ees11 25.10.06, 22:42 Sprobujmy sobie pomoc. Tyle jest wokol nas ludzi samotnych, a tak trudno do nich dotrzec. Pozdrawiam Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sarenka55 Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 27.10.06, 22:38 ja nie radze sobie wcale.. jest mi zle, zamykam sie w sobie.. Odpowiedz Link
mamatom Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 31.10.06, 14:01 bardzo żle, bardzo, bardzo.... Ale chyba tak musi już być - a szkoda bo mogę /zapewne nie tylko ja/ jeszcze kogos uszczęśliwić. Odpowiedz Link
jolanta999 Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 19.11.06, 21:30 Wcale tak nie musi być i zapewniam cie ze bycie osoba samotną nie oznacza że jest bardzo bardzo żle.Czasami wystarczy tylko poszukać dobrych stron tego stanu i cieszyć sie nimi.Mozna spokojnie poznawać wartościowych ludzi i uczyc sie od nich tych małych radości a moze i oni czegos sie naucza od ciebie.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
terenia99 Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 24.11.06, 17:37 Witam wszystkich samotnych. Od kilku miesięcy mieszkam we Wroclawiu gdzie nie znam praktycznie nikogo. Jeśli nie macie z kim zwiedzić miasta to chętnie potowarzysze. Mój adres teresa- e@wp.pl. Pozdrwawia wszystkich w te długie listopadowe wieczory Pa Odpowiedz Link
ona_plus50_lublin Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 24.11.06, 22:00 Jest wieczór, siedzę sama...przed nosem monitor komputera, za plecami coś gada telewizor...to jest samotność, choć nie całkiem , są ze nmą moje marzenia, moje nadzieje, moje mysli... Odpowiedz Link
krissi Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 11.01.07, 22:56 Wcale sobie nie radzę, samotność mnie zmienia... na gorsze niestety. Cynizm i sarkazm stają się moimi "zaletami". Czyżby reakcje obronne ? Pozdrawiam.K. Odpowiedz Link
buba53 Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 14.02.07, 21:06 Ja takze nie radzę sobie z samotnościa, w tygodniu jest łatwiej ale najbardziej jest mi źle w dni wolne od pracy. Odpowiedz Link
gerda11 Re: 55+, jak sobie radzicie z samotnoscia? 25.02.07, 13:51 Można być samym i nie samotnym ale najgorsze jest gdy jesteśmy samotni ale nie sami. Jesli .któras samotna lub sama zechce pogadać , wymienić się przepisami lub ponarzekać na władze, życie lub zdrowie.... Zapraszam do mojego nowo otwartego forum. Może razem będzie nam łatwiej zmierzyć się z taką samotnością ? Odpowiedz Link