Dodaj do ulubionych

Sie podziele...

11.12.20, 01:26
Piosenka. Dzisiaj zaslyszana i.. Nie wiem co powiedziec. Mocno do mnie trafila, bardzo.
(jakbym poczula swoje wnetrznosci, jakby to co zewnetrze i w srodku zaczelo sie przenikac, weszlo w osmoze). Oto ona....



I jeszcze cos. Tym razem same dzwieki, dzieki ktorym mozna odplynac.... W inna rzeczywistosc. Dawno ciary na piosence mnie nie dopadly. Te piosenke polecam sluchac na max glosnosci i oddac sie melodii.

Obserwuj wątek
      • obrotowy klimatycznie... 11.12.20, 14:09
        prawda_we_mgle napisała:
        > Bardzo fajne... smile... klimatyczne...


        wlaczam Gazete, - a ta yebie mnie o po oczach "piatkami dla klimatu"

        i juz caly dzien popsuty...
        • mavika_88 Re: klimatycznie... 12.12.20, 02:14
          Nie zrozumialam tongue_out piatkami? Dla klimatu?

          Hmmm napisalam wczesniej ze mialam ciary gdy sluchalam drugiego utworu. Melodi. Ciezko to nazwac ciarami. Jakie to byly odczucia? Oczy mimowolnie same sie zamykaja. Zaczynasz chlonac. Przy niektorych uderzeniach, przy niektorych dzwiekach galki oczne zaczynaja sie przewracac (oczy zamkniete). Przeszywa Cie na wskros. Czujesz wedrujace prady. Zaczyna Cue skrecac. Chyba ta melodia na mnie podzialala.: D tak mozna to nazwac. To raczej nie byly tylko ciary. Rzadko dziala tak na mnie muzyka. Ona chyba piescila.
          • obrotowy klimatycznie... - wyjasniam 12.12.20, 15:04
            mavika_88 napisała:
            > Nie zrozumialam tongue_out Piątkami Dla klimatu?


            wyjasniam: - co Piątek Wyborcza smeci seria artykulow o zagrozeniu klimatu przez ludzi

            wszystko to takie smetne i katastroficzne, ze w piatki po Wyborcza w ogole nie siegam

            - bo mi sie od razu moj wlasny "klimat duchowy" psuje.
      • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 02:09
        Witaj Mgielko smile co w moim sercu? Czy wiosna? W moim sercu zawsze bedzie wiosna, zawsze bedzie zielono, tak przystalo na powolona do zycia w maju smile pewnie chodzi Ci o serducho ktore bije do drugiej osoby, czy bije w rytmie jak bilo wczesniej. Minelo juz 7 mies razem. Wydawaloby sie ze juz wszystko znamy, zeniewiele zaskoczy. Jest zupelnie inaczej. A serducho miewa nawet silniejsze porywy. Ostatnio cos do mnie dotarlo. Nawet jesli wydaje sie ze jest sytuacja bez wyjscia, jest patowa gdy meczy przeszlosc, gdy czlowiek musi czekac i nic nie moze zrobic, gdy ma kamien u nogi. Dotarlo do mnie ze takie momenty wystawiaja nas na probe. Trzeba byc cierpliwym, trzeba byc wsparciem dla drugiej osoby. Oto jestem. Nie moge sie doczekac chwili gdy przyjdzie wiosna. Gdy pojawia sie ciepkejsze promienie slonca. Gdy obudzi sie nowe zycie. Gdy przyjdzie nadzieja. Nadzieja? Ona jest caly czas. Wiara tak samo. Nie moge sie doczekac cieplejszych dni. Gdy zamknie sie szary etap. Gdy cala zgnilizna wejdzie glebiej w ziemie. Taka zgnilizna (opadle liscie) tylko uzyzni ziemie. Wiem ze wszystko ma swoj sens. Nawet gdy jest ciezko, cholernie ciezko to nigdy nie przestaje wierzyc. W naszym przypadku nigdy nie przestane. Wiem ze przyjdzie wiosna. Strasznie jej wyczekuje. Strasznie..... Chce by jesien odeszla w cholere. Moje slowa niosa w sobie wiele. Nie wyczekuje tylko pory roku. Wyczekuje uwolnienia.....
        Co u mnie jeszcze? Hmmmm dziwny to byl miesiac bo poznalam kogos..... Nawet nie wiem jak okreslic. Kogos bardzo wyjatkowego. Jest to kobieta. Znamy sie kiesiac a jakbysmy sie znaly cale zycie. Minal miesiac a juz tyle mamy za soba przezyc. Tyle zabawnych, porywajacych chwil. Tyle w nas dzieciecej radosci. Jest taka jak ja. A nawet bardziej. Ja ta powazna. Ta poukladana. Na forum tego nie widac tongue_out ale taka jestem. Ta wyjatkowa osoba odniosla wrazenie ze jestem perfekcjonalistka. W pracy jestem smile sporo sie dzialo przez miesiac. Glupio to zabrzmi ale czuje..... Ze kiedys..... Pierwszy raz w zyciu bede mogla nazwac kogos przyjacielem.... Tak prawdziwej i naturalnej osoby jeszcze nie spotkalam. Stronieod ludzi. Tzn nie wychylam sie do znajomosci. Od kiedy jestem w obcym miesicie 3 lata. To nigdy nikogo nie zaprosilam do siebie.. Nie spotykalam sie z ludzmi poza praca przezten czas. A ona? Godz tuz po 22 a my po pracy idziemy grac w ping ponga big_grin duzo by opowiadac. Juz wiem ze to bedzie szalona znajomosci i..... Inspirujaca.. Ona odwiedzila mnie. Zaprosilam ja. Pierwszy raz w zyciu kogos zaprosilam do siebie big_grin dzisiaj ją odwiedzialam ja. Potrzebowala tego. Byla w duzej potrzebie... Pomoglam.podarowala mi swoj obraz ktory namalowala. Noooo wyjatkowa jest...... Juz wiem ze ta znajomosc bedzie trwala. To sie czuje.... Druga bratnia dusza. Blizniacza. Blizniaczy plomien.....
        • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 02:34
          Ten rok jest jakis popierdolony big_grin dobra inaczej. Szalenie dziwny. Wszystko zaczelo sie u mnie od sylwestra gdy poznalam Mende i w nocy wyszlismy na gore. Potem 3 mies z Nim znajomosc. Tez ciekawa, no i dala mi pewna nauke zycie. Pozniej w maju moj M smile 7 mies razem. A teraz Ona. Ta wyjatkowa osobka smile i chyba w tym czasie cos sie jeszcze pojawilo. Jakis chyba korona... Wirus, czy cos. Przynajmniej tak go nazywaja. Szalony rok smile a jeszcze sie nie skonczyl tongue_out jeszcze 21 grudnua wenus i jowisz maja sie polaczyc. Tzn pokryc big_grin bedzie gwiazda betlejemska. Ostatnio takie cos mialo miejsce 800 lat temu. No i asteroida na swieta przyleci. Chyba 25 grudnia. Szkoda ze o 2 w nocy. Kto wie. Moze bede sie gapic w niebo. Chcialabym ja zobaczyc. A pozniej sylwester. A ja mam ochote na ognisko big_grin czuje ze tak wlasnie bedzie. Bedzie na koniec roku ogien.
          • prawda_we_mgle Re: Sie podziele... 12.12.20, 12:09
            Bardzo się cieszę, jak Cię tak czytam... wciągnęło, jajecznica mi wystygła smile
            Zazdroszczę ci widzenia tej magii wszędzie, bo ja bardziej "ziemska" jestem (ziemski znak), choć sercem mnie ciągnie do "ulotności"... smile
            Tak, to był dziwny rok... a jeszcze trochę przed nami... też mam w sobie jakieś oczekiwanie, jakby coś się miało wydarzyć... taka nadwrażliwość w "czuciu" wszystkiego... sny, które pokazują mi w jakiej iluzji żyję... odpadają kolejne warstwy "starej mnie", maski, przekonania, schematy... coś się zmienia...
            Czytałam o tym, są teorie, że od sierpnia (od przesyłki z czarnej dziury naszej galaktyki - mój kolega astronom to potwierdził, że to nie bzdura), ale szczególnie aktualne zmiany w polu magnetycznym ziemi tak na nas wszystkich wpływają... budzimy się... ludzkość wchodzi na wyższe wibracje energii... oczywiście nie wszyscy - trzeba się otworzyć... dać się ponieść tej fali emocjonalnej...
            Cieszę się, że akurat Ty jesteś w dobrej formie w tych dniach smile smile
            • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 13:37
              Haha dobre. Jajecznica wystygla big_grin czuje sie zaszczycona ze bylam ponad jajkami big_grin zauwazylam ze Ty lubisz mnie czytac do kawy a teraz widze ze i do sniadania wink fajnie ze wspolgram, ze dzialam przy okazji na inne zmysly big_grin ze moje litery lacza sie z aromatem kawy. Ale mialam dzisiaj dziwny sen..... Sporo snow. Dziwny byl z drzewem. Ogromne drzewo. W lesie. Ale dookola pusta przestrzen. Nagle z nieba jakis samolot zrzucil wode. Opadala powoli. Chwile to trwalo i mozna bylo podziwiac jak drobne kropelki migotaja wokol drzewa. Jak tworzy sie mgielka. A na koncu nad tym drzewem pojawila sie chmura z ktorej wyszla burza. Snilo mi sie rowniez ze plywalam w jeziorku. Fajnie bylo. Jak ja bym poplywala.....
              Milo ze sie wciagnelas w czytanie ze pyszna jajecznica zeszla na drugi plan. Mile ze ktos lubi mnie czytac bo nieraz mam wrazenie ze wiekszosci ludzi moge tylko irytowac. I nie kazdemu sie chce tongue_out a co do magii.... Malo o niej opowiadam. Hmmmmm jakbyn zaczela pksac wiecej.... Moglabym przerazic tongue_out sporo sie dzialo w tym roku i mam wrazenie ze sie w jakis sposob otworzylam na swiat. Odblokowalam. Zawsze moja intuicja byla dobrze wyksztalcona ale teraz..... Ech..... Strasznie sie jej poddaje. Cudowne to uczucie. Te mysli, te pomysly. Przeczucia zeby isc w jakies miejsce. Te nowe doznania. Poznawanie. Mozna powiedziec ze zaczelam oddawac sie wszechswiatu. To co mi zsyla ja przyjmuje. Taki stan mam na pewno od momentu jak poznalam M. W jakis sposob Jego magia, moc, wplynela na mnie. A co do wibracji.... Co do zmian w wszechswiecie. One zaczely sie juz w grudniu. Dokladnie w tym momencie jak poznalam Mende big_grin w grudniu nastapila bodajze polaryzacja slonce. Juz mialo to na nas wplyw. Nie wiem jaki na mnie ma wplyw wszechswiat, zmiany magnetyczne ale wiem jedno, ze wiem i czuje wiecej. Nawet jesli ktos mi odradza jakaa decyzje, zniecheca to ja czuje ze jest ona sluszna. Czasem mam wrazenie jakby.... Ups..... To juz bylo....... Dlatego mam tak silne przeczucia zeby postapic tak a nie inaczej. Chocby wczoraj gdy po pracy pojechalam do wspanialej osobki. Ona bardzo tego nie chciala. Czula sie niekomfortowo. Ja czulam ze powinnam.... Ze to bedzie dobra decyzja. Po wszystkim ta kolezanka byla w szoku. Powiedziala mi rowniez ze kogos zaczarowalam, kogos udobruchalam, osoba ktora jest zamknieta, zla. Przy mnie sie otworzyla. Jednym slowem.... Zmienilam stan rzeczy. Z negatywnych odczuc zaczely przebijac sie promienie slonca.
              No dobra. Czas na posuzkiwania. Przyprawy do piernikow tongue_out
              • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 13:54
                Haha i jeszcze jedno. W tym roku syrasznie mnie przesladuje liczba 37. Czasem jest to az tak nieracjonalne ze strach pomyslec. Mi sie to podoba. Kiedys w pracy poszlam cos zwazyc i byla godz tuz po 12 a na paragonie mialam 13 37 big_grin i w ilosciach tez byla 3 obok 7 smile
                • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 17:14
                  Poszlam do biedry po przyprawy. Zamiast przyprawy do piernikow (nie bylo) wzielam choinke. W sumie choinke w choince a w tej choince jelonek i domek big_grin i.... Swiatelka sobie zakupilam smile tak wiec. Choinke juz mam. Innej nie bedzie. W innym miejscu bede ogladala zywa. Na swieta (mialam nie jechac) ppjade do domu.
      • mavika_88 Re: Sie podziele... 12.12.20, 10:20
        Tobie nie stroi a mnie nastraja smile otwiera..... Odnajduje w sobie glebsze poklady czucia we wlasnym zewnatrzym ubbogim czuciu. Do mnie mocno trafia. I ten tekst.... Melodia.... Obrazy.... Odnajdywanie siebie. Pierwsza przeszywa dusze, probuje ja obudzic. Druga melodia przeszywa rowniez cialo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka