Dodaj do ulubionych

szybko przeciąć wrzoda :/

12.09.20, 16:10
Jak wiecie pewnie, dość często chodzę na koncerty... muzyka na żywo sprawia mi ogromną frajdę.
Kiedy poznaję nowego faceta, staram się jak najszybciej dowiedzieć, z kim mam do czynienia, żeby się nie wkręcać w uczucie, które nie rokuje... robię "test Anki" (imię zmieniłam)...
Anka to moja koleżanka, trochę młodsza, trochę ładniejsza, bardzo kontaktowa, bardzo lubiąca otaczać się mężczyznami i po prostu ich oczarowywać...
Żeby zobaczyć, jak bardzo facet jest mną na serio zainteresowany, zabieram go na koncert, wraz z Anką i jej chłopakiem. Jej chłopak się szybko ulatnia, bo dużo pracuje, a my zazwyczaj zostajemy we troje... no i się zaczyna, w Ankę wstępuje demon pt. "musze go oczarować" (nigdy nie ma skrupułów, że ten facet przyszedł ze mną, bo zazwyczaj mówię jej że to kolega i że nie jest dla mnie ważny).
No i patrzę, czy koleś się wkręca, czy nie... już trzykrotnie mi się zdarzyło, że facet tak się wkręcił w nią, że ledwo zauważyli, że ja wychodzę... Oczywiście niedługo (najwyżej w ciągu kilku dni) facet dzwoni, przeprasza że głupio wyszło, że Anka nie jest do potraktowania na poważnie i chce się ze mną spotykać... ale dla mnie jest już SPALONY... oczywiście wprost informuję, że nie zdał... wink. Jeden klął, jeden się popłakał (obaj przyznali, że zje...ali, trzeci od wczoraj, na razie się nie odezwał) - ale ja już nie miałam do nich serca, żeby to kontynuować, pomimo wszystko.

Oczywiście, patrząc jak się do siebie mizdrzą, jest mi przykro - ale ja zawsze uważam, że lepiej szybko "przeciąć wrzoda", niż potem cierpieć, kiedy już się zaangażuję.

Wczoraj też się to stało. Jestem trochę rozbita, bo facet był naprawdę "dla mnie" - chyba żałuję, że ich poznałam...

Jak myślicie, popełniam błąd tym testem? Czy Waszym zdaniem to głupota, czy odwaga?
Jak dla mnie odwaga - biorę na klatę prawdę o sobie, o nim (i o niej) - ale to boli, to rozczarowanie...
Obserwuj wątek
        • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:24
          witrood napisał:

          > A te chłopy testowane to swoją drogą też jakieś melepety. Ja bym ani nie płakał
          > ani nie klął, tylko brzydko mówiąc się wkurwił. Na Ciebie. wink

          Za co? Za to że poznałam go z moją przyjaciółką?
          Gadasz bzdury.
          Ty nie obserwujesz swoich "potencjalnych" w różnych sytuacjach?
          • witrood Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:30
            Trzeba jeszcze było umówić się w kawiarni i mamę posadzić w kącie... Nie, nigdy nie stosowałem podobnych zagrywek. Dla mnie to poziom przedszkola. Jak coś miało wyjść, wychodziło naturalnie. A poza tym, chyba coś za szybko tych chłopów poddajesz obróbce. Sama jeszcze dobrze nie poznasz, a już muszą stawiać czoła prowokacjom. wink
            • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:40
              witrood napisał:

              > A poza tym, chyba coś za szybko tych chłopów p
              > oddajesz obróbce. Sama jeszcze dobrze nie poznasz, a już muszą stawiać czoła pr
              > owokacjom. wink

              Aha. Bo spędzenie wieczoru we czwórkę z moimi znajomymi to taaaka prowokacja i "poddawanie obróbce" wink... Rozumiem, że jak ty kogoś poznajesz, to dopóki się nie zakocha, spotykacie się w piwnicy?
              zastanów się co piszesz, naprawdę, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jak ze mną przyszedł na koncert, to i ze mną wyjść...tongue_out
                  • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:55
                    witrood napisał:

                    > Osobiście, jak bym został kiedykolwiek poddany czemuś podobnemu, to jedyna odpo
                    > wiedź brzmiałaby "Vaya con Dios". wink

                    Jeszcze raz powtarzam, że tam nie ma żadnego spisku, poza wypuszczeniem gościa po prostu do warunków środowiskowych sprzyjających zmianie "obiektu westchnień".
                • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:58
                  witrood napisał:

                  > No to po co w ogóle pytasz, jak i tak wiesz lepiej? Oczekujesz tylko potwierdze
                  > nia, że dobrze robisz?

                  nie , raczej chodziło mi o to, czy wolicie nie wiedzieć i się łudzić (unikać sytuacji z cyklu "okazja czyni złodzieja" - wiele kobiet unika i strzeże swojego misia jak cerber)... czy wolicie wiedzieć i nie unikacie sytuacji, w których tą wiedzę nabędziecie...
        • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:27
          witrood napisał:

          > A te chłopy testowane to swoją drogą też jakieś melepety. Ja bym ani nie płakał
          > ani nie klął, tylko brzydko mówiąc się wkurwił. Na Ciebie. wink


          Aha, to jak kogoś poznaję, to powinnam z nim siedzieć w domu, broń bosze wychodzić do ludzi, żeby nie narażać bidulki na różne pokusy w postaci innych kobiet...
          oj, witia...
          • dolores2222 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 19:52
            Bunciu, ale pomyśl tak logicznie....
            Moja mama mawiała, że jak chłop ma zdradzić, to i przez dziurę w płocie da radę.
            Tu nie chodzi o samo szukanie okazji, ale o to, że to TY tę okazję prowokujesz.
            Po co?
            Po co ci takie numery?
            Sprawdzanie na gwarancji? Jeszcze w sklepie?
            Chyba o to Witkowi chodziło...
            • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 20:11
              Ja rozumiem Wasz punkt widzenia, ale zrozumcie mój: jeśli ma takie tendencje, chcę wiedzieć wcześniej niż później... mam będąc z nim nie spotykać się ze znajomymi, ze strachu?? unikać spotkań z Anką, żeby się przypadkiem nie poznali? jak długo?

              Naprawdę, istnieją tacy, jakiego szukam: przyszedł ze mną, trochę rozmawialiśmy we troje (w przerwach koncertu i po), ale był bardzo uważny, gdy milkłam, a ona za dużo mówiła, zwracał się do mnie, wciągał mnie do rozmowy, a po koncercie powiedział jej tylko cześć i wyszedł ze mną. Tacy istnieją i takiego szukam. Zachował się po prostu z klasą, pokazał mi że wie że na świecie istnieją piękniejsze i młodsze kobiety, ale on jest tu ze mną i dla mnie (!)

              Ale macie rację w tym, że pozwalam się jej świadomie ranić, to jest nieco masochistyczne... po prostu tego nie widziałam, uważałam że jeśli moja koleżanka jest zbyt "otwarta", facet powinien udźwignąć tą sytuację.
                • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 21:06
                  dolores2222 napisała:

                  > To ja już się zgubiłam...
                  > Takiego szukałaś i znalazłaś?
                  > To gdzie on jest, skoro piszesz, że ten test miał miejsce dopiero co i facet si
                  > ę nie odzywa?
                  > No nie rozumiem...

                  Na przestrzeni ostatnich trzech lat (po moim rozwodzie) pięć razy zdarzyło mi się zabrać "moje młode znajomości" i Ankę z chłopakiem - razem na koncert... no grupą się spotkaliśmy...
                  Trzy razy facet z którym przyszłam okazał jej "zbytnie" zainteresowanie, dwa razy facet zachował się jak trzeba, ale nie wyszedł nam związek z innych pwoodów...
                  Tera chyba jasno smile big_grin
                    • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 21:32
                      dolores2222 napisała:

                      > W sumie dwa na pięć to niezły wynik...
                      > Jak na facetów tongue_out big_grin

                      Taak, ale tego wczorajszego taaak mi żal! Pluję sobie w brodę, że ją zaprosiłam, bo pierwotnie mieliśmy iść we dwoje! On taki ciepły grubasek, mięciutki, no jak mnie objął to się rozpłynęłam...
                      Powinnam go stamtąd, od niej, zabrać siłą, ale tego nie zrobiłam, tylko się pożegnałam sad... liczyłam, że powie że idzie ze mną, bardzo liczyłam. ale został sad
                        • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 22:15
                          dolores2222 napisała:

                          > Siłą to można co najwyżej próbować parasol w d... rozłożyć suspicious
                          > A liczyć to na siebie jedynie można...

                          No siłą, w sensie, że pod jakimkolwiek pretekstem, nie wiem, powiedzieć, że źle się czuję, omdleć, poprosić żeby mnie odwiózł do domu... zrobić jakąś szopkę, byle tylko oderwać go od niej, zanim będzie za późno...
                          No ale to nie w moim stylu, nic nie zrobiłam, moje ja stało tylko z opuszczonymi rękami i patrzyło, jak on odpływa z mojego portu... sad
                          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 22:17
                            prawda_we_mgle napisała:

                            > No ale to nie w moim stylu, nic nie zrobiłam, moje ja stało tylko z opuszczonym
                            > i rękami i patrzyło, jak on odpływa z mojego portu... sad

                            I płynie na mieliznę, o którą i tak się rozbije... wszystko w imię jego "wolnej woli" tongue_out
        • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 17:52
          witrood napisał:

          > Ja bym ani nie płakał ani nie klął, tylko brzydko mówiąc się wkurwił. Na Ciebie. wink

          Pewnie, że być się wkurwił. Ale ja bym już miała wiedzę, jak to z nami jest naprawdę. siedząc z tobą w domu takiej wiedzy nie zdobędę.
    • szarlotka_ja Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 18:22
      Strasznie słabe i szczerze mówiąc żenujące.
      Twoja koleżanka robi z gościa idiotę i dobrze się przy tym bawi. Ja bym kogoś takiego skreśliła z listy znajomych. No ale w sumie ona robi to za twoim przyzwoleniem i za twoją akceptacją...
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 18:37
        szarlotka_ja napisała:

        > Strasznie słabe i szczerze mówiąc żenujące.
        > Twoja koleżanka robi z gościa idiotę i dobrze się przy tym bawi. Ja bym kogoś t
        > akiego skreśliła z listy znajomych. No ale w sumie ona robi to za twoim przyzwo
        > leniem i za twoją akceptacją...

        Właśnie się zastanawiałam też nad tym, że ona nie jest lojalna wobec mnie... zaspokaja swoją próżność, ja się nie przyznaję, że mnie boli, ale chyba musiała widzieć, że jak gadają jakby świata naokoło nie było - w końcu ja dosyć nagle wychodzę... oczywiście żegnam się jak gdyby nigdy nic, ale musi widzieć że jestem zdenerwowana... pyta potem czy wszystko ok, a ja mówię że ok bo się nie przyznam, że mi przykro...
        Wczoraj już poprosiłam w toalecie, aby nas zostawiła... i teraz uświadamiam sobie, że powiedziała "ok", ale tego nie zrobiła... znowu odczekała aż ja wyjdę pierwsza. Nie wiem co robili dalej bo żadne się nie odzywa, ja też nie.
        Dostałam od witka zjebkę, ale to właśnie dla mnie jest najbardziej gorzka pigułka... jednak gdybym takich sytuacji unikała, to tak jakbym pozwoliła, by rządził mną strach przed prawdą....
        • dolores2222 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 19:21
          Rzadko zgadzam się z Szarlotką.
          Zazwyczaj mamy zupełnie inne podejście do różnych spraw, ale tym razem.... no cóż, słabe to jest, Bunciu...
          Wypowiem się na temat koleżanki może tylko...
          Przykro mi to mówić, ale taka koleżanka byłaby dla mnie skreślona na dobre. Ona doskonale orientuje się w sytuacji.... możesz powtarzać, że wszystko ok, ale baby czują takie rzeczy. Na bank. Ona bawi się w najlepsze twoim kosztem. Przesuwa granice świadomie. Miała wyjść, a nie wyszła. To modliszka. Typowy wampir energetyczny. Ty, taka biegła w te klocki, a pozwalasz sobie na takie traktowanie??? No sorry, ale mnie się to w głowie nie mieści. Kopa w dupę na rozpęd bym dała. Na więcej nie zasługuje.
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 19:49
            silencjariusz napisał:

            > Nie ma szczerości w tym co piszesz. Ta nielojalność psiapsiółki jest właśnie ty
            > m, co sprawia, że się z nią spotykasz. Chcesz, by była nielojalna i tego od nie
            > j oczekujesz.

            W mojej głowie to inaczej wygląda: ja sobie nie zdawałam sprawy z nielojalności, ona mnie utrzymywała w świadomości, że nie robi nic złego, że ona przecież tylko rozmawia... Byłam tu trochę naiwna po prostu, bo chciałam wierzyć, że to wina faceta, a ona to przyjaciółka, nie dopuszczałam myśli, że celowo, dla zabawy może chcieć mi go odebrać. ale zaczynam widzieć sprawy w innym świetle, po wczorajszym, kiedy nie odpuściła pomimo że rozmawiałyśmy...
              • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 21:37
                szarlotka_ja napisała:

                > Przecież to jasne jak słońce, że facet zawsze będzie się gapił na piękniejsze c
                > ycki. Po co to testować?

                Akurat cycki to ja mam lepsze, znacznie! wink
                Ale to nie chodzi że facet się gapi czy nie gapi, tylko że przychodzi ze mną, a zostaje z inną... no może powinnam jakoś go zabrać od niej, zapytać, czy mnie odprowadzi (ale ja nigdy nie byłam dobra w takie klocki, bo nie nauczyłam się zabiegać o faceta) - ale ujęłam się honorem i nie zrobiłam tego... siedziałam obok nich, ona cały czas nawijała, on nie spuszczał z niej wzroku, a ja czułam, że stałam się przeźroczysta... baaardzo xujowe uczucie, to uciekłam. Zawsze uciekam zamiast walczyć o kogoś. Czy walka o faceta jest poniżej godności? Ja tak czuję.
                  • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 21:46
                    szarlotka_ja napisała:

                    > Walka o faceta? big_grin
                    > Przecież ty go już na wstępie sprzedałaś/przegrałaś/oddałaś etc.

                    Za bardzo w niego wierzyłam, że MNIE chce...
                    Ja nie uważam facetów za bezwolne osobniki, myślące mniejszą główką. Mają wolną wolę i świadomie dokonują wyborów (wiem - niepoprawny optymizm wink)...
                    Jak mogę oddać coś, co do mnie nie należy? wink
                • gwen75 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 23:20
                  prawda_we_mgle napisała:

                  > Czy walka o faceta jest poniżej godności? Ja tak czuję.

                  A same chcecie, aby faceci walczyli o was.
                  No tak, to pewnie bardzo łechta kobiecą próżność wink

                  Uważam, że cokolwiek, co służy podbiciu ego, ma niewiele wspólnego z miłością (tfu, jak ja nie lubię wielkich słów! wink)
                  • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 21:57
                    nie o taka walkę chodzi... chodzi o walkę-zniżanie się do tych wszystkich podchodów, żeby przyciągnąć uwagę faceta... wiesz, jestem z kolesiem na koncercie, widzę że bardziej zainteresowany moją koleżanką... mogę rozpiąć kolejny guzik w koszuli... mogę niby to niechcący siedząc obok niego zetknąć się z nim udem, zaglądać w oczy, dotykać jego ręki, zdjąć mu paproszek z brody, mówiąc coś niby z zaangażowaniem dotknąć jego kolana... wyciągnąć na bok na intymną rozmowę, wreszcie niby to spontanicznie "wejść w ślinę" - jak to zrobiła moja koleżanka... trochę żyję na tym świecie i znam cały ten repertuar (dzięki któremu kolesie "wychodzą" z tą, a nie z inną) - ale go świadomie nie stosuję. Nie chodzi o to, że jestem księżniczką, która czeka na zdobycie. Nie, po prostu z własnego wyboru nie stosuję manipulacji. Musi wystarczyć mój osobisty urok i szczerość/autentyczność, albo ktoś to doceni, albo nie.
                    A propos, koleś teraz na fb pisze smutne posty o marnowaniu swoich szans w życiu i puszcza smutne piosenki (z wydźwiękiem: jestem beznadziejny, niech mnie ktoś dobije...big_grin) i serduszkuje mi wszystko jak leci... hehe, chyba dotarło, że popełnił błąd....
    • tzn.aga Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 12.09.20, 20:30
      Trochę to słabe.
      Jeśli koleżanka wiedziałaby o twoim teście i robiła to świadomie to... byłoby to jeszcze słabsze.
      Nie jestem zwolenniczką testowania aczkolwiek bywa, że ktoś obleje, zawali w jakiejś sytuacji, ale nigdy jej nie aranżuję z premedytacją.
      Chcesz się szybko dowiedzieć czy warto ale czy warto?
      Tym sposobem zanim gość się przywiąże emocjonalnie już spali.
      Test nie jest miarodajny bo jest za wcześnie.
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 12:18
        stasi1 napisał:

        > Może nie umawiaj się z facetami którzy chodzą na koncerty, a na koncert tylko z
        > Anką i jej chłopakiem

        Ona i tak nie lubi takiej muzyki, tylko chodzi tam, żeby facetów poznawać (zwłaszcza moich ;P).
        Będę na koncerty chodzić z kolegami, a z nią ewentualnie spotkania na wino-jedzenie... Albo wcale, bo taki mam już uraz, że przynajmniej na jakiś czas mam dość jej towarzystwa.
    • ga77-77 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 11:51
      Głupio robisz. Taki test można przeprowadzać po jakimś czasie bycia razem. Na starcie facet nie jest z Tobą zbytnio związany (tym bardziej jeśli nawet Ance przedstawiasz go jako kolegę; samo to świadczy o tym,że i Ty na tym etapie nie traktujesz tego poważnie). Jeśli się czegoś oczekuje, to trzeba coś najpierw dać (i nie chodzi mi o pójście do łóżka). Taki test można przeprowadzić dla przetestowania WIĘZI,a w tym momencie żadnej więzi nie ma. Innymi słowy: sama się prosisz o kłopoty.
    • margott_2 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 12:18
      Przeprowadzanie takich testów to nawet mnie nie przyszło do głowy a ja jak tylko zobaczę najmniejsze znaki, że nie jestem zdecydowanie chciana to zwijam żagle. Po co Ci to? Sama sobie robisz kuku. Tak jakby jakiś schemat odrzucenia z dzieciństwa potrzebował zmaterializowania się.
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 12:26
        margott_2 napisała:

        > Przeprowadzanie takich testów to nawet mnie nie przyszło do głowy a ja jak tylk
        > o zobaczę najmniejsze znaki, że nie jestem zdecydowanie chciana to zwijam żagle
        > . Po co Ci to? Sama sobie robisz kuku. Tak jakby jakiś schemat odrzucenia z dzi
        > eciństwa potrzebował zmaterializowania się.

        No właśnie, a jak sprawdzić czy jesteś bardzo chciana, czy tylko trochę? Iść z nim do ludzi i zobaczyć jak się zachowuje... Siedząc z nim w domu z filmem i popcornem tego nie wychwycisz...

        Ze schematem odrzucenia może coś być, jak najbardziej, tyle że ja naprawdę za każdym razem mam nadzieję, że scenariusz będzie in plus dla mnie... nie pewność (bo jestem realistką na swój temat, wbrew temu co napisał mortek), ale NADZIEJĘ.
        • margott_2 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 12:38
          Mam zupełnie inaczej. Zanim przedstawię faceta otoczeniu to wolałabym, żeby tak z rok nikt nic nie wiedział. Oczywiście nigdy to się nie udaje, ale gdyby było to możliwe, to tak by było. Rozmawiam z nim godzinami, słucham jego historii i tego co do mnie mówi, patrzę jak reaguje na moje żarty. Niestety życie i tak wciągnie, ale ja wolałabym, żeby się nie wydało.
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 13:02
            margott_2 napisała:

            > Mam zupełnie inaczej. Zanim przedstawię faceta otoczeniu to wolałabym, żeby tak
            > z rok nikt nic nie wiedział. Oczywiście nigdy to się nie udaje, ale gdyby było
            > to możliwe, to tak by było.

            Na początku miałam iść z nim na ten koncert tylko we dwoje... cholerka, że mnie podkusiło żeby tamtych też wziąć... chyba byłam rzeczywiście za pewna, że ja i on bardzo jesteśmy "dla siebie"... Kurde, zacznę robić podobnie, bo tym swoim hurra-optymizmem za dużo tracę tongue_out
            Z drugiej strony, zawsze wierzę, że los szykuje dla mnie coś fajnego!... jeśli ten się wykruszył, to najpewniej znaczy, że za następnym rogiem czeka na mnie jeszcze wspanialszy! smile (ale ten był taaaki mięciutki... uncertain ... dobra! nie myśleć już! patrzeć do przodu! big_grin
        • dolores2222 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 13:00
          Nie chciałam tego napisać, ale Margott jak zwykle celnie i krótko.
          Tak samo pomyślałam, że to schemat odrzucenia.
          Przerobiłam to na terapii.
          Matka mnie biła, nie zaznałam tej bezinteresownej matczynej miłości tylko z powodu, że jestem jej dzieckiem i nic nie muszę... Im bardziej się starałam, tym wydawało mi się, że ona mnie bardziej odrzuca.
          I wzorzec ten zaowocował w dorosłym życiu. Kiedy wchodziłam w jakąś relację, z tyłu głowy miałam, że muszę się bardzo starać... bardziej... jeszcze bardziej, bo jak on przejrzy na oczy i zobaczy, jaka jestem w istocie, to mnie zostawi. A jak wiadomo, facet to zdobywca i te moje starania przynosiły skutek odwrotny. Teraz już wiem, co robiłam nie tak i skąd się to brało. Co nie znaczy, że wiem, że jakby mi się zdarzył jakiś sensowny facet, to zachowam się inaczej. Bo nie wierzę sobie na tyle, żeby mieć pewność. Przemyśl głęboko tę myśl Margott, bo to mi się wydaje bardzo podobne do moich problemów.
    • samysliciel Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 17:48
      Tytuł i treść wątku takie prowokacyjne, by podgrzać emocje, podziałać na wyobraźnię.
      Dla mnie to jednak sztuka dla sztuki, nie przepadam za testami w warunkach laboratoryjnych, wg mnie mogą się okazać niewiarygodne no i niemoralne, jednak. Życie naturalnie wystawia na próby, w odpowiednim czasie.
      Jeśli jednak po takich próbach czujesz się lepiej, lub chociaż mądrzejsza to jest jakiś pozytyw, no i sens.

      Ps.
      dla mnie test Anki nie do przejścia
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 18:11
        samysliciel napisał:

        > Ps.
        > dla mnie test Anki nie do przejścia

        O, to ciekawe... chcesz powiedzieć, że poznajesz kogoś, polubiliście się, podobacie się sobie, jest chemia - i jak tylko ta osoba poznaje cię z nowym modelem - przesiadasz się bez wahania??
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 18:39
        poza tym to nie żaden test w warunkach laboratoryjnych... wyjście ze znajomymi to jak najbardziej naturalne warunki... Można tego unikać przez jakiś czas, tylko... po jakiego grzyba? żeby się przekonać, ze jestem dla typa tylko trampoliną, jak już np, będę zakochana? wink
        • samysliciel Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:12
          czym innym jest spontaniczne spotkanie w większym gronie, czym innym ustawka, nie wspomnę że ta koleżanka, po tym jak ją przedstawiłaś, wygląda jak "stworzona" do takich działań specjalnych, no i zastanawia że koleżankę stawiasz w złym świetle (zimna, pornole itp.), ja tam generalnie staram się źle o innych nie wypowiadać, poza tym mawiają - z kim się zadajesz, takim się stajesz... także ten.
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:25
            samysliciel napisał:

            > czym innym jest spontaniczne spotkanie w większym gronie, czym innym ustawka, n
            > ie wspomnę że ta koleżanka, po tym jak ją przedstawiłaś, wygląda jak "stworzona
            > " do takich działań specjalnych, no i zastanawia że koleżankę stawiasz w złym ś
            > wietle (zimna, pornole itp.), ja tam generalnie staram się źle o innych nie wyp
            > owiadać, poza tym mawiają - z kim się zadajesz, takim się stajesz... także ten.

            starałam się pokazać wam plastycznie typ człowieka... przecież nigdy jej nie poznacie, tu jest jakby się mówiło o kimś nieistniejącym, nie przesadzaj.
            O "stanie się" podobną nie muszę się obawiać - jestem już dojrzałą, w pełni ukształtowaną kobietą wink. Poza tym ja się z nią widuję raz na dwa miesiące, mamy sporadyczny kontakt, nie ma zagrożenia wink
            • samysliciel Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 20:19
              prawda_we_mgle napisała:

              > O "stanie się" podobną nie muszę się obawiać - jestem już dojrzałą, w pełni uks
              > ztałtowaną kobietą wink.

              - Jaki kształt ma kobieta?
              - zmienny kształt

              Poza tym ja się z nią widuję raz na dwa miesiące, mamy sporadyczny kontakt, nie ma zagrożenia wink

              Sporadyczny kontakt, raz na dwa miesiące, podczas wspólnej "randki", nie ma zagrożenie, by się sparować z facetem, chłodna koleżanka rozpala wyobraźnie absztyfikanta...
              • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 20:28
                samysliciel napisał:

                > Sporadyczny kontakt, raz na dwa miesiące, podczas wspólnej "randki", nie ma zag
                > rożenie, by się sparować z facetem, chłodna koleżanka rozpala wyobraźnie abszty
                > fikanta...

                tak tak, panie psycholog... też już zakumałam, że coś we mnie... mnie torpeduje tongue_out wink
                Ehh, te demony dzieciństwa... big_grin
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 18:50
        kevinjohnmalcolm napisał:

        > Swoją drogą bardzo jestem ciekawy, czy taka Anka zadziałałaby na mnie, czy wzru
        > szyłbym ramionami.   http://emots.yetihehe.com/3/diabelek.gif

        przyślę ci zdjęcie - ciekawa jestem smile
        faceci uważają że jest niezłą "szprychą"... moim zdaniem ma zimną urodę... nie ma w niej ciepła takiego "domowego", wygląda jak laska z pornosów, a jej chłopak zawsze jak się spotkamy mówi do mnie "..., jaka ty jesteś ciepła..." (czuję, ze mu tego ciepła brakuje w ance).
            • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:18
              samysliciel napisał:

              > skoro dobry i go szkoda, to czemu nie pomożesz chłopinie? wink

              wierz mi, chłopak bardzo dużo do mnie pisał... wyczuł, że lubimy podobne rzeczy, a ona nie ma ochoty spełniać jego potrzeb fizycznych... Wielokrotnie mu powtarzałam, żeby przestał, bo chcę być lojalna wobec anki i ostatecznie skończyło się na tym, że powiedziałam, ze jeszcze raz do mnie napisze - i mówię Ance. Przestał.
              ... Nigdy bym tego nie zrobiła koleżance, żadnej, nawet jej. Mam bardzo twarde zasady - nigdy rozmyślnie nie krzywdzę, nawet wrogów.
        • kevinjohnmalcolm Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:04
          prawda_we_mgle napisała:
          > faceci uważają że jest niezłą "szprychą"

          Jeżeli chodzi o stronę wizualną, to zdecydowanie wzruszyłbym ramionami (jak wiesz mam kompletnie inny gust niż większość facetów). Bardziej jednak byłem ciekawy strony towarzyskiej, czy dałaby radę mnie zbajerować.
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:12
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > prawda_we_mgle napisała:
            > > faceci uważają że jest niezłą "szprychą"
            >
            > Jeżeli chodzi o stronę wizualną, to zdecydowanie wzruszyłbym ramionami (jak wie
            > sz mam kompletnie inny gust niż większość facetów). Bardziej jednak byłem ciek
            > awy strony towarzyskiej, czy dałaby radę mnie zbajerować.

            Kev, jak wreszcie zawitasz do wawy to chętnie, specjalnie dla Ciebie, powtórzę procedurę i sobie popatrzę ...
            Zobaczymy, jak sobie poradzi wink big_grin
            Ale obiecaj, że bez względu na wynik jej starań - zrobisz to dla mnie i utrzemy jej nosa - wyjdziesz ze mną wink smile
      • samysliciel Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 19:39
        prawda_we_mgle napisała:

        > szarlotka, czy przewidujesz jakąś nagrodę za rozkręcenie forum?? wink

        materialistka, materialistka!

        > Po raz kolejny odsłoniłam miękkie podbrzusze... i forum ożyło wink big_grin

        to też napisałem wcześniej że prowokacja, wstydź się!
      • ga77-77 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 07:07
        prawda_we_mgle napisała:

        > szarlotka, czy przewidujesz jakąś nagrodę za rozkręcenie forum?? wink
        > Po raz kolejny odsłoniłam miękkie podbrzusze... i forum ożyło wink big_grin

        Może w nagrodę malutki, kilkudniowy banik na forum za prowokację żerującą na pomocnych i łatwowiernych? wink
        • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 09:34
          ga77-77 napisał(a):

          > Może w nagrodę malutki, kilkudniowy banik na forum za prowokację żerującą na po
          > mocnych i łatwowiernych? wink

          A ty nie znasz znaczenia zwrotu "odsłonić miękkie podbrzusze?"
          To nie znaczy że to była wymyślona prowokacja, tylko prawdziwa sytuacja, zwierzenie się ze słabości, wiedząc, że mało kto będzie próbował cię zrozumieć, a spora część wykorzysta okazję, żeby ci dokopać.

          Jaką więc ma się z tego korzyść? zderzenie się ze swoim "demonem odrzucenia" (uświadomienie sobie) plus spojrzenie na sprawę z boku (np. racjonalizowałam zachowanie koleżanki, nie dopuszczałam do siebie myśli, że mnie krzywdzi swoim postępowaniem).
    • samysliciel Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 13.09.20, 20:54
      prawda_we_mgle 12.09.20, 17:05

      > Powielam wątek z SłS - bo tam pewnie się mało zadzieje, a tu lepiej się rozwijają takie tematy...
      > Może panowie się wypowiedzą, co sądzą...

      tymczasem na tę chwilę SŁS - DNiS 94:15
      czy to się nazywa kobieca intuicja?
    • mavika_88 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 08:32
      Kiedy spotkanie forumowe? big_grin
      Ech.... Znowu sie ladowalam w inny sposob niz za pomoca snu (zaraz beda pouczenia big_grin ostatnio akurat bardzo ladnie sypiam po ok 7 godz. Jednak ostatnie 3 dni.... Hmmm 5 godz snu? Kolejnego dnia kolo 4 nad ranem zasnelam bo..... Czulam sie jak za pierwszym razem. Jakbym pierwszy raz zasypiala obok faceta. (gdy zasypiam z kims nowym to zawsze tak mam. Hehe nie zapomne naszej pierwszej nocy gdy sie okazalo ze oboje tak mamy. Ani na 5 min oka nie zmruzylismy wtedy w maju) a dzisiejszej nocy? Nie spalam bo.... Nie moglam, nie chcialam zamykac oczu, chcialam czuc ze jest obok, chcialam zlapac za reke, chcialam sie wtulic (nigdy tak nie mialam...) No i uruchomilo mi sie szczescie, myslenie o tym co teraz i o przyszlosci. Gdy mysle o szczesliwej przyszlosci (ze jednak moge byc szczesliwa to ciezko ze snem). Zamiast spac to sie patrzylam jak spi, jak sni. Nad ranem dobrze sie patrzylo. Dzisiejszej nocy max spalam z godz i to na raty big_grin moze dlatego tak ciezko bylo zasnac bo miesiac przerwy. Czasem dobrze jest zatesknic.... (jednak potrafie..) dobrze jest czuc. Aaaa zeby nie bylo..... Niespanie nie oznaczalo ze bylo malo grzecznie. Wlasnie bylo grzecznie big_grin moze wlasnie dlatego tez nie moglam zasnac tongue_out czlowiek byl taki ech..... Rozpalony? No okrutnie goraco bylo. Normalnie zar wydostawal sie ledzwiami. Zabawne ake tez tak mial big_grin tez na plecach czul to cieplo. Nic mi dzisiaj w nocy nie pasowalo. Zadna pozycja gdy probowalam zasnac. Dobrze ze przynajmniej On cos pospal. Odprowadzony (nie lubie sie zegnac w mieszkaniu, lepiej w samochodzie, duzo lepiej. Wiedzial ze to zrobie big_grin juz mnie zna. Mimo ze nic praktycznie nie spalam to sie ubralam i wyszlam. Ech..... Ja sie ciagle ucze uczucia.... Mialam wrazenie ze juz wszystko poczulam, ze nie mozna bardziej.... On sie oddala. Ja sie oddalam w sen..... Jeszcze pare miesiecy temu nie chcialam otwuerac oczu. To sprawialo mi najwieksza "przyjemnosc" - zamkniecie oczu. Teraz bywa ze nie chce ich zamknac... Spokojnie. Odespie. Uspokoje swoje trzewia. Chyba sen tez jest potrzebny tongue_out na pewno. Wiem to. No to.... 3 i pol godz snu. Teraz zasne. Teraz obecnosc juz nie bedzie mnie pobudzac. Przyjdz do mnie..... Morfeuszu smile
        • mavika_88 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 12:28
          Wiem wiem. Zauwazylam. Juz chwile nie czytalam forum ale przed zasnieviem (9:17 jeszcze bie spie. Nadal ciezko zasnac big_grin zeby bylo zabawnie. Jak sie polozylm do lozka to.... Zimno sie zrobilo.... A cala nic nie miglam wytrzymac takie cieplo. Na chwile ojrylam sie koldrra i dlugo nie wytezymalam. Zostalam sama w lozku gdy sie polozylam po i o sie cala zawinelam w kokon. Stopy zimne i dlonie sie zimne zrobily. Cos tam zasnelam tongue_out ze 2,3 godz bedzie tego snu. Mysle ze nie bedzie zle tego dnia w pracy. Wroce po 22 to juz normwlnie zasne. Kurde.. Dziwne to bylo bo przez jakies 3 dni bylam tak bardzo spragniona..... Ciagle chcialo mi sie pic tongue_out w nocy to kilka razy wstawalam. Dzien wczesniej to mnie rzeka chlapala. Tzn ja sie sama chlapalam od wiosel wink haha dzisiaj mam lekkie zakwasy. Tak wiec.... Spragniona..... To jak roslina ktora ma okres suszy. Zyje bo zyje. Trzyma sie dzielnie. Normalnie zielona. Nie Uschnieta. Jednak gdy dostanie wody..... Mocno sie zazieleni... Ozyje... Zakwitnie. Gdy juz ma kwiaty potrzebuje jeszcze wiecej wody. Tak sie czulam w ostatnich dniach. Czlowiek byl spragniony, gdy sie juz zaczerpnal lyka obecnosci drugiej osoby, tej wlasciwej osoby... Zywej wody big_grin spragniony pod wieloma wzgledami, grzecznie "musialo byc" taka kolej rzeczy, taka fazowosc. Dobrze ze kobieta nie musi byc grzeczna big_grin dobrze zekobieta zawsze mozesprawiac przyjemnosc. Hmmmm uwielbiam to... Sprawia mi ogromna przykemnoscgdy mozna ja sprawic druga osobe. Gluoie to... Ale moja empatia jest na takimpoziomie zeodczuwam orzyjemnosczjej dawania. Odczuwam to co druga osoba... Troche na innej plaszczyznie wink ale czuje cod niezwykle fajnego. Przyjemnosc drugiej osoby oprzechodzi na mnie. Noooo....lubie to smile Uwielbiam sie dzielic czyms dobrym. W pracy cos dobrego dostawala i co jakis czas chomikowalam. Szczegolnie te najlepsze big_grin zesie podziele.
          Dobra.... Pora wstawac. Koniec gledzenia tongue_out trzeba sie ogarnac do pracy. Aaaa spaghetii mi wyszlo pyszne smile 3 dzien bedzie jedzene (teraz juz jeden obiad)
          Widzialam Mgielko ze znowu zawod..... Dlatego zapytal kiedy spotkanie forumowe.
          Nie wiem czy wiesz ile jest forumowych par. W sumie ja sama niewiem. Sami sie przyznali na forum wiec moge po nickach. Facet, czy Lesio. Tedeef tez chyba poznal swoja Panie na forum(ma ktos z nim kontakt, co u Niego,). Sa tez inne pary, ktorych nie znam. Ale wiem ze jest takich dosc sporo. Iwiem ze spotkalo ich cos niezwykle fajnego. Bo trafili na siebie. sa nawet.... Dzieci forumowe. Do cholery spotkajcie sie i polaczcie, jak sugeruje to oto miejsce. Wirtualnie sue juz znacie, moze odnalezliscie a jeszcze o tym nie wiecie. 8 lat temu mialam mysli zeby sie wybrac na takie spotkanie forumowe alezbyt niesmiala jestem tongue_out wybrac sie bo na forum poczulam sie jak w domu albo raczej forum to byl moj drugi dom, a moze nawet pierwszy? Wstawac!! Obiad smile
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 13:28
            mavika_88 napisała:

            > Nie wiem czy wiesz ile jest forumowych par. ...Ale wiem ze jest takich dosc sporo. Iwiem ze spotkalo ich
            > cos niezwykle fajnego. Bo trafili na siebie. sa nawet.... Dzieci forumowe. Do c
            > holery spotkajcie sie i polaczcie, jak sugeruje to oto miejsce. Wirtualnie sue
            > juz znacie, moze odnalezliscie a jeszcze o tym nie wiecie. 8 lat temu mialam my
            > sli zeby sie wybrac na takie spotkanie forumowe alezbyt niesmiala jestem tongue_out

            Eh, jak to w życiu... ten, którego chcesz - nie chce ciebie... a ci, którzy chcą ciebie - tobie nie pasują... I tak to jest, sama wiesz, że znaleźć wzajemność, to jak wygrać na loterii smile
            • mavika_88 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 23:33
              Nawet jesli nie wierzysz to w koncu przyjdzie czas na wygrana. Co zabawniejsze.... Taki czas przychodzi w momencie gdy sie tego nie spodziewasz, malo tego... Gdy tego bardzo nie chcesz. Gdy nic nie robisz. Tak bylo w moim przypadku. Gdy zobaczylam ze facet moze byc Menda.... (dovrze ze wtedy tylko na 3 mies probowania sie skonczylo....) To po tym przypadku przestalam chciec jakiegokolwiek faceta. Ponoc tak ludzie mowia, ze to piekne uczucie i prawdziwe pojawi sie wowczas gdy sie tego nie spodzieasz, gdy nie zabiegasz to motyl sam usiadzie Ci na ramieniu. Tak dokladnie bylo w moim przypadku smile tak sobie dzisiaj pomyslalam..... Ze poniedzialki nie sa takie zle. To byl pierwszy poniedzialek od przeszlo 10miesiecy gdy "obudzilam sie" (nie spalam w nocy) obok drugiej osoby. Mile to bylo. Mile ze niedziela nie byla pozegnalna. Hehe malo snu a w pracy wiecej zrobilam niz zwykle big_grintzn najwiecej. I spac sie nie chcialo. Dopiero teraz wychodzi zmeczenie. W koncu mozna bedzie zasnac....
    • agnes_gray Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 14.09.20, 18:10
      Jeśli Anka wie, że to test, to wydaje mi się, że jest to bardzo nie w porządku wobec testowanego kandydata.

      Jeśli Anka nie wie, że to test... Może faktycznie jest dobrą przyjaciółką dla Ciebie, ale ja nie mogłabym się przyjaźnić z osobą, która musi sobie podbudowywać poczucie własnej wartości podrywaniem każdych spodni, które się nawiną.
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 15.09.20, 08:40
        agnes_gray napisała:

        > Jeśli Anka wie, że to test, to wydaje mi się, że jest to bardzo nie w porządku
        > wobec testowanego kandydata.
        >
        > Jeśli Anka nie wie, że to test... Może faktycznie jest dobrą przyjaciółką dla C
        > iebie, ale ja nie mogłabym się przyjaźnić z osobą, która musi sobie podbudowywa
        > ć poczucie własnej wartości podrywaniem każdych spodni, które się nawiną.

        Nie wie, nie wie... ja nie jestem typem że "siedzę i knuję", tylko zbyt "brawurowo" podchodzę do potencjalnych lubych wink
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 22:23
        W żadnym razie nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie, od siedzenia razem przed telewizorem się nie poznamy... Już o tym pisałam. mam w sobie na tyle klasy, że choćby mi przedstawili chodzący ideał albo miłość mojego życia - nie zachowałabym się tak xujowo tego wieczoru. jest dużo innych możliwości, można jakoś potem nawiązać kontakt... nie spowodowałabym takiego dyskomfortu osoby, z którą przyszłam.

        Nie mam nic przeciwko sprawdzaniu się w różnych sytuacjach, nawzajem, na początku znajomości... im później dowiadujesz się, że ktoś jest prymitywem albo xujem - tym bardziej boli.
        • ga77-77 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 22:42
          prawda_we_mgle napisała:

          > W żadnym razie nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie, od siedzenia razem prze
          > d telewizorem się nie poznamy... Już o tym pisałam. mam w sobie na tyle klasy,
          > że choćby mi przedstawili chodzący ideał albo miłość mojego życia - nie zachowa
          > łabym się tak xujowo tego wieczoru. jest dużo innych możliwości, można jakoś po
          > tem nawiązać kontakt... nie spowodowałabym takiego dyskomfortu osoby, z którą p
          > rzyszłam.
          >
          > Nie mam nic przeciwko sprawdzaniu się w różnych sytuacjach, nawzajem, na począt
          > ku znajomości... im później dowiadujesz się, że ktoś jest prymitywem albo xujem
          > - tym bardziej boli.


          A może przed kolejnym testem spróbuj zagrać uczciwie, czyli niech Anka nawet go uwodzi, ale przedstaw go jej jako faceta z którym się spotykasz (a nie jako kolegę) i z którym DALEJ CHCIAŁABYŚ SIĘ SPOTYKAĆ. potem nawet możesz go z nią zostawić na trochę, ale to będzie już uczciwie rozegrane. Jeśli po takiej deklaracji z Twojej strony poleci na nią, to kop w d... totalnie zasłużony. Ale najpierw Ty także musisz zagrać fair.
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 23:06
            ga77-77 napisał(a):

            > A może przed kolejnym testem spróbuj zagrać uczciwie, czyli niech Anka nawet go
            > uwodzi, ale przedstaw go jej jako faceta z którym się spotykasz (a nie jako ko
            > legę) i z którym DALEJ CHCIAŁABYŚ SIĘ SPOTYKAĆ.

            Czasem to nawet nie było "spotykanie się", ale tak, masz rację... nie dawałam jej jasnego sygnału, że mi na nim zależy (trochę obracałam w żart, ale przecież takie rzeczy się czuje że robimy do siebie maślane oczy, nie wierzę, że nie widziała). Jednak za ostatnim razem już wprost poprosiłam ją, by nas zostawiła, na co ona zareagowała "jasne, spoko" - i nie zrobiła tego, tylko wręcz przeciwnie tongue_out... Skreśliłam ją już z listy (jak uważałam) bliskich koleżanek... wcześniej nie zdawałam sobie sprawy że ja się tu zupełnie nie liczę.
            • gwen75 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 01:43
              prawda_we_mgle napisała:

              > Jednak za ostatnim razem już wprost poprosiłam ją, by nas zostawiła, na
              > co ona zareagowała "jasne, spoko" - i nie zrobiła tego, tylko wręcz przeciwnie

              Ja się zastanawiam na jakiej podstawie mogłaś ją "wyprosić" ze spotkania? wink
              Byliście tam wszyscy razem. On oficjalnie został przedstawiony jako kolega. Wszyscy byliście tam na równych prawach. I Ty nagle dajesz koleżance sygnał, żeby sobie już poszła. Ja na jej miejscu bym stanął jak wryty. Dość niedyplomatyczna propozycja mówiąc oględnie.

              I mam jeszcze pewną interpretację całej sytuacji. Koleżanka jest po prostu bardzo towarzyska, bardzo otwarta, szybko łapie kontakt z ludźmi, jest bardzo rozmowna, lubi ludzi. I Ty jej tego wszystkiego zazdrościsz, uważasz się za gorszą od niej z tych dziedzinach. A demonizowanie jej to próba zinterpretowania całej sytuacji w ten sposób, by nie ucierpiało twoje ego wink

              Oczywiście - tak jak już pisałaś - być może ona bawiła się tą sytuacją i celowo próbowała kolegę oczarować pławiąc się we własnej wspaniałości wink
              • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 12:53
                gwen75 napisał:

                > Ja się zastanawiam na jakiej podstawie mogłaś ją "wyprosić" ze spotkania? wink
                > Byliście tam wszyscy razem. On oficjalnie został przedstawiony jako kolega. Wsz
                > yscy byliście tam na równych prawach. I Ty nagle dajesz koleżance sygnał, żeby
                > sobie już poszła. Ja na jej miejscu bym stanął jak wryty. Dość niedyplomatyczna
                > propozycja mówiąc oględnie.

                Niee, to w naszej relacji normalne. U nas nie ma takich "ą, ę w kontakcie" - nieraz podobne rzeczy miały miejsce W OBIE STRONY. To co piszesz to w bardziej formalnych relacjach.

                > I mam jeszcze pewną interpretację całej sytuacji. Koleżanka jest po pros
                > tu bardzo towarzyska, bardzo otwarta, szybko łapie kontakt z ludźmi, jest bardz
                > o rozmowna, lubi ludzi. I Ty jej tego wszystkiego zazdrościsz, uważasz się za g
                > orszą od niej z tych dziedzinach. A demonizowanie jej to próba zinterpretowania
                > całej sytuacji w ten sposób, by nie ucierpiało twoje ego wink
                > Oczywiście - tak jak już pisałaś - być może ona bawiła się tą sytuacją i celowo
                > próbowała kolegę oczarować pławiąc się we własnej wspaniałości wink

                No cóż mogę powiedzieć Gwen. Masz prawo do swoich interpretacji... pisząc na forum biorę na klatę to, że będą różne oceny, niekiedy trudne do przełknięciasmile. Nie jestem specjalnie przywiązana do budowania na forum swojego wizerunku "ach i och", często piszę o swoich słabościach, narażając się na lincz...
                Oczywiście, że przemyślałam także taką interpretację tamtych zdarzeń smile .
                Dla mnie najważniejsze jest nie to, aby utrzymać przed samą sobą fajny wizerunek, ale aby dociec prawdy na swój temat.
                Tak - moje ego ucierpiało.
                Nie - nie demonizuję jej.
                Trudno pogodzić się z tym, że baby dla siebie wzajemnie są takie wredne smile
            • ga77-77 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 09:54
              prawda_we_mgle napisała:


              > Czasem to nawet nie było "spotykanie się", ale tak, masz rację... nie dawałam j
              > ej jasnego sygnału, że mi na nim zależy (trochę obracałam w żart, ale przecież
              > takie rzeczy się czuje że robimy do siebie maślane oczy, nie wierzę, że nie wid
              > ziała). Jednak za ostatnim razem już wprost poprosiłam ją, by nas zostawiła, na
              > co ona zareagowała "jasne, spoko" - i nie zrobiła tego, tylko wręcz przeciwnie
              > tongue_out... Skreśliłam ją już z listy (jak uważałam) bliskich koleżanek... wcześniej
              > nie zdawałam sobie sprawy że ja się tu zupełnie nie liczę.

              Wiesz co, mam jeszcze jedną (może dość pokrętną, ale jak się zastanowić...) teorię. Jak często się spotykałyście? Może właśnie jej zależało na tych wspólnych wyjściach z Tobą (jej facet został przez nią zakwalifikowany jako nieszkodliwy dla takich wyjść, mimo stałości związku; zresztą bardzo możliwe, że ta cała gra była z jego przyzwoleniem i może po każdym takim wyjściu wspólnie się z tego śmiali).
              Ale ad rem: gdy po raz pierwszy wchodziłem tutaj (będąc w sytuacji niewesołej, ale nie tak wujowej jak dziś) moja (już prawie była) żona zakumplowała się z dziewczyną młodszą od siebie (różnica lat dwucyfrowa). Dziewczyna była imprezowa; do grupy, w której razem chodzili na rolki czy do pubów, należał także dawny bliski znajomy żony i kumpel (wcześniejszy) tej dziewczyny. I teraz najlepsze: ten ostatni kumpel chciał wrócić do swojej dziewczyny i w tym czasie wyłapałem rozmowę mojej żony z tą jej nową bliską koleżanką, że "jak tamten chłopak wróci do swojej dziewczyny, to wszystko się spieprzy, skończą się wspólne wypady itd.". Rozumiesz? Ona widziała w byłej (a być może ponownej) partnerce kumpla zagrożenie dla jej własnego życia towarzyskiego i chyba starała się przeciwdziałać ich ponownemu spiknięciu się. Być może tak samo jest z Anką: pasujesz jej jako singielka i ma obawy że jak sobie kogoś znajdziesz na stałe, to wspólne wypady się skończą, zajmiesz się swoim życiem uczuciowym i finito. Rozwala więc zagrożenie w zarodku smile
              • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 12:59
                ga77-77 napisał(a):

                >...Rozwala więc zagrożenie w zarodku smile

                Oczywiście, też tak może być... w całej sprawie jest jeszcze taki wątek, że chłopak tej mojej koleżanki ma brata, którego usilnie od dłuższego czasu próbują mi "wepchnąć" (tłumacząc, jak fajnie będziemy sobie żyć we czwórkę). Ja go nie chcę, bo on jest za młody (ja mam słabość do równolatków, no bródka musi już lekko siwieć smile)
                Szczerze mówiąc nie mam już siły rozkminiać dalej blasków i cieni tamtej sytuacji... Nie mamy kontaktu i pewnie już tak zostanie...
                • ga77-77 Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 14:51
                  prawda_we_mgle napisała:

                  > ga77-77 napisał(a):
                  >
                  > >...Rozwala więc zagrożenie w zarodku smile
                  >
                  > Oczywiście, też tak może być... w całej sprawie jest jeszcze taki wątek, że chł
                  > opak tej mojej koleżanki ma brata, którego usilnie od dłuższego czasu próbują m
                  > i "wepchnąć" (tłumacząc, jak fajnie będziemy sobie żyć we czwórkę). Ja go nie c
                  > hcę, bo on jest za młody (ja mam słabość do równolatków, no bródka musi już lek
                  > ko siwieć smile)
                  > Szczerze mówiąc nie mam już siły rozkminiać dalej blasków i cieni tamtej sytuac
                  > ji... Nie mamy kontaktu i pewnie już tak zostanie...

                  No to chyba sobie właśnie odpowiedziałaś dlaczego Anka Ci konsekwentnie rozwala randki. Rozwiązania masz tylko dwa:

                  1) Anka przyjmie do wiadomości, że jej plan zeswatania Ciebie i jej "prawie szwagra" nie wypali i że musi zaakceptować, że sama sobie wybierzesz faceta;
                  2) Anka nie przyjmie do wiadomości jak wyżej i wtedy musisz ją odstawić, przynajmniej do momentu stworzenia i umocnienia więzi z nowym.

                  Tak po podrapaniu się w głowę, to jest i trzecie wyjście: w kwestii spróbowania z młodszym powiesz "a w sumie czemu nie?" i przystaniesz na jej "ofertę".


                  • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 20.09.20, 16:42
                    ga77-77 napisał(a):

                    > Tak po podrapaniu się w głowę, to jest i trzecie wyjście: w kwestii spróbowani
                    > a z młodszym powiesz "a w sumie czemu nie?" i przystaniesz na jej "ofertę".

                    hihi smile no nie, fajnie się rozmawia bo słodki jest, ale to nie moja bajka smile
                    mnie ciągnie do "tatuśków" wink
      • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 22:30
        sowa.zagrodowa napisała:

        > Przeczytałam wszystko. I trochę mi zajmie dopasowanie Ciebie w ten dziwny schem
        > at...To już drugi "test", o którym piszesz, a mnie to się mocno rozmija z Twoim
        > zamiłowaniem do prostych rozwiązań i życia w zgodzie ze sobą...

        Mylisz się sówko. To się wpisuje w prostotę właśnie: Nie uciekasz od trudnych sytuacji (czyt. spotykasz się z ładną koleżanką, pomimo, że jest ładna wink) - żeby nie brnąć w coś, co nie ma racji bytu...
        Życie w zgodzie ze sobą polega też na tym, że zawsze próbujesz zrozumieć na czym stoisz, mieć jasny ogląd swojej sytuacji i na tej podstawie podejmować najlepsze dla ciebie decyzje.
        Jak szybko chcesz się dowiedzieć, że facet, w którego się angażujesz emocjonalnie - to babiarz? Ja najszybciej, jak to możliwe...
        • sowa.zagrodowa Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 22:44
          Przepraszam, ale mnie się to kojarzy z wyrachowaniem...Trudne sytuacje się zdarzają, same z siebie. Prowokowanie ich jest naginaniem rzeczywistości do własnych oczekiwań. Więc nie można mieć żalu do losu, że to nie nam sprzyja.
          A co do facetów, których chcesz lepiej poznać- nie ma szans, nawet po wielu latach big_grin
          • prawda_we_mgle Re: szybko przeciąć wrzoda :/ 19.09.20, 23:19
            sowa.zagrodowa napisała:

            > Prowokowanie ich jest naginaniem rzeczywistości do własnyc
            > h oczekiwań. Więc nie można mieć żalu do losu, że to nie nam sprzyja.

            Moim oczekiwaniem było - że zostanie przy mnie smile. Poznajesz nowego mężczyznę, i zwlekasz z zaproszeniem swojej koleżanki, bo przypominasz sobie, że ona jest młodsza i ładniejsza? Hmm... No ja brawurowo założyłam - że to nie będzie miało znaczenia, bo on chce mnie wink


            > A co do facetów, których chcesz lepiej poznać- nie ma szans, nawet po wielu lat
            > ach big_grin

            Nie do końca się zgodzę... Żyję już dość długo na tym świecie i typ "szlachetnego spoko faceta" od "typu babiarza" jestem w stanie odróżnić bardzo szybko... Jeden wieczór w "towarzystwie" wystarczy...
            Pamiętajmy też, że nie mówimy o młodych chłopakach, tylko o mężczyznach ok 40 - którzy są już ukształtowani pod względem osobowości... Tu już nic nie wytłumaczysz siankiem w głowie - jeśli pan jest w życiu na etapie "zaliczania" lub "kryzysu wieku średniego" - lepiej się zorientować, zanim oddasz mu serduszko wink

            To, co piszesz o wielu latach - to po prostu sytuacje życiowe, nieuniknione zmiany itd.
    • obrotowy Prawda, ktory Ty juz raz ? 20.09.20, 06:38
      bo miesiac mnie tu nie bylo, a Ty walkujesz ciagle temat ew. "przyszlych lubych.


      wychodzi na to, ze masz zdrovie na testowanie w czasach pandemii smile

      ja tam, gdy bylem w okresie "godowym" - to "zapoznalem" PIEC chetnych Panienek

      wzialem sobie kajet (zeszycik) - pozapisywalem ich zady i walety.

      i wybralem sobie te "jedna"

      - tez okazala sie byc "franca" - ale najmniejsza z nich

      i od trzech dekad czasu na poszukiwania nowach "ljubwi" - nie trace .

      • prawda_we_mgle Re: Prawda, ktory Ty juz raz ? 20.09.20, 13:07
        No widzisz, ja tak nie umiem. Mi serduszko musi zabić...
        Jest jeden, którego wzięłabym ze wszystkimi wadami, bo mnie ciągnie jak cholera... ale on mnie nie chce.
        A inni, chociaż, mają wiele plusów, pewnie więcej niż minusów - no nie porywają! big_grin
        No jak się nie obrócisz - d..pa z tyłu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka