Znajomych...

23.06.08, 08:14
...szukam. Nie jestem nudna, ani marudna.
Nie szukam miłosnych przygód ani pikantnych historii.
Brakuje mi rozmów.
Chcę zwolnić.
Z nadzieją i nieśmiałym uśmiechem.
J.
    • gapuchna Re: Znajomych... 23.06.08, 10:15
      No to witaj!
    • lalolula Re: Znajomych... 23.06.08, 13:00
      hej, hej! oj, robie to samo, troche po omacku, bo wszystkich
      znajomych wytepil moj prawie byly i czuje sie upiornie samo_dzielna

      wiesz, nawet znalezienie kumpeli na wspolny rower graniczy z cudem,
      chetnie bym popisywala, a czaty... czaty napawaja mnie poczuciem
      jeszcze wiekszego mijania, wymijania, zagubienia w miescie
      pozdrowionka
      l
      • mirunia52 Re: Znajomych... 26.06.08, 22:38
        na czatach to ogólnie wszyscy tylko o jednym...raz nawet jakaś
        kobieta do mnie napisała czy jestem paniami zainteresowana....

        Pozdr
    • krzychlater Re: Znajomych... 27.06.08, 08:13
      Czy ktoś tu cos mówił o jeździe rowerem?.
      • lalolula Re: Znajomych... 29.06.08, 18:00
        dokladniusio! i wiesz co? biore rowerek, mp3ke i zestaw
        glosnomowiacy i z kolezanka jezdzimy i gadamy, tylko... ze ona w
        innym miescie
        pzdrsmile
    • mmmw5 Re: Znajomych... 29.06.08, 19:07
      Ja nie jestem sama, mam rodzinę. Ale brakuje mi właśnie znajomych,
      takich, z którymi można pogadać, pójść do kina. Życie codzienne
      zupełnie mnie przytłoczyło i nijak nie mogę się wyrwać, choć na
      chwilę. Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni...
    • sekia Re: Znajomych... 29.06.08, 20:36
      Zauważyliście, że "w pewnym wieku" smile)) coraz trudniej znaleźć, spotkać
      znajomych? Nie otwieramy się przed innymi, czy to z braku czasu, czy z
      ostrożności, czy jeszcze czegoś. Starzy przyjaciele, starzy znajomi, a nowych
      brak. I czasem nie ma z kim pójść na rower, do kina czy do pubu. smile
      • mmmw5 Re: Znajomych... 29.06.08, 22:57
        To nie jest chyba kwestia wieku tylko zmiany trybu życia. Kiedy
        rozpoczyna się pracę, zakłada rodzinę, pojawiają się dzieci wszystko
        się zmienia. Ja pracuję w miejscu gdzie mam kontakt tylko z jedną
        osobą a na intensywne życie towarzyskie czy regularne wychodzenie
        np. na jakieś dodatkowe zajęcia nie mam po prostu czasu. To gdzie
        mam poznać tych nowych ludzi?
        Zaglądałam na czat, ale to nie dla mnie. Jakoś nie łapię jak to
        wszystko działa.
        Pozdrawiam
    • beja_81 Re: Znajomych... 30.06.08, 21:02
      To fakt z tymi nowymi znajomymi jakoś trudno, jedynie przy zmianie teraz pracy pojawiły się nowe znajomości, ale to nie to. Stare znajomości się zakończyły, większość przez to, że panny się pożeniły i nie chcą mieć w swoim gronie singielki, zresztą szkoda gadać. Czaty, ostatnio omijam, przyczyną jest nowy kolega, którego w ten sposób poznałam, a że potrafił mnie tak jakoś przekonać do siebie, to skusiłam się na spotkanie, ale powiedziałam sobie: "to jest pierwszy i ostatni raz, kiedy daję się komuś z czata namówić". Na razie jest ok, znajomość się rozwija. Może będzie z kim spędzać wolny czas, np. na rowerach. wink Pozdrawiam
      • lobuz5 Re: Znajomych... 02.07.08, 11:20
        I słusznie beja. Jeśli przesadzi się z netowymi znajomościami można
        wpaść w nałóg szukania. Aha, przypominam o wątku ze spotkaniem we
        Wro, bo z tego co kojarzę też mieszkasz w tym mieście. Pozdrawiam
        • beja_81 Re: Znajomych... 02.07.08, 18:42
          lobuz5 napisał:

          > I słusznie beja. Jeśli przesadzi się z netowymi znajomościami można
          > wpaść w nałóg szukania. Aha, przypominam o wątku ze spotkaniem we
          > Wro, bo z tego co kojarzę też mieszkasz w tym mieście. Pozdrawiam

          Zgadza się, jestem z Wrocławia, ale jeszcze nie wiem czy będę mogła stawić się
          na spotkaniu, również pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja