17lipiec1976 31.01.09, 01:04 czy czesto bierzecie je na powaznie i do siebie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hesse.1 Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 01:28 no ja to sie znam zajebyście... Odpowiedz Link
teerly Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 04:10 To bylo jakies 10 lat temu. Zapukalem do sąsiada i zapytalem o cuker po tym jak mu powiedzialem ze jego zona sie caluje z kazdym napotkanym facetem na klatce schodowej, no i ze mam gorzko w gardle. Facet zaczol sie smiac i nic mi nie zrobil. Mysle ze on wiedzial co to zarty. Ja musze powiedziec ze moja reakcja byla by taka sama bo uwielbiam zartowac i sie z kogos nabiac (w miare mozliwosci) Szkoda tylko ze my polacy to tak ogolnie to nie lubimy zartowac ;/ Odpowiedz Link
jeszcze.ja.live Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 07:42 Zartowanie to trudna i nieczesto spotykana umiejatnosc. Okrucienstwo, gnebienie, wyszydzanie i tortury emocjonalne bywaja czesto nazywane zartami a osoby protestujace okreslane sa jako pozbawione poczucia humoru i sztywniaki. Odpowiedz Link
wers-alik Re: czy znacie sie na zartach? 31.01.09, 11:40 W tytulowym spocie czytamy: Czy często bierzecie je na poważnie? Trzeba wykazywać się czymś wybitnym, żeby żarty brać... na poważnie. Śmiać się można ze wszystkiego. Zaczynając od siebie. Kto nie posiadł tej umiejętności, moze być TYLKO ponurakiem. Oczywiście wykluczam Schadenfreude - "złą radość" np. z tego, że ktoś ma garb lub krótszą jedna nóżkę. Odpowiedz Link