dignity
04.03.06, 16:13
Mam takie odczucie, że niektórym rozmówcom wystarczy rozmowa na forum do
szczęścia. Dla mnie jest to ciągle ta sama samotność, bo tylko przez poczucie
czyjejś bliskości, oglądanie gestów i słuchanie głosu sprawia, że nie czuje
się samotny. Czy komuś wystarcza wirtualna rozmowa zamiast realnej? Ja nie
mogę tego zrozumieć jak można tutaj znaleźć ukojenie. Może nie potrafię
korzystać z Internetu?