Kobieta cud natury trudny do zrozumienia.

28.10.08, 18:30
Kobiety, co myślicie, kim naprawdę jesteście i o co wam naprawdę chodzi.
Trzy tygodnie nawijania z pewną osobą poznaną na portalu randkowym, wybrała
się nawet na ten sam rajd w góry w ostatni weekend w poniedziałek mi to
napisała . Na pytanie żeby się określiła odpowiedziała ze szukała kumpla i
żeby się na nią nie obrażać, bo przecież to były tylko rozmowy i woli żeby tak
pozostało, ale w wersji dla przyjaciół.
Czy kobiety nie są irytujące poczułem się jak w cyrku, ale to jest norma wśród
kobiet na portalach randkowych?.
    • rumunska_ksiezniczka Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 18:37
      ale poznaliście sie w realu? bo nie załapałam.
      wiesz, ja też tak do tego podchodzę, bo czego ty oczekujesz?
      są następujące warianty:
      1. miłość od pierwszego wejrzenia. i wtedy wiadomo - żyjecie długo i szczęśliwie wink
      2. polubicie się. wtedy sie po prostu spotykacie czekając na rozwój wypadków,
      może będzie cos więcej, może zaiskrzy, może nie i gudbaj.
      3. jednej stronie podpasuje, drugiej nie. wtedy jedna strona zabiega o
      spotkanie, druga ma to gdzieś albo spotyka sie z nudów. i wtedy może zaiskrzy
      albo nie.
      4. nie podpasowało od pierwszego spotkania i dajecie sobie spokój.
      no przecież to proste jak słońce. rozumiem, że w twoim przypadku chodzi o
      wariant nr 2?
      • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 18:46
        Nie poznaliśmy się po stwierdziła ze głupio jej było podejść, bo nie chciała
        żeby ja oraz jej towarzysz poczuli się niezręcznie. Ale pozostałe pytania chyba
        wynika z braku zrozumienia jasno postawiła sprawę ze nikogo nie szukała woli
        mieć mnie za znajomego i życzy mi powodzenia w poszukiwaniach oraz wyraziła
        zdziwienie ze jeszcze jakąś mnie nie złapała.
      • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 18:47
        Zaczynam "uciekać" od poznawania facetów necie. Za dużo wyobrażeń,
        za dużo nadinterpretacji, a jak później dochodzi do konfrontacji z
        rzeczywistością, to różnie to bywa.
        Zdecydowanie wolę spodobać się komuś w tzw. realu, czyli na zasadzie
        pierwszego wrażenia.
        • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 18:52
          anelkaa napisała:

          > Zaczynam "uciekać" od poznawania facetów necie. Za dużo wyobrażeń,
          > za dużo nadinterpretacji, a jak później dochodzi do konfrontacji z
          > rzeczywistością, to różnie to bywa.
          > Zdecydowanie wolę spodobać się komuś w tzw. realu, czyli na zasadzie
          > pierwszego wrażenia.

          Temat jest jasny, jeżeli ktoś chce pogadać o facet niech otworzy swój plac zabaw
          na nowym temacie. Bo zaraz z tematu zrobią się pogaduchy o wszystkim, czyli o
          niczym. A ja chętnie bym się dowiedział, co kobietom lata po głowie ze spotkałem
          się drugi raz z podobną sytuacją, ale tamta to był tylko rozmowa i tam ja
          zaczepiłem a w tym opisanym to ona zaczepiła mnie.
          • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:00
            krzychlater napisał:

            > Temat jest jasny, jeżeli ktoś chce pogadać o facet niech otworzy
            swój plac zabaw na nowym temacie. Bo zaraz z tematu zrobią się
            pogaduchy o wszystkim, czyli o niczym.

            O rany... Przepraszam, że nie odpowiedziałam po Twojej myśli uncertain

            > A ja chętnie bym się dowiedział, co kobietom lata po głowie ze
            spotkałem się drugi raz z podobną sytuacją, ale tamta to był tylko
            rozmowa i tam ja zaczepiłem a w tym opisanym to ona zaczepiła mnie.

            Nie wiem co JEJ akurat lata(ło) po głowie, ale może jak zobaczyła
            Cię na "żywo", to nie przypadłeś jej do gustu i tak właśnie wybrnęła
            z tej sytuacji, mówiąc, że woli znajomość czysto koleżeńską.


            • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:10
              A ten gust to, co miał oznaczać, bo ona tylko mnie widziała w reglu a nie
              rozmawialiśmy. Jeżeli chodzi o wygląd to mogę być nawet dumny jak patrzę na
              kumpli z mojego rocznika większość tak się zapuściła ze ledwo niektórych z
              podstawówki poznałem na spotkaniu klasowym.
              • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:17
                Cieszę się, że jesteś dumny ze swojego wyglądu. Najważniejsze. Ale
                to nie oznacza, że musisz podobać się każdej. Wiesz, są gusta i
                guściki.
                • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:25
                  Czyli wygląd liczy a gadanie o miłości i itp. to zwyczajny kit.
                  • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:36
                    krzychlater napisał:

                    > Czyli wygląd liczy a gadanie o miłości i itp. to zwyczajny kit.

                    Krzyś, nie podchodź tak do tego. Wiem, że może miałeś jakąś malutką
                    nadzieję... ale... trafisz w końcu. Tylko trochę cierpliwości.
                    • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:42
                      anelkaa napisała:

                      > krzychlater napisał:
                      >
                      > > Czyli wygląd liczy a gadanie o miłości i itp. to zwyczajny kit.
                      >
                      > Krzyś, nie podchodź tak do tego. Wiem, że może miałeś jakąś malutką
                      > nadzieję... ale... trafisz w końcu. Tylko trochę cierpliwości.

                      Jak nie mam podchodzić do tego? Zal tylko straconego czasu na to? Cierpliwsc w
                      końcu zaczyna być irytyjąco - denerwująca? Nie powiem była wysoka, szczupła,
                      normalna z twarzy kasztanowe długie włosy a najważniejsze ze polazła w góry.
                      • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:46
                        krzychlater napisał:


                        > Jak nie mam podchodzić do tego? Zal tylko straconego czasu na to?
                        Cierpliwsc w końcu zaczyna być irytyjąco - denerwująca? Nie powiem
                        była wysoka, szczupła, normalna z twarzy kasztanowe długie włosy a
                        najważniejsze ze polazła w góry.

                        Naprawdę rozumiem Twoje rozżalenie. Ale co ja mogę... Chyba nawet
                        nie umiem Cię pocieszyć.
                        • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:58
                          Pocieszenia to było dobre nie jestem paranoikiem, który narzeka i do tego
                          jeszcze zanudza innych swoimi problemami.
            • i_kozuch Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:15
              krzychlater to samo życie ty sobie coś obiecywałeś a ona jak widać szukała tylko
              kolegi może jakieś nieporozumienie .Trzymaj się napewno kogoś poznasz kto Cię
              doceni.Pozdrawiam Iwona
              moje gg 1346899
          • gapuchna Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:11
            Zwyczajnie nie spodobałeś się jej, gdyby było odwrotnie, to prędzej by ogę
            złamała, byleby zwrócić twoją uwagę...smile No trudno, fizyczność to nie do końca
            to samo, co rozmowy. Chyba zawsze to trzeba mieć na względzie, taki właśnie
            rozwój wypadków.
            • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:15
              I znów muszę się zgodzić z gapuchną smile
            • gapuchna Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:22
              NOGĘ!!!!!
    • mary171 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:08
      Powiem tak smile
      moze się boi zaangażowania jednostronnego ( z jej strony), może faktycznie
      uznała, że fajny z Ciebie facet ale tylko jako kumpel
      Nie obiecywała nic smile
      Przecież zaczyna się od znajomości kumpelskiej i jak cos z tego wyjdzie to oki s
      jak nie to trudno
      Chciałbyś od razu jakis deklaracji
      ja z kolei facetów nigdy nie zrozumiem smile
      • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:14
        Mary, a ja uważam, że po prostu nie spodobał jej się i tyle. Gdyby
        przypadł jej do gustu, to nie byłoby gadki w stylu zostańmy
        kumplami.
        • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:20
          anelkaa napisała:

          > Mary, a ja uważam, że po prostu nie spodobał jej się i tyle. Gdyby
          > przypadł jej do gustu, to nie byłoby gadki w stylu zostańmy
          > kumplami.
          A co oznacza nie przypadł do gustu, przyjście na rajd w towarzystwie mężczyzny,
          który nie wiem, kim dla niej był już wykluczało jej podejście do mnie a były dwa
          dni i z tego, co wynikało z rozmów już parę razy z nim była na wycieczkach.
          Więc, o co chodziło.
          • gapuchna Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:25
            Może bała się, ze opacznie ją zrozumiesz, jako ewentualny ciąg dalszy....

            Z bardzo wieloma osobami miło i dobrze się rozmawia, a pzrecież to nic nie
            oznacza. A wy poznaliście się na portalu randkowym, to jednak do czegoś
            (ewentualnie) zobowiązuje. Ucięła zanim się cokolwiek zaczęło.

            Anelkaa....smile) Oj zgadzaj się ze mną, zgadzaj, szkoda tylko dla Krzyśka - bo
            wolałabym nie mieć racji, a on żeby znalazł szczęście. czyli byłoby lepiej,
            gdybym się myliła...
            • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:32
              gapuchna napisała:

              > Anelkaa....smile) Oj zgadzaj się ze mną, zgadzaj, szkoda tylko dla
              Krzyśka - bo wolałabym nie mieć racji, a on żeby znalazł szczęście.
              czyli byłoby lepiej, gdybym się myliła...

              Znajdzie, znajdzie smile Tylko widać, jeszcze trochę musi
              się "pomęczyć". Poza tym... no nie byłoby go z nami tutaj wink
              • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:37
                anelkaa napisała:

                > gapuchna napisała:
                >
                > > Anelkaa....smile) Oj zgadzaj się ze mną, zgadzaj, szkoda tylko dla
                > Krzyśka - bo wolałabym nie mieć racji, a on żeby znalazł szczęście.
                > czyli byłoby lepiej, gdybym się myliła...
                >
                > Znajdzie, znajdzie smile Tylko widać, jeszcze trochę musi
                > się "pomęczyć". Poza tym... no nie byłoby go z nami tutaj wink

                A to była mała złośliwość.
                • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:41
                  krzychlater napisał:

                  > A to była mała złośliwość.

                  Źle mnie odbierasz smile
                  • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:43
                    A to mnie jeszcze dobrze nie poznałaś może ktoś naprowadzi cię.
                    • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:48
                      krzychlater napisał:

                      > A to mnie jeszcze dobrze nie poznałaś może ktoś naprowadzi cię.

                      I pewnie nie poznam.
                      • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:56
                        Ha, ha od tej strony jest to łatwe.
                        • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:58
                          krzychlater napisał:

                          > Ha, ha od tej strony jest to łatwe.

                          Yyyy, od której? Bo już się pogubiłam...

                          • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:59
                            Od strony moich wpisów na tym forum.
                            • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:00
                              krzychlater napisał:

                              > Od strony moich wpisów na tym forum.

                              Tak, ale można wyrobić sobie mylne wrażenie.
          • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:27
            Może to jej kolega, który miał dawać jej "odwagi" w ewentualnym
            poznawaniu Ciebie. Ale jak zobaczyła Cię, to może nie spodobał jej
            się Twój wygląd (czyli nie przypadłeś jej do gustu) i odpuściła
            sobie dalszą (bliższą) znajomośc z Tobą.

            Nie wiem - nie rozmyślaj nad tym za bardzo. Po za tym, to jest to,
            co napisałam w swoim pierwszym poście, a co nie spodobało Ci się -
            w rozmowach w necie dokonujemy nadinterpretacji i za dużo sobie
            wyobrażamy. A potem właśnie jest jak jest.

          • bigboy75 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:30
            dziwne to jakies, skoro mowisz ze juz wczesniej Ciebie widziala, i 2 dni z Toba
            byla nie bedac smile cos moze z nia nie halo smile
            • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:33
              Bigboy, gdzie byłeś jak Cię nie było?

        • mary171 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:24
          anelkaa napisała:

          > Mary, a ja uważam, że po prostu nie spodobał jej się i tyle. Gdyby
          > przypadł jej do gustu, to nie byłoby gadki w stylu zostańmy
          > kumplami.

          Niby tak...ale ja też tak mam...dla asekuracji własnej smile
    • axnz Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:33
      Kobiety są tak samo irytujące jak .. mężczyźni. Może chciała Cię poznać,
      zobaczyć jaki jesteś, jak się zachowujesz? Rajd był okazją do tego, bo i
      neutralne, i łatwo zginąć w tłumie. Przyjaciel (czy to nie aby lekka zazdrość?)
      często dla kobiety jest takim bodyguardem, co to jakby co będzie udawał faceta.
      Nie łatwo nam przyznać się, że jesteśmy same i chciałybyśmy kogoś poznać. Poza
      tym, co miała Ci powiedzieć "Podobasz mi się, zostańmy razem?" Może być też tak,
      że się wystraszyła, bo jak sam piszesz, wyglądasz OK, i pomyślała sobie, że to
      kolejny drań, którego spotkała w życiu, bo ilu jest fajnych samotnych?
      • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:47
        axnz napisała:

        > Kobiety są tak samo irytujące jak .. mężczyźni. Może chciała Cię poznać,
        > zobaczyć jaki jesteś, jak się zachowujesz? Rajd był okazją do tego, bo i
        > neutralne, i łatwo zginąć w tłumie. Przyjaciel (czy to nie aby lekka zazdrość?)
        > często dla kobiety jest takim bodyguardem, co to jakby co będzie udawał faceta.
        > Nie łatwo nam przyznać się, że jesteśmy same i chciałybyśmy kogoś poznać. Poza
        > tym, co miała Ci powiedzieć "Podobasz mi się, zostańmy razem?" Może być też tak
        > ,
        > że się wystraszyła, bo jak sam piszesz, wyglądasz OK, i pomyślała sobie, że to
        > kolejny drań, którego spotkała w życiu, bo ilu jest fajnych samotnych?
        Sądzę ze od razu mogła wypalić, o co jej chodzi niektóre tak robią od razu
        zaznaczają, o co im chodzi ze tylko szukają informacji, bo oglądały zdjęcia lub
        chciały wymienić parę zdań, z kim o podobnych zainteresowaniach. Wszystko jest
        jasne a to lubię.
        • axnz Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:51
          Kobiety nigdy nie mają jasno i prosto. Pokutuje wychowanie, w którym nam nie
          wolno, nie wypada, a to mężczyzna ma zabiegać i się starać. Emancypacja tak, ale
          w okrojonej wersji.
          Zapytaj ją, tak po męsku jasno i będziesz wiedział.
          A my Ci kibicujemy.
        • hesse.1 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:55
          pl.youtube.com/watch?v=KNE3et9vs00
          Tego kwiatu pół światu..smile pozdrawiam wink.
          • anelkaa Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:56
            hesse.1 napisał:

            > pl.youtube.com/watch?v=KNE3et9vs00
            > Tego kwiatu pół światu..smile pozdrawiam wink.

            Uuuuu, tylko "tuba"? No fajny kawałek, ale lubię jak coś piszesz
            (więcej) smile
    • eb13 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:37
      To zależy od tego co zaznaczyła w rubryce czego szuka. Jak
      zaznaczyła tylko: przyjaźni, koleżeństwa, kobiet, mężczyzna lub coś
      takiego, ale pominęła "miłości", to się nie dziw. Wg mnie, to nie są
      portale randkowe, gdzie znajdują się tylko osoby, które szukają
      partnera życiowego, ale także znajdują się ci, którzy chcą tylko
      szeroko rozumianej przyjaźni, bo sprawia im frajdę poznawanie ludzi.
      Jeśli jednak zaznaczyła wszystko, to albo dziewczyna nie zdawała
      sobie sprawy z tego jak to będzie odczytane przez innych, albo
      najwyraźniej coś jej się w Tobie nie spodobało - a powiedział o
      przyjaźni, bo nie chciała Ci sprawić przykrości.
      • rumunska_ksiezniczka Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:46
        scenariuszy może być tysiące. może zapytaj się jej konkretnie, tak jak nas teraz
        pytasz.
        wiesz, może ona jest cholernie nieśmiała. nie siedzisz w jej głowie, nie wiesz,
        co sobie pomyślała, jak cie zobaczyła. ja jestem tak nieśmiała, że jak facet mi
        sie podoba, to prędzej sie pod ziemię zapadnę, niż do niego słowem odezwę.
        a że później tak napisała... może ma niską samoocenę i uważa, że tak przystojny
        i miły facet jest jednak nie dla niej. może nie jest jednak gotowa na coś
        więcej. może potrzebuje czasu. może musi minąć go trochę zanim zaufa? nie
        pomyślałeś o tym?
        różnie bywa, ale jeśli ci zależy, to nie odpuszczaj! drąż temat i nie dawaj za
        wygraną. moze trzeba ją oswoić i delikatnie stopniowo zachęcić do czegoś więcej,
        ja bym chciała, zeby facet tak właśnie ze mną postąpił wink)
        głowa do góry, trochę odwagi i pewności siebie !!! wink)
        • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:54
          Podrązyłem jasno postawiłem żeby się określiła wtedy jasno dała do zrozumienia
          ze jest jej przykro, jeżeli źle ją zrozumiałem. Życzyła powodzenia w
          poszukiwaniach i chciała żeby pozostało jak do tej pory, ale jako kumple. Ale
          dlaczego mam się powtarzac to już było na początku wątku.
      • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:50
        eb13 napisała:

        > To zależy od tego co zaznaczyła w rubryce czego szuka. Jak
        > zaznaczyła tylko: przyjaźni, koleżeństwa, kobiet, mężczyzna lub coś
        > takiego, ale pominęła "miłości", to się nie dziw. Wg mnie, to nie są
        > portale randkowe, gdzie znajdują się tylko osoby, które szukają
        > partnera życiowego, ale także znajdują się ci, którzy chcą tylko
        > szeroko rozumianej przyjaźni, bo sprawia im frajdę poznawanie ludzi.
        > Jeśli jednak zaznaczyła wszystko, to albo dziewczyna nie zdawała
        > sobie sprawy z tego jak to będzie odczytane przez innych, albo
        > najwyraźniej coś jej się w Tobie nie spodobało - a powiedział o
        > przyjaźni, bo nie chciała Ci sprawić przykrości.

        Jak już mówiłem mogła jasno postawić sprawę i dostała by jasną odpowiedz, lubię
        bezpośrednich ludzi.
      • gapuchna Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:50
        No właśnie - dlaczego mężczyźni na początku znajomości zgadzają się, ze ok, ze
        tylko piszemy, ze bez spotkań ....niby to ustalone, ale za chwilę zaczyna się
        podjazdówka: spotkajmy się, ja muszę znać cię fizycznie, bez fizyczności to nie
        ma szans ...itp. A pzrecież było ustalone!
        • rumunska_ksiezniczka Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 19:59
          też prawda, ale nie wiadomo co gorsze. czy pisać i pisać i potem powyobrażać
          sobie bóg wie co, czy spotkać się od razu, zniechęcić się i stracić ochotę na
          dalsze spotkania. ja tak mam..
          ja myślę, ze jednak możesz jej dać odczuć, że ci zależy. nigdy nie wiesz, czego
          ona na prawdę oczekuje..
          • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:03
            Pisanie w końcu kogoś zniechęca ja od razu w większości wypadkach proponowałem
            spotkanie takie podejście wprost się kończyło odmową lub wymianą zdań i urwaniem
            się kontaktów. Na pierwszym miejscu postawiłbym moje zainteresowania, które
            pacyfikują drugą stronę wołałybyście mieć misiów w domu.
            • rumunska_ksiezniczka Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:10
              a jakie to zainteresowania?
              wiesz, ja wolę zdecydowanie troszkę popisać. nie wiem czemu. powoli się
              rozkręcam. może tez na takiego w końcu trafię wink
              • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:24
                rumunska_ksiezniczka napisała:

                > a jakie to zainteresowania?
                > wiesz, ja wolę zdecydowanie troszkę popisać. nie wiem czemu. powoli się
                > rozkręcam. może tez na takiego w końcu trafię wink

                Pocecam wizytówke.
            • krzychlater ??? 28.10.08, 20:11
              Żeście się kobiety poplątały na tym temacie i jak was zrozumieć z tamtą tez był
              problem ze zrozumieniem
              • rumunska_ksiezniczka Re: ??? 28.10.08, 20:17
                ???
                wink))
              • anelkaa Re: ??? 28.10.08, 20:19
                krzychlater napisał:

                > Żeście się kobiety poplątały na tym temacie i jak was zrozumieć z
                tamtą tez był problem ze zrozumieniem

                Jeśli o mnie chodzi, to nic a nic nie poplątałam się. Swoje zdanie
                mam smile
            • gapuchna Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:26
              Widzisz, ja chętnie bym się ruszyła w góry. Ale zawsze coś się czai w
              podtekście. Więc wolę zaznaczyć: piszę i nic poza tym. A przecież chodzi o to,
              by mieć jak największy krąg znajomych, zmieniać swoją slimakowatość w skorupce
              na otwartość wobec ludzi. Czemu jestem w punkcie, jakim jestem, bo popełniałam
              życiowe błędy. Więc....coś tzreba zmieniać.
              Moze ta dziewczyna podobnie?
              Moze nie szuka partnera, miłości, tylko towarzystwa?
              Moze naciskałeś na związek (nawet nieświadomie)
              • constelacja Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:31
                Moim zdaniem dziewczyna była , zobaczyła i odpuściła smile Albo wcale jej tam nie
                było...
                • krzychlater Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 28.10.08, 20:43
                  w kazdym razie temat zakonczony i niema do czego wracac.
    • aniab1311 Re: Kobieta cud natury trudny do zrozumienia. 29.10.08, 07:48
      Był taki czas kiedy pojawiłam się na portalu randkowym (zaraz po
      zerwaniu) w celu znalezienia tylko (i aż) kumpla, ale ja to wyraźnie
      określiłam w profilu, że szukam czegoś na kształ przyjaźni gdyż na
      dzień dzisiejszy niczego innego nie mogę nikomu ofiarować - i
      wszystko było ok. Ja myślę że wszystko jest kwestią uczciwego
      podejścia do sprawy, ale wiem również że zarówno niektóre kobiety
      jak i niektórzy mężczyźni mają z tym problem..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja