Jestem załamany...

30.12.07, 09:56
Nie powinienem tego pisać, bo przecież od tego forum rozpoczęły się
moje problemy, ale... Powiedzcie mi, kobiety, czy jest wśród Was
chociaż jedna, która wie, co to miłość, poświęcenie i oddanie? Czy
jest wśród Was taka, która mówiąc mi o miłości nie powie parę dni
później, że jej się tak tylko zdawało? Czy jest taka, dla której
szczęście znaczy tyle, co szczęście we dwoje? Która doceni uczucie,
które daje jej mężczyzna, odpowiadając mu swoją miłością? Kobieta,
która nie będzie się pokrętnie tłumaczyć, tylko doceni zaufanie,
jakim mężczyzna ją obdarza? Pytań jest jeszcze więcej...
Zaufałem po raz drugi komuś, komu nie powinienem. Jestem załamany,
bo to, co miało być dobrem, obróciło się w zło. Próbowałem dać
wszystko, co tylko mogłem kobiecie; chciałem żeby była szczęśliwa -
bo tylko to może uczynić szczęśliwym mnie. W zamian dostałem nagły
brak kontaktu, pokrętne tłumaczenia i wycofanie się ze wszystkiego,
co było powiedziane. A użyte zostały słowa, które nigdy nie powinny
być bezczeszczone...
Piszę to w dniu moich 27 urodzin. Jednym z prezentów, które
otrzymałem, jest chyba dowód na to, że nie ma kobiety, która gdzieś
na mnie czeka. Tylko kogo to obchodzi...
Miłość jest piękną bajką, ale ja chyba żyję w innej opowieści...

Tomek, gg 6937729
    • salsa13 Re: Jestem załamany... 30.12.07, 11:23
      wiem, co to jest miłość, poświęcenie i oddanie
      dokładnie za to... dostałam niezłego kopa od życia...
      problem polega na tym, że nie potrafimy dokonywać właściwych
      wyborów, za bardzo kierujemy się wyglądem a nie tym co w środku,
      odrzucamy wartościowe osoby i kochamy nie tych, którzy kochają nas...
      źle lokujemy swoje uczucia...
    • salsa13 Re: Jestem załamany... 30.12.07, 11:30
      aaa wszystkiego najlepszego w dniu urodzin
      TYLKO SZCZERYCH UŚMIECHÓW W TWOIM KIERUNKU
      I DUŹO RADOSNYCH DNI!!!
    • wiol-a36 Re: Jestem załamany... 30.12.07, 14:48
      ja tez jestem zalamana. myslenie mam podobne' jednak dotyczy to
      meskiej polowy swiata.nie wierze w milosc, poswiecenie, dawanie
      drugiej osobie szczescia bo nieufam, nie wierze i nie chce pozwolic
      juz wiecej sie zranic. Probonowala bym tak podejsc do zycia bo
      inaczej mozna zwariowac. Ubierz skorupe i niepozwol sie do siebie
      nikomu zblizyc a nigdy nie bedziesz sie czul tak jak dzis. Ja tak
      wlasnie postanawiam
    • wiol-a36 Re: Jestem załamany... 30.12.07, 14:53
      Przepraszam, ponioslo mnie troche ale niedawno bardzo zranil mnie
      ktos bliski. Ktos komu ufalam, spedzilam z nim kawal zycia, robilam
      wszystko aby byl szczesliwy. I 6 listopada dostalam kopa od zycia.
      Chlopiec sie zakochal. Wystawilam go za drzwi ia teraz wyje w poduche
    • martyna2525 Re: Jestem załamany... 30.12.07, 17:51
      Tak jest trochę kobiet, ktore znają znaczenie tych słów: miłość,
      szacunek, zaaufanie i jest kilka z nas, które marzy o tym by na nim
      budować swoje życie wspólnie z kimś, a nie samotnie.
      Tak jak nie trafiłes na TĄ tak My nie trafiamy na TEGO. Nie załamuj
      sie i pomyśl że życie przed Tobą.
      Przy okazji życzę Ci radośći, która przysłania smutne dni, pogody
      ducha, która zaraża. Miłości trwałej i głębokiej bo łatwiej iść z
      kimś przez życie. Zdrowia bo jest bezcenne. Uśmiechu szczerego bo
      zwabia ludzi.
      Pozdrawiam
      Martyna
      • marekfk Poznawanie to nie express 30.12.07, 19:05
        Piszesz o zdeptanych uczuciach,braku wiary na poznanie kogoś.
        Dokładnie na tym forum, całkiem niedawno pisałeś o chęci poznania kogoś
        To było 13 grudnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        Poznawanie to cały (trochę nieładne słowo) proces.
        Pierwsze słowa ,pierwsza wymiana spojrzeń , uśmiechów , nieśmiałe próby
        przytrzymania za rekę.
        Piszesz o załamaniu ?
        Przepraszam innych ,jednak nasuwa mi się jedno zdanie:
        Jaja sobie panie Tomku robisz ? !!!!!!
        • salsa13 Re: Poznawanie to nie express 30.12.07, 19:55
          najwyraźniej jest załamany, ponieważ ten post czytałam dzisiaj
          jeszcze na dwóch innych forachsmile
          • marekfk Coś optymistycznego :) 30.12.07, 22:02
            "pochodziłem "sobie w innych miejscach.Masz rację.
            Zresztą powiem jedno,dajmy "chłopu"spokój .


            Weselszą część wiadomości droga Salso do tego 13 smile zostawiłem w GG .
            " Zawsze przy mnie ,zawsze obok , no dalszej częsci nie dodrukuję "

            Szczęsliwego Nowego Roku -wszystkim ,również Tobie Tomku smile
            Do lepszego jutra , do lepszych czasów. Niech " starzy " bywalcy tego
            forum znajdą swoje Szczęście , a Nowym życzę tego samego.
            pozdrawiam Marek
    • faustyna11 Re: Jestem załamany... 02.01.08, 23:42
      nie żyjesz w innej opowieści tylko pamiętaj że "do tanga trzeba
      dwojga" trzeba czasu aby aby poznać uczucia drugiej osoby, na
      spokojnie bez emocji.Bo czesto wyobrażenia ....pozostaja tylko
      marzeniami,nie zrażaj się.Trafisz w swoim czasie na tą jedyną......
    • 1-kaska32 Re: Jestem załamany... 31.01.08, 12:10
      a czy jest na swiecie chociaz jeden facet ktoy nie mysli tylko o tym zeby zabawic sie kobieta?????
      • samotny_1972 Re: Jestem załamany... 31.01.08, 19:19
        jest
        • martyna2525 Re: Jestem załamany... 01.02.08, 19:25
          to ciekawe, ja zawsze trafiam na tych co tylko się bawią sad
    • dbb6 Re: Jestem załamany... 05.02.08, 18:36
      Faktycznie nieciekawie Ci się ułożyło. Znam to. Tylko, że takie
      podejście w niczym Ci nie pomoże. Generalizowanie "przypadków"
      kobiecych nie jest chyba najlepszym wyjściem. Owszem, możesz teraz
      psioczyć na wszystkie kobiety, że niby niezłe z nas podlizny, ale co
      to da? Pytasz, czy jest chociaż jedna, która wie, co to miłość,
      poświęcenie i oddanie... No, cóż. Z pewnością jest ich sporo.
      Wystarczy spojrzeć na to forum. Dlatego nie możesz krzywdzić nas,
      reszty kobiet, dlatego, że jakaś dziewczyna zrobiła Ci cos złego. A
      przede wszystkim nie możesz tak krzywdzić siebie. Nie będę Ci tu
      wmawaić, że świat to lukrowany domek z karmelków, bo nie. I pewno
      fakt, większość kobiet to niezłe podlizny nastawione na wyzysk
      faceta, ale w tym aspekcie kobiety i mężczyźni mogą sobie podać
      ręce, bo z was też niezłe gagadki. Dlatego głowa do góry. Pamiętaj
      to, że 9/10 kobiet rozumie miłość inaczej niż Ty, to nie znaczy, że
      nie znajdzie się kiedyś ta 1...
      Powodzenia dla Was wszystkich.
    • studentka-lublin-22 Główka do góry! 15.02.08, 17:12
      Miłość powinna być przede wszystkim odpowiedzialna,to bycie darem
      dla drugiego człowieka.Nadaje życiu sens..Widać jak dotąd
      natrafiałeś na kobiety,które puszczały słowa na wiatr,nie rozumiejąc
      samych siebie.Nie mów jednak,że wszystkie kobiety nie wiedzą czym
      jest miłość,bo w ten sposób sobie nie pomożesz a nas jako płeć
      piękną urażasz.PS.Życzę Ci wiary i nadziei..Oby nastał dzień,w
      którym napotkasz bratnią duszę,u boku której zaznasz szczęścia!
Pełna wersja