Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans?

16.07.07, 16:24
Pytam, bo: raczej nie wychodzę na balangi, raczej nie bywam na koncertach czy
imprezach. Żyję normalnie, praca, synek, popołudnia na placu zabaw lub tam,
gdzie mogę pójść z dzieckiem, wieczory w domu. No, bo tak mam, poprostu mam
dziecko i ono ma mnie. Nie szukam kogoś do randek w nieskończoność, bo nie
mam na to czasu będąc samą z synkiem, ale kogoś na stałe, może na zawsze. Czy
naprawdę problem tkwi w dziecku?
    • jurek19711 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 17.07.07, 01:05
      cześc..
      na imie mi Jerzy jestem samotnym kawalerem i bez problemu mógłbym zaakceptować
      nie swoje dziecko..
      Byłem kiedys w takim związku i kochałem to dziecko jak swoje...
      jesli masz ochote mnie poznać napisz do mnie na jurek19711@gazeta.pl

      pozdrawiam i czekam na kontakt....
      • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 17.07.07, 08:39
        cześć znam ten problem
        moje dziecko ma 10 lat, jest to problem dla wielu mężczyzn
        dziecko jest już duże a i tatuś dziecka też w tle gdzieś jest.
        A jak już mają swoje dzieci z poprzednich związków to tym bardziej czyjeś
        dziecko ich nie interesuje.
    • boo6 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 18.07.07, 21:55
      Znam ten ból. Jestem sama, ale nie z własnego wyboru, i mam dzieci - trójkę. To
      chyba jednak jest przeszkoda, faceci boją się. Chętnych na sex jest pełno ale
      jeśli chodzi o jakiś trwalszy związek to .....
      Zaczyna mi być coraz ciężej z tą samotnością crying
      • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 20.07.07, 09:23
        cześć
        mnie też jest każdego dnia bardziej ciężko z samotnością
        to jeszcze bardziej potęguje - aktualna pora roku
        wszędzie pary i pary...

        z dotychczasowego doświadczenia
        niestety mężczyźni faktycznie nie są zainteresowani naszymi dzieciakami
        a my musimy być pewne że nas kochają a nasze dzieci akceptują
        to jednak trudne
        DLA NICH...

        • mag00sia Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 22.07.07, 21:32
          No ale zobaczcie że Jerzy odpisał tak ładnie a Wy ciągle swoje... może są gdzieś dla nas też faceci tylko na razie ukryci..???
          Ja od 4 lat jesem samodzielną mamą i wydaje mi się że dziecko to zawsze jest sprawdzian dojrzałości dla faceta, swoje czy nie swoje. A swoją drogą bycie w trójkę zawsze jest trudniejsze niż takie trzymanie się za rączki sam na sam. Do tego dzieciak niekoniecznie celowo często tę dojrzałość wystawia na próby, czy raczej demaskuje niedojrzałość... I powiem Wam, nie żal mi tych co odpadli.. żal mi tylko że tak trudno znaleźć takiego co by podołał i robił to mądrze.. może dlatego że większośc z nich oczekuje ciągłego traktowania jak dziecko i w rzeczywistym dziecku widzi rywala...
          Ale może dajmy spokój narzekaniu i nie przestawajmy wierzyć że i nam się życie ułoży ?
          pozdrawiam, mag00sia
          • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 22.07.07, 23:34
            tak masz rację
            tyle tylko że tak myślących jak Jerzy to jest niewielu...
            Skoro jesteś samotną mamą to znasz ten ból, nie jest łatwo.
            Ale szczerze wolę sytuację bycia w trójkę niż ja + dziecko,
            zawsze radośniej na sercu gdy ktoś jest przy mnie, ktoś kto kocha przytula
            rozumie. Wtedy chce się żyć! Życie nabiera mocy i sensu. Dzieciak też jest
            szczęśliwszy gdy mama jest uśmiechnięta. Na takie chwile warto czekać i dla
            nich warto żyć.
            Ja wierzę, że spotkam na swojej drodze dojrzałego mężczyznę który nas pokocha.
            Z kim będę szczęśliwa a moje dziecko nie będzie dla niego żadną barierą, którą
            należy pokonać.
            Tego wszystkim życzę
            pozdrawiam
    • 13.06.2008l Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 22.07.07, 23:54
      jenny_curran napisała:

      > Pytam, bo: raczej nie wychodzę na balangi, raczej nie bywam na koncertach czy
      > imprezach. Żyję normalnie, praca, synek, popołudnia na placu zabaw lub tam,
      > gdzie mogę pójść z dzieckiem, wieczory w domu. No, bo tak mam, poprostu mam
      > dziecko i ono ma mnie. Nie szukam kogoś do randek w nieskończoność, bo nie
      > mam na to czasu będąc samą z synkiem, ale kogoś na stałe, może na zawsze. Czy
      > naprawdę problem tkwi w dziecku?

      Bardzo trudno znaleśc faceta jak juz masz dziecko, i wiem że faceci tak
      naprawdę boja się rywalizacji bo ty zawsze wybierzesz dziecko. Zawsze tych
      dwoje będzie o ciebie walczyć.Moja recepta to : ofszem nie można byc samemu do
      końca zycia ale lepiej nie wchodzic w stały zwiazek.Zapewnisz tym
      bezpieczenstwo swojej pociechy,a tym samym sprawisz że facet zawsze bedzie o
      ciebie zabiegał,bo na pewno wiesz jak to jest po ślubie chłop robi sie leniwy
      ty sprzatasz, gotujesz itp.a on uważa że to twoja działka.No i koniecznie nie
      mozesz dac po sobie poznac że ci na nim strasznie zależy ,bo cię będzie
      lekceważył.
      Pozdrawiam Anka!
      • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 23.07.07, 07:41
        13.06.2008

        bardzo dziwne podejście do życia
        szczerze - współczuję

        ja jednak wolę trwały związek z zaufaniem i uczuciami
        jeśli ktoś pokocha mnie a ja jego, tak szczerze i na zawsze, to wierzę, że
        dziecko nie będzie żadną przeszkodą, tylko dodatkową radością, że jest.
        Wiem, że dla większości mężczyzn jest to problemem jednak
        ale są i Ci dobrzy i jak w nich wierzę.
        pozdrawiam
        • 13.06.2008l Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 23.07.07, 15:43
          salsa13 napisała:

          > 13.06.2008
          >
          > bardzo dziwne podejście do życia
          > szczerze - współczuję
          >
          > ja jednak wolę trwały związek z zaufaniem i uczuciami
          > jeśli ktoś pokocha mnie a ja jego, tak szczerze i na zawsze, to wierzę, że
          > dziecko nie będzie żadną przeszkodą, tylko dodatkową radością, że jest.
          > Wiem, że dla większości mężczyzn jest to problemem jednak
          > ale są i Ci dobrzy i jak w nich wierzę.
          > pozdrawiam

          Droga Salsa ty chyba nie jesteś i nie byłaś w stałym zwiazku?(albo jesteś
          jeszcze bardzo młoda)
          Twoje teorje przypominają mi bajki o kopciuszku , pora dorosnąć. Predzej
          zrozumiesz ze życie to nie bajka tym lepiej dla ciebie.A skoro mowa o facetach
          to może znalazł by się taki co by chciał kobietę z dzieckiem, ale to byłaby
          bogata, piekna , młoda (nie gwarantuje na jak długo) i nie dam głowy czy tak
          bardzo by kochał twoje dziecko?????
          OBUDZ SIĘ DZIEWCZYNO!!!!!!!!!!!!!!
          • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 23.07.07, 16:06
            13.06.2008

            tak tak jestem młoda, mam dopiero 37 lat
            byłam w związku 15 lat, od 1,5 jestem po rozwodzie
            odszedł do innej... więc faktycznie nie poznałam jeszcze życia. Uczę się go
            każdego dnia nowe doświadczenia.
            Dziecko mam i ciągle wierzę że spotkam swoją miłość, która niekoniecznie
            pokocha moje dziecko, (wszak ono ma sojego tatę tego oryginalnego)ale
            zaakceptuje go. To jest ważne, jestem mamą i dziecko jest na pierwszym miejscu
            ale wszystko da się pogodzić. A bajkę o kopciuszku świetnie znam i wiem, że
            królewiczów już nie ma. Ale są jeszcze normalni faceci i wiesz co - oni też
            mają dzieci, czasami zdarzają się też samotni ojcowie. Więc proszę nie wsypuj
            wszystkich do jednego worka. Ja też jestem po przejściach, długo żyłam
            rozpamiętywaniem przeszłości, skrzywdził mnie nikt inny tylko facet, za którego
            wyszłam z wielkiej miłości, któremu ufałam, wierzyłam. Długo cierpiałam,
            straciłam sens życia, uciekłam w choroby.
            Ale ten rok jest piękny OBUDZIŁAM SIĘ!!!
            Zaczynam wszystko od nowa i liczę jednak na to, że będę szczęśliwa i dam komuś
            szczęście - komu moje dziecko nie będzie przeszkadzało!!!

            A to forum bardzo mi się podoba I SUPER Z KIMŚ MI SIĘ ROZMAWIA!!!
            już nie mogę doczekać się następnej rozmowysmile
            życie jest każdego dnia piękniejsze - tylko musimy w to bardzo wierzyć
            13.06.2008 Ty też w to uwierz
            pozdrawiam serdecznie WAS
            • 13.06.2008l Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 25.07.07, 22:35
              salsa13
              > Długo cierpiałam,
              > straciłam sens życia, uciekłam w choroby.

              Sory salsa może za ostro cię potraktowałam ,ale niestety życie też mnie nie
              rozpieszcza dlatego dmucham na zimne.
              Naprawdę jesteś jeszcze młoda i może ci się udać, bardzo goraco ci tego życzę.
              Podziwiam cię za trwój optymizm , mi niestety juz go zabrakło.
              Pozdrawiam Anka!
              • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 25.07.07, 23:13
                cześć 13.06

                nie mam pojęcia co to oznacza - ta data
                ale ja lubię 13
                dziękuję za zyczenia wiem, że się spełnią

                dlaczego brakuje Ci optymizmu
                nie możesz go stracić
                musisz wierzyć, że właśnie Ciebie spotka wszystko co dobre
                z przeszłością musimy się pogodzić - w tej kwestii wyboru już nie mamy

                wszystko co dobre - przed nami
                przeszłośc zostaje daleko w tyle i nie wracamy do niej

                I wiem jedno dla CIEBIE też zaświeci słońce - tylko musisz w to bardzo wierzyć

                Masz jutro imieninki - jeżeli tak
                to uśmiechu na twarzy aby nie zakryły go ciężkie chmury smutku
                pewności, że zawsze ktoś o TOBIE myśli
                przyjaciół, którzy Ci wskażą piękno
                i - takich na CAŁE ŻYCIE
                siły w pokonywaniu trudności ---------
                NO I MIŁOŚCI I KOCHANIA --------------
                AŻ DO ZWARIOWANIA!!!

                i uśmiechów tysiące - zobaczysz dasz radę!
                pozdrawiam serdecznie
                • 13.06.2008l Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 27.07.07, 11:01
                  Dzięki za życzenia Salsa.
                  Niestety co do mojej osoby to juz chyba za późno żeby zaczynać od nowa,za duży
                  bagż.Ale cieszę się że tobie może się udać.Ja po prostu za bardzo boję się tych
                  chmur żeby uwierzyż że nadejdzie słońce.Pozdrawiam Pa!!!!!!!!!
                  • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 27.07.07, 12:42
                    nawet tak nie myśl
                    BĘDZIE DOBRZE - tylko trochę wiary i cierpliwości
                    a czarne chmury - rozwieje słoneczko na niebie
                    pozdrawiam i trzymaj się cieplutko
                    • 13.06.2008l Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 28.07.07, 00:52
                      salsa13 napisała:

                      > nawet tak nie myśl
                      > BĘDZIE DOBRZE - tylko trochę wiary i cierpliwości
                      > a czarne chmury - rozwieje słoneczko na niebie
                      > pozdrawiam i trzymaj się cieplutko
                      Tak się zastanawiam skad ty bierzesz na to wszysko siłę? na pewno masz jakieś
                      oparcie w kimś z rodziny bo nie wyobrażm sobie że jesteś aż tak twarda?
                      Skąd tak dużo optymizmu, może zdradzisz mi tę tajemnice?
                      Pozdrawiam.Ps.fajnie się z tobą rozmawia.
                      Anka
                      • salsa13 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 28.07.07, 10:25
                        cześć
                        13.06 sprawdź pocztę
                        miłego dnia wszystkim
          • tapatik Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 02.08.07, 14:43
            Wypowiedział się już tutaj Jurek, więc przynajmniej jeden facet, który lubi
            dzieci się znalazł.
            Jakiś czas temu wyszła za mąż córka mojej koleżanki pracy - panienka z
            dzieckiem. Wyszła nie za ojca swojego dziecka, a za kogoś innego. Chłopak
            potrafił zaakceptować dzieciaka (i na odwrót).

            Czyli tacy mężczyzni istnieją.
    • satelitka1 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 02.08.07, 12:09
      mam 6,5 m-cznego synka, rozstalam sie dopiero tydzien temu -wiec ten problem
      -samotnosci i niemozności poznania partnera -jeszcze mnie nie dotknął. Ale -
      głowa do góry - lepiej być samemu- niż z byle kim. I mam nadzieję, ze takich
      mężczyzn jak Jurek jest więcej - daje to niejako nadzieję...pozdrawiam
    • niedzwiedz64 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 01.09.07, 02:04
      Dziecko absolutnie nie stanowi zadnego problemu.Jesli sie kogos
      kocha szczera i prawdziwa miloscia,kocha sie tez jego dzieci.
      Kto Ci w ogóle wbil do glowy takie myslenie?
    • trele-mele Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 01.09.07, 20:21
      Ja mam kuzyna, który zaakceptował dziewczynę z dwójką dzieci!!!Fakt,
      że b.sympatyczną, ciepłą i atrakcyjną babkę. Teraz mają swojego
      synka. Więc wszystko jest możliwe. Ale łatwo na pewno nie jest.
    • inka-1 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 02.09.07, 19:50
      zapewne jestem od Ciebie duzo starsza tez przeszlam w zyciu wiele i
      wiem co znaczy samotnie wychowywac dziecko.Napewno dziecko nie jest
      przeszkoda przeciwnie czasem zbliza ludzi..tylko my matki patrzymy
      juz na zwiazki inaczej-odpowiadamy przecierz za te istoty ktorym
      dalysmy zycie.To problem tkwi w nas,boimy sie uwierzyc ze ktos
      przynajmiej bedzie przyjacielem naszego dziecka,a jednoczesnie nie
      skrzywdzi jego i nas.Choc sprawa wyglada inaczej gdy jest to
      tzw.zwiazek na przychodne ,czy tez chcemy budowac cos
      trwalszego.Radze jednak z wlasnego doswiadczenia iz im predzej
      wyrwiesz sie do ludzi tym lepiej.Kazdy dzien samotnej walki z zyciem
      daje nam poczucie niezaleznosci i sily ktora potem czesto
      przeszkadza w ulozeniu sobie zycia..zycze powodzenia
      • moniclar Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 03.09.07, 00:12
        Witam, czytam z zainteresowaniem, bo sama mam zgryz podobny, a właściwie
        podwójny: pięć lat temu rozstałam się z mężem (klasyka: poznał nową, fascynującą
        kobietę i stwierdził, że rutyna życia z małym dzieckiem go nudzi). Cztery lata
        temu poznałam wspaniałego faceta: odpowiedzialny, opiekuńczy, dziecko nie tylko
        zaakceptował, ale i polubił, zadeklarował, że chce założyć rodzinę, naciskał,
        żebyśmy się jak najszybciej przeprowadziły do niego. Ja się trochę wahałam, nie
        chciałam podejmować decyzji zbyt szybko, ale w końcu dałam się przekonać. Po
        dwóch wspólnie spędzonych latach, pół roku temu zdecydowaliśmy się na ślub.
        I.... hmm, wróciłam z wakacji, a on mi wyznaje, że poczuł się samotny przez
        miesiąc i przypadkiem kogoś poznał, no i nie byłoby uczciwe, gdybyśmy razem ze
        sobą byli. Zresztą gotów mi jest pomóc finansowo i ogromnie mu przykro. Pal
        licho, jak ja się czuję, ale mam potworne poczucie winy przede wszystkim wobec
        mojej córki - jak jej wytłumaczyć, że "tatuś" już nie chce być tatusiem? Jak na
        nią wpłynie taka druga trauma?
        • boo6 Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 04.09.07, 20:36
          Po przeczytaniu czegos takiego mam ochote rozstrzelac wiekszosc
          facetow. Poczul sie samotny! Biedactwo! Poprostu brak slow! Z
          feministki mam coraz blizej ku mizoandryzmowi! A tym
          wszystkim "pocieszaczkom" to nie napisze co zrobilabym bo byloby to
          baaaaaaardzo niecenzuralne.
          • moniclar Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 06.09.07, 15:44
            Owszem, muszę przyznać, że to co mnie naprawdę osłabiło, to fakt, że obaj moi
            (dawny) i (nowy) mężowie, mimo wszelkich różnic charakteru, usposobienia itp.,
            tłumaczyli się tak samo "jesteś fajna, jesteś miła, dobrze nam ze sobą było, nie
            wiem, co mi się stało, to był przypadek, akurat czułem się samotny i OGROMNIE mi
            przykro". No cóż, mam zamiar wierzyć niezłomnie, że jednak nie wszyscy mężczyźni
            mają taką mentalność, bo pewnie zgorzkniałabym jak cytryna. smile
    • ed-dantes Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 13.09.07, 02:52
      Ja myślę. Dziecko jest dużym hamulcem dla facetów. Chyba, że ma on
      własne dzieci i jest sam. Wtedy szanse są wyrównane. Po prostu męska
      psyche jest inna od kobiecej, bo nie istnieje instynkt macierzyński.
      Na pewno facet musi być bardzo dojrzały psychicznie, żeby podjąć z
      powodzeniem wyzwanie bycia z kobietą, która ma dzieci. Ale nie chcę
      Cię dołować tymi wywodami. Głowa do góry!
      • moniclar Re: Czy samodzielna mama naprawdę nie ma szans? 13.09.07, 19:34
        Drogi Dantesie (ale chyba się nie mścisz na nikim?) rozsądnie mówisz i wcale
        mnie nie dołujesz (chwilowo jestem i tak w dołku, więc głębiej nei wpadnę).
        Owszem, zdaję sobie sprawę, że mężczyznom na ogół trudno zaakceptować i
        zrozumieć cudze dziecko. Poznałam kilku sympatycznych facetów, ale to było
        zawsze hamulcem - mój drugi/teraz były mąż podbił mnie właśnie swoim ciepłym
        stosunkiem do dziecka i chęcią "ojcowania". Zresztą teraz też deklaruje, że
        bardzo mnie i małą lubi, tylko no cóż... tak jakoś wyszło. Gorzej, że chciałby
        też pozbyć się nas jak najszybciej z domu. sad
Pełna wersja