tolby
22.07.07, 22:37
chyba do nich należę...
nawet pośród bliskich - bezwzględnie zachowuję swoje zasady i poprzez to
pozostaję samotny.
A więc z jednej strony satysfakcja z nieugiętego charakteru?(a przecież nie
umiem inaczej) - z drugiej żal osamotnienia...