czy znacie sie na zartach?

31.01.09, 01:04
czy czesto bierzecie je na powaznie i do siebie?
    • hesse.1 Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 01:28
      no ja to sie znam zajebyście... wink smile
      • teerly Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 04:10
        To bylo jakies 10 lat temu. Zapukalem do sąsiada i zapytalem o cuker
        po tym jak mu powiedzialem ze jego zona sie caluje z kazdym
        napotkanym facetem na klatce schodowej, no i ze mam gorzko w gardle.
        Facet zaczol sie smiac i nic mi nie zrobil. Mysle ze on wiedzial co
        to zarty. Ja musze powiedziec ze moja reakcja byla by taka sama bo
        uwielbiam zartowac i sie z kogos nabiac (w miare mozliwosci) Szkoda
        tylko ze my polacy to tak ogolnie to nie lubimy zartowac ;/
    • jeszcze.ja.live Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 07:42
      Zartowanie to trudna i nieczesto spotykana umiejatnosc.
      Okrucienstwo, gnebienie, wyszydzanie i tortury emocjonalne bywaja
      czesto nazywane zartami a osoby protestujace okreslane sa jako
      pozbawione poczucia humoru i sztywniaki.
      • wers-alik Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 11:40
        W tytulowym spocie czytamy: Czy często bierzecie je na poważnie?
        Trzeba wykazywać się czymś wybitnym, żeby żarty brać... na poważnie.

        Śmiać się można ze wszystkiego. Zaczynając od siebie. Kto nie posiadł
        tej umiejętności, moze być TYLKO ponurakiem. Oczywiście wykluczam Schadenfreude - "złą radość" np. z tego, że ktoś ma garb lub krótszą jedna nóżkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja