Dodaj do ulubionych

akceptacja totalna

27.07.21, 21:15
Akceptacja siebie. Można ją nazwać totalną lub pierwotną.
Taka, że akceptujecie siebie mimo całego zewnętrznego świata. Bez względu na to co ktoś powie, lub jak oceni. Bez względu co się złego przydarzy. Akceptacja, która wynika z tego, że się jest istotą ludzką, istotą żywą. Człowiekiem takim samym jak wszyscy inni ludzie na świecie. Akceptacja bezwarunkowa. Nie ważne co się wie, a czego się nie wie. Nie ważne jak wiele się nie wie. Nie ważne ile się nie potrafi. Nie ważne jak mało się posiada. Nie ważne ile było porażek w przeszłości. Nie ważne jaka ta przeszłość mogła być zła lub koszmarna. Nie ważne ile być może doznaliśmy upokorzeń w przeszłości.
Wierzę, że coś takiego jest możliwe. Jeszcze tego nie osiągnąłem, ale czuję, że się zbliżam.
Myślę, że taka akceptacja może odblokować człowieka całkowicie i uczynić z niego człowieka wolnego.
Myślę, że taka akceptacja jest też źródłem radości. Takiej radości bez powodu. Takiej jaką przejawia piesek, który radośnie skacze po trawniku i po prostu cieszy się życiem.
Obserwuj wątek
    • kevinjohnmalcolm Re: akceptacja totalna 27.07.21, 21:31
      Zazdroszczę tego że się zbliżasz do tego niedoścignionego ideału. Ja jestem bardzo daleko, mimo że kilka lat temu moja samoocena odrobinę się poprawiła, gdy okazało się że dawno nie widziany znajomy którego całe życie uważałem za guru, teraz mnie za swojego guru uważa.

      Całkowicie się zgadzam, że całkowite zaakceptowanie siebie jest funamentalnie wazne dla osiągnięcia szczęścia i zdolności przejścia przez życie z podniesioną głową, uśmiechem na ustach i dla umiejętności promieniowania dobrem w kierunku innych. Niestety, gdy uparcie przez dziesiątki lat wszystkie fakty potwierdzają, że jest się społecznym odpadem, trudno uwierzyć że jest inaczej.
    • zmyslowy_taniec Re: akceptacja totalna 27.07.21, 21:48
      Zgadza się, masz racje. Akceptacja siebie jakkolwiek by to nie brzmiało to klucz do szczęścia.
      Niestety, tylko nieliczni zdolni są całkowicie zaakceptować siebie ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami.
    • witrood Re: akceptacja totalna 27.07.21, 22:08
      Cuś zżarło mój komentarz. Mam tak od dłuższego czasu. Z małym wyjątkiem - są pewne wady, które staram się poprawić albo trzymać w ryzach np. żebym nie był za gruby albo wredny dla kogoś tam - tych antyprzymiotów, jeśli by miały się nasilić, jakoś specjalnie nie kochałbym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka