Wygląd to nie wszystko...

25.08.08, 20:44
...ale przecież musimy się sobie wzajemnie podobać.

Tydzień temu spotkałam się z pewnym facetem, poznanym przez net i
skoro do tej pory milczy, to znaczy, że nie przypadłam mu do gustu.
Przecież nie zmuszę go do niczego, skoro wizualnie mu nie
spasowałam.
Znajomi "pocieszają" mnie, że skoro facet patrzy tylko na urodę, bez
chęci poznania, jak to się ładnie mówi "wnętrza", to lepiej od razu
dać sobie z nim spokój.
Ale z drugiej strony jestem w stanie go zrozumieć. Przecież nie
zmuszę go do niczego, skoro mu się nie podobam. Na dłuższą metę, to
i tak nie miałoby chyba sensu.
    • graf1981 Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:07
      wygląd jest ważny ale nie najważniejszy, choć są tacy dla których
      tylko to się liczy,
      piękno przemija w związku z czym warto dostrzegać w człowieku cechy,
      które są bliskie naszym wyobrażeniom o drugiej połowie, warto
      dostrzegać te dobre cechy;
      w bliższych relacjach między ludźmi poza wyglądem i wyżej
      wspomnianymi cechami niejednokrotnie musi być tez chemia; być może
      pomiędzy Tobą a tamtym facetem nie było po prostu chemii, albo
      rzeczywiście zwrócił uwagę jedynie na Twój wygląd; nie napisałaś czy
      spotkanie się udało, czy mieliście wspólne tematy itd...
      • anelkaa Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:17
        Spotkanie właściwie było w biegu. Ja byłam na mieście, siedziałam w
        knajpce i zadzwoniłam do niego, z zapytaniem jak przygotowania do
        wyjazdu (na drugi dzień wyjeżdżał na wakacje), a on sam
        zaproponował, że może spotkać się ze mną, ale dosłownie na kilka
        minut. Ja chętnie zgodziłam się (wcześniej widzieliśmy się tylko na
        zdjęciach). Faktycznie posiedzieliśmy chyba z 15 minut, bo umówiony
        był na przegląd samochodu. Jeśli o mnie chodzi, to czułam się
        wyluzowana, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Według mnie było
        fajnie. Ale widać dla niego nie za bardzo smile
        • dorti-one Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:24
          A może dlatego milczy bo wyjechał smile)
          Anelkaa...ja się z Tobą chyba .... no właśnie nie wiem... czy zgodzę czy nie
          zgodzę. Ale powiem tyle : wygląd chyba miał też duże znaczenie (mówię o
          sobie).... bo poznani faceci w liczbie 2 ( słownie dwóch ) po wymianie zdjęć już
          zamilkli he he he big_grinDDDD
          • anelkaa Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:28
            Dorti, facet jak chce, to potrafi. Więc, teraz, w dobie smsów,
            maili, telefonów komórkowych można wszystko smile

            Kiedy wiesz, na zdjęciach podobałam mu się i namawiał mnie już
            wcześniej na spotkanie. Widocznie zdjęcia, zdjęciami a
            rzeczywistość, rzeczywistością.
            A tak, z jednym też teraz niedawno miałam, że nie sposowałam mu ze
            zdjęć. Hm, trochę utarł mi nosa, bo byłam tym razem pewna swojej
            atrakcyjności. No cóż... smile
      • karollinaa Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:27
        Niestety tak to bywa w przypadku znajomości zawieranych w sieci. Nie
        należy tu uogólniać, ale w przypadku ,gdy zbyt długo prowadzi się
        konwersację "pisaną",między ludźmi powstają więzy sympatii. Rozmowy
        w sieci przez dłuższy czas prowadzą w pewnym sensie do idealizacji
        drugiej strony, a w przypadku spotkania na żywo jak się później
        okzazuje czar pryska. Sztuką jest umiejętne wycofanie się, niestety
        wile osób jej nie opanowało i tak jak to opisujesz można to odczuć
        boleśnie. Jesli czujemy, że ze znajomośći zawartej w sieci może coś
        pozytywnego wyniknąć lepiej ją szybko przenieść do świata realnego.
        <<Uśmiech wędruje daleko...>>
        • anelkaa Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:31
          3 rozmowy na gg, 4 rozmowy przez fon, parę smsów - to chyba nie było
          za długo...
          Właśnie staram się, tak jak napisałaś, nie prowadzić za długo rozmów
          w sieci, bo wiem, że prowadzą faktycznie do wyidealizowania drugiej
          strony, a zetknięcie się z realem może pozostawiać wiele do życzenia.
          • graf1981 Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:36
            może się jeszcze odezwie, faceci czasem tak mają, ciekawe co zrobi
            po powrocie z wakacji...
          • dorti-one Re: Wygląd to nie wszystko... 25.08.08, 21:37
            .... a i w moim przypadku były to może dwa trzy maile...i wymiana fotek....
            ..... no to teraz to ja sobie reklamę zrobiłam ...nie ma co.... ludziska zaczną
            miec koszmary...przestana zaglądać w te wątki gdzie ujrzą mój nick hi hi hi a
            to dobre
            Sorry...żarty żartami....ale ja nawet się ucieszyłam, ze nic z tego....bo i mnie
            po dwóch "rozmowach" a sieci już coś nie pasowało....hmmm.... czyżby intuicja ???
        • aga.andro Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 08:43
          coś w tym jest ! Rozmawiając w sieci zawsze zwracam uwagę po prostu na to, czy
          się świetnie rozmawia... Z drugiej strony, nigdy nie ukrywam się - zdjęcie na
          życzenie oczywiście smile
          A sympatia nawiązana w sieci... tego się bałam najbardziej przed pierwszym
          spotkaniem z moim byłym - bo w necie była Magia smile I już nie potrafiłam patrzeć
          na niego jak na pierwszego lepszego faceta - a już na pewno nie oceniałam go po
          wyglądzie... Ale wirtual i real czasem się rozmijają...
          • gapuchna Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 09:29
            Prawdopodobnie dostanę od was po głowie - ale w necie nie powinno się szukać
            miłości, drugiej połówki, związku. Po prostu nie powinno!!! To złe miejsce!
            Natomiast cudowne wprost do odszukania dobrej znajomości, koleżeństwa, może
            nawet przyjaźni. I tu można coś w życiu wygrać, ale tylko w takim właśnie stopniu.
            • szyszkasosny Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 09:46
              A gdzie Gapuchna szukać, no gdzie dziś szukać - pytam się?
              Dla starszych osób z małych miast nie ma żadnych szans. W dużych miastach są
              restauracje z tańcami dla samotnych, kluby singli, kursy tańca itp. Gdzie ma
              szukać kobieta pracująca w sfeminizowanym środowisku? Swatów już nie ma, biura
              matrymonialne są według mnie instytucjami żerującymi na ludzkim nieszczęściu -
              bo dla niektórych samotność jest nieszczęściem. Biorą spore pieniądze, a efekty
              mizerne.
              Gdzieś tu dawałam przykład - net jest dziś miejscem jak każde inne - poszłaś na
              dyskotekę, jakiś chłopak dał propozycję, że odprowadzi Cię do domu, nigdy nie
              miałaś gwarancji bezpieczeństwa, tak samo tutaj - są oszołomy, ludzie
              niebezpieczni i są poważni ludzie, myślący jak my.
              Ja miałam szczęście poznać ciekawe osoby, a że nie było wśród nich tego jednego,
              trudno, szukam dalej. Trzeba sobie wypracować zasady bezpieczeństwa i uzbroić
              się w cierpliwość.
              • gapuchna Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 19:49
                Nie wiem gdzie. Chyba w życiu. Moze coś robić? gdzieś jeżdzić? Szyszeczko, po
                prostu tutaj poznajemy sie - jak mawia moja koleżanka - od "pupy" strony. Moze
                ja mam jakieś lekkie zboczenie w tym temacie - zastrzegam się! - ale wszystko
                powinno się zacząć od wyglądu i jego akceptacji. Bo o to najczęściej się rzecz
                rozbija. Porozumienie dusz na dłuższą metę jest nierealne. Musi iskrzyć. No
                musi!!! A iskrzy fizycznie.
                • aga.andro Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 19:58
                  Gapuchna, ale dlaczego uważasz, że poznawanie się w sieci wyklucza fascynację
                  fizyczną ?? Jeśli widzimy swoje zdjęcia od samego początku... Jesteśmy
                  oczarowani nie tylko rozmową, ale też uśmiechem, kolorem oczu... fizyczność ma
                  duże znaczenie także w necie... Pamiętam jak z moim byłym ustalaliśmy w rozmowie
                  internetowej swój wzrost - bo on nie chciał dziewczyny wyższej od niegowink Może
                  gdybym mierzyła jakieś 12 cm więcej to nigdy byśmy się nawet nie spotkali wink Bo
                  nawet moje liczne zalety nie wyrównałyby takiej dysproporcji... ;D
                  • gapuchna Re: Wygląd to nie wszystko... 27.08.08, 09:35
                    Zdjęcia pokazujemy te najlepsze, a w sumie to jesteśmy jeszcze ruchem, zapachem,
                    mimiką, gestykulacją. To wszystko jest skrzętnie obserwowane i bardzo decyduje o
                    odbiorze człowieka.
                    No nie wiem, Ago, nie wiem, może to jakieś tylko moje obawy, nieporozumienia,
                    może nie jest tak...źle.
                    • aga.andro Re: Wygląd to nie wszystko... 27.08.08, 18:48
                      po to spotykamy się na żywo - ale zaczarowani rozmową, łatwiej dajemy się
                      oczarować całą resztą...
                      I Gapuchna - zapomniałaś o głosie wink Głos jest bardzo ważny !
                      • gapuchna Re: Wygląd to nie wszystko... 29.08.08, 00:52
                        Podobno mam bardzo miły...smile, co nie zmienia faktu, ze hmmm..., trwam przy swoimsmile))
            • aga.andro Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 10:19
              nie zgodzę się smile że to niedobre miejsce. Dobre jak każde inne ! Tylko od nas
              zależy co zrobimy z sympatiami tu nawiązanymi i jak będziemy je kształtować w
              realnym świecie ! Czy damy sobie szansę na poznanie się także bez pośrednictwa
              monitora. W realnym świecie, w zderzeniu z realnymi problemami.
              • lobuz5 Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 10:47
                Wiesz Gapuchna, można dyskutować nad poznawaniem ludzi w necie i szukaniem w ten
                sposób kogoś dla siebie ale taka jest niestety przyszłość. Coraz więcej osób
                korzysta z tej możliwości i coraz więcej będzie korzystać. ego się nie odwróci...
                • gapuchna Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 19:56
                  Ja to wszystko wiem, ja to wszystko rozumiem, tylko w realnym swiecie mijasz
                  osobę bez reakcji - i koniec. W necie zawiązują sie emocje, które często
                  ogromnie wiele kosztują. Rosną oczekiwania, bo wydaje się że to ta
                  najważniejsza osoba. I najczęściej wszystko pada, kiedy przechodzi w życie
                  realne. Powiedźcie, ile związków udanych znacie z netu? Dwa? trzy? i koniec!
                  • aga.andro Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 21:08
                    I to własnie jest najfajniejsze ! że może gdyby nie net nie poznałabym wielu
                    bardzo fajnych ludzi, bo na pierwszy rzut oka niczym by mnie nie
                    zainteresowali... A czego jak czego, ale poznawania ludzi raczej nie żałuję,
                    choćbym przez nich, a może przez swoje zawiedzione nadzieje, cierpiała smile
    • slw28 Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 11:01
      Sporo jest w tym prawdy co piszecie w tym wątku. To nie prawda, że
      wygląd się nie liczy, każdy oszukuje innych i przy okazji może i
      siebie jak tak mówi. Sztuka jest, jak to tu zaznaczono, umiejętnie
      się wycofać, aby kogoś nie urazić. Przecież nie jest konieczne od
      razu zrywać wszelkich kontaktów, w końcu można też dobrze się bawić
      jak się jest kolegą (koleżanką).

      Niestety musze przyznać, że takie fora jak te, czy strony randkowe,
      powodują reakcje, gorsze niż można by było spotkać w rzeczywistości.
      Aż dziw bierze, że ludzie, którzy szukają kogoś, potrafią innych
      szukających tak ranić (bo w końcu to jest niemiłe), jakby nie
      wiedzieli jak to wygląda i boli.

      anelkaa, to do Ciebie, może facet potrzebuje trochę czasu, ale na
      wszelki wypadek nie trać fasonu i szukaj dalej. Pozdrawiam.
      • anelkaa Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 16:04
        slw28 napisał:

        > anelkaa, to do Ciebie, może facet potrzebuje trochę czasu, ale na
        > wszelki wypadek nie trać fasonu i szukaj dalej. Pozdrawiam.


        Na razie nie szukam smile Samo przyjdzie wink
        Poza tym slw, nie bardzo rozumiem na co facet może potrzebować
        czasu. Albo ma ochotę poznawać mnie dalej, albo nie. Skoro nie ma do
        tego przekonania, to faktycznie nie ma co zaczynać smile
        • marijola1 Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 16:24
          anelkaa napisała:
          > Poza tym slw, nie bardzo rozumiem na co facet może potrzebować
          > czasu. Albo ma ochotę poznawać mnie dalej, albo nie. Skoro nie ma
          do
          > tego przekonania, to faktycznie nie ma co zaczynać smile

          No właśnie,do czego mu ten czas potrzebny? Albo zaiskrzyło,albo niesmile
          Wygląd na pewno jest dość istotny,bo to w końcu pierwsze wrażenie.A
          każdy z nas ma jakiś tam swój gust.Ale nie należy całkowicie się
          temu poddawać.Czasem rozmowa potrafi uczynić cuda.I zakochujemy się
          na zabój w osobie,ktora wcale się nam nie podobała.Naprawdę wiem,co
          mówięsmile
          • krzychlater Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 16:34
            Ja bym nie czekał, tak już za dużo czasu zmarnowałem.
            • anelkaa Re: Wygląd to nie wszystko... 26.08.08, 20:59
              No ja bym wolała jednak poznać kogoś nie przez internet. Nie lubię
              tych pierwszych spotkań, kiedy niby wiemy o sobie dużo, a na
              pierszym spotkaniu patrzymy na siebie tak, jakbyśmy się nie znali
              (bo wbrew pozorom nie znamy się przecież).
        • slw28 Re: Wygląd to nie wszystko... 27.08.08, 09:18
          anelkaa napisała:


          > Na razie nie szukam smile Samo przyjdzie wink
          > Poza tym slw, nie bardzo rozumiem na co facet może potrzebować
          > czasu. Albo ma ochotę poznawać mnie dalej, albo nie. Skoro nie ma
          do
          > tego przekonania, to faktycznie nie ma co zaczynać smile

          Może nie wie, czego chce, w prawdzie to domena ludzi
          niezdecydowanych, ale może on taki jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja