Nie rozumiem...

29.07.08, 14:11
dlaczego są tu niesnaski, niemiłe słowa, dogryzanie wzajemne, brutalność?
Przecież to tylko forum, na którym naprawdę można miło spędzić czas. Pobawić
się słowem, porozmawiać, podtrzymać na duchu - każdy wybiera sobie swoją opcję.

Gubię się chyba....
    • eb13 Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 15:48
      Dlatego, że generalnie wśród ludzi jest brak zrozumienia dla
      drugiego człowieka. Występuje tu często ocena poprzez pryzmat
      własnego ja: ja jestem twardy; ja sobie daję radę sam; obce problemy
      są niczym w porównaniu z moimi problemami, a jednak nie wylewam tego
      publicznie. W takim podejściu do rzeczy wiele osób udzielających się
      na różnych forach, zapominają o tym, że każdy człowiek jest inny nie
      tylko pod względem osobowości, ale przede wszystkim psychiki. Często
      bywa tak, że ludzie złośliwi, uszczypliwi, brutalni itp. mają
      problem z samym sobą, a ich zachowanie bierze się z ich słabości.
      Zachowują się oni jak zwierzę, które kąsa, bo kiedyś było zranione i
      tak naprawdę, to tacy ludzie potrzebują pomocy, tylko boją się o nią
      poprosić.

      pozdrawiam smile
      • graf1981 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 10:03
        eb13 napisała:

        > Dlatego, że generalnie wśród ludzi jest brak zrozumienia dla
        > drugiego człowieka. Występuje tu często ocena poprzez pryzmat
        > własnego ja: ja jestem twardy; ja sobie daję radę sam; obce
        problemy
        > są niczym w porównaniu z moimi problemami, a jednak nie wylewam
        tego
        > publicznie. W takim podejściu do rzeczy wiele osób udzielających
        się
        > na różnych forach, zapominają o tym, że każdy człowiek jest inny
        nie
        > tylko pod względem osobowości, ale przede wszystkim psychiki.
        Często
        > bywa tak, że ludzie złośliwi, uszczypliwi, brutalni itp. mają
        > problem z samym sobą, a ich zachowanie bierze się z ich słabości.
        > Zachowują się oni jak zwierzę, które kąsa, bo kiedyś było zranione
        i
        > tak naprawdę, to tacy ludzie potrzebują pomocy, tylko boją się o
        nią
        > poprosić.
        >
        > pozdrawiam smile

        zgadzam się z Tobą, ale tak od siebie: trzeba też umieć być
        wrażliwym i chcieć chociaż w ten sposób pomóc drugiej osobie, jak
        się uda to wtedy jest satysfakcja, kto tego nie rozumie nie powinien
        pojawiac się na takicf forach jak to!
        • eb13 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 12:55
          Tak, tylko po pierwsze - nikt nie może nikomu zabronić
          uczestniczenia na forach publicznych, a po drugie - myślę, że takich
          ludzi nikt nie nauczył wrażliwości i szacunku dla drugiego
          człowieka. Chyba, że jest jeszcze trzecia ewentualność - ten ktoś
          tak często dostał od życia po tyłku, że zrobił się gruboskórny.

          pozdraiwam smile
          • graf1981 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 13:14
            takie osoby same sobie szkodzą, tylko jeszcze o tym nie wiedzą
            • eb13 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 13:32
              to prawda - nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć smile
    • szyszkasosny Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 15:56
      Gapuchna - to jest Internet! To forum i jeszcze wiele innych na Forum.Gazeta.pl
      to enklawy dobrych manier w necie! Ma zresztą opinię forum dla wykształciuchów.
      Tu się wymienia poglądy, doświadczenia, zwierza czasem. Ale jak to w Internecie
      - panuje tu anonimowość, która daje niektórym poczucie bezkarności, chęć
      dołożenia ludziom, pokazania, jaki to ja jestem mądry i edukowany. Pozwala też
      pokazać drugą twarz, taką bardziej świńską i paskudną. I to dla niektórych jest
      właśnie zabawa. Nie unikniemy tego,trzeba machnąć na to ręką i tyle...
      • marekfk Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 16:11
        Nie będę się rozpisywał ( tym razem ) smile)
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,55102,4336999.html


        Źle się ludzie bawicie...
        Dla was to jest zabawa-
        Nam chodzi o życie!
        • szyszkasosny Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 16:14
          Dużo racji w tym jest...
          • marekfk Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 16:20
            Jak mówi powiedzenie wink
            Samo życie " Szyszkososny" , samo życie

            pozdrawiam ...i zmykam
          • ktoj-akto Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 19:51
            Nadal szukasz lokatora- przydupasa? Może i duzo w tym racji, szyszko,
            ale rokowania kiepskie...
            • dor-ti Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 19:58
              ...ojejej......jestem zaskoczona tym co sie tu dzieje....
              A moze lepiej nie wchodzić Wam a słowo.....
      • ktoj-akto Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 19:42
        "Taką bardziej świńską?" Podobną do szyszki? Świnia by się zawstydziła!!!
      • gapuchna Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:37
        Szyszko....smile Ja nie jestem anonimowa, jestem sobą, gapuchną. Nie mam innego
        nicka - to mnie mocno trzyma w ryzach. Uśmiech!
    • ktoj-akto Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 19:14
      Z jednym Twoim zdaniem zgadzam się w zupełności: "kazdy wybiera sobie swoją opcję". Urodziłem się w Grodnie. Mojego ojca ścigali "przyjaciele" tak, że skończył w wieku 57 lat. I nie potrafię ścierpieć, żeby ruskie ścierwo opowiadało mi o potężnym imperium. I że mnie załatwi z kałasznikowa. Ona sama zna mniej to "imperium" niż ja. Więc lepiej, żeby zamknęła pysk. Skończę niesnaski, bo mi się robi niedobrze. Skończę również udział w forum, , "na którym można
      miło spędzić czas" - Twoim zdaniem, którego nie podzielam, niestety.
      • dor-ti Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 19:37
        Przepraszam ja jak zwykle spóźniona....o co chodzi ? czemu sie ktoś kłóci? w
        którym wątku mam poszukać?
    • anirat Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:05
      Gapa !
      Ty lepiej powinnaś wiedzieć niz ja że akcja prowokuje reakcje.
      Jak nie ma sie ochoty z kimś rozmawiac, to sie nie rozmawia, moze
      zupełnie nie zauważać. Jak ktos sie wdaje w konwewrsacje musi stawić
      im czoła, albo sie w nie nie wdawac.
      Forum jest takie jakim sami je stworzymy.
      Sama tez potrafisz zaciekle bronic swoich poglądów, zastanów się
      czasem czy rozmówca i temat warte słów?
      Pozdrawiam Cie serdecznie smile
      • gapuchna Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:36
        Dzięki za pozdrowienia, ale proszę, nie mów na mnie gapa - to kompletnie nie
        ja!...smile))
        A co do reszty? Hm? Myślę, ze moje słowa zostały odczytane, w każdym razie
        chciałam, aby zostały.
        • anirat Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:40
          Gapuchna smile
          W tak krótkim tekscie widac całą Twoja osobowość smile
          • gapuchna Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:49
            Hi hi hi....dzięki!
            A co do drugiego? Odbieram pozytywnie - znaczy wolę pozytywnie!

            A wracając do meritum - serio się pogubiłam, bo zostałam zaskoczona. I nadal nie
            rozumiem. Chociaż to nie o mnie chodzi.
    • mik_ka Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 20:52
      Wydaje mi się gapuchna, że po części dlatego, że ludzie wracają z
      pracy czy gdzie tam spędzaja dnie i są sfrustrowani, pełni złości,
      w większej mierze na samych siebie.
      Na żywo jest trudniej komuś dogryźć, zripostować, powiedzieć "nie",
      albo "nie lubię cię, mam ciebie dosyć" itp., na forum mozna się
      troszkę wyżyć - bezkarnie.
      Nie sądzę, aby większość z osób agresywnych na forum zachowywała
      się tak w realu. A nawet jestem pewna, że tak nie jest.
      Ale to tylko moje zdanie...
      smile
      • dor-ti Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 21:58
        Ostatnio w ogóle coś sie tu zrobiło nie smętnie, smutno....ale dość
        złośliwie......i przykro...
        Może przeczekać znowu trochę w milczeniu....
      • sauber1 Re: Nie rozumiem... 29.07.08, 21:59
        A ja na to patrze zupełnie inaczej i myślę, że gdybym się tu podpisywał imieniem
        i nazwiskiem niczego by nie zmieniło, ja tak zawsze, w zależności od nastroju
        ducha, a czasem też prowokatorem jestem, ale może dzięki temu to forum żyje,
        dodatkowo jestem w tej komfortowej sytuacji, że niczego nie muszę smile
        • szyszkasosny Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 08:59
          Gdzieś czytałam na temat eksperymentu psychologicznego polegającego, na tym, że
          ludzi prowokuje się do popełnienia czynu niedozwolonego, niepoprawnego. Jednej
          grupie w tle ustawiono lustro, inna miała dyskretnie ustawione w pobliżu
          namalowane czy sfotografowane ? badawczo patrzące oczy, grupa trzecia nie miała
          takich dodatków. Okazało się, że tam, gdzie wydarzeniom towarzyszyły oczy,
          odnotowano najmniej przekroczenia prawa/przepisów.
          Może trzeba byłoby produkować monitory z nadrukiem takich oczu na obudowie.
          Wielki Brat patrzy...i notuje w pamięci swej nieograniczonej wykroczenia.

          Ratuuunku - jest tu gdzieś Wielki Brat???
          • gapuchna Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 10:42
            Szyszko, mnie jednak starczą już drogowe radary - cholercia jasna! zawsze za
            późno zauważę...hi hi hi. A i w pracy mam monitoring, nie! - ja chcę bezkrólewia!!!!
          • anirat Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 12:15
            tez czytałam o tych lustrach chyba w charakterach z tego miesiąca,
            cos w tym jednak musi być.
            Pozdraiwam szyszkasosny
          • dor-ti Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 17:09
            szyszkasosny napisała:

            >
            > Może trzeba byłoby produkować monitory z nadrukiem takich oczu na obudowie.
            > Wielki Brat patrzy...i notuje w pamięci swej nieograniczonej wykroczenia.
            >
            > Ratuuunku - jest tu gdzieś Wielki Brat???

            A ja myślę, ze takie oczy każdy powinien mieć w swojej świadomości, mimo ze na
            forum jesteśmy anonimowi.
        • gapuchna Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 10:40
          OOO! Sauber - to ty tak jak ja - niczego nie muszę....smile
          • medy-2008 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 15:02
            Przykro mi, że ktoś tutaj na forum wylewa swoją nienawiść. Można
            czytać i nie reagować do momentu, kiedy się dostanie policzka
            osobiście. Szkoda, jeżeli ten młody człowiek i jego rodzina mieli
            potyczki w życiu. Ale niepohamowanie jest niewskazane. Nikt nie ma
            łatwo. Cierpienie raczej uszlachetnia, sprzyja rozwoju osobowości.
            Kiedy jest inaczej, niezrozumiałe. Ale mniejsza o to.
            Jak ja się cieszę, że do 18-ej mam wolny czas smile Mogę w końcu zrobić
            herbatę i po-ludzku odpocząć.A potem znowu arbajt. Koleżanki
            mówią,że jestem pracocholik. Trudno, od tego się nie umiera chyba?
            Pozdrowionka smile
            • eb13 Re: Nie rozumiem... 30.07.08, 15:39
              medy-2008 napisała:

              > Cierpienie raczej uszlachetnia, sprzyja rozwoju osobowości.
              > Kiedy jest inaczej, niezrozumiałe.

              Myślę, że to jest podobnie jak z dziećmi wychowującymi się w
              rodzinie patologicznej: jedne dlatego, że miały takie dzieciństwo
              zrobią wszystko, by ich dzieci nigdy tego nie zaznały; drugie uznają
              to za dogmat i stwierdzą: skoro ja tak miałem/miałam, to znaczy, że
              tak ma być.

              Miłego wypoczynku smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja