A jak jest ze staromodnymi randkami?

02.09.08, 23:35
Bywacie na nich? smile))
    • hesse.1 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 07:48
      ahahaaaa...pozdrawiammm.. wink
    • slw28 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 09:19
      A co to za randki????
      • vidmo76 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 16:20
        Najnormalniej chodzi jej o normalne takie prawdziwe.
        Ale skoro my jesteśmy tu to raczej nie ma nas tam,czyli na randkach.
        • anelkaa Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 16:57
          Nie wiem dokładnie o jaką chodzi Ci randkę, ale na randce byłam
          dokładnie 11 miesięcy temu. Randka ta zaowocowała 8 miesięcznym
          związkiem, który rozpadł się w czerwcu tego roku smile
          W każdym razie, mój eks pojawił się na naszej pierwszej randce z
          kwiatami. Pierwszy pocałunek był dopiero na 3 albo 4 randce (już
          dokładnie nie pamiętam). To były bardzo miłe chwile. Te początki są
          najfajniesze smile
          • dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 19:46
            uuu.... ja chyba nie pamiętam żebym na takiej była...bo na żadnej nie dostałam
            choćby złamanego kwiecia ..... hmmm.... widac nie zasłużyłam....tak bywa...
            • hesse.1 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:26
              Wiesz co dorti-one..podaj mi adres na maila,a wyśle kwiaty pocztą..bo
              zasłużyłaś,(doszedłem do takiego wniosku,czytając to forum).Kiedyś za
              małolata,już wysyłałem kwiaty,i dochodziły bez problemu,więc to już sprawdzona
              metoda.. big_grin
              • dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:34
                hesse.1 napisał:

                > Wiesz co dorti-one..podaj mi adres na maila,a wyśle kwiaty pocztą..bo
                > zasłużyłaś,(doszedłem do takiego wniosku,czytając to forum).Kiedyś za
                > małolata,już wysyłałem kwiaty,i dochodziły bez problemu,więc to już sprawdzona
                > metoda.. big_grin

                hi hi hi ...ale numer....pierwszy facet który chce mi wysłać kwiaty
                big_grin....niesamowite....
                .... ale dziś nie 1.04. ... nie Prima Aprilis smile
          • lisiasty 11 mieiecy i zandej randki? 07.09.08, 17:54
            no tak nie moze bycwinkw sumei to kazde wyjscie mozna potraktowac jako
            randkewink co do poczatkow... jesli widac interakcje to wspaniale..
            ale jak widzisz sprzeczne sygnaly to .. moze czas sie ewakuowac?wink
            pozdrawiam
    • anirat Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:30
      Dawno nie była, ale poszłabym jak nic smile))))
      W sylewstra umówiłam się z kims poznanym w necie, skończyło się na
      razie, ale miło było i kwiaty tez dostałam.
    • axnz Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:55
      Cześć, przyznaję, że miałam nadzieję, że odpowiedzi będą nieco innesmile)

      Cóż, życzę nam wielu fajnych prawdziwych randek smile
      • krzychlater Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 11:29
        Widać kwiatki na randce to nic dobrego patrząc na efekt końcowy. Mój znajomy jak
        na pierwszą randkę odwalił się jak na wesele garnitur, kwiatki, parasol to
        skończył tylko na niej, bo usłyszał ze zbyt poważnie podchodzi do sprawy i na
        następnej to pewnie się oświadczy.
        Ja tam wole randki na luzie i wcześniej wole jej charakter ustalić, przecież
        najważniejsza jest jak obie osoby zachowują się i co preferują, na co dzień a
        nie robienie wrażenia na randce w jakikolwiek sposób na drugiej osobie.
        • dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:40
          Ok krzychlater.... ja nie wymagam na pierwszej ani na żadnej następnej randce
          kwiecia od faceta...
          Ale kobiety lubią takie gesty.... i nie musi to być na pierwszym spotkaniu...
          ale jeśli było ich parę ?...to ja np choć na jednym chciałabym dostać choć
          symbolicznie kwiateczka.... a tu nic...
          Dlatego mówię... może jestem trochę "skrzywiona" hi hi hi że oczekuję na którejś
          tam randce, symbolicznie kwiateczka smile)))
          @-->
          • mary171 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:53
            Jasne symboliczny kwiatek może być...byle by to nie była jedyna zaleta randki wink
            • dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 18:16
              ... mnie nie chodzi o to, ze muszę mieć to kwiecie....ale powiedz sama czy to
              nie jest miło jak na którejś tam z kolei "randce" dostajesz ot tak sobie
              kwiateczka ?
              Wiadomo, że nie moze przysłonić niczego innego ani nie powinien być jedyną
              zaleta... i punktem kulminacyjnym całego spotkania...a potem kalpa... i pa pa

              Pytanie do autorki wątku mam big_grin.... no bo przecież jakby to było inaczej...ja i
              nie pytam...
              A jakich odpowiedzi oczekiwałaś ? bo ja moze rzeczywiście nie mam pojęcia jak
              randka wygląda a głos zabieram smile)))
              • timiy2 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 21:08
                a moim skromnym zdaniem to kwiatek raczej nie zaszkodzi, przecież to jest tylko
                taki miły gest, a z tego co widać większość kobiet lubi takie gesty wiec czemu nie
                • mary171 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 07.09.08, 18:04
                  Właśnie
                  A ja na piątkowej randce kwiatka nie dostałam wink
                  • lisiasty a moze ... 07.09.08, 18:29
                    na kolejnej randce dostaniesz kwiatka? moze wladnie na te genialna
                    mysl? ja kupilem w sobote... cala taka wiazanke ze slonecznikowwink
                    • gapuchna Re: a moze ... 07.09.08, 18:38
                      Ja nie cierpię róż, a szczególnie tych czerwonych - źle mi sie kojarzą.

                      A tak w kwestii formalnej - a jakie to są nie staromodne randki? Bo dla mnie
                      randka to randka.....
                      • kruz7 Re: a moze ... 07.09.08, 19:59
                        Wolałem umawiać się na spotkanie, niż na randkę. Wówczas mniej oficjalnie to
                        wygląda i stresu dużo mniej przez to. Najlepsze jednak były randki w ciemno -
                        najwięcej adrenaliny. Anirat uważa, że kilka w tygodniu to dużo. Miała rację.
                        Zbyt często spotykałem się z kobietami. Jednak ja nie czekałem, nie płakałem
                        nikomu w rękaw jaki jestem samotny. Chciałem zmiany i starałem się zmienić ten
                        stan rzeczy. Randki czy spotkania - zawsze coś można dowiedzieć się ciekawego i
                        poznać kogoś nowego. Anirat pokazała mi jak lepiej patrzeć na życie.
                        Uświadomiłem to sobie po jakimś czasie. Gdybym podszedł do naszego spotkania jak
                        do randki, pewnie nie pamiętałbym o czym rozmawialiśmy. Tak więc trzeba też
                        wiedzieć jak się chce spotkaś. Nie ma co dziwić się, że po wszystkim koleś może
                        zapomnieć imienia lub numer telefonu zostawił w spodniach do prania. To wszystko
                        stres przed randką zamiast spotkaniem.
                        • czarodziejka_z_oz Re: a moze ... 07.09.08, 20:09
                          To ciekawe, co napisał kruz7. Może w tym tkwi problem, by rozgraniczyć randki od
                          spotkania. Spotkania są mniej określające i przynajmniej ja czułabym się
                          swobodniej niż na randce. Jak to okropnie brzmi smile
                          Choć chętnie poszłabym na randkę, a potem dostała piękny bukiet róż, które
                          uwielbiam.
                          • grzanka23 Re: a moze ... 07.09.08, 20:48
                            Nigdy nie byłam na randce,ale chętie bym na taką poszła.
                            • mary171 Re: a moze ... 07.09.08, 20:51
                              Macie rację smile
                              ja w piątek też byłam na spotkaniu w sumie a nie randce
                      • dorti-one Re: a moze ... 07.09.08, 21:16
                        gapuchna napisała:

                        > Ja nie cierpię róż, a szczególnie tych czerwonych - źle mi sie kojarzą.
                        >
                        .. ja też nie lubię czerwonych róż przykro mi się kojarzą.... sad(

                        > A tak w kwestii formalnej - a jakie to są nie staromodne randki? Bo dla mnie
                        > randka to randka.....

                        ... a moze rzeczywiście słowo "spotkanie" lepiej brzmi smile tak przytulniej smile)
                        • lisiasty nie widze roznicy pomiedyz spotkaniem 09.09.08, 10:00
                          a randka. dla mnie to .. jedno i to samo. ide pogadac, poznac. jesli
                          sie okaze ze ktos jest fajny, mozna z nim sieposmiac, nadajemy na
                          tych samych falach to nie ma problemuwink
                          • medy-2008 Re: nie widze roznicy pomiedyz spotkaniem 15.09.08, 06:24
                            kwiatki to fajna rzecz,na pewno uszczęśliwiają, droga biżuteria też,
                            a wolę obiad w dobrej restauracji, albo śniadanie w .... z jednym i
                            tym samym. Tylko gdzie on do cholery. Może tak samo zajęty pracą jak
                            ja.
                            • lisiasty przez zoladek do serca? 16.09.08, 15:31
                              a myslalem ze jedynie kobiety to robiawink
                              masz racje, nie ma to jak regularne posilkowanie z ta jedna i ta
                              samabig_grin wrzodow mniejwink
                              a on moze jest .. tu za rogiem. zrob sobie wolne i wyjdz na miasto.
                              Moze sam sie napatoczywink ale nie zaciagaj go do... na sniadaniewink
                              a skoro mowa o jedzeniu to osobiscie wole dobre jedzenie ... nawet w
                              budzie u turkawink nie zawsze dobra restauracja (chodzi o oprawe)
                              serwuje dobre zarcie.
                              A moz etak samemu cos upichcic?wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja