decymek
05.03.07, 00:03
Myślałem, że to samo w sobie jest nielogiczne, ale jednak... Jestem z kimś w
związku, ale czuję się bardzo samotny. Spotkanie raz lub dwa razy w tygodniu
stało się normą, a przecież mieszkamy w tym samym mieście. A najgorsze jest
to, że druga strona nie widzi problemu. Trochę zagmatwało się wszystko, więc
nie za bardzo chcę się rozpisywać o tym na forum. Gdyby ktoś z Was miał
podobne doświadczenia i chciał "pogadać" mejlowo, będzie mi miło.
Acha, żeby było jasne już na wstępie. Jestem gejem - mam nadzieję, że to nie
będzie przeszkadzać w nawiązaniu dialogu.