Dodaj do ulubionych

Niby kolorowo...

03.10.20, 15:45
A uchodzi z niego zycie.... Wszyscy widza w nim piekno a nie wiedza co czuje w srodku a raczej czego juz nie czuje. Umiera sam w sobie. Juz nie czerpie zadnej energii z zewnatrz.
Czasem czuje sie jak ten lisc tongue_out a nawet czesto.
Samo poludnie.... A ja jeszcze w lozku, choc kudly mokre. Na dzisiaj mialam inny plan. Cos ogarnac. Do galerii sie orzejechac na sparcie i porobic potrzebne zakupy. Potrzebuje m. In spodni w gory (zawsze wjeansach). Poludnie... A ja w lozku. Nici z planow.
Czasem sie czuje jak ten lisc..... Bez zycia..... (szczegolnie jak sie wpada w stagnacje tongue_out)
Napisala mi smsa byla sasiadka czy nie chce z nia i z psiakiem do parku. Pozniej jeszcze zadzwonila. Nie chcialo mi sie wyrwac z kieleszy ale powiedzialam. Daj mi 10 min. I sie wyrwalam. Liscia znalazlam przy wyjsciu z parku. Przez caly czas jak chodzilysmy zadnych lisci nie widzialam. Skuoilam sie na rozmowie. Na byciu. Ale na wyjscie ten lisc az sie wyrywal, krzyczal by go zauwazyc.
Taki On.
Obserwuj wątek
    • prawda_we_mgle Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:01
      Fajny liściu wink
      Nie miej sobie za złe, że się byczysz, a miałaś inne plany... widać organizm potrzebował małego zatrzymania...
      Ja dziś to samo, miałam plany, a kiszę w domu, słucham muzyki, podśpiewuję sobie i ogólnie degrengolada... ale jaka potrzebna! smile
      W moim przypadku dobrze, że chociaż pies jest, to muszę te trzy razy dziennie wyleźć i połazić... Fajnie, że u Ciebie ta sąsiadka się objawiła wink
      Tak sobie myślę, że sami się czasem wpędzamy w poczucie winy za to, że nasz organizm zatrzymuje nasz "chomiczkowy kołowrotek"... I po co? Czy będziemy od tego poczucia szczęśliwsi?
      Depresja to silny sygnał, że żyjemy w jakimś zaprzeczeniu, że nie słuchamy naszych najgłębszych potrzeb (własnego ciała, psychiki)... Depresja = "deep rest"... - Organizm wymusza tylko to, co z uporem maniaka ignorujemy. Przypomina silnie o tym, co nie zniknęło przez "zamiecenie pod dywan umysłu", do podświadomości..
      Także luuuz... i miłego weekendowego czilałciku, Mavi smile smile
      youtu.be/bH6JiPM6nzg
      • mavika_88 Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:07
        Nie!! Wiem ze musze sie ruszyc zeby poczuc sie lepiej. Czilalcik to mam caly tydz. Przed praca caly tydzien do 13 sie byczylam. Dzisiaj mialo byc inaczej. Dlatego.... Wsiadam na rower i jade do galerii. Jak ja nie lubie zakupow big_grin
        Wiem jedno. Pomogla mi kawa ^^ i prince polo. Az 3 zakupilam big_grin w moim przypadku aluzy mi dzialanie. Sluzy mi ruch. Choc.... Tak ciezko sie ruszyc z miejsca sad czasem trzeba sie zmusic smile
        • mavika_88 Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:19
          Przed wyjsciem wpierdzielilam drugie big_grin w promocji w zabce bylo tongue_out 3 rozne kolory wzielam. Zolty niebieski i zielony. Zostal sie tylko zielony. Smak mnie naszedl na slodkie a zebra i tak mocno zarysowane big_grin czemu mi wszystko idzie w uda tongue_out plecak ubrany, nerka 3 na pasie i.... Nie chce mi sie tongue_out ale ruszamy... Wiem ze dobrze mi to zrobi. Wiem.
          • mavika_88 Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:30
            Ja pierdziu... Ale mnie ktos rozbawil big_grin dobreeee. Az na swiezo zareaguje na glos z zewnatrz. Ide po rower. Odpinam i jakis koles do mnie z tekstem... "widac ze Pani duzo jezdzi na rowerze". Sobie mysle... O co mu chodzi. Ja duzo na rowerze? Ja po 2 latach wsiadlam na rower. Sobie mysle..... Ze rower zniszczony wysluzony? Pokrowiec z siodelka sciagalam wiec pomyslalam ze przez niego ale zapytalam. Czemu? A On... "Fajna figura" big_grin zeby nie bylo to Mlody, przystojny ogarniety chlopak. Jakos mnie to nie polechtalo. Wrecz rozbawilo big_grin a przed chwila narzekalam na swoje uda tongue_out duzo na rowerze.... Zabawne ^^ fakt od 2 mies codziennie do pracy ale to tylko drobnica. Zabawne big_grin duzo na rowerze.
          • prawda_we_mgle Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:30
            Super! To miłej przejażdżki! Fajny wiatr będziesz miała we włosach! smile
            Ja słuchawki do uszu i też na świat!... już ciemno, ale takie powietrze, że aż człowiek czuje że oddycha całym swoim jestestwem smile
            • mavika_88 Re: Niby kolorowo... 03.10.20, 18:56
              Hmmmm na miejscu. Jednak w dziwnym miejscu sie znalazlam. Zamiast jezdzic ruchomymi schodami w gore to wjechalam na najnizszej przerzutce. Przyznam sie ze tylko do polowy. Moj rower nie nadaje sie na piaszczyste sciezki. Znalazlam sie na wzgorzu.... Cudowny wiatr.... Dopiero tutaj wieje. Mialam byc w galerii a jestem na wzgorzu. Swierszcze slysze. Dlaczego tutaj? Czasem jestem jak zwierz. Cos poczuje, cos powacha, cos zobaczy i goni jak pszczola za nektarem. Tutaj przywiodl mnie zachod. Jechalam w kierunku zachodu. Niesamowity byl.... Niestety sie spoznilam i na wzgorzu juz tak nie bylo kolorowo. Tez sobie zapodam muzyczke i bede chlonac.... To co na wzgorzu teraz i wspomnienia. 3 raz na tym wzgorzu. Przyznam sie ze pedzialam jak glupia by zobaczyc choc troche kolorkow. W sumie... Jakis pasek zostal. Zamiast do gelerii pojechalam na wzgorze bo Pan wjechal mi na ambicje mowiac ze malo jezdze. Aaaa powiedzial ze sporo big_grin niewazne. Ja wiem ile jezdze wiec sama sobie wjechalam tongue_out na wzgorze. Ech........

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka