krzychlater
31.08.08, 22:53
Dzisiaj wybrałem się rowerem do Trzebicy tam i z powrotem 135 km. Przed
wyjazdem podłączyłem nowo kupione głośniki na rowerze (testowanie ich oraz
bateri) i opaliłem je z MP3 puściłem sobie INXS miałem taki odlot ze w ogóle
nie pamiętam trasy normalnie mi odbiło. Sądzę ze jak następnym krokiem będzie
kupno przenoszonego DVD do roweru żeby mi się na trasie nie nudziło to będę
musiał iść do psychologa. Jazda z grupą mnie coraz bardziej denerwuje wole
jeździć solo dziś grupę widziałem tylko na starcie i w Trzebnicy, śpiewanie w
czasie muzyki na rowerze jest coraz częstsze a kiedyś mnie to śmieszyło u
innych, nawet kręcę półkola w czasie jazdy rowerem kiedyś mnie zatrzyma
policja, bo pomyślą ze jadę na bani.
Niestety samotność źle wpływa na człowieka i mowie tu o samotności w sensie
braku drugiej połowy, znajomych znalezienie przychodziło mi zawsze łatwo a
znalezienie tej drugiej połówki mi się nie udało normalnie mówiąc pech lub
przeklęstwo.