aniab1311
02.11.08, 09:30
Dzisiaj mam podły dzień - od jakiegoś czasu mój tata przymierza się
do wyprowadzki do swojej zony, bo w sumie już najwyższy czas żebym
znowu mieszkała sama i ta myśl bardzo mnie cieszyła... a dzisiaj...
czuję sie dziwnie - wczoraj rozmontowaliśmy jedną szafę i dzisiaj ją
zapakowaliśmy do samochodu (taki pierwszy etap wyprowadzkowy)i ...
tata pojechał... a jak odjeżdżał to stałam w drzwiach balkonowych i
łzy leciały mi po policzkach... zresztą... cały czas lecą....
czemu???? Przecież wreszcie dzieje się to czego chciałam od jakiegoś
czasu... to czemu czuję ten smutek???? Czyżbym aż tak bała się
samotności????
Smutno mi dziś... i na razie nic na to chyba nie poradzę