Dodaj do ulubionych

Toć ona...

04.01.21, 20:56
przed samochodu syreną się wzdryga,
lubi saneczek dzwoneczki.
Obserwuj wątek
    • green.amber Re: Toć ona... 04.01.21, 22:07
      Kochając nie pamiętać
      — dola przeklęta.
      Pamiętając nie kochać
      — lżej trochę.
      A najlepiej, oparłszy policzek na chmurze,
      nie pamiętać zupełnie i nie kochać dłużej.


      coś lekkiego na dobranoc, ze szczególną dedykacją dla Wita i jego celów na ten rok wink

      bo Sil mam nadzieję się zakochuje szczęśliwie li i jedynie wink
      • prawda_we_mgle Re: Toć ona... 04.01.21, 22:12
        green.amber napisała:

        > A najlepiej, oparłszy policzek na chmurze,
        > nie pamiętać zupełnie i nie kochać dłużej.
        >
        >
        > coś lekkiego na dobranoc, ze szczególną dedykacją dla Wita i jego celów na ten
        > rok wink

        chyba jednak lepiej czuć lub pamiętać chociaż... niby bez tego człowiek byłby szczęśliwszy, ale jakby trochę... mniej ludzki.
        uważam, że ci, co z premedytacją unikają miłości (nawet nieszczęśliwej) pozbawiają siebie ważnej części doświadczania/przeżywania w ludzkiej Skórce.
        • gwen75 Re: Toć ona... 04.01.21, 22:50
          prawda_we_mgle napisała:

          > uważam, że ci, co z premedytacją unikają miłości (nawet nieszczęśliwej) pozbawi
          > ają siebie ważnej części doświadczania/przeżywania w ludzkiej Skórce.

          A ja myślę, że prawdziwa miłość jest całkowicie pozbawiona zaborczości i obce jest jej pojęcie "posiadania" obiektu miłości.
          Prawdziwa miłość nie pragnie też i nie oczekuje uwielbienia ze strony obiektu.
          I jeszcze: prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z seksem.
          • prawda_we_mgle Re: Toć ona... 04.01.21, 23:24
            gwen75 napisał:

            > prawda_we_mgle napisała:
            >
            > > uważam, że ci, co z premedytacją unikają miłości (nawet nieszczęśliwej) p
            > ozbawiają siebie ważnej części doświadczania/przeżywania w ludzkiej Skórce.
            >
            > A ja myślę, że prawdziwa miłość jest całkowicie pozbawiona zaborczości i obce j
            > est jej pojęcie "posiadania" obiektu miłości.
            > Prawdziwa miłość nie pragnie też i nie oczekuje uwielbienia ze strony obiektu.
            > I jeszcze: prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z seksem.

            Ale ty to swoje dajesz jako antytezę? Bo ja się z każdym słowem zgadzam...

            A co do unikania, to miałam na myśli profilaktyczne unikanie obiektu, który wzbudza drżenie serca, aby nie poszło "za daleko". Ja chyba uważam, że jeśli ktoś poczuje do kogoś (mówię o miłości do człowieka, nie ogólnej altruistycznej) to coś specjalnego - to warto przeżyć to głębokie uczucie, nawet jeśli miałoby być nieodwzajemnione.
            • gwen75 Re: Toć ona... 04.01.21, 23:42
              Głębokie uczucie to jest tylko marzenie, chciejstwo.
              Bo ludzie są niedojrzali, wolą drogę na skróty niż trud wyrwania swojej duszy ze społecznej mizerii.
              • prawda_we_mgle Re: Toć ona... 05.01.21, 00:04
                gwen75 napisał:

                > Głębokie uczucie to jest tylko marzenie, chciejstwo.
                > Bo ludzie są niedojrzali, wolą drogę na skróty niż trud wyrwania swojej duszy z
                > e społecznej mizerii.

                Ale jest w każdym społeczeństwie pewien odsetek ludzi zdolnych kochać głęboko i bezinteresownie... w każdym razie... CHCĘ (w to) WIERZYĆ... jak Agent Mulder wink
                youtu.be/tQtFUdFuE7Q

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka