moniamo24
29.08.08, 12:13
Czuje się cholernie samotna po mimo ze od roku mam faceta i go kocham. Czy to
że chce zeby okazał mi trochę ciepła i zainteresowani to tak duzo ? Mieszkamy
razem ale momentami mam wrażenie że wynajmowanie mieszkania z kolega,
kolezanka wyglada podobnie.... nie, nie podobnie chyba jest bardziej "zażyłe"
niz nasze mieszkanie "razem". Myśle o tym zeby to zakonczyc, wyprowadzic sie
ale jakoś mi ciężko spakować się i wyjść... czy można kochać kogoś, być z kimś
kto jest ... (no właśnie kim?)... "samotnikiem"?... "samolubem"? ...
"egoistą"? Czasami ma takie dni że wiem że jestem z najwspanialszym facetem a
czasami zamyka sie w sobie i nie wiadomo o co chodzi on twierdzi ze wszystko
jest ok. Czy naprawde sa tacy ludzie ktorzy nie potrzebuja ciepla i kontaktu z
drugą osobą ... a może to ja potrzebuje tego "za duzo".