Dodaj do ulubionych

Covid - kolejny rekord

        • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 22.10.20, 12:48
          gwen75 napisał:
          > Ja gdzieś napisałem, że się boję? wink

          No dałeś smutną minkę, to myślałach, że bojasz. Jak nie bojasz, to dobrze smile

          Poważnie - mam takie wrażenie, całkiem irracjonalne - że jak się poddam strachowi, to jakbym opuściła swoje tarcze ochronne... Dużo czytam o tym, wpływie emocji na układ odpornościowy (przy wzroście kortyzolu - obniża się ochrona)... o "biologii totalnej", o tym że zostało naukowo udowodnione, że do dwóch lat po traumatycznym przeżyciu (typu rozwód, śmierć partnera) ryzyko zachorowania np. na nowotwór wzrasta do 30 %...
          Ludzie słabi emocjonalnie szybciej się poddają - dlatego szybciej umierają na różne choroby... Chorowanie - to trochę nasz wybór...
          Może i przechodziłam już w marcu covid (a mam mało plastiku, chyba nawet wcale smile - to do Witka odp) - Pamiętam, że jak siedziałam w tym Piasecznie to przechodziłam jakieś takie niefajne dziwne choróbsko... Ale teraz i tak wolę dmuchać na zimne - i przede wszystkim zdrowo jem, staram się wysypiać, nie szlajam się nadmiernie wśród ludzi, stosuję suplementy, nie poddaję się strachowi - z tym się czuję "silniejsza".
              • witrood Re: Covid - kolejny rekord 22.10.20, 20:41
                Bardzo nieczyste zagranie w takim momencie. Ale po co im to, to nie wiem. Unikali jak mogli nowelizacji ustawy w sejmie bojąc się utraty władzy.
                Trybunał Konstytucyjny to też dziwny twór, który orzeka na podstawie tego, co im się wydaje, bo jaka jest do tego wykładnia? Dlatego, jak było zamieszanie wokół niego, to mnie akurat to nie emocjonowało. Zawsze było tak, że co zamówiła tam partia rządząca, to dostała w wyroku.
                  • witrood Re: Covid - kolejny rekord 22.10.20, 20:53
                    Ja akurat uważam, że o tej konkretnej sytuacji może się Godek wypowiadać (bo wie, co mówi - ma dziecko z upośledzeniem) + te kobiety, które aborcji z tego powodu dokonały (i tu pojawia się problem, bo pewnie większość by się nie ujawniła). Ale to jest forum do dyskusji.
                        • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 08:42
                          witrood napisał:

                          > Nie może narzucać, ale dyskutować może.

                          to musi każda kobieta w swoim sumieniu ocenić, czy udźwignie psychicznie noszenie pod sercem a potem urodzenie zdeformowanego dziecka, czy w ogóle chce... takie rzeczy nie mogą być odgórnie narzucane...
                          • tzn.aga Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:07
                            Nie do końca.
                            W mediach jest kreowany obraz rodzica dziecka upośledzonego jako bohatera.
                            Jak się co wrażliwsza dusza napatrzy na to umyśli różne rzeczy włącznie z adopcją takiego dziecka.
                            A potem nie jest kolorowo, bo co małe dziecko to jeszcze spoko, a co nastolatek lub osoba dorosła. Mówimy o osobach naprawdę ciężko chorych, upośledzonych, leżących, nieprzyjmujących stałych pokarmów, nie panujących nad potrzebami fizjologicznymi. To są ogromne koszty które spadają na społeczeństwo. Albo odwrotnie, osoby agresywne czy uszkodzone fizycznie, gdzie nie ma szans na życie w społeczeństwie. Nie wszyscy rodzice temu podołają, zresztą kiedyś te osoby zostaną same i i tak trafią do jakiegoś DPSu.
                            Chodzi mi o to, że takie życie nie ma sensu i nie ma nic wspólnego z godnością o której tak krzyczą. Tam cała rodzina cierpi i wszyscy ponoszą ogromne koszty.
                            To nie do końca może być indywidualna decyzja bo skutki nie do końca są indywidualne.
                            • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:29
                              tzn.aga napisała:

                              >... Mówimy o osobach naprawdę ciężko chorych, upośledzonych, le
                              > żących, nieprzyjmujących stałych pokarmów, nie panujących nad potrzebami fizjol
                              > ogicznymi. To są ogromne koszty które spadają na społeczeństwo. Albo odwrotnie,
                              > osoby agresywne czy uszkodzone fizycznie, gdzie nie ma szans na życie w społe
                              > czeństwie. Nie wszyscy rodzice temu podołają, zresztą kiedyś te osoby zostaną s
                              > ame i i tak trafią do jakiegoś DPSu.
                              ...
                              > To nie do końca może być indywidualna decyzja bo skutki nie do końca są indywid
                              > ualne.

                              Tak, jak najbardziej zgoda... koszty takich decyzji ponosi całe społeczeństwo...Tym bardziej nie powinni nas zmuszać do urodzenia takiego dziecka...
                              liczą, że takie dziecko umrze najpóźniej kilka godzin po porodzie, ale medycyna idzie do przodu... coraz więcej niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnego życia dzieci, po prostu męczących się na tym świecie - będzie przeżywać... Nie wiem, czy to moralne, czy to właściwe...
                              strasznie trudny temat, uważam że tak jak było - był to w miarę rozsądnie wypracowany kompromis.

                              No może zastanawiałabym się nad dziećmi z gwałtu - tyle że ta część kobiet, która zdecydowałaby się urodzić, i najwyżej oddać dziecko do adopcji - i tak w ten sposób zrobi (bez zmuszania jej przez prawo)... ja chyba bym tak zrobiła i pewnie bym też nie oddała... No ale kobiety mają różne podejście, trzeba uszanować, że mogą nie mieć tyle sił psychicznych, inne odczucia...
                              Ale kazać kobietom donosić i rodzić znacznie uszkodzone płody - to nieludzkie...
                • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 00:30
                  witrood napisał:

                  > Trybunał Konstytucyjny to też dziwny twór, który orzeka na podstawie tego, co
                  > im się wydaje, bo jaka jest do tego wykładnia? Dlatego, jak było zamieszanie wo
                  > kół niego, to mnie akurat to nie emocjonowało. Zawsze było tak, że co zamówiła
                  > tam partia rządząca, to dostała w wyroku.

                  Niezupełnie tak. Trybunał Konstytucyjny sprawdza zgodność ustaw z Konstytucją.
                  A wyroki zamawia PiS, bo dokonał skoku na Trybunał. Wcześniej tak nie było.

                  W Konstytucji jest bodajże zapisana ochrona życia od narodzin do naturalnej śmierci.
                  • baenzai Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 00:49
                    gwen75 napisał:

                    > W Konstytucji jest bodajże zapisana ochrona życia od narodzin do naturalnej śmi
                    > erci.

                    Artykuł 38 Konstytucji brzmi tak:

                    Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

                    Jak dla mnie to ciężko z tego wywnioskować nie tylko zakaz aborcji eugenicznej, ale również zakaz jakiejkolwiek aborcji. Po prostu Konstytucja zostawiła sporą swobodę ustawodawcy w tej kwestii. Trybunał odwalił niesamowitego fikołka, wręcz postawił się w roli ustawodawcy (do czego nie miał przecież prawa).
                    • witrood Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 07:34
                      Natomiast zastanawiam się, jak ma się do konstytucji zakaz wychodzenia z domu przez osoby starsze, który ponoć dziś ma ogłosić morawiecki. Jeszcze moment i na jutrzejszy marsz antykowidowy pójdę. wink
                    • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 10:15
                      witrood napisał:

                      > PO święte nie było.

                      I nie widzisz jakiejś większej różnicy w porównaniu z PiSem wink

                      PO wykonała odważny ruch w sprawie OFE, bo w przeciwnym wypadku dług publiczny by narastał w dużym tempie i koniec końców dla wszystkich by się to skończyło niewesoło. Twórcy OFE nie zapewnili finansowania tego systemu.
                      Jedyny błąd jaki popełniła PO to nie wyjaśnili dokładnie tego posunięcia społeczeństwu.
                                  • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:42
                                    gwen75 napisał:
                                    > Tak tak smile Wszyscy źli, tylko ja jedna idealna wink

                                    Polityka jest brudna, to dla wielu oczywiste... Ja w pracy mam (niejako z pierwszej ręki) dodatkowo wgląd w różne polityczne zagrywki - co ukształtowało moje poglądy.
                                    Gadamy luźno o polityce... po co te osobiste wstawki? nie kumam sensu takich zaczepek tongue_out
                                    • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:53
                                      prawda_we_mgle napisała:

                                      > Polityka jest brudna, to dla wielu oczywiste...

                                      Nie powołuj się na innych. Inni mogą się wypowiadać samodzielnie wink
                                      Stosowanie społecznego dowodu słuszności jest mało logiczne wink

                                      > Ja w pracy mam (niejako z pierw
                                      > szej ręki) dodatkowo wgląd w różne polityczne zagrywki - co ukształtowało moje
                                      > poglądy.

                                      Nie przyjmuj, że Twoje doświadczenia są lepsze od doświadczeń innych ludzi.

                                      > Gadamy luźno o polityce... po co te osobiste wstawki? nie kumam sensu takich za
                                      > czepek tongue_out

                                      To nie była osobista wstawka. Wrzucanie całej grupy społecznej do jednego worka z napisem "bagno" jest wygodne i ma chyba na celu odniesienie swojej samooceny w stosunku do innych, tych "złych". Wynika też chyba z braku znajomości danej grupy społecznej. To takie proste psychologiczne zjawisko: my - dobrzy; inni, obcy - źli.
                          • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:15
                            gwen75 napisał:

                            > Hehe, to teraz ciesz się życiem w państwie PiS smile

                            Obie strony barykady to xujnia moralna...
                            w mojej bardzo upolitycznionej instytucji przeżyłam już wiele zmian władzy... wszyscy kradną i robią przekręty po równo... ci są po prostu mniej inteligentni i bardziej aroganccy...
                            youtu.be/NIebQPz7bHs
                              • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:52
                                gwen75 napisał:

                                > Masz prawo do swojego zdania.

                                Gwen, ja tylko chcę Ci przekazać, że nie ma obowiązku opowiadać się jednoznacznie po którejś ze stron - każdy kto czuje takie ciśnienie - jest zbyt głęboko głową w systemie (ale mnie się zrymowało tongue_out))...
                                Nie jesteśmy wrogami wink można się zbuntować przeciw tej dualnej xujni dzielącej nas i po prostu obserwować sprawy z boku, używając swojego mózgu i serca...
                                youtu.be/LkPrclUezV0
                                • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 11:58
                                  prawda_we_mgle napisała:

                                  > Gwen, ja tylko chcę Ci przekazać, że nie ma obowiązku opowiadać się jednoznaczn
                                  > ie po którejś ze stron

                                  Dziękuję za oświecenie smile

                                  > każdy kto czuje takie ciśnienie - jest zbyt głęboko głową w systemie

                                  To Twoje zdanie.

                                  > Nie jesteśmy wrogami wink można się zbuntować przeciw tej dualnej xujni dzielącej
                                  > nas i po prostu obserwować sprawy z boku, używając swojego mózgu i serca...

                                  To jest Twoja postawa, której nie podzielam smile
                            • samysliciel Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 19:24
                              prawda_we_mgle napisała:

                              > Obie strony barykady to xujnia moralna...
                              > w mojej bardzo upolitycznionej instytucji przeżyłam już wiele zmian władzy... w
                              > szyscy kradną i robią przekręty po równo... ci są po prostu mniej inteligentni
                              > i bardziej aroganccy...

                              Mało kto pakuje się do polityki z powołania i chęci niesienia pomocy społeczeństwu, dominuje chęć nachapania się, a innym coś się skapnie przy okazji, od święta, jakaś kiełbasa itp.
                              Znajdą się jakieś wyjątki, w każdym obozie, ale to tylko wyjątki.
                              • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 21:44
                                samysliciel napisał:

                                > Mało kto pakuje się do polityki z powołania i chęci niesienia pomocy społeczeńs
                                > twu, dominuje chęć nachapania się

                                A ja na przykład szanuję całą masę ludzi ze świata polityki i uważam, że robią dobrą robotę.
              • prawda_we_mgle Re: Covid - kolejny rekord 23.10.20, 08:39
                silencjariusz napisał:

                > No i wykorzystują sytuację do wprowadzenia zakazu aborcji. Co za bydło.

                Noo, ale się wkurwiłam... kompletnie mnie tym zaskoczyli, nie wiedziałam nawet, że znowu w tym grzebią... a taki ładny kompromis był wypracowany (!)
    • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 20.11.20, 22:01
      Dlaczego umierają
      „Moja żona ma covida. Modlę się, żeby nie musiała iść do szpitala. Oddziały covidowe to umieralnie” (rezydent anestezjologii)
      Dokładnie miesiąc temu minister Adam Niedzielski zapowiedział „podwojenie dostępnej bazy łóżek” dla pacjentów zakażonych wirusem. I udało się! Było 15 tys. łóżek, jest 35 tys. W ciągu 30 dni przybyło 20 tys.!
      Są jednak pytania: czy stoi przy nich odpowiedni sprzęt? Mają dostęp do tlenu? Skąd wzięto lekarzy, pielęgniarki, ratowników, by je obsługiwali? Łóżka są na serio? Czy też dyrektorzy szpitali, by poprawić humor ministrowi, tworzyli je szybkim pociągnięciem pisaka, robiąc np. z interny „internę covidową”?
      Statystycznie wyglądamy świetnie – tylko 60 proc. łóżek covidowych jest zajętych. Do tego mamy 657 wolnych respiratorów (wypada po 41 na województwo). Zachorowań mniej.
      Tylko dlaczego bijemy rekordy w liczbie zgonów? Zadzwoniłem do lekarza, który od miesięcy jest na pierwszej linii. Zapytałem, czy tak samo jak premier Morawiecki uważa, że osiągamy delikatną przewagę w walce z wirusem.
      „Redaktorze,
      telefon w lekarskim nie milknie. Przez cały dyżur biegam po siedmiopiętrowym szpitalu: laryngologia, okulistyka, chirurgia dziecięca, pulmonologia, ginekologia, chirurgia, ortopedia, onkologia, hematologia, radiologia, pediatria... Konsultacje, wkłucia centralne, reanimacja.
      Pacjenci umierają. Mój ostatni 24-godzinny dyżur odmierzała śmierć: zgon, zgon... pizza (zdążyłem zjeść połowę, bo mnie wezwali), zgon, zgon... Półtorej godziny snu i znów wezwanie. „Leć, bo się pacjent załamał”. Biegnę. Nie dobiegłem na czas. Taki dyżur to standard.
      Wieszasz kartkę i już
      Wiesz, że tych ludzi można byłoby uratować? Na pewno by żyli, gdyby to, co widzisz w statystykach, odpowiadało prawdzie. Mówisz, że „statystycznie” mamy zapas łóżek dla pacjentów covidowych.
      Opowiem ci, jakie to łóżka. Nasz szpital od początku pandemii przechodzi ciągłe reorganizacje. Najpierw covidowcy leżeli w wydzielonym budynku, potem tworzono miejsca covidowe na poszczególnych oddziałach, potem część pacjentów covidowych przeniesiono do innego skrzydła.
      To wszystko oznacza chaos. Na laryngologii jest oddział covidowy, laryngologia jest tam, gdzie okulistyka, okulistyka tam, gdzie chirurgia dziecięca, chirurgia dziecięca tam, gdzie pediatria... A jutro może się to zmienić.
      Każda z tych rotacji przynosi statystyczne zwiększenie liczby łóżek covidowych. Jak? Wieszasz kartkę na drzwiach: „Oddział covidowy” – i już! Ale co to za oddział covidowy bez respiratorów, sprzętu, personelu? Sprzęt w kartonach: cewniki naczyniowe, cewniki pęcherzowe. Personel przypadkowy, z łapanki.
      ***
      Zakładam wkłucie centralne. Sam go na jałowo nie założę. Musi ktoś pomagać. Jest pielęgniarka, ale ona nie wie, gdzie co leży:
      – Doktorze, ja nie jestem z tego oddziału.
      – Ja też nie.
      – Może w tych kartonach.
      – Może.
      Czas leci. Chory pogarsza się oddechowo.
      – Co to za pacjent?
      Milczenie.
      – Jakie ma obciążenia?
      Milczenie.
      Wszystkie pielęgniarki są z innych oddziałów. Nie mają prawa kojarzyć tych pacjentów – cztery dziewczyny na 40 pacjentów!
      Kolejne wezwanie. Covidowa interna. Pacjent niewydolny oddechowo. Intubuję, reanimuję. 5, 10, 15 minut. Żadnego efektu. Jestem wykończony. W 20. minucie padam, nie jestem w stanie ratować go dalej. Przerywam. Patrzę na niego, całkiem młody gość. Rocznik 65. Myślałem, że się uda.
      ***
      Ktoś mnie puka w plecy. Pielęgniarka z interny: – Doktorze, a możesz spojrzeć, bo tam nam się jeszcze jedna pani pogarsza. Babcia. Obrzęki, zmiany pozakrzepowe na kończynach dolnych. Każę ją położyć na brzuchu. Saturacja się poprawia.
      – Jaki lekarz prowadzi?
      Nikt nie wie.
      – Dobra, pani musi tak leżeć.
      Po kilku godzinach łapie mnie internistka.
      – Pan reanimował moją pacjentkę?
      – Ja? Chyba nie…
      – Taka starsza pani na internie.
      – Na internie przekładałem jedną panią na brzuch.
      – O nią chodzi.
      – Co z nią?
      – Jak przyszłam, to była martwa… Jakby pan napisał, że była konsultacja anestezjologiczna...
      Nawet nie zauważyła, kiedy pacjentka jej zeszła! Teraz szuka dupokrytki. I co ja mogę napisać? Brak dalszych wskazań do eskalacji terapii, czyli że była nie do uratowania? Napiszę. Pomogę. Doktor jest sama na oddziale, też musi biegać po całym szpitalu i konsultować internistycznie. Nie ma szans, żeby to ogarnęła.
      ***
      Wzywają mnie do założenia wkłucia centralnego dla covidowca. Dziadek, 80 lat. W bardzo złym stanie. Niewydolny krążeniowo, obrzęknięty. Zakładam wkłucie. Piszę w konsultacji prośbę o wykonanie gazometrii i biegnę. Wzywają mnie na inne oddziały.
      O godz. 2:45 znów wezwanie do tego samego pacjenta: „Pacjent pogarszający się oddechowo”. Wracam. Dobijam się do drzwi, dzwonię. Na oddziale nie ma personelu. Za drzwiami pacjenci covidowi. Jeden z nich właśnie się załamuje!
      Idę w zakontaminowanym kombinezonie przez czystą część. Nie powinienem tego robić, ale człowiek chyba tam umiera. Pacjent leży na płasko, na plecach. Monitor obok, czujnik saturacji obok. Stoją sobie. Nie zostały podłączone. Podnoszę wezgłowie, podnoszę pacjenta. Uzyskuję saturację 85. Trzeba pilnie wykonać ileś czynności. Ale tu, kurwa, nie ma nikogo. Komu mam to zlecić?
      Wychodzę. Mijam pacjentów leżących na łóżkach. Starzy, niedołężni ludzie. Na ścianie kartka: „Telefon do pielęgniarek...”. Wiem, że żaden z pacjentów nie jest w stanie zatelefonować.
      Te oddziały to umieralnie. Są po to, żeby ludzie nie schodzili na ulicy.
      ***
      A ja? Kiedy ostatnio widziałem swoich pacjentów? A przecież mój oddział to OIOM! Pacjenci na stronie brudnej pod respiratorami, na czystej po wstrząsach, z zapaleniem otrzewnych, trzeba pilnować gospodarki wodnoelektrolitowej. Kiedy mam to robić, skoro konsultuję i reanimuję? Kto jest bez winy?
      Pamiętam z ostatnich dni jednego z covidowych pacjentów. Konsultowałem go na jakimś oddziale. Jak podszedłem do niego, miał niecałe 60 proc. saturacji. Patrzę, a w jego nogach leżą wąsy tlenowe!
      – Dlaczego to nie jest podłączone? – krzyczę do pielęgniarki.
      – A bo nie ma kto mu tego podłączyć, doktorze!
      Jezu! To zakładam te wąsy. Mija doba. Pacjent niewydolny oddechowo trafia do mnie na OIOM. Leży sobie pod respiratorem, leży, aż się butla z tlenem skończyła. I zmarł. Taka to, kurwa, smutna przygoda się zdarzyła.
      Dziwisz się? A ja wcale się nie dziwię. Na stronie brudnej na 19 pacjentów są trzy pielęgniarki. Powinno być dziesięć. Jedna na dwa stanowiska. Tlen w butlach, butle na dwukołowych wózkach przywiązane łańcuchami. Tak tu jest.
      Jeszcze pójdziemy za to siedzieć. To jest przecież sprawa do prokuratury. I co ja powiem: „Pacjent zmarł, bo skończyła się butla z tlenem, bo nie było komu przypilnować, bo jest mało pielęgniarek”? A co to obchodzi żonę tego faceta? Albo pana prokuratora? Jak widzisz, trudno przeżyć w moim szpitalu. Tu musisz mieć szczęście. Jak ktoś spostrzeże, że butla się kończy, będzie OK.
      Czytaj też: Lekarze alarmują. Zaraz będziemy tu mieli Lombardię
      Tlenu nie ma, nikt nie powiedział
      Dlaczego używamy butli? Brak tlenu w instalacji szpitalnej. Za dużo pacjentów podłączonych do respiratorów. Oczywiście, nikt nam niczego nie powiedział. Wszystko sprawdza się na żywym organizmie. Podłączam pacjenta pod respirator. Nie działa. Drugi? Lepiej. Po chwili dzwoni lekarka: – Coś się dzieje złego z pacjentem. Desaturuje!
      Sprawdzamy. Respirator nastawiony na 100 proc. podaje tylko w 36 proc. Wtedy wpadliśmy na to, że trzeba sprowadzić butlę, bo w ścianie ciśnienie jest zbyt niskie.
      ***
      • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 20.11.20, 22:03
        Ciąg dalszy:

        Na interwencję do drugiego budynku szpitalnego, gdzie jest kilka „lżejszych” oddziałów covidowych, jeździmy karetką. Leczy tam fajny hematolog, miły chirurg, neurolog, nefrolog. Ale nie ma anestezjologów, lekarzy medycyny ratunkowej ani sprzętu. Więc jak się ktoś pogorszy, muszą wzywać nas. Najczęściej wzywają na ostatnią chwilę.
        Dlaczego? Otóż mają jeden monitor i dwa pulsoksymetry na oddział. Jeśli chory nie jest podłączony do sprzętu, to oni nie widzą, że się pogarsza. Tym bardziej że przy covidzie pacjenci z saturacją 70 proc. potrafią logicznie rozmawiać. Nie widać problemów. Aż nagle bach... Oni reagują, jak nastąpi to bach. Mówiąc wprost – jak pacjent zsinieje, dzwonią po nas.
        Respirator wziąć. Lifepacka: monitor z funkcją defibrylacji, kardiowersji brać. Plecak z ambu, z lekami, rurkami. Leki z lodówki. Dygam z tym do karetki. Z pielęgniarką przebieramy się w kombinezony. A pacjent się tam dusi.
        Rzadko udaje się zdążyć. Jesteśmy w drodze i dostajemy informację: „Możecie wracać, już po wszystkim”. Czasami nas nawet nie wołają. Widzą, że i tak nie zdążymy. I to też jest statystyka w praktyce. Na tamtych oddziałach są wyłącznie łóżka covidowe, które widzi w tabelkach pan minister. Ale są to łóżka bez dostępu do tlenu, bez sprzętu pomiarowego i bez personelu.
        ***
        Na interwencję zawsze chcę brać ze sobą pielęgniarkę z OIOM. One są doświadczone, znają się na rzeczy. Gdy trwa reanimacja, chcesz kogoś takiego obok siebie.
        Proszę je: „No pojedź ze mną” – i chyba nie muszę ci mówić, jaki jest ich stosunek do moich próśb. „Doktor, a może byś znalazł kogoś innego, co?”.
        Nie mam pretensji. Są upocone, umęczone, ledwie stoją. „Ratowanie życia” brzmi pięknie, ale to ciężka fizyczna praca. Pacjent waży 150 kg. Przenieś go z pielęgniarką na nosze!
        Wspominałem ci, że z okazji 11 listopada szpital wypłacał nagrody za walkę z covidem? Dostali różni ludzie: pan związkowiec, pani z kadr... Nie dosłała żadna z oiomowych pielęgniarek.
        ***
        Anestezjolog ma grubą skórę. Często oglądamy śmierć. Mamy taką pracę. Mówimy: „mogę reanimować i jeść kanapkę”, ale dziś łapię się za głowę. Jesteśmy wykończeni fizycznie i psychicznie. A to nie jest nawet środek epidemii. Miesiące walki przed nami. Wypłaszczanie krzywej widać tylko w ministerstwie. I chyba tylko dzięki sztuczkom matematycznym. Bo u nas jest dramat.
        Wczoraj zakaziła się moja żona. Ciągle myślę, co zrobić, jak się pogorszy oddechowo. Zostawiać ją w domu? Słać do szpitala? Ale kto się nią tam zajmie, jak nie będzie mnie obok? Czy przepracowany lekarz albo pielęgniarka zauważy, że tlen w butli się kończy? Skoro ja się boję, co muszą przeżywać inni ludzie, którzy nie są lekarzami?
        Myślę, że niedługo też się zakażę. Prawdę mówiąc, liczę na to. Chciałbym odpocząć od tego burdelu.
        Pozdrawiam
        P.”
        • kevinjohnmalcolm Re: Covid - kolejny rekord 21.11.20, 02:04
          W UK służba zdrowia jest w tej chwili nieporównywalnie lepiej przygotowana niż wiosną, jest całkowity spokój, wszystko działa jak należy. Każdy kto tylko chce może pojechać na test sars-cov-2 następnego lub często jeszcze tego samego dnia.
          .
          I krew człowieka zalewa, że w Polsce bandziory u władzy zamiast jak inne kraje całe lato przygotowywać służbę zdrowia na jesienny kryzys były zajęte kręceniem kolejnych wałków, napuszczaniem jednych grup na drugie i niszczeniem wszystkiego co się da. A najgorsze jest to, że nadal co trzecia osoba w społeczeństwie tych bandytów popiera. To się w głowie nie mieści...
          • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 21.11.20, 10:04
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > były zajęte kręceniem
            > kolejnych wałków, napuszczaniem jednych grup na drugie i niszczeniem wszystkie
            > go co się da.

            i walką o stołki wewnątrz własnej koalicji (tzw. rekonstrukcja rządu).

            > A najgorsze jest to, że nadal co trzecia osoba w społeczeństwie
            > tych bandytów popiera.

            Zdaje się, że to się ostatnio zmienia po ostatnich protestach i skandalach w Kościele.
            A w Zjednoczonej Prawicy jest coraz więcej zgrzytów, konfliktów, powoli tracą większość w parlamencie.
            • j-k bzdety... 21.11.20, 10:13
              gwen75 napisał:
              > A w Zjednoczonej Prawicy jest coraz więcej zgrzytów, konfliktów,
              powoli tracą większość w parlamencie.


              nie straca, bo oPOzycji nie ma.
            • kevinjohnmalcolm Re: Covid - kolejny rekord 21.11.20, 11:58
              gwen75 napisał:
              > powoli tracą większość w parlamencie.

              Ten fragment mojej wypowiedzi dotyczył bardziej stanu polskiego społeczeństwa niż tego która partia ma większość. Jeżeli ktokolwiek w tej chwili na nich głosuje, to jest to osoba nie tylko nie nadająca się do mieszkania w cywilizowanym kraju, ale wręcz niebezpieczną dla otoczenia.
              • gwen75 Re: Covid - kolejny rekord 21.11.20, 12:06
                kevinjohnmalcolm napisał:

                > Ten fragment mojej wypowiedzi dotyczył bardziej stanu polskiego społeczeństwa n
                > iż tego która partia ma większość.

                W sondażach PiS też ostatnio sporo traci.

                > Jeżeli ktokolwiek w tej chwili na nich głos
                > uje, to jest to osoba nie tylko nie nadająca się do mieszkania w cywilizowanym
                > kraju, ale wręcz niebezpieczną dla otoczenia.

                Ludziom generalnie nie chce się myśleć i dociekać kto ma słuszność. Wolą święty spokój i argumenty finansowe. Rządowa propaganda w TVPiS też robi swoje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka