Dodaj do ulubionych

przeszlość

18.09.20, 21:16
przeszłość dla nowych związków..
jakie ma znaczenie?
Obserwuj wątek
    • ga77-77 Re: przeszlość 18.09.20, 21:56
      abc_meee napisała:

      > przeszłość dla nowych związków..
      > jakie ma znaczenie?

      Ma znaczenie, jeśli nie potrafisz się całkowicie odciąć od poprzedniego związku. Jeśli będziesz tęsknić za poprzednim, to nawet podświadomie będziesz się starać ukształtować swój kolejny związek w podobny sposób, co nieraz może być strzałem samobójczym (zwłaszcza gdy nowa/nowy domyśli się, że starasz się zrobić z niego/niej jak najwierniejszą kopię ex/-a (bo będzie to znaczyć,że będąc w nowym związku mentalnie nie zakończyłaś/-eś starego).
      • abc_meee Re: przeszlość 19.09.20, 21:17
        tu bardziej zastanawiałam się nad opcją przeszłość, ogólnie dotyczącą człowieka. Czyli chodzi o dwie strony. Na potrzeby wątku, temat wcześniejszego związku zamknięty + przepracowany (to przepracowanie raczej istotne wink
        • witrood Re: przeszlość 19.09.20, 21:28
          Nie. Tylko nie zatajać istotnych rzeczy, jak np. pobyt w więzieniu, alkoholizm, narkomania, uzależnienie od hazardu, ponadnormatywne upodobania seksualne, długi, itd.
            • prawda_we_mgle Re: przeszlość 19.09.20, 23:28
              wykluczenie pato plus w pewnym sensie wyjaśnienie swojej np. nadwrażliwości na jakimś punkcie...
              Przykład: jeśli powiem, że w poprzednim związku okazało się, że facet miał drugą równoległą relację romantyczną którą mi przedstawiał jako "tylko przyjaciółkę"... i że pracuję nad sobą, ale mam nadszarpnięte to naturalne zaufanie... to powiem to po to, aby zrozumiał, że mogę z pewną podejrzliwością podchodzić do jego "przyjaciółek" - więc nie ma się co irytować, tylko utrzymywać te znajomości na tyle transpatentnie, żebym mogła odbudować zaufanie i wyciszyć się, że tu jest wszystko ok...
              • prawda_we_mgle Re: przeszlość 19.09.20, 23:31
                wszyscy w pewnym wieku jesteśmy po przejściach i uważam, że to jest całkiem ludzkie podejście, brać poprawkę na to, że partner może mieć jakies traumy... np. gościu, którego żona puściła w skarpetkach, nie będzie zbyt hojny... nie ma co oczekiwać, że będzie za wszystko płacił, tylko pokazać swoim zachowaniem, że nie chodzi ci o pieniądze, tylko on jest ważny...
          • stasi1 Re: przeszlość 22.09.20, 10:28
            Ale jak nie zataje pobytu w więzieniu to żadna sensowna kobieta nawet nie spróbuje się umówić. Chociaż mam znajomego co siedział ostatnio 1.5 roku za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu i przebiera sobie w kobietach. Dla ułatwienia ma kilka szram po różnych upadkach alkoholowych
    • kevinjohnmalcolm Re: przeszlość 19.09.20, 21:43
      Moim zdaniem poprzedni związek może mieć bardzo duży wpływ na kolejny. Nie bezpośrednio! Nawet jeżeli nowy związek jest czymś wyjątkowym i ani sekundy nie myślimy o poprzednim, to jesteśmy już innymi osobami, poprzedni związek nas zmienił, mamy inne spojrzenie na świat.
        • kevinjohnmalcolm Re: przeszlość 19.09.20, 22:42
          sowa.zagrodowa napisała:

          > jeśli nowy związek jest przysłowiowym uderzeniem pioruna,
          > to wszystkie poprzednie doświadczenia biorą w łeb smile

          A czy po tragicznie zakończonym związku możliwe jest w ogóle uderzenie pioruna?
          Wiele razy się zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że nawet gdybym spotkał najbardziej niesamowitą dziewczynę świata, to absolutnie nie doświadczyłbym nawet jednego procenta ekscytacji jaką przeżyłem poprzednio. Wtedy wierzyłem w ideały i "na zawsze", a teraz WIEM że nic z tego.
            • prawda_we_mgle Re: przeszlość 19.09.20, 23:33
              sowa.zagrodowa napisała:

              > Kevinku...Odrzuć wnioski, nie zastanawiaj się, nie analizuj, zapomnij o matemat
              > ycznym podejściu do życia. Kiedy uczucie Cię "trafi", to będziesz wiedział o cz
              > ym piszę.

              nie zgadzam się. uważam, że człowiek w pewnym wieku, zraniony - inaczej już podchodzi do wszystkiego. Jest znacznie ostrożniejszy w lokowaniu uczuć.
              • sowa.zagrodowa Re: przeszlość 27.09.20, 00:36
                prawda_we_mgle napisała:

                <Jest znacznie ostrożniejszy w lokowaniu uczuć.>

                Lokowanie brzmi prawie tak samo jak testowanie...
                Prawdziwe uczucia wymykają się każdej kontroli. Teoria swoją drogą, a w praktyce tak często powielamy własne "błędy". Cudzysłów jest zamierzony.
                Mgiełko, ja tę "niezgodność" widzę również w Twoich postach- stąd moje wcześniejsze pisanie.
                Chyba kopię się z koniem, ale raczej nie powinnam się dziwić, że moja wiara w nieprzewidywalność losu (poparta doświadczeniem) spotka się z negacją.
                Nauczyłam się jednego- mniej rozkminiać, po prostu czuć...
                I mniej o tym pisać wink


                • prawda_we_mgle Re: przeszlość 27.09.20, 01:09
                  sowa.zagrodowa napisała:

                  > Nauczyłam się jednego- mniej rozkminiać, po prostu czuć...
                  > I mniej o tym pisać wink

                  taak, rozdźwięk pomiędzy teorią i praktyką / rozumem i sercem zawsze był moją mocną stroną tongue_out smile
                  co zrobić, jak się potrzebuje przelać myśli... wink ... chyba że nie zanudzać forumowiczów swoimi rozkminami tylko pamiętnik zacząć pisać ;P
                  ale sama siebie tak ładnie w dupkę nie kopnę, jak wy... za dużo samoakceptacji big_grin
                  • sowa.zagrodowa Re: przeszlość 27.09.20, 01:18
                    prawda_we_mgle napisała:

                    ... chyba że nie zanudzać for
                    > umowiczów swoimi rozkminami tylko pamiętnik zacząć pisać ;P
                    > ale sama siebie tak ładnie w dupkę nie kopnę, jak wy... za dużo samoakceptacji
                    > big_grin

                    Nie, Mgiełko- to nie tak. Przecież wiesz, o co mi chodzi. Daj innym przyzwolenie na błędy...Może inne niż Twoje...
        • prawda_we_mgle Re: przeszlość 27.09.20, 01:13
          sowa.zagrodowa napisała:

          > Tak, w tym kontekście. Ale jeśli nowy związek jest przysłowiowym uderzeniem pio
          > runa, to wszystkie poprzednie doświadczenia biorą w łeb smile

          moim zdaniem tylko na początku... zawsze prędzej czy później wyłażą jakieś "demony poprzednich doświadczeń" spod łóżka, i wtedy trzeba dużo mądrości i dobrej woli - żeby pomimo trudności iść dalej.
      • abc_meee Re: przeszlość 19.09.20, 21:55
        Myślę, że każdy nowy związek, subiektywnie.. może być wyjątkowym.. smile A swoją drogą, tak, poprzedni związek ma wpływ na kolejny w tym sensie, że to kolejne doświadczenie, które ma wpływ na nas. I na naszą świadomość..Kwestia co z tym zrobimy..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka