anelkaa
25.08.08, 20:44
...ale przecież musimy się sobie wzajemnie podobać.
Tydzień temu spotkałam się z pewnym facetem, poznanym przez net i
skoro do tej pory milczy, to znaczy, że nie przypadłam mu do gustu.
Przecież nie zmuszę go do niczego, skoro wizualnie mu nie
spasowałam.
Znajomi "pocieszają" mnie, że skoro facet patrzy tylko na urodę, bez
chęci poznania, jak to się ładnie mówi "wnętrza", to lepiej od razu
dać sobie z nim spokój.
Ale z drugiej strony jestem w stanie go zrozumieć. Przecież nie
zmuszę go do niczego, skoro mu się nie podobam. Na dłuższą metę, to
i tak nie miałoby chyba sensu.