hesse.1 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 07:48 ahahaaaa...pozdrawiammm.. Odpowiedz Link
vidmo76 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 16:20 Najnormalniej chodzi jej o normalne takie prawdziwe. Ale skoro my jesteśmy tu to raczej nie ma nas tam,czyli na randkach. Odpowiedz Link
anelkaa Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 16:57 Nie wiem dokładnie o jaką chodzi Ci randkę, ale na randce byłam dokładnie 11 miesięcy temu. Randka ta zaowocowała 8 miesięcznym związkiem, który rozpadł się w czerwcu tego roku W każdym razie, mój eks pojawił się na naszej pierwszej randce z kwiatami. Pierwszy pocałunek był dopiero na 3 albo 4 randce (już dokładnie nie pamiętam). To były bardzo miłe chwile. Te początki są najfajniesze Odpowiedz Link
dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 19:46 uuu.... ja chyba nie pamiętam żebym na takiej była...bo na żadnej nie dostałam choćby złamanego kwiecia ..... hmmm.... widac nie zasłużyłam....tak bywa... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:26 Wiesz co dorti-one..podaj mi adres na maila,a wyśle kwiaty pocztą..bo zasłużyłaś,(doszedłem do takiego wniosku,czytając to forum).Kiedyś za małolata,już wysyłałem kwiaty,i dochodziły bez problemu,więc to już sprawdzona metoda.. Odpowiedz Link
dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:34 hesse.1 napisał: > Wiesz co dorti-one..podaj mi adres na maila,a wyśle kwiaty pocztą..bo > zasłużyłaś,(doszedłem do takiego wniosku,czytając to forum).Kiedyś za > małolata,już wysyłałem kwiaty,i dochodziły bez problemu,więc to już sprawdzona > metoda.. hi hi hi ...ale numer....pierwszy facet który chce mi wysłać kwiaty ....niesamowite.... .... ale dziś nie 1.04. ... nie Prima Aprilis Odpowiedz Link
lisiasty 11 mieiecy i zandej randki? 07.09.08, 17:54 no tak nie moze bycw sumei to kazde wyjscie mozna potraktowac jako randke co do poczatkow... jesli widac interakcje to wspaniale.. ale jak widzisz sprzeczne sygnaly to .. moze czas sie ewakuowac? pozdrawiam Odpowiedz Link
anirat Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:30 Dawno nie była, ale poszłabym jak nic )))) W sylewstra umówiłam się z kims poznanym w necie, skończyło się na razie, ale miło było i kwiaty tez dostałam. Odpowiedz Link
axnz Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 03.09.08, 20:55 Cześć, przyznaję, że miałam nadzieję, że odpowiedzi będą nieco inne) Cóż, życzę nam wielu fajnych prawdziwych randek Odpowiedz Link
krzychlater Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 11:29 Widać kwiatki na randce to nic dobrego patrząc na efekt końcowy. Mój znajomy jak na pierwszą randkę odwalił się jak na wesele garnitur, kwiatki, parasol to skończył tylko na niej, bo usłyszał ze zbyt poważnie podchodzi do sprawy i na następnej to pewnie się oświadczy. Ja tam wole randki na luzie i wcześniej wole jej charakter ustalić, przecież najważniejsza jest jak obie osoby zachowują się i co preferują, na co dzień a nie robienie wrażenia na randce w jakikolwiek sposób na drugiej osobie. Odpowiedz Link
dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:40 Ok krzychlater.... ja nie wymagam na pierwszej ani na żadnej następnej randce kwiecia od faceta... Ale kobiety lubią takie gesty.... i nie musi to być na pierwszym spotkaniu... ale jeśli było ich parę ?...to ja np choć na jednym chciałabym dostać choć symbolicznie kwiateczka.... a tu nic... Dlatego mówię... może jestem trochę "skrzywiona" hi hi hi że oczekuję na którejś tam randce, symbolicznie kwiateczka ))) @--> Odpowiedz Link
mary171 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 17:53 Jasne symboliczny kwiatek może być...byle by to nie była jedyna zaleta randki Odpowiedz Link
dorti-one Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 18:16 ... mnie nie chodzi o to, ze muszę mieć to kwiecie....ale powiedz sama czy to nie jest miło jak na którejś tam z kolei "randce" dostajesz ot tak sobie kwiateczka ? Wiadomo, że nie moze przysłonić niczego innego ani nie powinien być jedyną zaleta... i punktem kulminacyjnym całego spotkania...a potem kalpa... i pa pa Pytanie do autorki wątku mam .... no bo przecież jakby to było inaczej...ja i nie pytam... A jakich odpowiedzi oczekiwałaś ? bo ja moze rzeczywiście nie mam pojęcia jak randka wygląda a głos zabieram ))) Odpowiedz Link
timiy2 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 04.09.08, 21:08 a moim skromnym zdaniem to kwiatek raczej nie zaszkodzi, przecież to jest tylko taki miły gest, a z tego co widać większość kobiet lubi takie gesty wiec czemu nie Odpowiedz Link
mary171 Re: A jak jest ze staromodnymi randkami? 07.09.08, 18:04 Właśnie A ja na piątkowej randce kwiatka nie dostałam Odpowiedz Link
lisiasty a moze ... 07.09.08, 18:29 na kolejnej randce dostaniesz kwiatka? moze wladnie na te genialna mysl? ja kupilem w sobote... cala taka wiazanke ze slonecznikow Odpowiedz Link
gapuchna Re: a moze ... 07.09.08, 18:38 Ja nie cierpię róż, a szczególnie tych czerwonych - źle mi sie kojarzą. A tak w kwestii formalnej - a jakie to są nie staromodne randki? Bo dla mnie randka to randka..... Odpowiedz Link
kruz7 Re: a moze ... 07.09.08, 19:59 Wolałem umawiać się na spotkanie, niż na randkę. Wówczas mniej oficjalnie to wygląda i stresu dużo mniej przez to. Najlepsze jednak były randki w ciemno - najwięcej adrenaliny. Anirat uważa, że kilka w tygodniu to dużo. Miała rację. Zbyt często spotykałem się z kobietami. Jednak ja nie czekałem, nie płakałem nikomu w rękaw jaki jestem samotny. Chciałem zmiany i starałem się zmienić ten stan rzeczy. Randki czy spotkania - zawsze coś można dowiedzieć się ciekawego i poznać kogoś nowego. Anirat pokazała mi jak lepiej patrzeć na życie. Uświadomiłem to sobie po jakimś czasie. Gdybym podszedł do naszego spotkania jak do randki, pewnie nie pamiętałbym o czym rozmawialiśmy. Tak więc trzeba też wiedzieć jak się chce spotkaś. Nie ma co dziwić się, że po wszystkim koleś może zapomnieć imienia lub numer telefonu zostawił w spodniach do prania. To wszystko stres przed randką zamiast spotkaniem. Odpowiedz Link
czarodziejka_z_oz Re: a moze ... 07.09.08, 20:09 To ciekawe, co napisał kruz7. Może w tym tkwi problem, by rozgraniczyć randki od spotkania. Spotkania są mniej określające i przynajmniej ja czułabym się swobodniej niż na randce. Jak to okropnie brzmi Choć chętnie poszłabym na randkę, a potem dostała piękny bukiet róż, które uwielbiam. Odpowiedz Link
grzanka23 Re: a moze ... 07.09.08, 20:48 Nigdy nie byłam na randce,ale chętie bym na taką poszła. Odpowiedz Link
mary171 Re: a moze ... 07.09.08, 20:51 Macie rację ja w piątek też byłam na spotkaniu w sumie a nie randce Odpowiedz Link
dorti-one Re: a moze ... 07.09.08, 21:16 gapuchna napisała: > Ja nie cierpię róż, a szczególnie tych czerwonych - źle mi sie kojarzą. > .. ja też nie lubię czerwonych róż przykro mi się kojarzą.... ( > A tak w kwestii formalnej - a jakie to są nie staromodne randki? Bo dla mnie > randka to randka..... ... a moze rzeczywiście słowo "spotkanie" lepiej brzmi tak przytulniej ) Odpowiedz Link
lisiasty nie widze roznicy pomiedyz spotkaniem 09.09.08, 10:00 a randka. dla mnie to .. jedno i to samo. ide pogadac, poznac. jesli sie okaze ze ktos jest fajny, mozna z nim sieposmiac, nadajemy na tych samych falach to nie ma problemu Odpowiedz Link
medy-2008 Re: nie widze roznicy pomiedyz spotkaniem 15.09.08, 06:24 kwiatki to fajna rzecz,na pewno uszczęśliwiają, droga biżuteria też, a wolę obiad w dobrej restauracji, albo śniadanie w .... z jednym i tym samym. Tylko gdzie on do cholery. Może tak samo zajęty pracą jak ja. Odpowiedz Link
lisiasty przez zoladek do serca? 16.09.08, 15:31 a myslalem ze jedynie kobiety to robia masz racje, nie ma to jak regularne posilkowanie z ta jedna i ta sama wrzodow mniej a on moze jest .. tu za rogiem. zrob sobie wolne i wyjdz na miasto. Moze sam sie napatoczy ale nie zaciagaj go do... na sniadanie a skoro mowa o jedzeniu to osobiscie wole dobre jedzenie ... nawet w budzie u turka nie zawsze dobra restauracja (chodzi o oprawe) serwuje dobre zarcie. A moz etak samemu cos upichcic? Odpowiedz Link