rumunska_ksiezniczka
12.02.09, 18:34
... gdy wspomina się o 'tych sprawach'?
nie rozumiem tego.
na zaprzyjaźnionym forum padło tyyyyle opinii i wulgaryzmów, że gotowa jestem
dać się przekonać, iż kobieta w trakcie 'tych dni' jest istotą nieczystą,
skalaną, przeklętą a samo wspominanie publicznie słowa 'okres', 'miesiączka'
czy nawet bardzo subtelnego określenia 'te dni' jest wielce niestosowne i
niesmaczne.
ale dla kogo nieapetyczne i całkowicie niekulturalne?
czy mówienie publicznie o ciąży, porodzie i seksie jest niesmaczne i nietaktowne?
dlaczego kobiecy okres panowie porównują ze sraniem? jaki to ma związek,
przepraszam bo nie rozumiem????
przecież comiesięczne złuszczanie się szyjki macicy świadczy o prawidłowej
owulacji, dzięki której kobieta moze zajść w ciążę i urodzić dziecko.
gratuluję wszystkim mądrym, którzy to cudowne zjawisko porównani ze sraniem, a
mówienie czy pisanie o tym publicznie ze sraniem publicznie na chodnik.
rozumiem, że mężczyźni starej daty, wychowani w szklanych balonach za czasów
gdy nie było reklam telewizyjnych, nie mieli do wczesnych lat jesieni pojęcia,
że wata w toalecie służy ich matkom, siostrom i żonom do 'tych spraw', ale na
litość boską wytłumaczcie mi czemu tak odrzuca was wspominanie o tym?
czy niewiedzę trzeba nagradzać milczeniem? czy to jest temat tabu? o czym
wolno pisać jeśli nie wolno pisać o tym?
rozumiem całkowicie rozgoryczenie i gniew pań zgromadzonych na forum, bo i we
mnie nic tak dawno nie zagotowało krwi.
nie rozumiem też, co jest w tym temacie wstydliwego. może panowie się rumienią
na wspomnienie o 'tych dniach', ale na prawdę nie wiem dlaczego. wielu jest
np. amatorów seksu 'na indianina', więc nie wszyscy panowie są tak pruderyjni
czy delikatni czy sama nie wiem jacy - słów mi brak.
z chęcią poznam wasze zdanie, choć liczę się również z wielka dezaprobatą, bo
to przecież takie faux pa!
pragnę tylko niektórym uzmysłowić jedno: gdyby wasze matko nie miały 'tych
dni', które wchodzą w cykl owulacyjny, to nie było by was na świecie. tak więc
PRZEPRASZAM, ze poruszyłam temat cieczki, rui, cioci, bo to rzeczywiście
karygodne i wstydliwe. a fe!
o matko, sama się siebie zaczynam brzydzić! jak ja mogę w ogóle mieć okres?! i
jeszcze o tym piszę!!!!
spalcie mnie na stosie!!!!!!!