Miłość.

05.09.08, 19:47
I jeszcze to powiem:W zgiełku zwykłych spraw gubimy
siebie.Nagle okazuje sie,że ktoś już nas nie kocha,że ktoś nas już nie pokocha.
Potem kilka lat zadajemy sobie w kółko kalekie
pytanie:dlaczego tak?I dlaczego ja?Na koniec przychodzi
zrozumienie,że nie tędy droga była,że można by
inaczej...i gdy naprawdę jest już za późno,powinniśmy
pomyśleć o tym,że przecież znajdujemy się w okrutnym
świecie egoizmu,i my sami,też tacy jesteśmy...Niczym nie
odbiegamy od człowieczeństwa..więc pozostańmy,szczęśliwi
i piękni jak kwiaty,dopóki nas ktoś nie zetnie i nie
sprzeda na targu niewolników Miłości...
    • ann.0 Re: Miłość. 05.09.08, 20:47
      ...kruchośc życia przypomina o uśmiechu....
      Targ niewolników...? Hm...Miłość rozkazuje, wymaga posłuszeństwa...?
      A moze to targ woli-naszej ...., skreślić trzeba "nie"....
    • adamek-2 Re: Miłość. 05.09.08, 21:23
      Nawet to logiczne,tak o miłości jeszcze nie czytałem...
    • axnz Re: Miłość. 05.09.08, 21:41
      Czasem sie boję, że wszystko w życiu jest za późno, albo za wcześnie, a ja
      jestem wciąż w innym czasie smile
    • hesse.1 Re: Miłość. 05.09.08, 22:50
      Wiecie..skreślenie tego <nie>niczego nie zmieni.. big_grin
      POTRZEBUJEMY...CHCEMY..PRAGNIEMY...MILOSC(świadomie z błędem napisałem)...EGOIZM...
      proszę sie nie przerażać,hehe..wink
      • gapuchna Re: Miłość. 05.09.08, 23:12
        Bardzo potrzebujemy. Ale coś jest nie tak....
        • bonks Re: Miłość. 05.09.08, 23:17
          Szkoda, że miłości nie można zamówić na allegro... Tak po prostu...
      • axnz Re: Miłość. 05.09.08, 23:33
        > POTRZEBUJEMY...CHCEMY..PRAGNIEMY...MILOSC(świadomie z błędem
        napisałem)...EGOIZM...

        Wszystko pięknie, ale czy umiemy jeszcze potrzebować, czuć, pragnąć, kochać?
        • kokirek Re: Miłość. 06.09.08, 00:54
          Umiemy! Tych umiejętności się nie traci. Czasami tylko o nich
          zapominamy i wtedy potrzebnay jest ten ktoś, kto nam o tym
          przypomni smile
        • timiy2 Re: Miłość. 06.09.08, 02:03
          miłość - wymysł słabego ludzkiego umysłu czy potrzebny w życiu?

          "Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,
          noce ma spokojne i dzień nietęskliwy".
          • vidmo76 Re: Miłość. 06.09.08, 07:24
            Agape,hilia,eros,sexus,narcyzm.
            Ciekaw jestem jeszcze o którą wam dokładnie chodziło?!
    • gapuchna Re: Miłość. 06.09.08, 08:21
      Chyba wszystko rozbija się o to, by trafić w odpowiednim czasie na odpowiednią
      osobę. Nie wiem, może to zbyt uproszczona recepta?
      • ann.0 Re: Miłość. 06.09.08, 08:27
        ...hmhm.....A może nie zauważamy ....? Biegamy, szukamy...a przecież
        istnieje TO, co niewidzialne dla oczu...
      • ktoj-akto Re: Miłość. 06.09.08, 08:43
        Miłość jest jak jazda na rowerze - tej umiejętności nigdy nie zapominamy. Lecz tak jak różnie można jeździć, tak różnie można kochać. W dodatku rowery ulegają dewastacji, wtedy wielu zamiast przystąpić do jego restauracji siadają bezradni i płaczą, że nie mogą znowu jechać. Te usterki to często doznane traumy rodzące zjawiska wymienione przez hesse. Miłości - jak jazdy - trzeba się uczyć penetrując własne wnętrze.
        • hesse.1 Re: Miłość. 07.09.08, 09:45
          " ...Gdybym mówił językiem anielskim, a miłości bym nie miał,
          byłbym miedzią dźwięczącą.
          Choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice,
          choćbym posiadł pełnię wiedzy i całą wiarę,
          choćbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
          byłbym niczym..."
          • ann.0 Re: Miłość. 07.09.08, 11:34
            ...nawet Święci szukali Miłości, to czego szuka zwykły
            śmiertelnik...smile?
          • gapuchna Re: Miłość. 07.09.08, 12:16
            Tak bardzo nie lubię tego psalmu! Taką miłość można mieć w sobie i to nic nie
            będzie znaczyło.
        • timiy2 Re: Miłość. 07.09.08, 10:56
          ktoj-akto napisał:

          > Miłość jest jak jazda na rowerze - tej umiejętności nigdy nie zapominamy.

          tylko co jak ktoś nigdy nie jeździł na rowerze i nie zna tego uczucia i nie wie
          jak to jest...
          • ann.0 Re: Miłość. 07.09.08, 11:28
            ...wtedy dobrej podpowiedzi udziela Serce.....
            • graf1981 Re: Miłość. 07.09.08, 12:09
              miłość to jest temat rzeka...
              • timiy2 Re: Miłość. 07.09.08, 12:16
                rzeka w której wszyscy chcą pływać... ale tylko nie licznym udaje się w niej
                utonąć wink
                • dorti-one Re: Miłość. 07.09.08, 12:21
                  timiy2 napisał:

                  > rzeka w której wszyscy chcą pływać... ale tylko nie licznym udaje się w niej
                  > utonąć wink

                  bardzo trafnie ujęte.....
                  • ann.0 Re: Miłość. 07.09.08, 13:08
                    ...uczymy się pływać-bojąc się wciągnięcia w wir....
                    Po co nam ta nauka pływania....?
          • gapuchna Timiy2.... 07.09.08, 13:04
            to jest nieprawdopodobne, byś nikogo jeszcze w swym życiu nie kochał. To jest
            nieprawdopodobne!
            • timiy2 Re: Timiy2.... 07.09.08, 13:15
              bo ja jestem z marsa wink
              • gapuchna Re: Timiy2.... 07.09.08, 13:46
                Ale to nie jest wytłumaczenie. I kobieta i mężczyzna sa zdolni do miłości...smile
                • anirat Re: Timiy2.... 07.09.08, 14:13
                  Gapuchna pozwole sobie wtrącić...,ze rzeczywiscie mozna miec
                  watpliwosci czy sie kochało. Mnie to jakos nie dziwi. Sama sie
                  ostatnio nad tym zastanawiam i coraz więcej przesłanek jest za tym,
                  ze jednak nie. I co z tymi zdolnosciami? Do kitu. Niewykorzytane.
                  • gapuchna Re: Timiy2.... 08.09.08, 00:02
                    Anirat, ja nie wiem. Ja wiem tylko, ze jak kocham, to kocham, a jak nie kocham,
                    to nie kocham...smile
                    • kokirek Re: Timiy2.... 08.09.08, 00:04
                      "Miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła
                      się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka
                      chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą,
                      miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co
                      jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną
                      osobę. Kochać – to utracić panowanie nad sobą."
                      - Paulo Coelho -

    • hesse.1 Re: Miłość. 07.09.08, 23:43
      słuchajcie..mi nie chodzi o żadną świętość..o żadną afirmację..
      posłużyłem sie przykładami,słowami..bardzo "uniwersalnymi".POczytajcie..
      Nie mówię tu tak naprawdę o miłości..
      mówię o jej braku..o tym czym ona nie jest..Spoczko..czasem..nie wiem..czego chce..
      czasem wiem..ale..mam ten "wspólny mianownik".Czuję go..
      • gapuchna Re: Miłość. 08.09.08, 00:04
        Wiem, że mówisz o BRAKU miłości, ale .....off topic!....jest tradycyjny w życiu
        forumowym. A że nieprzewidywalny, to tym bardziej zaskakujący i chyba
        oczekiwany. Prawda?
        • hesse.1 Re: Miłość. 08.09.08, 11:48
          wewnątrz dłoni ukryłem pewne gesty,które wstydzę się tu
          wyjawić..
          wewnątrz ust zamilkły mi słowa,które wstydzę się tu
          wypowiedzieć..
          poszukuję myśli innej,innego dnia..
          w którym mógłbym się nie wstydzić..
          jestem skłonny nawet do szeptu..
          nawet do pocałunku,choć głupio z tym..
          i w tym momencie zamykam oczy...
          • gapuchna Re: Miłość. 08.09.08, 12:36
            Pięknie piszesz, ale czy wiesz już, ze słowa nie maja żadnego znaczenia? Liczy
            się tylko czyjaś chęć, potrzeba, dobra wola, oddanie, tęsknota. Jak mija,
            wszystko można skasować enterem....
            • gapuchna Re: Miłość. 08.09.08, 12:38
              I jeszcze dodam, ze czasem przychodzą takie myśli....czy nie brak jest temu
              komuś tego wszystkiego, co było mówione, szeptane, czynione. Czy ich brak jest
              dla tej osoby szczęściem, skoro odrzuciła....
              • hesse.1 Re: Miłość. 08.09.08, 13:45
                "piszesz" "pięknie" "ale" "słowa" "nie" "mają" "żadnego"
                znaczenia".
                Słowa są kluczem.Istnieją.żyją.Mówią.Gdy
                nabiorą realności,stają się szczęściem.Gdy
                odchodzą,ustanawiają brak zarówno fizyczny,jak
                i duchowy.Wtedy tracą sens.Tylko wtedy.
                Kto tworzy słowa?Kto je rozumie?Kim jest ten
                ktoś?Jedynie słowem?Komu brak jest słów?Kto ma ich za wiele?
                Milczenie poprzedzone słowami,nabiera sensu.A więc warto
                dzielić się słowami.
                • anirat Re: Miłość. 08.09.08, 17:54
                  Tyle tu wzniosłych słów i po co? Słowa przelane na ekran monitora
                  czasem=czesto zupełnie nic nie znaczą.
                  Nie ma co ukrywac, tutaj mozna jedynie pokarmic dusze nadzieją
                  Prawdziwe życie toczy się w realu.
                  Trudno jest przeniesc to co tu tam sad Niestety.
                  • gapuchna Re: Miłość. 08.09.08, 17:56
                    Prawda! Dlatego uważam, ze w necie można odnaleźć znajomość, koleżeństwo, może
                    nawet przyjaźń, ale nigdy nie MIŁOŚĆ!!!!
                    • timiy2 Re: Miłość. 08.09.08, 18:40
                      i to by się zgadzało uncertain
                      • hesse.1 Re: Miłość. 09.09.08, 16:38
                        Rozmawiamy tutaj na temat Miłości i dotyka to problemu
                        samotności,problemu odnalezienia drugiej "połowy",albo
                        osoby.
                        Czym Miłość nie jest,a czym jest..
                        Zdania są różne i różne są wytyczne.
                        Czasem wzniosłe,czasem proste i jasne stwierdzenia.Jaką korzyść
                        komuś to przyniesie i co z tego będzie miał,to już jego
                        sprawa.Tu czasem widzę to,czego sam nigdy bym nie
                        spostrzegł,lecz przecież żeby to poprzeć nie wyjdę nagle
                        zza monitora,nie zmaterializuję sie..Myślę,że chodzi też
                        o to,aby tą wirtualna rzeczywistość połączyć odrobinkę z
                        "realem",bo przecież poświęcamy temu czas i swoją
                        uwagę..(chyba świadomie?).Prawdą zapewne jest,że można
                        tu znaleźć "znajomość","koleżeństwo","może nawet
                        przyjaźń",prawdą jest też to,że "wszystko zaczyna sie od
                        przyjaźni smile",i prawdą jest też to,że czasem można
                        znaleźć odpowiedź na jakieś pytanie...Być może odrobinkę
                        pomoże to w odnalezieniu prawdziwego wątku,realnego
                        punktu,od którego wszystko sie zacznie naprawdę i na długo..
                        Warto jest dzielić się słowami,i warto szukać
                        ich prawdziwego sensu.Pozdrawiam wszystkich. smile
                        • anirat Re: Miłość. 09.09.08, 17:13
                          Jak ja chcę wierzyć w to co napisałeś. Jak ostatnio brak mi sił
                          znowu na taką wiare. Jak sinusoida mojego życia robi zakęty, ze aż
                          sie od tego wszystkiego w głowie kręci. Ech !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja