Wciąż szukam...

22.09.06, 18:35
Nie wiem , czy ktoś to przeczyta, ale w sumie www chyba na tym nie ucierpi...
Mam 25 lat i codziennie doskwiera mi samotność. Nie zaliczam się do osób, których wszędzie jest "pełno" i robią wokół siebie dużo hałasu. W ogóle jestem inny...
Ciągle staram się oswajać z myślą, że małe są szanse na spotkanie kobiety, która by mnie rozumiała i była choć w części podobna do mnie.
Kobiety, dla której nie najważniejszy byłby własny wygląd i super makijaż, ale która potrafiła by dostrzegać to co jest naprawdę ważne, która była by zdolna do patrzenia na każdego jak na człowieka, która zainteresuje się człowiekiem leżącym na ulicy, zauważy bezdomnego, dostrzeże cierpienie zwierząt, zareaguje na zło...przepraszam, chyba troszkę się rozmarzyłem i mam niestety zbyt duże, idealistyczne "wymagania"...
Pewnie gdzieś stąpa po Ziemi, ale szanse na odnalezienie są raczej mniejsze niż trafienie szóstki w dużym lotku...
    • tapatik Re: Wciąż szukam... 23.09.06, 16:39
      Jeśli szukasz, to na pewno znajdziesz. Nie wszystkie kobiety są "malowanymi
      lalkami", są też takie podobne do Ciebie. Zresztą rozejrzyj się po tym forum.

      Powodzenia....
      • adik23 Re: Wciąż szukam... 28.09.06, 18:43
        smile he
        • wikea Re: Wciąż szukam... 28.09.06, 18:50
          czesc adik! mam podobna sytuacje.tez szukam. zastanawiam sie czy sa
          dwudziestoparoletni faceci nie myslacy jedynie o zajebistych laskach w
          obcislych rozowych spodniach.tez jestem raczej spokojna.tak jak dzisiaj np-
          siedze w domku bo mi jakos zimno pod kolderka z kubkiem herbaty i mysle
          mysle ...i nic.ale co zrobic!! pocieszam sie ze mam dopiero 22 lata i
          moze...moze kiedys sie ulozy i kogos znajde!!
          • adik23 Re: Wciąż szukam... 28.09.06, 19:14
            hm, zaryzykowałbym stwierdzenie, że są jeszcze tacy faceci, ale raczej nie spotyka się ich chyba na dyskotekach, czy w pubach. Pewnie to jakiś "cichy" chłopak, przeciętnej urody, mający gdzieś w marzeniach obraz kobiety, z którą chciałby dzielić życie, bynajmniej nie "lalki" z okładki, może bez zęba na przedzie, z wadą wymowy, ale mądrej, prawdziwej, wrażliwej, która potrafi być dobra i dzielić się dobrocią z innymi...kochać "po prostu"
          • adik23 Re: Wciąż szukam... 28.09.06, 19:16
            Powodzenia...i uwaga na kubek herbaty, te przebiegłe bestie lubią się wylewać na kołdry.
            • wikea Re: Wciąż szukam... 28.09.06, 19:36
              hehe no rzeczywiscie wylalo mi sie troszke tongue_out

              nie uwazam sie za osoba brzydka wic nie potrzebuje az tak zaslepionego
              partnera. nie lubie jednak kiczu i tych wszystkich glodujacych babecze by nie
              pojawila sie pierwsza malusia faldka.jestem soba i dobrze mi z tym!
              zastanawiam sie jedynie gdzie mozna znalezc faceta o podobnych preferencjach do
              mnie.wiem ze nie na dyskotece ale pozostaje pytanie gdzie C ciekawsi sie
              podziewaja?!
    • taka_sobie6 Re: Wciąż szukam... 16.12.06, 22:53
      Witajsmilejezeli bys chcial, to bardzo chetnie pogadam...tak po prostu...moj nr
      gg: 9398134.
    • nika841 Re: Wciąż szukam... 14.01.07, 10:36
      witam, wiesz twoje odpowiedzi na moje bolączki dały mi do myślenia. dzieki.!!!smile
      wiec pomyślałam, że postaram cię wesprzeć w twojej samotności.
      piszesz że raczej nie spotkasz tej drugiej poówki, no to ci powiem, że ja,
      (paradoksalnie, osoba, która nie liczy na miłośc i raczej w nią już nie wierzy)
      wiem, że znajdziesz tą swoją połówkę, to jest raczej bardziej prawdopodobne niż
      to że trafisz w totka. już piszę dlaczego w to wierzę.
      przeprasam za szczerość i wścipstwo ale mam wrażenie że obraz, nas kobiet
      zbudowałeś sobie na jakimś jedny niezbyt udanym egzemplarzu. wiesz nie wszystko
      jest białe lub czarne, szrośc to też kolor jeśli wiesz co mam na myśli.
      kobieta, która poswieca się swojemu wyglądowi nie jest często prózna, to brak
      akceptacji i poczucia własnej wartości każe jej przybierać maskę z tych
      wszystkich kosmetyków, farb, sztucznych paznokci i odpustowych ciuszków.
      weź pod uwagę ,że wygląd nie swiadczy o cżłowieku. czasem za tą fasadą siedzi
      mała dziewczynka, która rozpaczliwie potrzebuje choć przyjaznego szczerego
      spojrzenia drugiej osoby.poza tym nie generalizuj, ze jak wygląda niczym barbie
      to ma sieczkę w głowie.daj jej sznse! nie wiem jakie masz zainteresowania ale
      skąd wiesz, że żadna nie jest w stanie ich podzielić. widzisz ja tez nie mam
      nikogo, kto chętnie poszedł by ze mną na wystawę malarstwa ale zato chęnie
      pójdzie ze mna do teatru. sukcesem jest kompromis...próbuj, szukaj i sienie
      poddawaj bo jeśli się poddasz to rzeczywiście bedziesz sam albo nim sie
      obejrzysz będziesz tkwił w koszmarnym związku tylko dla tego, ze masz już dośc
      samotności.
      cholera...nie wiem czy cie podbudowałam ,jesli nie to przepraszam ale nie
      jestem dobra w te klocki.
      pozdr.anka
      • adik23 Re: Wciąż szukam... 14.01.07, 18:32
        ...hm smile...jeśli mogę jeszcze wtrącić, to nie mam zbudowanego jakiegoś obrazu kobiet, bo każdy jest inny i spotkałem w życiu kilka wartościowych osób...
        czy podbudowałaś? nie wiem, na pewno mile zaskoczyłaś. Po prostu jestem na etapie, w którym chyba zacząłem się poddawać, nawet rodzice zauważyli, że nie ma we mnie życia, staję się coraz bardziej obojętny, nie na innych ludzi, bo wtedy to był by już totalny upadek, ale wobec samego siebie...
        Dzięki.
        • arianphrod Re: Wciąż szukam... 27.01.07, 16:00
          Mimo, że-jak piszesz-zacząłeś się poddawać, to jednak wciąż szukasz...Ja sama
          zastanawiam się, czy już się poddałam, czy mam jeszcze nadzieję...Faktycznie
          samotność i zwątpienie - czy istnieje człowiek, który może nas zrozumieć, który
          okaże się kimśwartościowym - prowadzi do zobojętnienia i apatii. Żeby chociaż
          wokół byli jacyś znajomi, ktoś, z kim możnaby było zwyczajnie pogadać-to zawsze
          podnosi na duchu. Szukaj takich osób wokół siebiesmile Mi pozostał już tylko
          internet, ale zbieram ponownie (który to już raz?) siły, żeby spróbować
          z "żywymi" ludźmi. Chyba nie ma innego wyboru-trzeba cały czas mobilizować siły
          i szukać nadziei, i próbować , próbować.Pozdrawiam!
          • jon_anderson Re: Wciąż szukam... 27.01.07, 22:09
            ZGADZAM SIE Z WAMI...MAM TAKIE SAME PROBLEMY...Z TEGO CO WIDZE JEST NAS
            KONKRETNA ILOść...smileCZY JEST KOBIETA (A MOZE KOBIETY big_grin) KTORA MA OCHOTE WYJść
            NA VAN DER GRAAF GENERATOR 22 KWIETNIA DO KLUBU STUDIO W KRAKOWIE??? smile

            POZDRAWIAM WSZYSTKICH
          • adik23 Re: Wciąż szukam... 28.01.07, 10:59
            ...trzeba próbować, choć z każdym dniem...coraz mniejsza nadzieja i coraz mniej sił. Nie poddawaj się proszę.
            • styga.gdy1 Re: Wciąż szukam... 28.01.07, 19:52
              Ja nie szukam bo mam,ale z ciekawości weszłam sobie i tak czytam o Waszych
              problemach i problemikach. Troszkę jestem zdziwiona, bo zrozumiałabym gdybyś
              miał ze 40 lat i taki problemos. A Ty? Młody jesteś chyba. Ja mam 26 lat, dwoje
              dzieci w podeszłym wieku (hihihi) no i mężą. Jesteśmy razem chyba ze sto lat i
              o dzień dłużej,ale nie zamieniłabym się z nikim. Miłość przychodzi
              niespodziewanie,i czasem też niespodziewanie odchodzi. Trzeb mieć oczy na
              około głowy, wybierać, przebierać, próbować i testować. Ja szybko zaczęłam i
              szybko skończyłam. Bo znalazłam to czego szukałam. Jestem zajebiście
              szczęśliwa, i Wy też będziecie.
              P.S. Jeśli kiedyś coś się w tej kwestii zmieni,będę szukała dalej.....

              POZDROWIONKA!!!!!!111
Inne wątki na temat:
Pełna wersja