Dodaj do ulubionych

Dawno nie było...

19.07.22, 08:56
sondy.wink


To tak w związku z doniesieniami plotka.wink
www.plotek.pl/plotek/7,154063,28699490,katarzyna-sokolowska-urodzila-wiadomo-jak-sie-czuje-po-porodzie.html#do_w=56&do_v=438&do_st=RS&do_sid=782&do_a=782&s=BoxNPrzeImg60
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 19.07.22, 21:47
      Kto to jest Katarzyna Sokołowska?
      • green.amber Re: Dawno nie było... 19.07.22, 21:52
        by Szarlotta przestała przesadzać z tym pracoholizmem i się trochę podszkoliła z wosu na ratlerku na ten przykład... no bo jak tak można...
        wink
        • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 19.07.22, 22:39
          Kiedy mi się ostatnio tak nie chce internetów przeglądać...
      • silencjariusz Re: Dawno nie było... 19.07.22, 22:14
        Pojęcia nie mam.smile
    • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 20.07.22, 21:39
      I jakie Sil wyciąga wnioski z ankiety? 😌
      • silencjariusz Re: Dawno nie było... 20.07.22, 22:01
        Że na forum nikt już nie zagląda.
        • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 20.07.22, 23:19
          Bo lato jest, nikomu się nie chce pewnie. Mnie się też nie chce komputera włączać tongue_out
          • silencjariusz Re: Dawno nie było... 20.07.22, 23:33
            Można przecież z telefonu skorzystać.wink
            • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 20.07.22, 23:35
              Można, ale nie lubię wink
    • obrotowy Poviem tak - jesli kogo kogo stac na nianie 21.07.22, 17:35
      to kazdy wiek do rodzenia jest dobry:

      Ursula von den Leyen ma 7-mioro dzieci i jeszcze czas na zajmowanie sie polityka...
    • green.amber Re: Dawno nie było... 06.08.22, 17:50
      czy jacyś Forumkowie się może zainspirowali? będą jakieś chrzciny czy inne bociankowe?
      wink bo coś ani sylwestra ani żadnego weselicha nie idzie zorganizować... wink
      • silencjariusz Re: Dawno nie było... 06.08.22, 19:40
        Nie ma tu dobrego organizatora. A i frekwencja forumowa jakby taka schyłkowa jest.
        • green.amber Re: Dawno nie było... 06.08.22, 20:54
          pewnie każdy swoją Kasię znalazł i ma forum w nosie
          a Sil jak się organizuje?
          wink
          • silencjariusz Re: Dawno nie było... 06.08.22, 22:37
            Nijak.
            • green.amber Re: Dawno nie było... 07.08.22, 07:44
              i jak tu ma być dobrze proszszsz Sila?
              • silencjariusz Re: Dawno nie było... 07.08.22, 08:36
                Tego to nie wiem.
                • green.amber Re: Dawno nie było... 07.08.22, 13:23
                  ehhh
                  • silencjariusz Re: Dawno nie było... 07.08.22, 16:32
                    No ehhh.
        • apersona Re: Dawno nie było... 06.08.22, 21:56
          silencjariusz napisał:

          > Nie ma tu dobrego organizatora. A i frekwencja forumowa jakby taka schyłkowa je
          > st.

          Ekhm, ekhm, mam pewne doświadczenie jeśli chodzi o stypy.
          Opowiedzieć wam o starokreteńskich obyczajach pogrzebowych?
          • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 06.08.22, 21:58
            Dajesz wink
            • apersona Re: Dawno nie było... 06.08.22, 22:09
              ale może tu są jacyś wrażliwi
              • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 06.08.22, 22:13
                Nie ma, poszli już spać wink
                • apersona Re: Dawno nie było... 06.08.22, 22:50
                  No więc parę tysięcy lat temu kreteńskiego nieboszczyka odstawiało się ceremonialnie do nekropolii i oddawało w ręce specjalistów, którzy po wybebeszeniu usadzali umrzyka na takim jakby tronie do należytego wysuszenia. W tym czasie przed przodkiem należało codziennie składać ofiary i odprawiać modły bowiem zaniedbania mogły zakłócić proces odchodzenia w zaświaty. Trwało to koło 3 miesięcy. Gdy nieboszczyk był już odpowiednio zasuszony i zakonserwowany wkładano go w pozycji płodowej do pitona lub jesli był bogaty do sarkofagu w formie krótkiej a głębokiej wanny z otworami wentylacyjnymi. Po takim pogrzebie wystarczało już odwiedzanie nekropolii i odprawianie ceremonii raz na jakiś czas.
                  • szarlotka_ja Re: Dawno nie było... 06.08.22, 23:01
                    A co robili z bebechami?
                    • apersona Re: Dawno nie było... 06.08.22, 23:21
                      A nie wiem, ale nie cackali się tak jak Egipcjanie z faraońskimi. Może spalali na ołtarzach jako ofiarę bogom. Mieli też specjalne suche studnie do wrzucania ofiar podziemnym bóstwom.
                  • green.amber Re: Dawno nie było... 07.08.22, 07:56
                    obraz funkcjonowania forum rzeczywiście jakby przypomina niniejsze tylko nie mogę się zdecydować czy bardziej ten czas przygotowania czy już po pochówku
                    wink
      • baenzai Re: Dawno nie było... 06.08.22, 21:11
        Chrzciny to jedna z najbardziej kuriozalnych polskich tradycji.
        • j-k Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 07.08.22, 17:18
          baenzai napisał:
          > Chrzciny to jedna z najbardziej kuriozalnych polskich tradycji.


          Chrzciny to nie jest polska tradycja, ani nawet nie katolicka - tylko chrzescijanska:
          .
          pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest
          • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 07.08.22, 17:49
            Skrót myślowy.
            • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 08.08.22, 07:57
              Pomijając to co napisał obrotowy, chrzciny nie są obowiązkowe.
              Nie jesteśmy, przynajmniej teoretycznie, krajem wyznaniowym,ortodoksyjnym.
              A zdecydowanie bardziej zadziwia mnie obrzezanie zarówno chłopców jak i dziewczynek.
              • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 08.08.22, 15:51
                marcepanka313 napisała:

                > Pomijając to co napisał obrotowy, chrzciny nie są obowiązkowe.

                Co nie zmienia faktu, że nawet ludzie niemający zbyt dużej więzi z KK decydują się na ochrzczenie swojego dziecka, bo ,,tak wypada'' i ,,taka tradycja''. A rodziców chrzestnych równie dobrze można nazwać bankomatami, bo to słowo znacznie lepiej oddaje istotę tej instytucji w dzisiejszych czasach.

                > A zdecydowanie bardziej zadziwia mnie obrzezanie zarówno chłopców jak i dziewcz
                > ynek.

                Nie wiem jak oba te zabiegi można w ogóle ze sobą zestawiać. Obrzezanie chłopców jest neutralne dla ich zdrowia (a nawet niesie ze sobą pewne korzyści), w przypadku dziewczynek jest to zwykłe okaleczenie.
                • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 05:54
                  baenzai napisał:

                  > Co nie zmienia faktu, że nawet ludzie niemający zbyt dużej więzi z KK decydują
                  > się na ochrzczenie swojego dziecka, bo ,,tak wypada'' i ,,taka tradycja''.

                  Argumentem może być forma ostracyzmu dziecka, poczucie, że czuje się kimś innym, może gorszym.
                  Szczególnie w małych społecznościach trudno zerwać z takim postępowaniem, ale nie wnikam w sprawy wiary.
                  Chociaż patrząc na zmianę myślenia, postrzeganie kapłaństwa, myślę że sami księża robią krzywdę tym, którzy naprawdę chcą wierzyć

                  A ro
                  > dziców chrzestnych równie dobrze można nazwać bankomatami, bo to słowo znacznie
                  > lepiej oddaje istotę tej instytucji w dzisiejszych czasach.

                  To już jest wyrachowanie.

                  > > A zdecydowanie bardziej zadziwia mnie obrzezanie zarówno chłopców jak i d
                  > ziewcz
                  > > ynek.
                  >
                  > Nie wiem jak oba te zabiegi można w ogóle ze sobą zestawiać. Obrzezanie chłopcó
                  > w jest neutralne dla ich zdrowia (a nawet niesie ze sobą pewne korzyści), w prz
                  > ypadku dziewczynek jest to zwykłe okaleczenie.

                  Dlaczego nie można?Mnie bulwersuje ingerencja w ciało nieświadomego, małego człowieka.
                  Świadczy to tylko tym, że kobiety zarówno w religii jak i społeczeństwach są traktowane gorzej.Na różnych płaszczyznach.
                  Chociaż bardziej w naszym kręgu kulturowym był znany fakt obrzezania chłopców i konsekwencje tego podczas drugiej wojny, a i po wojnie też.
                  • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 20:44
                    marcepanka313 napisała:

                    > Argumentem może być forma ostracyzmu dziecka, poczucie, że czuje się kimś innym
                    > , może gorszym.

                    To raczej średni argument, biorąc pod uwagę przyśpieszającą laicyzację społeczeństwa oraz rosnącą ilość nastolatków rezygnujących z uczęszczania na lekcje religii.

                    > Dlaczego nie można?Mnie bulwersuje ingerencja w ciało nieświadomego, małego czł
                    > owieka.

                    W obu przypadkach jest ingerencja w ciało, ale usunięcie napletka to jednak co innego niż majstrowanie przy łechtaczkach i wargach sromowych.

                    > Świadczy to tylko tym, że kobiety zarówno w religii jak i społeczeństwach są tr
                    > aktowane gorzej.Na różnych płaszczyznach.

                    Czyli odwrotnie niż w obecnej kulturze zachodniej. Tutaj trudno znaleźć chociaż jeden aspekt w którym przeciętna kobieta ma gorzej niż przeciętny mężczyzna. No może ewentualnie w jakiejś pracy typu mechanik samochodowy, bo to jednak trochę specyficzny zawód i taka kobieta może być traktowana trochę lekceważąco i stereotypowo.
                    • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 21:22
                      baenzai napisał:

                      > marcepanka313 napisała:

                      >
                      > To raczej średni argument, biorąc pod uwagę przyśpieszającą laicyzację społecze
                      > ństwa

                      Argument zależy od miejsca. Być może tam gdzie mieszkasz jest to częste. W moich stronach rodzinnych nie znam takiego przypadku. Bywa.

                      oraz rosnącą ilość nastolatków rezygnujących z uczęszczania na lekcje rel
                      > igii.

                      Nastolatków.... I owszem.



                      > W obu przypadkach jest ingerencja w ciało, ale usunięcie napletka to jednak co
                      > innego niż majstrowanie przy łechtaczkach i wargach sromowych.

                      Akurat mnie, z prostej przyczyny, że jestem kobietą nie musisz tego tłumaczyć. To nie jest mój wymysł, tylko stwierdzenie faktu, że znęcanie się nad człowiekiem jest zgodne z prawem, ba pochwalane, bo w zgodzie z religijnymi ustaleniami.


                      > Czyli odwrotnie niż w obecnej kulturze zachodniej. Tutaj trudno znaleźć chociaż
                      > jeden aspekt w którym przeciętna kobieta ma gorzej niż przeciętny mężczyzna. N
                      > o może ewentualnie w jakiejś pracy typu mechanik samochodowy, bo to jednak troc
                      > hę specyficzny zawód i taka kobieta może być traktowana trochę lekceważąco i st
                      > ereotypowo.

                      Kultura zachodnia obejmuje też Polki?
                      • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 21:51
                        marcepanka313 napisała:

                        > Kultura zachodnia obejmuje też Polki?

                        Tak.
                    • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 22:00
                      baenzai napisał:

                      > marcepanka313 napisała:
                      >
                      > Tutaj trudno znaleźć chociaż
                      > jeden aspekt w którym przeciętna kobieta ma gorzej niż przeciętny mężczyzna.

                      Brak możliwości decydowania o własnym ciele.
                      • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 09.08.22, 22:21
                        marcepanka313 napisała:

                        > Brak możliwości decydowania o własnym ciele.

                        No to znalazłaś aż jeden przypadek. smile

                        Zresztą mężczyzna nie ma możliwości dokonania tak zwanej prawnej aborcji. Czyli nawet jeżeli kobieta celowo nie weźmie pigułki i mężczyzna to udowodni to i tak nie zwalnia go to z płacenia alimentów na dziecko.

                        Poza tym kobieta nawet teraz może dokonać aborcji płodu z zespołem downa np. w Czechach, natomiast mężczyzna od alimentów na niechciane dziecko już tak łatwo się nie wywinie.
                        • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 06:57
                          Chciałeś jeden przykład i jest jeden.
                        • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 11:44
                          baenzai napisał:

                          > marcepanka313 napisała:
                          >

                          >
                          > Zresztą mężczyzna nie ma możliwości dokonania tak zwanej prawnej aborcji. Czyli
                          > nawet jeżeli kobieta celowo nie weźmie pigułki i mężczyzna to udowodni to i ta
                          > k nie zwalnia go to z płacenia alimentów na dziecko.

                          Jest ryzyko, są konsekwencje.
                          Wystarczyło zainwestować 4zł.

                          > Poza tym kobieta nawet teraz może dokonać aborcji płodu z zespołem downa np. w
                          > Czechach, natomiast mężczyzna od alimentów na niechciane dziecko już tak łatwo
                          > się nie wywinie.

                          No właśnie w Czechach a nie w Polsce. Myślisz, że każda kobieta np. z Podlasia czy Suwalszczyzny jest finansowo czy logistycznie zdolna do takiego wyjazdu.
                          Mieszkanki południowej Polski pewnie tak.
                          Chwała testom DNA.
                          • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 19:01
                            marcepanka313 napisała:

                            > Jest ryzyko, są konsekwencje.
                            > Wystarczyło zainwestować 4zł.

                            A co z takimi kwestiami jak szczerość i zaufanie?

                            Jeżeli kogoś uważałbym za dobrego znajomego to raczej nie zakładałbym, że mi coś podpierdoli odwiedzając mnie w domu (całkiem spoko typek, ale może lepiej tą gotówką przełożę z szuflady na dno szafy, bo nigdy nic nie wiadomo).
                            Bo niby po co mi znajomość z człowiekiem, do którego nie mam elementarnego zaufania?

                            Analogicznie po co mi kobieta, której nie mógłbym ufać w tak elementarnej sprawie jak antykoncepcja? To niby w jakiej sprawie miałbym takiej wierzyć?
                            • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 22:43
                              baenzai napisał:

                              > marcepanka313 napisała:
                              >
                              > > Jest ryzyko, są konsekwencje.
                              > > Wystarczyło zainwestować 4zł.
                              >
                              > A co z takimi kwestiami jak szczerość i zaufanie?
                              >
                              > Jeżeli kogoś uważałbym za dobrego znajomego to raczej nie zakładałbym, że mi co
                              > ś podpierdoli odwiedzając mnie w domu (całkiem spoko typek, ale może lepiej > tą gotówką przełożę z szuflady na dno szafy, bo nigdy nic nie wiadomo).
                              > Bo niby po co mi znajomość z człowiekiem, do którego nie mam elementarnego zauf
                              > ania?
                              >

                              > Analogicznie po co mi kobieta, której nie mógłbym ufać w tak elementarnej spraw
                              > ie jak antykoncepcja? To niby w jakiej sprawie miałbym takiej wierzyć?


                              Warianty:

                              Pani jest z Tobą w związku i chce Cię wrobić.
                              Pani jest z Tobą w związku i nie chce Cię wrobić.
                              Pani nie jest z Tobą w związku(romans bez przyszłości) i chce Cię wrobić.
                              Pani nie jest z Tobą w związku(romans bez przyszłości) i nie chce Cię wrobić.
                              Pani jest jednorazową przygodą i nie chce Cię wrobić.
                              Pani jest jednorazową przygodą i chce Cię wrobić.

                              Który wariant masz na myśli przy założeniu, że w zasadzie żadna metoda antykoncepcji, nie daje 100% bezpieczeństwa?

                              • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 23:23
                                marcepanka313 napisała:

                                > Który wariant masz na myśli przy założeniu, że w zasadzie żadna metoda antykonc
                                > epcji, nie daje 100% bezpieczeństwa?

                                Chodzi mi głównie o sytuację w której para ustala, że nie chce mieć dzieci (np. przez najbliższy rok, dwa lata albo w ogóle) i jednocześnie ustala, że za antykoncepcję odpowiada kobieta, a następnie ta kobieta celowo odstawia pigułki nie informując o tym partnera.
                                • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 11.08.22, 23:14
                                  baenzai napisał:

                                  > marcepanka313 napisała:
                                  >
                                  > > Który wariant masz na myśli przy założeniu, że w zasadzie żadna metoda an
                                  > tykonc
                                  > > epcji, nie daje 100% bezpieczeństwa?
                                  >
                                  > Chodzi mi głównie o sytuację w której para ustala, że nie chce mieć dzieci (np.
                                  > przez najbliższy rok, dwa lata albo w ogóle) i jednocześnie ustala, że za anty
                                  > koncepcję odpowiada kobieta, a następnie ta kobieta celowo odstawia pigułki nie
                                  > informując o tym partnera.

                                  Czy naprawdę była to decyzja wspólna czy może bardziej męska.
                                  A dużo znasz takich przypadków?
                                  • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 15.08.22, 03:15
                                    marcepanka313 napisała:

                                    > Czy naprawdę była to decyzja wspólna czy może bardziej męska.

                                    A jak chłop chce jechać nad morze a baba w góry i w końcu jakoś ustalają, że jednak jadą nad morze to jest to decyzja wspólna czy bardziej męska? Bo moim zdaniem jednak to pierwsze.
                                    • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 15.08.22, 06:59
                                      No właśnie. Bardziej męska.
                                      To że kobieta dla świętego spokoju się zgodzi, nie znaczy, że to akceptuje czy jest szczęśliwa.
                                      Kompromisy w związku są potrzebne, ale ciężar gatunkowy problemu bywa różny. Zależy też czy na ustępstwa w związku zawsze przystaje jedna strona. Wszystko jest do czasu.
                    • samysliciel Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 21:40
                      baenzai napisał:

                      > To raczej średni argument, biorąc pod uwagę przyśpieszającą laicyzację społecze
                      > ństwa oraz rosnącą ilość nastolatków rezygnujących z uczęszczania na lekcje rel
                      > igii.

                      Laicyzacja oczywiście postępuje, natomiast czym innym jest rzeczywista wiara a czym innych chęć uczestniczenia w religijnych uroczystościach jak chrzest, komunia czy ślub religijny, które tak mocno zakorzeniły się w naszą tradycję, że są czymś naturalnym dla większości ludzi w naszym kraju, bez względu na wyznanie.
                      Marcepanka ma rację, obawa przed wykluczeniem z najbliższego otoczenia również ma miejsce, szczególnie w miasteczkach czy na wsi, tam kościół ma całkiem dużo do powiedzenia, im mniejsza świadomość ludzi, ich wykształcenie, tym bardziej religia "prawdę ci powie".
                      Poza tym ludzie chcą w tych ekspresowych czasach zwolnić, poczuć się częścią wspólnoty (jako społeczeństwo, niekoniecznie wierzący), dzieci chcą być małymi aniołkami podczas komunii (największe prezenty też chcą wink ), kobiety podczas ślubu chcą się poczuć księżniczkami, panowie książętami, chcą mieć takie wyjątkowe chwile (niech będzie, że nie wszystkie/scy choć tu bym polemizował ale to może innym razem).
                      Z drugiej strony zauważyłem też zmianę w sługach kościoła, kilka(naście) lat temu bardzo pomiatali ludźmi, którzy chcieli przystąpić do tych ceremonii a wiedzieli, że są niepraktykujący (nie widzieli w kościele, nie przyjmowali po kolędzie), obecnie zdali sobie sprawę, że mimo dotacji z państwa, dzięki ludziom ich chęci w uczestniczeniu w uroczystościach kościelnych mają za co żyć i teraz pouczą, że nie tak mówią przykazania, ale życzą najlepszego... jest popyt, jest podaż, wszyscy są happy i dlatego się to kręci i jeszcze długo będzie.
                      • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 22:30
                        samysliciel napisał:

                        > kobiety podczas ślu
                        > bu chcą się poczuć księżniczkami, panowie książętami, chcą mieć takie wyjątkowe
                        > chwile (niech będzie, że nie wszystkie/scy choć tu bym polemizował ale to może
                        > innym razem).

                        Pod względem wizualnym oraz ogólnego klimatu plenerowe śluby amerykańskie biją na głowę polskie śluby w kościołach.

                        Do tego ta cała mocno cringowa otoczka:
                        - spowiadanie się staremu dziadowi, że bzykałeś przed ślubem swoją przyszłą żonę
                        - msza ślubna przypomina normalną mszę z tymi całym cierpiętnickimi formułkami i wpędzaniem się w poczucie winy (,,uznajmy przed Bogiem, że jesteśmy grzeszni'' i tak dalej)
                        - przed samą przysięgą jest pompatyczna i pretensjonalna pioseneczka religijna (na ślubie cywilnym można raczej bez problemu puścić jakiś klimatyczny utwór wybrany przez parę młodą)

                        Dziwi mnie, że ta głupawa tradycja jeszcze się utrzymuje.
                        • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 22:47
                          W każdej religii ślub jest wydarzeniem i ma mniej lub bardziej odświętny charakter, żeby podkreślić wyjątkowość ceremonii.
                          Zresztą inne sakramenty też mają specyficzny charakter.
                          • baenzai Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 10.08.22, 23:12
                            marcepanka313 napisała:

                            > W każdej religii ślub jest wydarzeniem i ma mniej lub bardziej odświętny charak
                            > ter, żeby podkreślić wyjątkowość ceremonii.

                            Ale mi chodzi o ludzi, którzy na co dzień nie praktykują wiary katolickiej (nie chodzą na msze, mają bardzo luźny stosunek do zasad kościelnych i tak dalej). Jeszcze rozumiem tradycję ubierania choinek, ale po co takim ludziom ślub kościelny to nadal ciężko mi pojąć. I nie mam na myśli wyłącznie ludzi z jakichś małych miasteczek na Podkarpaciu.
                            • marcepanka313 Re: Chrzciny - to nie jest polska tradycja. 11.08.22, 23:08
                              Motywacje mogą być naprawdę różne.
                            • j-k nie widze rusznicy 12.08.22, 15:12
                              baenzai napisał:
                              > Jeszcze rozumiem tradycję ubierania choinek, ale po co takim ludziom ślub kości
                              > elny to nadal ciężko mi pojąć.


                              Wiec pojmij, ze slub jest sprawa wazniejsza, niz ubieranie choinek

                              - a przeciez malo kto ma cos przeciw tychze choinek ubieraniu.

                              Tradycja i tyle.
                              • baenzai Re: nie widze rusznicy 12.08.22, 20:01
                                j-k napisał:

                                > Tradycja i tyle.

                                Ja wiem, że to tradycja, ale zastanawiam się czemu tak długo przetrwała.

                                Tradycją w wielu polskich domach było też niedzielne wpierdalanie schabowego, oglądanie Familiady i wizyta w kościele, ale obecnie ta tradycja powoli umiera.
                                • j-k ja vidze rusznice 12.08.22, 22:09
                                  baenzai napisał:
                                  > Tradycją w wielu polskich domach było też niedzielne wpierdalanie schabowego,
                                  ... i wizyta w kościele, ale obecnie ta tradycja powoli umiera.


                                  - nieprawda.

                                  za tradycja schabowego w niedziele - bede walczyl do konca zycia.
            • j-k viem, oczywiscie, 08.08.22, 16:06
              baenzai napisał:
              > Skrót myślowy.


              viem, oczywiscie,

              dodam, jeszcze, ze chrzcic sie powinny osoby dorosle i wtedy jest to samodzielny znak przystapienia do Wspolnoty Chrzerscijanskiej .
    • samysliciel Re: Dawno nie było... 10.08.22, 21:16
      ja żadnej sondy nie widzę...
      • j-k I nie dziwota, 13.08.22, 13:20
        samysliciel napisał:
        > ja żadnej sondy nie widzę...


        i nie dziwota. - obie sondy opuscily juz Uklad Sloneczny:
        .
        www.national-geographic.pl/artykul/voyager-1-i-2-slabna-a-nasa-wylacza-po-kolei-ich-systemy-czy-to-juz-koniec-gwiezdnej-podrozy-slynnych-sond-220624050426
        • samysliciel Re: I nie dziwota, 13.08.22, 13:52
          aha

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka