Destrukcja

25.11.07, 18:01
Widze ze na forum przewazaja samotne kobiety, dlaczego? Czy jest tak ze panom
wystarczy beztroskie bzykanie dla zabicia poczucia samotnosci i prawdziwej
bliskosci z kobieta?
W moim odczuciu dlugotrwala samotnosc moze doprowadzic do destrukcji
osobowosci, trzeba starac sie wychodzic z samotnosci, moim zdaniem kazdy
powinien starac sie w zyciu miec przynajmniej jedna osobe bardzo bliska do
ktorej moze sie przytulic, porozmawiac o sprawach dla niej waznych, i czuc ze
jest sie zrozumiana, bez tego wszystkiego zaczynamy chorowac, najpierw dusza a
potem cialo ulega destrukcji, no i starzejemy sie wtedy szybciej, prawdziwa
milosc uzdrawia ale o nia trzeba bardzo dbac by plomien nie zgasl, czesto
zapominamy o tym ulegajac na przyklad pracoholizmowii a uwaznosc i dbalosc w
milosci wymagaja czasu
    • animka-p Re: Destrukcja 25.11.07, 18:43
      wiem o czym mówisz, tak samo na mnie wpływa samotność ale też staram się nie czekać biernie, człowiek nie jest stworzony do życia w pojedynkę
      • mar.tin Re: Destrukcja 23.01.08, 11:54
        Ja tam mam 20 lat i nie miałem nigdy dziewczyny <lol>
    • witolder Re: Destrukcja 04.01.08, 22:23
      odp. brzmi: nie wszystkim facetom wystarczy beztroskie bzykanie. Jesli chodzi o
      mnie, nigdy nie mógł bym byc z kobieta tylko dla sexu, nie byłem. Brzydze sie
      takimi 'typami'--mówie to jako FACET.
      Przytulic, zrozumiec i byc zrozumianym----Byc Razem!!!! to BEZCENNE JEST!!!!!!!
      A jesli juz znajdziecie ta 'jedyna' osobe, to dbajcie o Nia i pielegnujcie
      zwiazek!!!! Pozdrawiamsmile
    • marianek383 Re: Destrukcja 21.01.08, 16:15
      To co napisałas o bzykaniu - że niby facetom to wystarcza, jest
      okropne, nawet jeśli ma to formę pytania. Jak mogło Ci przyjść coś
      takiego do głowy. Uwierz że tak nie jest i ja jestem tego
      przykładem. Pozdrawiam.
      • atara35 Re: Destrukcja 27.01.08, 13:51
        No cóż-to ze facetom wystarcza "bzykanie" pewnie nie zawsze jest
        prawdą ale czesto ta jest, ale dzisiaj jest tez tak ze dziewczyną
        też wystarcza "bzykanie",a prawdzwe wartości przestały być ważne i
        pewnie dlatego co dziesiąte małżeństwo kończy się rozwodem,bo
        najperw seks,potem przymusowy związek/dziecko/ a potem
        rozczarowanie,które jest wynikiem tego,że nie zdążyli nawzajem
        poznać swoich wad /które każdy z nas ma/,które zakceptowaliby,lub
        nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja