pękała głowa...
      też słucham dużo muzyki ale często też siedzę w ciszy - trzeba się odtruwać od ludzi i nie dać sobie odebrać spokoju wewnętrznego - wtedy łatwiej się pogodzić z rzeczywistością, przynajmniej mi wink
      • mavika_88 Re: nie/godzenie się 22.08.20, 23:16
        Gdzie jestes na urlopie? Czy ten urlop nie polega na zmianie miejsca a bardziej na odcicieciu sie od ludzi.
        Dzisiejszy zachod. Kurcze.... Nie chcialo mi sie nihdzie dzisiaj wychodzic. Pogoda zachecila. Popadao. Ochlodzilo sie. Nie lubie lata. Pogoda przydusza. Chcialam zaczac biegac. Tak regularniej. (od roku tak chce tongue_out i stac mnie tylko na pojedyncze podrywy). W tym tyg raz sie zerwalam. Zrobilam 2 km (do konca roku plan jest na 8 km) ciaglym biegiem przed samym pojsciem do pracy (na 14). W samo poludnie biegalam. Cieplo bylo. 25 stopni na pewno. Dlatego tak dla samego rozruszania sie. Tylko 2 km. Chybba 15 min mi zajelo. Zwlekalam wybiegniecie ale wiedzialam ze musze sie ruszyc. Ha. Trafilam na fajny moment. Wychodze sie przebiec a tu ktos mi mowi czesc big_grin patrze a tu ostatni Byly (2 lata zwiazku) idzie z kims za reke. Nie zagadal. Choc mi by to nie przeszkadzalo. Wyczulam ze On nie chcial. Pozniej napisal ze ta Jego pewnie by nie chciala. Z 2 miechy temu ja poznal. W sumie podobnie jak ja swojego. Z tego co mi o niej pkwiedzial to jest zupelnie inaczej. Ze duzo ich dzieli. Malo wspolnych zainteresowan. Ze nieraz bywa cisza. Cisza czasem dobra. Jednak gdy jest niezreczna to juz gorzej. Czasem pada u nich pytanie.... Co mi powiesz ciekawego big_grin hehe
        Kurcze..... Jakos tak...... Sil mi troche brak.... I spie duzo. Moze za duzo? Xhyba za duzo. Moze przez to taka zmeczona. Dusi mnie ta pogoda. Aaaa zdjecie z dzisiaj.
        • apersona Re: nie/godzenie się 23.08.20, 21:31
          mavika_88 napisała:

          > iec a tu ktos mi mowi czesc big_grin patrze a tu ostatni Byly (2 lata zwiazku) idzie
          > z kims za reke. Nie zagadal. Choc mi by to nie przeszkadzalo. Wyczulam ze On ni
          > e chcial. Pozniej napisal ze ta Jego pewnie by nie chciala. Z 2 miechy temu ja
          > poznal. W sumie podobnie jak ja swojego. Z tego co mi o niej pkwiedzial to je
          > st zupelnie inaczej. Ze duzo ich dzieli. Malo wspolnych zainteresowan. Ze niera
          > z bywa cisza. Cisza czasem dobra. Jednak gdy jest niezreczna to juz gorzej. Cza
          > sem pada u nich pytanie.... Co mi powiesz ciekawego big_grin hehe

          Po co on ci zdaje takie raporty? Źle mówi o obecnej żebyś poczuła się lepsza i żałowała waszego związku "takiego dobrego" w porównaniu?
      • stasi1 Re: nie/godzenie się 23.08.20, 10:05
        Może jednak nie powinnaś sie odcinać od tych ludzi? Skoro się od nich odcinasz to tym bardziej nie będziesz do nich pasowała. Nie będziesz wiedziała czym ludzie żyją
        • kevinjohnmalcolm Re: nie/godzenie się 23.08.20, 11:06
          Skoro do nich nie pasuje, to po co ma się męczyć? Lepiej żeby poświęciła czas i energię na ludzi, do których pasuje, a nie uparcie kopała się z koniem. Zdecydowanie lepsze dla zdrowia psychicznego.
          • dolores2222 Re: nie/godzenie się 23.08.20, 11:26
            Zdecydowanie lepsze.
            Kopałam się z końmi przez wiele lat. Byłam głupia jak ten osioł, co nie rozumie, że w wyścigu z ogierem nie ma szans. Ale ma za to inne zalety, których być może konik nie posiada wink
            • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 23.08.20, 22:18
              dolores2222 napisała:

              > Zdecydowanie lepsze.
              > Kopałam się z końmi przez wiele lat. Byłam głupia jak ten osioł, co nie rozumie
              > , że w wyścigu z ogierem nie ma szans. Ale ma za to inne zalety, których być mo
              > że konik nie posiada wink

              A tu obrazek dla Dolorki (bo ty mnie ziawse roziumiśwink)... ja dzisiaj tylko pismo obrazkowe tongue_out
          • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 23.08.20, 13:06
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Skoro do nich nie pasuje, to po co ma się męczyć? Lepiej żeby poświęciła czas
            > i energię na ludzi, do których pasuje, a nie uparcie kopała się z koniem. Zdec
            > ydowanie lepsze dla zdrowia psychicznego.

            To też nie jest takie proste, bo akurat ci ludzie, z którymi wiesz że byś się dobrze czuł - nie mają tego samego przekonania co do ciebie smile, nie mają czasu, nie mają siły, nie maja ochoty... tak to w życiu bywa - to bardzo rzadkie mieć wokół siebie ludzi, przy których oddychasz z ulgą... i odczuwać wzajemne dbanie o relację... I mówię tu ogólnie o stosunkach międzyludzkich, nie tylko natury romantycznej...
            To tak jak Kev nieraz pisał o tych pańciach w "jego" wieku... no człowiek nie może się tak straszliwie nagiąć, żeby czerpać przyjemność z bycia z kimkolwiek, te osoby muszą choć trochę do ciebie pasować... Jak tak diametralnie nie pasują - to wybierasz samotność.
        • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 23.08.20, 12:57
          stasi1 napisał:

          > Może jednak nie powinnaś sie odcinać od tych ludzi? Skoro się od nich odcinasz
          > to tym bardziej nie będziesz do nich pasowała.

          trudno mi to wytłumaczyć, ale robię wszystko, aby do nich nie pasować wink ... dla mnie to jedyny słuszny kierunek samorozwoju. Oczywiście, to może wiązać się z dużym poczuciem samotności, nie przesadzam z tą izolacją, czasem z nimi gadam o tych szmatkach, o problemach z facetami, jeśli widzę że potrzebują (się wygadać), lub ja też po prostu potrzebuję na luzie pogadać/posmiać się z głupot. Jednak nie pozwalam, aby ich podejście do życia (tak najkrócej - konsumpcjonizm) zdominowało mnie.


          >Nie będziesz wiedziała czym ludzie żyją

          O to się nie martwię, Ich małe-wielkie dramy z dupy wzięte, wlewają się wszystkimi porami skóry wink. Przez ich hałas ja nie mogę żyć tym, czym chciałabym.
          • gwen75 Re: nie/godzenie się 23.08.20, 21:29
            prawda_we_mgle napisała:

            > O to się nie martwię, Ich małe-wielkie dramy z dupy wzięte, wlewają się wszystk
            > imi porami skóry wink. Przez ich hałas ja nie mogę żyć tym, czym chciałabym.

            Gdyby tak znaleźć pracę, w której nie trzeba by było gadać na tematy, które człowieka totalnie nie interesują... wink
            Żeby nie widzieć tych intryg, podlizywania się, pogardy wobec innych, wymądrzania się, małostkowości...

            ... to by było pięknie wink
            • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 23.08.20, 22:10
              gwen75 napisał:

              > Gdyby tak znaleźć pracę, w której nie trzeba by było gadać na tematy, które czł
              > owieka totalnie nie interesują... wink
              > Żeby nie widzieć tych intryg, podlizywania się, pogardy wobec innych, wymądrzan
              > ia się, małostkowości..
              > ... to by było pięknie wink

              Tak... rozumisz... smile
              • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 23.08.20, 23:10
                flirting.shadow napisał:

                > Kierowca autobusu, latarnik, operator dźwigu... Wymieniać dalej?

                To nie tak... Kierowca autobusu ma bardzo ciężko... mnóstwo ludzi wylewa na niego swoje frustracje... w pracy dogadywanie zmian z kolegami/dyspozytorami, gorsze kursy... zawsze sa minusy,...
                Operator dźwigu tak samo - długo jest sam na górze, to prawda, ale jest pomiędzy młotem i kowadłem (znałam jednego): jest traktowany jak "elita" wśród roboli, ale nie wchodzi w skład kierownictwa... wynik jest taki, że zarówno inni pracownicy, jak i kierownictwo go unika, bo żadna z grup nie czuje, że on jest "ich"... ten dźwigowy mówił, że to najbardziej samotny zawód na świecie...
                latarnik - samotnosć... Jak cię nie gryzą ludzie, to samotność - jak się nie obrócisz dupa z tyłu wink
            • kevinjohnmalcolm Re: nie/godzenie się 24.08.20, 00:50
              gwen75 napisał:

              > Gdyby tak znaleźć pracę, w której nie trzeba by było gadać na tematy,
              > które człowieka totalnie nie interesują... wink
              > Żeby nie widzieć tych intryg, podlizywania się, pogardy wobec innych,
              > wymądrzania się, małostkowości...


              Wystarczy pracować zdalnie. Spokój, cisza, nie trzeba na nikogo patrzeć, z nikim rozmawiać.
              Albo trafić do firmy w której pracują wyłącznie ludzie na poziomie i praca ta ma charakter indywidualny. W mojej firmie nawet gdy pracowaliśmy na miejscu, nie było mowy o żadnym z wymienionych zjawisk - sami faceci, każdy robił swoje i nikt się nie interesował życiem innych. Konkret!
              • prawda_we_mgle Re: nie/godzenie się 24.08.20, 07:07
                U mnie się niestety nie chcą zgodzic na pracę zdalną, a spokojnie mogłabym! bo głównie poprawiam w trybie rejestracji dokumenty w wordzie, excelu i power poincie i przesyłam dalej! Inni już sobie drukują i tylko od czasu do czasu musiałabym się pojawić, żeby pozatwierdzać papierową wersję!
                No jeszcze udostępniam dokumentację w Intranecie - ale to mam normalnie zdalny dostęp w trybie administratota i spoko mogę umieszczać skany z domu! Co innego ci, co przyjmują wnioski od rolników,a co innego my - pracownicy nie mający bezpośredniej obsługi... Kurde, ale te wieśniaki na górze z nadania partyjnego nigdy tego nie zrozumieją... Jeśli nie chcę odchodzić - jestem skazana na siedzenie tam sad
                Moim zdaniem tak małe rozpowszechnienie pracy zdalnej w Pl to kwestia mentalności, a nie trybu pracy uncertain
              • dolores2222 Re: nie/godzenie się 24.08.20, 13:22
                Właśnie na Nieśmiałkach pisałam, jak mi brakuje zdalnej sad
                Nie mam na nią szans sad
                Czeka mnie kilka zebrań, omówienie projektów i pytania o problemy z dupy suspicious
                Masakra.
                Zebranie z godzinnego robi się trzygodzinne suspicious

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka