anirat
14.07.08, 08:59
Mam urlop, długo na niego czekałam, miał być inny, a jest taki.
Przez zaskoczenie. Ale nic na to nie poradze. Czasem jednak czuje
niemoc wszechogarniającą. W środe planuje pojechać nad nasze polskie
morze, pooddychac morskim najodowanym powietrzem. Chciałabym żeby
pogoda dopisała, żebym mogła nieco opalenizny złapać.
A teraz zajmuje siż zwykłymi codziennymi rzeczami: ogórki do słoików
na zime, spacerek, troche TV, na który w ciągu roku szkoda czasu,
troche rowerek ( ale nie za daleko, bo kondycji brak), kwiaty (
uwiebiam kwiaty- dostawać, sadzić, pielęgnować w ogródku, w
doniczkach pod każdą postacią, nie przechowuje tylko suszonych, bo
podobno przynoszą pecha w życiu

,pranie, prasowanie , sprzątanie...
Aż się sama sobie dziwie, jak to wszystko lubie pod warunkiem, ze
mam czas i nic i nikt mnie nie pogania.
Ot taki sobie poniedziałkowy poranek.