jenny_curran
16.07.07, 16:24
Pytam, bo: raczej nie wychodzę na balangi, raczej nie bywam na koncertach czy
imprezach. Żyję normalnie, praca, synek, popołudnia na placu zabaw lub tam,
gdzie mogę pójść z dzieckiem, wieczory w domu. No, bo tak mam, poprostu mam
dziecko i ono ma mnie. Nie szukam kogoś do randek w nieskończoność, bo nie
mam na to czasu będąc samą z synkiem, ale kogoś na stałe, może na zawsze. Czy
naprawdę problem tkwi w dziecku?