potrzebuję przyjaciółki...

23.11.08, 20:53
Mam 24 lata i nie pamiętam, żebym miała prawdziwą przyjaciółkę
kiedykolwiek. Wynika to raczej ze sposobu w jaki wychował mnie
ojciec, ale teraz już nie ma to większego znaczenia. W szkole, na
studiach jakoś sobie z tym radziłam - zawsze kiedy bardzo tego
potrzebowałam, mogłam pogadać z którąś z koleżanek - zawsze z inną.
Ale teraz, kiedy skończyłam studia i zaczynam normalne "dorosłe"
życie... brakuje mi przyjaciółki. Mam cudownego faceta, ale nie
zabiorę go na babskie zakupy, nie pogadam o ciuchach czy
kosmetykach,nie pójdę do kina na babski film. Brakuje mi tego. Mam
wrażenie, że wszytkie otaczające mnie dziewczyny mają kogoś takiego.
Kogoś, komu mogą się wygadać najzwyczajniejw świecie. Powoli tracę
nadzieję, że kiedyś kogoś takiego znajdę, bo przyjaźń nie rodzi się
przecież z dnia na dzień. Jest ktoś z podobnym problemem? Jak sobie
radzicie?
    • iguana1978 Re: potrzebuję przyjaciółki... 24.11.08, 07:55
      miałam podobny problem

      wyszlam do ludzi
      poszłam do pracy
      zmieniło się

      ale tekie dwie prawdziwe babskie przyjaźnie znalazłam właśnie na
      foroch gazety.pl smile

      życzę powodzenia wink
      • tia-dalma Re: potrzebuję przyjaciółki... 24.11.08, 14:35
        hmm... może i mi się uda zatemsmile Dziekismile
        • temptation_ona Re: potrzebuję przyjaciółki... 26.11.08, 21:19
          Ja tez potrzebuje i nie mam. Zawsze zdawalam sobie sprawe z tego ze
          nie mam nikogo w swoim zyciu procz meza ale teraz kiedy chce odejsc
          jestem sama jak palec. Nie ma do kogo geby otworzyc... boli jak
          cholera.
          pozdrawiam
          • tia-dalma Re: potrzebuję przyjaciółki... 27.11.08, 20:20
            Smutne i niestety dobrze mi znane. Kiedyś myslałam, że tak poprostu
            musi być, że jedni są sami inni mają kogoś. Ale teraz juz zaczynam
            się dopatrywać w samej sobie jakiś powodów tego, że podobnie jak ty-
            jestem sama.
            • perla969 Re: potrzebuję przyjaciółki... 28.11.08, 22:31
              ...los przewrotny jest... mam cudowne przyjaciółki, niewiele ale prawdziwe, ale
              nie mam mężczyzny u swojego boku... mam 34 lat i tak naprawdę chyba nigdy nie
              kochałam żadnego faceta, a uwierzcie mi, że chciałabym... bardzo sad
              • tia-dalma Re: potrzebuję przyjaciółki... 30.11.08, 21:00
                no tak... Ja mam to szczęście, że jest przy mnie mój ukochany, ale i
                tak kogoś mi brakuje. Nie wiem sama, czy ważniejszy facet u boku czy
                przyjaciółka na dobre i na złe. 3maj się i wierze, że każdy ma swoją
                drugą połówkę - Ty także!smile
                • perla969 Re: potrzebuję przyjaciółki... 01.12.08, 16:27
                  dziękuję... chyba mi dzisiaj dobre słowa wyjątkowo są potrzebne, od obcej
                  całkiem osoby, bo przyjaciółka, wiadomo, zawsze będzie Cię pocieszać...
                  • rumunska_ksiezniczka do autorki wątku 01.12.08, 17:00
                    o kurczę, muszę szczerze napisać, że poruszyłaś temat, który dotąd nie był mi
                    znany. o doskwierającej mi samotności mogłabym pisać godzinami, jednak nigdy nie
                    dostrzegłam w swoim życiu problemu "braku przyjaciółki".
                    nigdy bowiem takowej nie miałam i nigdy nie potrzebowałam. oczywiście mam wiele
                    koleżanek i znajomych, może to kwestia nazewnictwa, ale jednak nie nazwałbym ich
                    "przyjaciółkami".
                    może u mnie nie ma problemu, bo mam młodszą siostrę, z którą zawsze chodzę na
                    zakupy, na obiadek na mieście, do kina. nocuje u mnie czasem i rozmawiamy do
                    późna. moja siostra jest po prostu moją przyjaciółką - powiernicą i wyrocznią.
                    nie wstydzę się też przyznać, że bliski kontakt mam ze swoją mamą - to ona
                    kładzie mi farbę i widzi moje łzy, gdy pada imię mojego byłego.
                    ale przyjaciółki bez więzów krwi nie mam. i zastanawiam się, czy byłabym zdolna
                    zbliżyć się do jakiejkolwiek innej kobiety, by nazwać ją tym słowem.
                    dzięki za poruszenie tego tematu, bo przyznam, że byłam ślepa w tej kwestii.
                    pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że znajdziesz bratnią żeńską duszę.
                    • tia-dalma Re: do autorki wątku 01.12.08, 22:18
                      To masz szczęście! Ja nie mam siostry, z mamą widze się niezbyt
                      często... Pewnie takie więzy rodzinno-przyjacielskie są
                      najmocniejsze i najtrwalsze - tak sądzę, więc naprawdę masz farta
                      dziewczynosmile
                      • rumunska_ksiezniczka Re: do autorki wątku 01.12.08, 22:20
                        no tak, ta strona mojego życia BŁYSZCZY akurat.
                        inna mniej.
                        • temptation_ona Re: do autorki wątku 07.12.08, 15:57
                          skad jestes??
                          • rumunska_ksiezniczka Re: do autorki wątku 07.12.08, 20:32
                            wawa city ;-P
                          • tia-dalma Re: do autorki wątku 09.12.08, 20:07
                            z Wrocławia wink
    • forgetmenot79 Re: potrzebuję przyjaciółki... 07.12.08, 17:08
      hmm, owszem, mam podobny problem, mam wokół siebie raczej znajomych i koleżanki,
      ale kogoś kogo mogłabym nazwać przyjaciółką, niestety nie...
      • tia-dalma Re: potrzebuję przyjaciółki... 03.01.09, 20:22
        Chyba zimą najbardziej mi kogoś takiego brakuje. Chociażby dlatego,
        że nie mam z kim wypić gorącej czekolady albo grzanego winka,
        oglądać babskich filmów...
    • igor609 [...] 08.12.08, 20:36
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja