Gdzie te kobiety?

15.12.08, 21:10
Czytam w prasie i w ogóle, jak to wiele jest pięknych, młodych,
wykształconych i w ogóle... kobiet, które są samotne. Tylko jak je
znaleźć? Ma ktoś jakiś pomysł, gdzie one mogą być? A może problem
polega na tym, że najzwyczajniej w świecie boją się wyjść do ludzi?
Może w ogóle jest to przyczyną samotności, że boimy się wyjść do
ludzi?
    • mandalek Re: Gdzie te kobiety? 15.12.08, 21:28
      Mogłabym dokładnie o to samo zapytać, tylko w druga stronę. Gdzie Ci samotni
      mężczyźni, o których tyle sie czyta? smile)

      Chyba wszyscy najpierw siedzimy w pracy, a potem wracamy do domów, czekając aż
      miłość spadnie nam z nieba smile)
      Czy boimy się wyjść do ludzi? Raczej nie chce nam się, bo nie ma z kim, bo nie
      wypada, bo coś tam... i tak mija dzień, miesiąc, rok...
      • rumunska_ksiezniczka Re: Gdzie te kobiety? 15.12.08, 21:47
        właśnie, gdzie ci faceci??
        ostatnio na spotkanku forumowym siedzieliśmy w baardzo popularnym pubiku i co?
        siedzieli panowie i jopili się w telewizor, na którym wyświetlano zielone tło z
        bandą biegającą za okrągłym przedmiotem. jakoś żaden nie kwapił się, aby podejść
        i zagadać...
        gdzie was poznawać panowie? jak zwracać waszą uwagę? włóczyć się samotnie po
        knajpach i mizdrzyć się do was?
        • tomchm Re: Gdzie te kobiety? 15.12.08, 22:02
          Ja (subiektywnie) doszedłem do wniosku, że przeważającą przyczyną
          samotności jest brak chęci kontaktu z ludźmi. Jeżeli mowa o szukaniu
          ideału, to trzeba mieć na myśli słowa Bertolda Brechta: ,,Ideały są
          jak gwiazdy. Nie można ich sięgnąć, ale zawsze można wedle nich
          kierować się". Dlatego założenie najważniejsze: nie szukać ideału,
          bo się go nie znajdzie!!! Oznacza to w praktyce, że trzeba
          (niestety) obniżyć wymagania. Zauważyłem, że ludzie w związkach nie
          są idealni i potrafią wybaczać wzajemnie swoje przywary.
          Z kobietami problem polega na tym, że szukają one kogoś na swoim
          poziomie (żeby nie powiedzieć - wyższym). Stawiają wymagania, a co
          same mają do zaoferowania? I tutaj może leżeć przyczyna klęski w
          życiu prywatnym: cały czas mamy postawę roszczeniową wobec drugiego
          człowieka. A co sami możemy mu zaoferować? To pytanie, na które
          ciężko jest mi odpowiedzieć.
          • jola-29 Re: Gdzie te kobiety? 15.12.08, 23:02
            Kontaktu z drugim człowiekiem właśnie bardzo pragniemy (sądzę,że
            wszyscy tu obecni),tylko że...i tak się zaczyna.
            Uciekamy w pracę,bo jesteśmy np samotni i ona wypełnia nam czas.
            Uciekamy od towarzystwa znajomych,bo większość np założyła już
            rodziny,mają inne problemy,inne tematy.
            Uciekamy w wirtualny świat,bo tak jest łatwiej nawiązać chociażby
            rozmowę.
            Tak się mijamy.
            Tak trudno jest się dać odnaleźć drugiej osobie.
            Działa to zarówno w jedną jak i drugą stronę.

          • ona33aa Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 00:06
            ja natomiast dochodzę do wniosku, że to zazwyczaj kobiety starają
            się działać, wychodzą do ludzi, natomiast mężczyźni często biernie
            czekają, na co dała przykład rumuńska księżniczka. Przyznaje, że
            zazwyczaj szukamy kogoś na swoim poziomie bo to naturalne dla
            człowieka, z takimi ludźmi najlepiej się dogadujemy i nie oznacza to
            że odrzucamy kategorycznie już wszystkich innych ludzi, ale przede
            wszystkim chodzi o to że często nie mamy możliwości kogoś odrzucić
            czy ocenić bo faceci mając na sali 20 czy więcej kobiet wolą się
            gapić w TV i pić piwo. Rozejrzyj się czasem po kawiarniach, pubach i
            innych miejscach publicznych ile przychodzi tam kobiet a ile
            facetów i czy ci co już tam dotarli się nimi interesują? czy chociaż
            spojrzą się i uśmiechną do nich? to przecież tak niewiele a może
            zdziałać tak wiele wink)
            • timiy2 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 00:24
              a jak by facet, podszedł np. w kawiarence do przykładowo dwóch kobiet i zapytał
              czy może się przysiąść, to co by usłyszał...??
          • mariaeva Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 00:34
            madrze napisales i zgadzam sie
            jak wchodzi sie w zwiazek to trzeba wiedizec po pierwsz eczego si
            echce a po drugi eco samemu mozna zaoferowac
            inaczej to bedzie spotkanie dwoch egositow czyli klapa
        • adik.01 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:45
          rumunska_ksiezniczka napisała:

          > właśnie, gdzie ci faceci??
          > ostatnio na spotkanku forumowym siedzieliśmy w baardzo popularnym
          pubiku i co?
          > siedzieli panowie i jopili się w telewizor, na którym wyświetlano
          zielone tło z
          > bandą biegającą za okrągłym przedmiotem. jakoś żaden nie kwapił
          się, aby podejś
          > ć
          > i zagadać...
          > gdzie was poznawać panowie? jak zwracać waszą uwagę? włóczyć się
          samotnie po
          > knajpach i mizdrzyć się do was?


          No akurat hmmm tu był mały problem bo siedziałas obok mnie i spajda
          i panowie uznali, że któryś z nas złożył ci właśnie cv uczuciowe do
          rozpatrzenia. Nie wiedziałem, że tak ci na nich zależałosmile*
          • rumunska_ksiezniczka Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 23:11
            adik.01 napisał:
            > No akurat hmmm tu był mały problem bo siedziałas obok mnie i spajda
            > i panowie uznali, że któryś z nas złożył ci właśnie cv uczuciowe do
            > rozpatrzenia. Nie wiedziałem, że tak ci na nich zależałosmile*

            nie zależało mi, ale podałam to jako przykład męskiej bierności. przecież ja
            byłam jedyną damą otoczoną testosteronem. inne damy siedziały dalej (nie licząc
            ani, która miała testosteron po prawicy) i bardzo ładnie szczebiotały. a to
            powinno zachęcać panów. nawet pan od sałatek był bardziej kontaktowy od tamtych.
            ale to tylko przykład, żebyś sobie nic nie dopowiadał wink))
      • mariaeva Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 00:20
        no wlasnie - z nieba
        nierealne
        a wiec?
        • rumunska_ksiezniczka Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 08:38
          to jest po prostu taka polska mentalność, gburowato-zimno-powściągliwa. ja
          często wychodzę do kafejek, klubokawiarni, pabów. stoją tacy emo paskudni i się
          tylko gibają. żaden nie przysiądzie sie do stolika, nie zagada. znajomy anglik
          powiedział mi, że był w szoku, jak zobaczył jacy są polacy. u niego podobno nie
          przepuszcza się takich okazji do podrywu, jak siedzą same 2, 3 babki.
          a co ja na to? że tylko narzekam? ostatnio w warszawskim pabo-klubiku próbowałam
          zagadać z didżejem. pytałam czy ma jakieś stare kawałki stołnsów, bo puszczał
          taką starą klimatyczną muzę. i wiecie co? po trzech próbach się nie doprosiłam.
          a próbowałam z całych sił, używałam swoich wszystkich wdzięków, flirtowałam
          nawet, co mi się rzadko zdarza. i nic, jak skała, chyba gej.
          ja nie wiem, co z tymi facetami jest nie tak. czasem żałuję, że nie jestem les,
          bo tyle fajnych samotnych babeczek znam ;-PPP
          • wers-alik Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:43
            Słyszałem kiedyś taką teoryjkę: Podrywanie? nic prostszego! Zaczepiam dziewczynę mówiąc - "podobasz mi się bardzo, poszłabyś ze mna do łóżka?" I przynajmniej jedna z 10 zgadza się!
            Tylko niech nikt nie wybrzydza, że to prymitywne itp. Skuteczne. Przetestowane!
            • adik.01 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:48
              wers-alik napisał:

              > Słyszałem kiedyś taką teoryjkę: Podrywanie? nic prostszego!
              Zaczepiam dziewczyn
              > ę mówiąc - "podobasz mi się bardzo, poszłabyś ze mna do łóżka?" I
              przynajmniej
              > jedna z 10 zgadza się!
              > Tylko niech nikt nie wybrzydza, że to prymitywne itp. Skuteczne.
              Przetestowane!


              smile 1 na 10 powie "to tak od razu. Może najpierw pogadajmy"smile
            • salsa13 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:53
              Dlaczego prymitywne?
              Wczoraj czytałam na ten temat artykuł. Okazuje się, że faktycznie w takiej
              sytuacji publicznie okazujemy wzburzenie, jednak w praktyce jest tak jak Napisałeś.
              Część z nas szuka stabilizacji i trwałego związku, część szybkiego zaspokojenia,
              seksu.
              Nic co ludzkie nie jest nam obce prawda?
              Wystarczy wejść na FT i zobaczyć ile jest ofert poszukujących niezobowiązującego
              seksu, dyskrecji.
              Samo życie.
              Każdy z nas ma swoje upodobania i potrzeby. Ja wolę stałość, ktoś coś innego.
              Czy tylko dlatego, że mamy inne zapatrywanie na życie, mamy się potępiać?
              • mariaeva Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:38
                wlasnie - przeciez jedni wola makaron
                inni ziemniaczki
                a jeszcze inni ryz wink
                kazdy musi tylko wiedziec czego chce i byc konsekwentnym smile
            • rumunska_ksiezniczka Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:54
              w świetle tego, co napisałeś wersaliku. nigdy nie zapomnę, jak poderwał mnie mój
              były facet. to było takie banalne. pochylił się nade mną i patrząc mi głęboko w
              oczy zapytał: jakiej muzyki słuchasz? nigdy nie zapomnę tego spojrzenia i
              boskiego, szelmowskiego uśmiechu. a ja dobrze wiedziałam, że on nie o muzykę
              pyta. ale sposób w jaki to zrobił, ten urok, wdzięk, pewność siebie. od razu
              byłam jego. nic wielkiego, ale to nie musi być nic wielkiego. łatwo poszło, bo
              to ma właśnie łatwo iść. akcja-reakcja. nie ma nic cudowniejszego, niż zostać
              poderwaną przez uroczego, przystojnego mężczyznę. głębokie spojrzenie w oczy,
              zalotny uśmiech. panowie, czego wy się boicie?? jak się okaże, że nie jesteście
              w typie wybranki, to najwyżej powie, że słucha disco polo ;-PPP
              • adik.01 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 09:57
                uwodziłem cie tak cały sobotni wieczor księżniczko a ty nictongue_out
                • salsa13 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:07
                  adik.01 napisał:

                  > uwodziłem cie tak cały sobotni wieczor księżniczko a ty nictongue_out
                  >
                  adiku
                  bo księżniczka słucha disco-polosmile
                  • adik.01 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:08
                    salsa13 napisała:

                    > adik.01 napisał:
                    >
                    > > uwodziłem cie tak cały sobotni wieczor księżniczko a ty nictongue_out
                    > >
                    > adiku
                    > bo księżniczka słucha disco-polosmile

                    ja teżsmile
                    • salsa13 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:10
                      adik.01 napisał:

                      > salsa13 napisała:
                      >
                      > > adik.01 napisał:
                      > >
                      > > > uwodziłem cie tak cały sobotni wieczor księżniczko a ty nictongue_out
                      > > >
                      > > adiku
                      > > bo księżniczka słucha disco-polosmile
                      >
                      > ja teżsmile
                      >
                      > upsssssssss
                      Masz pechasmile
                      • adik.01 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:12
                        Nie 1 i nie ostatni przeżyjesmile
                        • rumunska_ksiezniczka Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 10:28
                          wink))))
              • wers-alik Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 22:37
                A ja pamiętam jak Laura ("Przedwiośnie") zapytała Cezarego Barykę, czy lubi książki. Odpowiedział wtedy (cytuję z pamięci), że zwłaszcza
                ich grzbiety. I tak się zaczęło...
    • sauber1 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 12:28
      tomchm napisał:

      > Czytam w prasie i w ogóle, jak to wiele jest pięknych, młodych,
      > wykształconych i w ogóle... kobiet, które są samotne. Tylko jak je
      > znaleźć? Ma ktoś jakiś pomysł, gdzie one mogą być? A może problem
      > polega na tym, że najzwyczajniej w świecie boją się wyjść do ludzi?
      > Może w ogóle jest to przyczyną samotności, że boimy się wyjść do
      > ludzi?

      Gdybyś Ty człowieku wiedział ile tu prześlicznych, miłych kobiet spełniających
      Twoje oczekiwania, to byś tak nie pisał i nie pytaj dlaczego?
      • tomchm Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 17:46
        Ja na tym forum przebywam od niedawna. Dopiero je odkrywam smile
        Może znajdę tutaj sobie panią moich snówsmile
        • sauber1 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 19:12
          tomchm napisał:

          > Ja na tym forum przebywam od niedawna. Dopiero je odkrywam smile
          > Może znajdę tutaj sobie panią moich snówsmile

          Czasem wystarczy tylko chcieć, ale tak na prawdę ?smile
          • tomchm Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 21:38
            Podobno potrzebny jest cały ambaras, by się zeszło dwoje ludzi
            naraz smile
          • anirat Re: Gdzie te kobiety? 17.12.08, 15:51
            a jak ja chce, a nikt nie chce poza mna to co z tym mozna zrobic?
    • hesse.1 Re: Gdzie te kobiety? 16.12.08, 23:44
      w "prasie" i gdzie indziej te kobiety i mężczyzny i tak sprasowane,że ich aż nie
      widać.
    • salsa13 Re: Gdzie te kobiety? 17.12.08, 00:07
      No ja tu jestem!!!

      tylko chyba z tą młodością i pięknością troszkę na bakiersmile

      a właściwie ile należy mieć lat aby być młodym?
      bo jakoś tak ze starością mi jeszcze nie po drodze?smile
      • dorti-one Re: Gdzie te kobiety? 17.12.08, 09:21
        I ja tu też jestem...czasem ale jestem i nic. Ostatnio to tylko czytam i mało
        piszę, bo czyta się Was dużo lepiej niż samemu pisze.
        Może już nie taka młoda ani piękna ale ponoć nawet inteligentna ale czy tak jest ?
    • mrs_dalloway Re: Gdzie te kobiety? 17.12.08, 22:02
      A no widzisz, sęk w tym, że taka młoda, piękna, wykształcona i inteligentna, to
      by chciała i mieć ciastko i zjeść ciastko. Z jednej strony czasem jej smutno i
      chciałaby mieć kogoś, kto by jej popatrzył głęboko w oczy, obiecał, że wszystko
      będzie dobrze, a ona bezwarunkowo by w to uwierzyła. A z drugiej strony uwielbia
      swoją niezależność, to, że może nagle o wpół do jedenastej wyjść do kina i
      nikomu się nie musi tłumaczyć. I to, że jeśli zawieją przychylne wiatry, może po
      prostu zebrać kotwicę i pożeglować na drugi koniec świata nie oglądając się za
      siebie. No. Ja tak mam przynajmniej. Chociaż jestem średnio piękna. smile
      Pozdrawiam ciepło i witam wszystkich, bo to mój debiut tutaj. smile
      • leonie_black Re: Gdzie te kobiety? 27.12.08, 00:46
        mrs_dalloway napisała:

        > A no widzisz, sęk w tym, że taka młoda, piękna, wykształcona i
        inteligentna, to
        > by chciała i mieć ciastko i zjeść ciastko. Z jednej strony czasem
        jej smutno i
        > chciałaby mieć kogoś, kto by jej popatrzył głęboko w oczy,
        obiecał, że wszystko
        > będzie dobrze, a ona bezwarunkowo by w to uwierzyła. A z drugiej
        strony uwielbi
        > a
        > swoją niezależność, to, że może nagle o wpół do jedenastej wyjść
        do kina i
        > nikomu się nie musi tłumaczyć. I to, że jeśli zawieją przychylne
        wiatry, może p
        > o
        > prostu zebrać kotwicę i pożeglować na drugi koniec świata nie
        oglądając się za
        > siebie.

        Czy ja wiem co do tego zrywu nocnego do kina? Zawsze milej jak w
        dwójke razem iśc film obejrzec wink.


        No. Ja tak mam przynajmniej. Chociaż jestem średnio piękna. smile

        Nie ma kobiet średnio pieknych. Są tylko piękne kobiety , które już
        rozkwitły i te które dopiero bedą lub włąsnie rozkawitają. (
        Osobiście liczę ze należe do 3 grupy smile )



        > Pozdrawiam ciepło i witam wszystkich, bo to mój debiut tutaj. smile


        I mój też ! Witam wszystkich! ^_^
    • cpt1 Re: Gdzie te kobiety? 18.12.08, 14:31
      Tomchm - też tu jestem smile
    • fajny-rak Re: Gdzie te kobiety? 27.12.08, 19:55
      nie boimy sie wychodzic do ludzi, często jestesmy za bardzo zajęte
      mnóstwem spraw które nas otaczają bo musimy je wszystkie załatwiac
      same, stad prosty wniosek -brak czasu, a kiedy juz zwalniamy i
      znajdujemy go okazuje sie ze jestesmy same jak ten palec i co z tego
      ze zadbane, zaradne, niezależne , czasem sie zastanawiam czy nie
      lepiej ma się kobieta, która nie stara się tak strasznie wykształcić
      i byc niewiadomo kim tylko zwyczajnie da sie poderwać i
      zostać "hałsłajfą" dbającą o dom , mężczyznę i siebie
      Wniosek:
      jestesmy w pracy, w samochodach, w domach, czsem w jakiejś knajpce
      ale własciwie mówię za siebie wink
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja