Dodaj do ulubionych

upływający czas

30.07.21, 22:15
Dwa podejścia do upływającego czasu:

1. Nie mogę tracić czasu, muszę coś robić, muszę wykorzystać czas jak najefektywniej. Aktywność jest obowiązkiem.
W tle lekki niepokój, lęk przed wyrzutami sumienia w przypadku zafundowania sobie luzu.

2. Wszystko robię w sposób naturalny, gdy mam na to ochotę i widzę sens pracy. Aktywność jest przyjemna.
W tle spokój; świadomość, że mam prawo do luzu, jeśli tylko będę go potrzebował.

Jakie podejście jest Wam bliższe? 😉
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka