Dodaj do ulubionych

Nie kawa, herbata, to co?

05.11.22, 22:05
W lecie poję dużo wody. Teraz dwie kawy dziennie, potem herbata o rożnych smakach, ale czasem mam ochotę na coś. No właśnie co można pić jeszcze w takim jesienno-zimowym czasie. W ogóle piję dużo płynów. Od razu zaznaczam, że herbaty urozmaicam imbirem, cynamonem, goździkami, cytryną, żurawiną, kardamonem i na co mi tak jeszcze przyjdzie ochota. Nie myślicie proszę, ze pije tylko proste herbaty i mi się znudziły.
Obserwuj wątek
    • searam Re: Nie kawa, herbata, to co? 05.11.22, 22:12
      Co mozna..? Zaparz mocna lisciasta herbate np.Yunan, oslodz i dodaj spirytus. Ma byc gorace jak wscieklica nastolatki...wink
    • szarlotka_ja Re: Nie kawa, herbata, to co? 05.11.22, 22:23
      Ja niestety piję za mało...

      Może gorąca czekolada? Na jesienne wieczory wydaje się być ok wink
      • anirat Re: Nie kawa, herbata, to co? 07.11.22, 18:51
        czekolada dla mnie trochę za słodka. Czekoladę to jednak wole w formie stałej smile
    • silencjariusz Re: Nie kawa, herbata, to co? 05.11.22, 22:44
      Ja tylko herbatę.
    • stasi1 Re: Nie kawa, herbata, to co? 07.11.22, 20:56
      Piwo?
      • anirat Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 07:20
        No wiesz? od rana big_grin
        • stasi1 Re: Nie kawa, herbata, to co? 12.11.22, 08:52
          Fakt. Nie zawsze się to da. Wczoraj robiłem ognisko. Był grzaniec i jedno piwo. Znaczy ja opał zorganizowałem i podkładałem do niego
    • m.a.l.a_syrenka Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 18:31
      Z herbacianych napojów lubię kombuchę szczególnie z drugiego nastawu z płatkami pachnących róż (teraz potrzebne suszone).
      Ostatnio kupiłam herbatkę z owoców leśnych, ale zaczęłam ją pić dopiero po domieszaniu hibiskusa, suszonych kwiatów mniszka lekarskiego, suszonych skórek słodkich jabłek, odrobiny herbaty, szczypty morszczynu i odrobiny koleusa - dobre wyszło i rozruszało tarczycę, aż się cieplej zrobiło.
      Dobra jest też mieszanka: owoc dzikiej róży + słodkie jabłko + owoc bzu czarnego, a najlepiej smakuje jak trochę postoi, więc można zrobić więcej i sobie dawkować.
      Do herbaty można na chwilę wrzucić liść tzw. anginki, kwiat cytryny (tylko dla tych kwiatów, wrzucanych też do kawy, trzymam cytrynę), kiedy pojawia się w pobliskim sklepie owoc kumkwatu też warto sobie czasem dorzucić.
      Parę razy trafiłam mieszankę "wiśnia w rumie" - jest pyszna.
      • anirat Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 19:32
        o rany, odkryłaś przede mną zupełne nieznane rewiry. Skąd bierzesz inspirację? Gdzie kupujesz te wgzotycznie brzmiące dodatki?
        • m.a.l.a_syrenka Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 20:34
          ... książki, sklepy, internety, zbieractwo, uprawa... lubię też eksperymentować, czasem nie wszystko wyjdzie super, albo mi osobiście nie podejdzie pod gust, wtedy modyfikuję, kombinuję - samo gonienie króliczka też mnie bawi.
          • anirat Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 21:30
            Super, podziwiam smile
      • szarlotka_ja Re: Nie kawa, herbata, to co? 08.11.22, 21:36
        Robiłam kiedyś kombuchę, ale jakoś mi nie smakowała wink
        • m.a.l.a_syrenka Re: Nie kawa, herbata, to co? 09.11.22, 14:09
          Ja się do niej przekonałam, gdy opanowałam drugą fermentację z dodatkiem pachnących kwiatów (róża, jaśminowiec, jaśmin, cytryna, robinia akacjowa, lilak - te są najlepsze) - z wielu tych kwiatów nie da się uzyskać tak aromatycznych napojów innymi sposobami, a serce się raduje i kubki smakowe i nos też. Poza tym taką już za długo stojącą stosuję do utrwalania różnych wyciągów z roślin, albo w ogóle do robienia wyciągów, do włosów, raz nawet grzyby tym zalałam, bo nie miałam octu i trzymało się bardzo dobrze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka