dlaczego faceci tak bardzo się denerwują...

12.02.09, 18:34
... gdy wspomina się o 'tych sprawach'?
nie rozumiem tego.
na zaprzyjaźnionym forum padło tyyyyle opinii i wulgaryzmów, że gotowa jestem
dać się przekonać, iż kobieta w trakcie 'tych dni' jest istotą nieczystą,
skalaną, przeklętą a samo wspominanie publicznie słowa 'okres', 'miesiączka'
czy nawet bardzo subtelnego określenia 'te dni' jest wielce niestosowne i
niesmaczne.
ale dla kogo nieapetyczne i całkowicie niekulturalne?
czy mówienie publicznie o ciąży, porodzie i seksie jest niesmaczne i nietaktowne?
dlaczego kobiecy okres panowie porównują ze sraniem? jaki to ma związek,
przepraszam bo nie rozumiem????
przecież comiesięczne złuszczanie się szyjki macicy świadczy o prawidłowej
owulacji, dzięki której kobieta moze zajść w ciążę i urodzić dziecko.
gratuluję wszystkim mądrym, którzy to cudowne zjawisko porównani ze sraniem, a
mówienie czy pisanie o tym publicznie ze sraniem publicznie na chodnik.
rozumiem, że mężczyźni starej daty, wychowani w szklanych balonach za czasów
gdy nie było reklam telewizyjnych, nie mieli do wczesnych lat jesieni pojęcia,
że wata w toalecie służy ich matkom, siostrom i żonom do 'tych spraw', ale na
litość boską wytłumaczcie mi czemu tak odrzuca was wspominanie o tym?
czy niewiedzę trzeba nagradzać milczeniem? czy to jest temat tabu? o czym
wolno pisać jeśli nie wolno pisać o tym?
rozumiem całkowicie rozgoryczenie i gniew pań zgromadzonych na forum, bo i we
mnie nic tak dawno nie zagotowało krwi.
nie rozumiem też, co jest w tym temacie wstydliwego. może panowie się rumienią
na wspomnienie o 'tych dniach', ale na prawdę nie wiem dlaczego. wielu jest
np. amatorów seksu 'na indianina', więc nie wszyscy panowie są tak pruderyjni
czy delikatni czy sama nie wiem jacy - słów mi brak.
z chęcią poznam wasze zdanie, choć liczę się również z wielka dezaprobatą, bo
to przecież takie faux pa!
pragnę tylko niektórym uzmysłowić jedno: gdyby wasze matko nie miały 'tych
dni', które wchodzą w cykl owulacyjny, to nie było by was na świecie. tak więc
PRZEPRASZAM, ze poruszyłam temat cieczki, rui, cioci, bo to rzeczywiście
karygodne i wstydliwe. a fe!
o matko, sama się siebie zaczynam brzydzić! jak ja mogę w ogóle mieć okres?! i
jeszcze o tym piszę!!!!
spalcie mnie na stosie!!!!!!!
    • konrad.80 Ale po co te nerwy? 12.02.09, 18:42
      nalej sobie troche wina i wyluzuj, bo szkoda zdrowia
      tutaj sa rozni ludzie i rozne maja podejscie do roznych spraw
      wiec nie ma co pisac ze faceci cos tam, bo jeden cos Ci powiedzial
      olej i zyj dalej, cieszac sie zyciem, takim jakie masz wink
      glowa do gory wink
      • rumunska_ksiezniczka Re: Ale po co te nerwy? 12.02.09, 18:46
        fakt, konrad, mądry z ciebie facet wink
        • konrad.80 Re: Ale po co te nerwy? 12.02.09, 18:49
          oj tam, czasami mi cos wyjdzie smile
    • krzychlater Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:42
      Nudny temat.
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:48
        ciekawe podejście, krzychlater, rzeczywiście ciekawy punkt widzenia. jak do tego
        doszedłeś? to takie inspirujące, wręcz zaskakujące i interesujące. szacun,
        jestem pod wrażeniem.
      • arrrghh Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:52
        normalny jak każdy innysmile
        w naszym pięknym kraju ludzie rzadko potrafią wznieść się ponad...smile
    • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:45
      ksieżna... idź Ty z tym gdzieś na jakieś forum kobieta, czy co...,a te dwa
      forumy, to otwarte forumy...,a że Was kobiet tu więcej, to przecież My,
      mężczyźni chcemy Was widzieć piękne i powabne...To nie tak jest jak
      myślisz.Ale...Zaczynam sie tu czuć nieswojo... jakoś... wink
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:53
        nie piszę na forum kobieta.
        dla mnie menstruacja jest piękna bo dotyczy pięknego tematu, jakim jest
        fizjologia kobiety i jej owulacji. może nie wiesz, oświecę cię, ale kobieta
        właśnie w trakcie dni płodnych jest najbardziej powabna, a dni płodne
        nierozerwalnie łącza się z owulacją, z którą również łączy się okres.
        twój tok myślenia mnie dziwi, ale spoko, jeśli temat sprawia, że czujesz się
        nieswojo - przykro mi.
        • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:58
          "dla mnie menstruacja jest piękna bo dotyczy pięknego tematu, jakim jest
          fizjologia kobiety i jej owulacji.
          -księżna... ja już WYROSŁEM. No i mam swoje upodobania. wink
          dla mnie to jest fizjologia, i na pewnych przykładach tłumaczyłem sens
          wspominania o tym w "nietypowych" miejscach. wink , Wiem, że Cię to
          fascynuje,Wiem. I wiem nawet czego pragniesz. Wiem. smile smile smile wink
          • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:01
            hahaha- Wers, teraz gadamy prawie identycznie, a kółek przecież brak...
            hej! jest tu kto, co lubi może na indiana-indianina????! wink
            "indianin szuka..., gotuje..."... wink wink wink wink
            • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:03
              dobre!!!
              ;-P
          • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:02
            ach ty! a skąd ty to wiesz? no wiem, też niegupi jezdeś ;-P
    • wers-alik Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 18:56
      No rzeczywiście, wyrósł jakiś mur, szklana szyba nie do przebicia.
      Menstruacja to rzecz normalna i naturalna. Przecież sranie - tak samo. Chodzi tylko o to, czy należy to publicznie roztrząsać? Cała
      fizjologia jest naturalna. Sikanie, defekacja, pierdzenie, rzyganie, bekanie, również wydalanie zepsutego produktu z macicy niezapłodnionej. Jest też etyka, estetyka, smak, powściągliwość w mówieniu o tych zjawiskach. Nigdy nie poprę niedostrzegania potrzeby
      powściągliwości w publicznym wałkowaniu tych tematów. Tyle.
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:01
        ale wers,
        czy na prawdę menstruacja ma coś wspólnego z sikaniem, defekacją, pierdzeniem,
        rzyganiem, bekaniem? przecież to nie jest to samo nawet jeśli użyjesz słów
        'wydalanie zepsutego produktu'.
        rozumiem, że roztrząsanie tego i opisywanie w detalach jest niekoniecznie dobrym
        pomysłem, ale dlaczego wspomnienie o okresie budzi tyle kontrowersji?
        chodzi mi o to.
        czy w mężczyznach budzi to jakąś odrazę, ze od razu porównują to z kupą?
        • wers-alik Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:04
          No nie chodzi o to, że z kupą! Po prostu ze zjawiskami fizjologicznymi, które istnieją, ale nie zawsze są apetyczne. Obrazowo mówiąc: np. kupa.
          • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:10
            chodzi pewnie o to, że dla kobiety jest to zjawisko normalne i powszednie, wszak
            comiesięczne. nawet nie jest obrzydliwe, tylko zwykłe. a dla faceta zawsze
            pozostanie czymś nieznanym, co jego główka kojarzy tak, a nie inaczej.
            zdumiewające to jest. faceci jednak mnie fascynują.
            są równiez obszary męskiej fizjologii znane tylko wam, np..... wink no moze o tym
            nie napiszę. ale z chęcią poczytam wink
            żartuję.
            powściągliwość, wers, dawno nie używane słowo wink
            • wers-alik Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:22
              Naprawdę nie ma sensu porównywać, czy deprecjonować cechy właściwe dla płci. Znałem kobietę, której 4-letni synek zawsze ja wołał do WC, żeby mogła zobaczyć jak dużą kupę walnął. I oboje się cieszyli. Ale NIE NA FORUM. Nie publicznie. Nie o robieniu lewatywy w przypadku obstrukcji. Wierzyć mi się nie chce, że to trudne do zrozumienia. Zaczynam podejrzewać, że takie zawężenie percepcji ma swoją nazwę. Apeluję: przemyśl to spokojnie i przyznasz rację.
              • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:35
                nie chcę się tu księżniczko podlizywać, czy co, ale...to miłe, że w jakiś sposób
                zobaczyłaś tą męską stronę, cholera, mało takich gestów ostatnio dookoła mnie.
                • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:46
                  może cię zaskoczę wilczurku (a może nie) ale na prawdę dużo rozmyślam o
                  facetach. i wcale nie o ich.... fizyczności, ale właśnie o sposobie patrzenia na
                  świat. o tym, jak niektórzy potrafią zrozumieć kobietę.
                  czytałam taką książkę 'kobiety sa z marsa, mężczyźni z wenus', kiepski poradnik
                  na pozór, jednak hit światowy.
                  piękny był tam ustęp o idealnym sposobie na zrozumienie kobiety (a właściwie na
                  udawaniu, że ją się rozumie wink:
                  kiedy kobieta przychodzi wkurzona z pracy i chce się wyżalić, gada, ględzi,
                  marudzi i opowiada te wszystkie historie, to co powinien zrobić facet, by wyjść
                  na czułego, rozumiejącego, wspaniałego i najmądrzejszego?
                  tylko przytulić i mówić: 'tak? hmmmmm, oooo, acha, tak? ojej, mmmm'.
                  a wtedy, kobieta wyżaliwszy sie juz doszczętnie powie:
                  'aleś ty cudowny! nikt nie rozumie mnie tak, jak ty!'
                  czyż to nie proste?
                  banalne.
                  wink
              • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:39
                dobra, luz.
                wiem o co ci kaman, mniej więcej.
                ale ty tez wiesz, co doprowadziło do tego wontka wink
                gdyby jakiś facet założył wątek pod tytułem - czemu jestem taki drażliwy, kiedy
                najem się fasoli i bolą mnie od tego kichy - to żadna z pań (założę się o każde
                pieniądze) nie napisałaby: jak śmiesz na forum pisać publicznie o swoich
                wiatrach i innych efektach nafaszerowania sie fasolówką?!
                czasem mi sie zdaje, że kobity mają po prostu więcej poczucia humoru, dystansu i
                tolerancji. a może tak nie jest. nie wiem, nie chcę tak zawężać. ale temat finki
                pokazał, ze kiedy jedni o zupie (psychicznych odczuciach), to drudzy od razu o
                dupie (krwi).
                a w tamtym wątku chodziło po prostu o drażliwość kobiet poprzedzającą pewną
                zmianę w cyklu.
                a to jest różnica, czy nie mam racji?
                ;-*
                • wers-alik Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:57
                  Księżniczko! Pozwól mi na dwa zdania, które wygłoszę wbrew swoim zasadom. Otóż zarówno menstruacja, jak i biegunka oraz zaparcie wiążą
                  się z przykrymi doznaniami. Nie warto wyszczególniać jakimi. I nie
                  warto o tym pisać. Choć wszystko to jest niejako naturalne.
    • kawamija Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:39
      A mnie sie temat podoba choć nie czytałam tego wątku
      na "zaprzyjażńionym forum" . Jako nieco starsza koleżanka powiem
      tak.....

      Czasy takie, ze udało się nam wmówić , ze należy byc pięknym ,
      zdrowym i bogatym - oczywiście wg norm tych innych. Słabości ludzkie
      nie są medialne dopóty,dopóki nie da się z tego zrobić show - jakiś
      pokazowy proces, płaczące kobiety i pobite dzieci. To, co stanowiło
      całość i ciągłość funkcjonowania człowieka nie jest cool i medialne.
      Kiedyś mieszkało się w małych pomieszczeniach , w większej
      gromadzie.........ktoś był chory, ktoś umierał, ktoś się rodził,
      ktoś miał miesiączkę. Teraz zyjemy w czasach pozornego wpływu na
      wszystko, w sterylności która nas kiedyś zabije, w erze
      niepotrzebnie przepisywanych antybiotyków........kiedy sie rodzimy,
      w jakich warunkach, wszystko zaplanowane i dopięte na ostatni
      guzik.....takie niby doskonałe ....kobietą być , to ......nie ma w
      tym obrazie miejsca na zmęczenie, miesiączki, bad day i takie
      tam....Tabletka antykoncepcyjna dała kobietom wolność ale zwolniła
      tez faceta z zauważania cyklu miesięcznego....nie ma pary - jest
      zabezpieczona panienka,z którą można zawsze.........z wyjątkiem
      miesiączki...łeee.......a feee....Więc po co się nad tym
      zastanawiać ? Wystarczy wiedza, ze 3 dni z moja nie mogę i
      juz.......Z drugiej strony niewiele par współzyje podczas
      miesiączki. W zyciu osobistym nie spotkałam się z jakimiś
      komentarzami mojego exa, raczej podchodziliśmy bardzo spokojnie i
      normalnie do sprawy - czas miesiączki i czas bez
      miesiączki....ochota na sex i możliwości che,che...przychodzi ..i
      tyle. Jednak domyślam się ze brak potrzeby rozmawiania o tzw
      wstydliwych tematach , moze byc problemem.
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:52
        o, mądry głos mądrej kobiety wink
        fakt, nie ma nic straszniejszego niż rysa na diamencie, jakim jest kobieta.
        to, co napisałaś o uprzedmiotowieniu seksu i kobiety przez pigułkę, jest
        świetne. nigdy tak na to nie patrzyłam. chyba poszerzę horyzonty w tym temacie,
        bo rzeczywiście to, co daje na pozór wolność, zniewala może prowadzić donikąd.
        niektórzy panowie nawet pewnie nie załapią, o czym piszesz, ale na szczęście
        jest tez wielu wspaniałych facetów. szkoda tylko, że wirtualnych ;-P
    • spajd Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 19:53
      Niestety zawsze się tacy trafią. Może nie mają tak naprawdę nic do powiedzenia
      ale muszą zabłysnąć. Może powinni się douczyć. Może jest to dla nich zbyt
      wstydliwy temat i np. od razu "walą buraka". Może zazdroszczą. Może są inne powody.
      Wracając do "tych spraw". Jest to zjawisko fizjologiczne występujące u kobiet. I
      nie widzę powodu do robienia afery z tego tematu. Ludzie piszą na różne tematy i
      dlaczego nie mieli by pisać na ten temat?
      Co do porównania z oddawaniem kału. W obu "coś" jest "wydalane" z organizmu i na
      tym podobieństwa się kończą. Na podobnej zasadzie można by z wizyta w toalecie
      porównać pewne zjawiska fizjologiczne mężczyzn.
    • hey_you_reaktywacja Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 20:01
      rumunska_ksiezniczka napisała:

      > pragnę tylko niektórym uzmysłowić jedno: gdyby wasze matko nie miały 'tych
      > dni', które wchodzą w cykl owulacyjny, to nie było by was na świecie.

      I to jest powód dla którego warto z radością witać 'te dni'.
      • spajd Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 20:24
        hey_you_reaktywacja napisał:

        > rumunska_ksiezniczka napisała:
        >
        > > pragnę tylko niektórym uzmysłowić jedno: gdyby wasze matko nie miały 'tyc
        > h
        > > dni', które wchodzą w cykl owulacyjny, to nie było by was na świecie.
        >
        > I to jest powód dla którego warto z radością witać 'te dni'.

        I tu się z tobą zgodzę.
      • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 20:25
        taka oto sytuacja: jedna baba mnie oskarża o to, że nie mam argumentów, a druga
        w tym czasie wycina z uśmiechem mojego posta... hehe... słabo mi sie robi.
        P. S. Nie to forum oczywiście.
        Chłopy łączcie się!!!! hahahahaha...
        i ten text świadomie jest pisany w temacie o "menstruacji" hihihi...
        i co mi zrobisz jak mnie złapiesz? wink
        i mówienie mhmm, tak słonko, ależ oczywiście, masz rację...
        sloneczko...ale ja cię kocham... pipi... mars sie zbliża... pipi...
        wink jeszcze jeden dzień, w którym cieszę się, że jestem sam. hehe...
        • jeszcze.ja.live Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 20:36
          > taka oto sytuacja: jedna baba mnie oskarża o to, że nie mam
          > argumentów, a druga w tym czasie wycina
          > z uśmiechem mojego posta... hehe... słabo mi sie robi

          jak to baba z babą wink
          • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 20:48
            "jak to baba z babą", To se buźki dajcie... sad
            • kawamija Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:24
              hesse.1 napisał:

              > "jak to baba z babą", To se buźki dajcie... sad

              taaaaa.............w czasie miesiączki ??!!!??...........ejże nie
              rób sobie z nas jaj smile
        • gapuchna Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:26
          Hesse, poczytaj czasem sam siebie.
          • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:37
            "Hesse, poczytaj czasem sam siebie." -Po co? A co ty myślisz, że ja jestem
            jakiś dalajlama czy jak? Mam szacunek do człowieka, ale do jego głupoty już nie
            i tyle. Oświeciłem?Nie dziwię się, że kokokokochajmy sie prawie zawsze brzmi.O
            kiblach i o duperelach tylko gadki są na topie.Poczytaj sam siebie... PO CO? I
            przestań już mnie pouczać, bo czuje się niżej.A chciałbym być czasem na górze,
            jak Bóg przykazał.
            • gapuchna Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:39
              A ile masz wzrostu?
              • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:42
                ok.. hehe...ok. 184 cm
                będzie burza...? wink jeszcze jakieś pytania?
                • gapuchna Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:54
                  To już górujesz nade mną, tak jak Pan Bóg przykazał smile)))))))))))

                  Miło ci?
        • zabelina Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:05
          ja tez żałuję, że Twój post na temat "co mam sobie zrobić z moim poczuciem
          humoru" został wycięty...Pięknie się komponował z Twoją sygnaturkąsmile

          > jeszcze jeden dzień, w którym cieszę się, że jestem sam. hehe...
          =I w jednym się z Tobą zgadzam - również się cieszę, że...
          • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:08
            kurczę pieczonę wrzuć tego posta raz jeszcze, chcem go oblukać ;-PPP
            • zabelina Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:27
              sama się zdziwiłam, że został usunięty - może i dobrze byłoby poczytać jak
              prowadzi dyskusje z kobietami ten co..."przy odrobinie dobrej woli, jednak umie
              znaleźć słowa brzmiące jasno i jednoznacznie"wink
              • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:30
                i jeszcze zabelińciu dopisz, jak to było, że sie doczekałaś takiego
                traktowania...hehe... bo ja nie będę tolerował z uśmiechem, jeśli w moja stronę
                leci stwierdzenie o mojej głupkowatości. to akurat, nie zostało usunięte...
                Pasuje Ci? bo mi nie.
                • zabelina Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:44
                  nie muszę dopisywać, bo każdy może to przeczytać - a z tą zabelińcią nie
                  przesadzaj...wink
                  Pech chce, że to faktycznie tylko wina Wieży Babel. Albo też mojej
                  nieumiejętności napisania dokładnie tego o czym myślę. Bo zwyczajnie zaskoczył
                  mnie tamten Twój post - post wyjątkowo inteligentnego faceta...
                  Chyba jeszcze muszę się dużo w życiu nauczyć....
            • hesse.1 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:27
              zabelina... ja nie matka teresa... a jeśli Ci to nie pasuje napisz do jestem.
              Archiwum niestety nie prowadzę.Nie da rady wrzucić. Nie widzicie przyczyn,
              widzicie tylko skutki i swoje sutki i to, że wam leci...hehe z nosa... wink
              Oj Księżna... cudownie, że leci, co nie wink..ach ach... jakież to zachwycające...
              mi też leci...ach ach...
              Jak ja coś nieestetycznego napiszę, to źle, ale jak Wy gadacie, ze tracicie
              rozum, gdy macie jakieś fazy, to dobrze... oj dać Wam w te "dni" pistolet... hehe...
              • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 22:36
                oj nie denerwuj sie wilczku, bo az ci piana leci z pyszczka wink
                po prostu wkurzam się, że coś mi 'umkło' ale nie śmieję się że komuś coś leci
                wink serio
              • rumunska_ksiezniczka i w ogóle kto do licha usuwa posty? 12.02.09, 22:37
                potem nie wiem o co kaman!!!!!
                • salsa13 NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 22:40

                  • zabelina Re: NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 22:46
                    Salsa, to może mieliśmy z Hesse jakąś wspólną telepatyczną rozmowęwink
                    • salsa13 Re: NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 22:49
                      zabelina napisała:

                      > Salsa, to może mieliśmy z Hesse jakąś wspólną telepatyczną rozmowęwink

                      wiem tylko jedno
                      odkąd podjęłam się prowadzenia tego forum - otrzymuję tylko i wyłącznie oskarżeniasad
                      nie wspominając o wyzwiskach...
                      • zabelina Re: NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 22:51
                        Salsi droga,
                        tak się właśnie rodzą nieporozumieniasmile
                        Watek jest usuniety na optymistycznych.
                        A Ty jesteś najlepszym z Adminów...Szczerzesmile
                        • salsa13 Re: NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 22:55
                          zabelina napisała:

                          > Salsi droga,
                          > tak się właśnie rodzą nieporozumieniasmile
                          > Watek jest usuniety na optymistycznych.
                          > A Ty jesteś najlepszym z Adminów...Szczerzesmile

                          Dzięki po dzisiejszym dniu i kilku mailach wszystko łykam z największą
                          przyjemnościąsmile
                          Ile to człowiek się o sobie dowie ciekawych rzeczy, życie przeżyłabym nie
                          wiedząc tegosmile
                          Spokojnej nocy i kolorowych snów.
                          • gapuchna Re: NIKT NIC NIE USUNĄŁ W TYM WĄTKU!!! 12.02.09, 23:20
                            Salso, nie przejmuj się docinkami. Były, są i bedą, nie można na to nic
                            poradzić. ja się cieszę, ze jesteś i wiem, ze pewne rzeczy mnie już nie spotkająsmile

                            A Zabelina miała pewnie na myśli inne forum smile
                • hesse.1 Re: i w ogóle kto do licha usuwa posty? 12.02.09, 22:45
                  i znowu pomyłeczka, się nie wkurzam... NAPRAWDĘ. Dosadność i wulgaryzmy, to też
                  mój styl.NAPRAWDĘ. Ty się nie śmiejesz, ja to wiem... Ty na poważnie napisałaś
                  posta na pół rozdzielczości 1024 na 768 o Tym, jak to cudownie, że leci...Tylko,
                  że moja estetyka, przewiduje sprzeciw i reaguje w sposób bynajmniej nie
                  pozytywny na takie relacje.Forum ginekologiczno-położnicze jakieś... z
                  elementami wariatkowa? Ot cały temat o napięciu przedmiesiączkowym, o którym
                  pewnie wiem więcej niż Ty.
                  • salsa13 Re: i w ogóle kto do licha usuwa posty? 12.02.09, 22:47
                    hesse.1 napisał:

                    > i znowu pomyłeczka, się nie wkurzam... NAPRAWDĘ. Dosadność i wulgaryzmy, to też
                    > mój styl.NAPRAWDĘ. Ty się nie śmiejesz, ja to wiem... Ty na poważnie napisałaś
                    > posta na pół rozdzielczości 1024 na 768 o Tym, jak to cudownie, że leci...Tylko
                    > ,
                    > że moja estetyka, przewiduje sprzeciw i reaguje w sposób bynajmniej nie
                    > pozytywny na takie relacje.Forum ginekologiczno-położnicze jakieś... z
                    > elementami wariatkowa? Ot cały temat o napięciu przedmiesiączkowym, o którym
                    > pewnie wiem więcej niż Ty.

                    hesse Tobie też coś zrobiłam???
                    • hesse.1 Re: i w ogóle kto do licha usuwa posty? 12.02.09, 22:50
                      Salsa... post został usunięty na innym forumie... nie tu... Pisałem... tu o tym.
                      a ten text, co wycytowałaś jest do Księżniczki... łooomatyyldoo.... idę chyba
                      herbe se zrobię jakąś... wink
                      • gapuchna Hesse 12.02.09, 23:22
                        a może tytułuj do kogo piszesz posta? W sumie będzie to prostsze, mimo ze
                        skomplikowane...big_grin
                      • rumunska_ksiezniczka Re: i w ogóle kto do licha usuwa posty? 12.02.09, 23:58
                        hesse, wymiatasz. normalnie aż się uśmiałam.
                        wyluzuj wink
                        gdzie ja napisałam, ze cudownie, że mi leci? wink
                        a to, że faceci wiedzą więcej na temat damskiego napięcia przedmiesiączkowego,
                        to całkowita prawda! kobiety z pmsem są groźne! ;-P
                        • hesse.1 Re: i w ogóle kto do licha usuwa posty? 13.02.09, 00:08
                          "gdzie ja napisałam, ze cudownie, że mi leci? wink" - buahahahahahahaaha... sie
                          skręcam...
                          Ale Księżna... power normalnie, awantura o basię.... buaahahahaha....
                          PADAM.
    • adik.01 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:53
      Dla mnie to rzecz jak najbardziej naturalna i intymna u kazdej kobiety. Nikt z
      nas panowie nie jest w ciele kobiety i tak naprawdę żaden z nas nie wie
      naprawde co każda kobieta wtedy czuje i stosowanie jakichkolwiek porównań a tym
      bardziej ostrych jest po prostu sprawą zbyteczną
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 12.02.09, 21:56
        wink
        amen
    • lorelei74 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 00:15
      Ja jako kobieta (specjalnie to zaznaczam) nie rozumiem dlaczego na forum samotni
      roztrząsamy sprawę menstruacji ... brakuje jeszcze, żeby Panowie zaczęli pisać o
      swoich wzwodach ...

      Tak na marginesie - nigdy w życiu nie pomyślałabym, że awantura na tym forum
      będzie dotyczyła takich spraw ...
      • dunka76 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 08:58
        Temat jak temat. Co by nie było, byle dymek się kręciło.
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 09:50
        to nie jest awantura, tu nikt nikomu nie ubliża, ani nie bije. to jest wymiana zdań.
        jest to forum otwarte i każdy pisze o czym chce.
        • lorelei74 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 12:44
          To nie jest awantura? A co? ... To nie jest rzeczowa dyskusja.
    • aga.andro Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 09:17
      Moje zdanie: dyskusja u "sąsiadów" dotyczyła emocjonalnej strony naszych
      comiesięcznych dolegliwości - potem zmieniła kierunek...
      Moim zdaniem niektórym mężczyznom temat wydaje się obrzydliwy bo kojarzą go
      wyłącznie z fizjologią i tą osławioną podpaską. Ciekawe, że nie ciekawi ich to
      jak my się wtedy czujemy - przecież to kopalnia wiedzy na temat kobiet i tego
      jak należałoby z nimi postępować w czasie, gdy mogłyby zabijać i warczą bez powodu.
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 09:51
        dokładnie! to jest to, o czym pisała finka! a co zostało przesłonięte wielgachną
        podpaską!
    • aspirea hmm 13.02.09, 10:02
      czemu temat podpasek big_grin zostal wywleczony na tym forum,
      skoro "akcja" całej sprawy toczyla się na Optymistycznych.

      ciekawe czy na inne fora też zostanie wywleczony big_grin


      I jeszcze Salsie się obrywa, w sumie zupełnie niepotrzebnie.

      No cóz, tak to widzę.
      • dunka76 Re: hmm 13.02.09, 10:20
        Mało tego na tym forum wywleka się temat usuniętych wątków na innym forum big_grin
        Jaka romantyczna dyskusja wszak big_grin
    • lobuz5 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 10:04
      Księżniczko, jeśli ktoś tak się brzydzi okresem to ma po prostu
      problem ale tylko i wyłącznie z samym sobą. Tu nie ma nic do
      tłumaczeniasmile) i jeszcze jedno: jeśli ktoś tak się wyraża o kobiecej
      fizjologii nigdy nie powinien być z żadną kobietą.
      Faktycznie, jeśli spojrzeć na historię kobieta w czasie okresu
      uważana była za stworzenie nieczyste. W niektórych plemionach
      afrykańskich po dziś dzień na czas krwawienia kobieta musi opuścić
      wioskę i średnio wszystkich interesuje, czy w tym czasie zje ją lew
      albo inny drapieżnik ale przecież plemiona te dość prymitywne są.
      Panowie, którzy podobnie uważają w XXI w., w kraju, który z grubsza
      uznać można za cywiliozowany sami o sobie mówią, jakimi są
      prymitywamismile i to tyle w tym temacie.
    • salsa13 OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:25
      Proponuję jednak przenieść się z tą dyskusją na OPTYMISTYCZNĄ!!!


      a tak już na poważnie
      zostawmy ten temat dla osób w wieku dojrzewaniasmile
      • jeszcze.ja.live Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:37
        Salso, przeprasza ze osmielam sie zabrac glos w tej sprawie, ale to
        pachnie juz cenzurą. Po raz ktorys ingerujesz w tematykę i ilosc
        postow w wątku, lub próbujesz jakis wątek zakończyc, chociaż nie
        łamie on regulaminu ani nytykiety.
        Chyba nie taka jest rola moderatora by wpływal na tematykę wątków
        znajdujacych się na forum lub próbowal zakończyc dyskusję na jakiś
        temat?
        Masz prawo wycinac posty i cale wątki jezeli na to zaslugują ale
        wpływanie na przebieg dyskusji tylko dlatego, ze temat Ciebie nie
        interesuje to naprawdę za daleko posunięta ingerencja.
        • salsa13 Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:40
          przecież ja nic nie wycięłam w tym temacie
          a przeczytaj wcześniej zapytania dlaczego temat jest z innego forum przenoszony
          na to
          To była moja prośba a nie nakaz
          Wczytaj się w posty, proszę.
        • salsa13 MAM PYTANIE 13.02.09, 10:41
          jeszcze.ja.live napisała:

          > Salso, przeprasza ze osmielam sie zabrac glos w tej sprawie, ale to
          > pachnie juz cenzurą. Po raz ktorys ingerujesz w tematykę i ilosc
          > postow w wątku, lub próbujesz jakis wątek zakończyc, chociaż nie
          > łamie on regulaminu ani nytykiety.
          > Chyba nie taka jest rola moderatora by wpływal na tematykę wątków
          > znajdujacych się na forum lub próbowal zakończyc dyskusję na jakiś
          > temat?
          > Masz prawo wycinac posty i cale wątki jezeli na to zaslugują ale
          > wpływanie na przebieg dyskusji tylko dlatego, ze temat Ciebie nie
          > interesuje to naprawdę za daleko posunięta ingerencja.

          MAM PYTANIE
          a które wątki wycięłam, bo nie spodobała mi się ich tematyka?
          • dunka76 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 10:48
            Salsa zobaczysz skończysz na szubienicy. A jako, że ja rzadko się z Tobą nie
            zgadzam też tak skończę. I to martwi mnie najbardziej. Widzisz jaka ze mnie
            egoistka wink
          • jeszcze.ja.live Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:03

            > > ale wpływanie na przebieg dyskusji tylko dlatego, ze temat
            > > Ciebie nie interesuje to naprawdę za daleko posunięta ingerencja.

            > MAM PYTANIE
            > a które wątki wycięłam, bo nie spodobała mi się ich tematyka?

            Napisałam, że masz prawo wycinać ale nie wpływac na to kiedy
            zakończyc wątek czy go gdziekolwiek przenosić albo decydowac czy
            powinien być na innym forum.

            W poniższym wątku pare postów nadawalo sie do wycięcia, ale własnie
            mnie upomniałas jak przedszkolaka bo...?
            Tutaj też to zrobiłaś w stosunku do kogos innego.
            Wiem, ze bez złej woli, ale niestety w takich sprawach juz nie
            jestes zwykła użytkowniczką forum tylko "władzą" smile



            "Re: Antek - OSTRZEŻENIE!!!
            salsa13 10.02.09, 08:22 Odpowiedz
            Ok, zakończmy ten temat, wszystko już zostało w tej kwestii
            powiedziane. "

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12359&w=91117772&v=2&s=0
            • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:09
              „Bądź dobry dla ludzi, gdy pniesz się w górę, możesz ich potrzebować
              w drodze na dół”.
              live - zmien sygnaturkę...
              i poczytaj sobie o pojęciu administrator.
              ZADYMIARA Z CIEBIE I TYLE!!! Spadaj na Jarmark.Jajka sprzedawać.
              Tu jeśli to wytną - to też dobrze, bo NIE MA RÓWNOUPRAWNIENIA, nie pojęłaś
              jeszcze?? Niektórym ludziom, powinno się czasem narzucać kaftany, dla
              bezpieczeństwa ich i otoczenia.Zrozumiałaś?Czy znowu przeczytasz tylko to, co Ci
              pasuje... kurr... kurza ślepota, czy co??
              • jeszcze.ja.live Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:26
                Hese tolerujesz wyłacznie tych ktorzy Ci kadzą i potakują?, czy
                byłam w stosunku do Ciebie niegrzeczna? Mialam tylko odmienne zdanie
                od Twojego. Jestes marny dyskutant. Tyle pisałes o kulturze, pisac
                to mało Hesse, trzeba ja jeszcze praktykować. A gdzie ona u Ciebie?

                > Czy znowu przeczytasz tylko to, co Ci
                > pasuje... kurr... kurza ślepota, czy co??

                Kurza ślepota Hesse jest chorobą, czy CZŁOWIEK wyszydza chorych,
                eliminuje ich ze społecznosci?

                > Niektórym ludziom, powinno się czasem narzucać kaftany, dla
                > bezpieczeństwa ich i otoczenia.Zrozumiałaś?

                Strasznie emocjonalnie wręcz agresywnie reagujesz, to nie jest
                trudne do leczenia smile, nie zawsze w takich wypadkach potrzebne są
                aż tak drastyczne metody.
                • zabelina Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:29
                  ...łączę się z Tobą w spostrzeżeniach ja.live....
            • salsa13 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:11
              jeszcze.ja.live napisała:

              >
              > > > ale wpływanie na przebieg dyskusji tylko dlatego, ze temat
              > > > Ciebie nie interesuje to naprawdę za daleko posunięta ingerencja.
              >
              > > MAM PYTANIE
              > > a które wątki wycięłam, bo nie spodobała mi się ich tematyka?
              >
              > Napisałam, że masz prawo wycinać ale nie wpływac na to kiedy
              > zakończyc wątek czy go gdziekolwiek przenosić albo decydowac czy
              > powinien być na innym forum.
              >
              > W poniższym wątku pare postów nadawalo sie do wycięcia, ale własnie
              > mnie upomniałas jak przedszkolaka bo...?
              > Tutaj też to zrobiłaś w stosunku do kogos innego.
              > Wiem, ze bez złej woli, ale niestety w takich sprawach juz nie
              > jestes zwykła użytkowniczką forum tylko "władzą" smile
              >
              >
              >
              > "Re: Antek - OSTRZEŻENIE!!!
              > salsa13 10.02.09, 08:22 Odpowiedz
              > Ok, zakończmy ten temat, wszystko już zostało w tej kwestii
              > powiedziane. "

              jeśli chodzi o ostrzeżenie, to napisałam
              jak najbardziej jako uczestnik forum. A nie znudziła Cię ta dyskusja. Zapewne
              nie, bo ciekawie jest czytać jak kogoś obrażają prawda.
              • jeszcze.ja.live Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:38
                > A nie znudziła Cię ta dyskusja. Zapewne
                > nie, bo ciekawie jest czytać jak kogoś obrażają prawda.

                W calej tej dyskusji i w innych wątkach dotyczących tej sprawy to
                byl mój jedyny post, ktory nikogo nie obrażał, więc jesteś tutaj
                niesprawiedliwa, ale niech tam.:

                "jeszcze.ja.live 10.02.09, 08:20 Odpowiedz
                Nie zalatwi, zawsze mozna sie sklonowac i obrażac dalej.
                Jedyna metoda to ignor, nie ma sensu wyjasniac że nie jest sie
                KRETYNKA. Następna obelga zawsze bedzie cięższego gatunku.
                A będzie, jest to dowiedzione naukowo i za czas jakis znajdą sie na
                tym forum dodatkowe dowody potwierdzajace dowiedzioną juz tezę."

                Dalsza historia tego forum dowiodla, ze mialam rację.

                Nikogo tutaj nie interesuja powazne tematy, wyłącznie tylko pitu,
                pitu, ble, ble?
                • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 11:48
                  jeszcze.ja.live -tu się z Tobą zgadzam... w 100% Obrażanie Personalne Stop.
                  Powinno wystarczyć. ktoś powiedział, że jestem z tych mało rozumnych i później,
                  że powiedział to dla żartu. Ja odpowiedziałem na to, żeby sobie takie żarty
                  wsadził gdzieś. I tak to sie skończyło, tylko, ze nie wycięte zostało
                  stwierdzenie mnie obrażające, tylko mało estetyczne stwierdzenie, że mam to
                  gdzieś. sens gdzie? ale zauważ, nie Kwestionuję działań Administratorów. Mam
                  Szacunek i dystans. Tobie też tego życzę.
                  • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 12:02
                    "Hese tolerujesz wyłacznie tych ktorzy Ci kadzą i potakują?, czy
                    byłam w stosunku do Ciebie niegrzeczna? Mialam tylko odmienne zdanie
                    od Twojego. Jestes marny dyskutant. Tyle pisałes o kulturze, pisac
                    to mało Hesse, trzeba ja jeszcze praktykować. A gdzie ona u Ciebie?"

                    O PROSZĘ... ZNOWU NICZEGO SOBIE OSĄD. ALE CÓŻ JA mogę? Znowu napisać, że wsadź
                    to sobie gdzieś? Czy zacząć pisać tym, jak Ty świat widzisz? Ale przecież ... I
                    tak to nic nie da.no wiadomo czemu.Więc co Ty jeszcze ode mnie chcesz? zebym
                    Potaknął Ci. A Spadaj na szczaw!
                    • aspirea Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 12:14
                      no no...ale odzywki uncertain
                  • jeszcze.ja.live Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 12:07
                    > ktoś powiedział, że jestem z tych mało rozumnych i później

                    Nie rozumiem, czy ja Ciebie obraziłam jakims podobnym stwierdzeniem?

                    > ale zauważ, nie Kwestionuję działań Administratorów. Mam
                    > Szacunek i dystans. Tobie też tego życzę.

                    Tutaj nie rozumiem co to ma z szacunkiem. Jezeli uwazam, ze cos jest
                    niesprawiedliwe to pytam dlaczego, zyjemy w demokracji przecież
                    Administrator to żaden nadczłowiek, zwykły człowiek, ktory ma prawo
                    sie pomylic, albo wyjaśnic ze ja sie pomyliłam i źle oceniłam
                    sytuację.
                    Salsa broni swojej decyzji, ja bronię swojej oceny sytuacji, co
                    wcale nie znaczy, ze straciłasm do Niej szacunek. Odwrotnie, uwazam,
                    ze to jest wiekszym wyrazem szacunku niz milczace posadzanie Jej o
                    zła wolę i złe intencje (a tak nie jest).
                    Nie ma tutaj łatwej roli.
                    Szczere wyjasnienie nieporozumien jest bazą do dalszych zdrowych
                    relacji.
                    Nie mam zamiaru na nikogo sie obrażac i mam nadzieję, ze nikogo nie
                    obraziłam, a jezeli to przepraszam..
                    • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 12:16
                      "Szczere wyjasnienie nieporozumien jest bazą do dalszych zdrowych relacji. Nie
                      mam zamiaru na nikogo sie obrażac i mam nadzieję, ze nikogo nie obraziłam, a
                      jezeli to przepraszam.." jeszcze.ja.live- od tego momentu dyskusja z Tobą Ma
                      sens... i nawet nie o przepraszam chodzi, bo "dziurki" zostają... ale chodzi o
                      Uprzedzenia do innych.
                      a salsa moim zdaniem postąpiła słusznie. wycieła Personalne obelgi pod adresem
                      drugiej osoby. I tak ma być!
                      W słowach można zawrzeć dużo... niezadowolenia, dezaprobaty... itd. itp.ale
                      kurcze! nie przesadzajmy z traktowaniem innych jak tylko jak Przygłupów, bo nam
                      coś nie pasuje! O to mi chodzi! Tylko o to! Wiecie co? Dużo przed Wami..
                      gwoździ, dziur... przede mną zresztą też!

                      forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=12359&w=91263404&wv.x=2&a=91297888&rep=1
                  • zabelina Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 13:11
                    Miałam już nie włączać się do tej dyskusji, bo naiwnie nabrałam się wczoraj na
                    Twoją przypowiastkę o gwoździach....Nie potrafię tak zgrabnie posługiwać się
                    językiem polskim jak Ty, Hesse i w tym cała moja wina. Użyłam słowa
                    "rozumiejący" w sensie "zdolnego do empatycznego wczucia się w sytuację", o
                    której pisały dziewczyny w wątku, w reakcji na Twoje "tfu..." użyte w kontekście
                    tematu. Do głowy mi nie przyszło, że jest to wyrażenie obraźliwe. Nie napisałam
                    tego dla żartu (jak to określiłeś) tylko buźka z przymrużonym oczkiem miała
                    Tobie wskazać, żebyś nie brał tej mojej wypowiedzi bardzo serio.("...no
                    patrz...Hesse...a ja myślałam, że Ty taki bardziej rozumiejący jesteśwink..." -
                    przytaczam co napisałam w nieszczęsnym wątku na optymistycznych). Ty to
                    interpretujesz jako "...i znowu ktoś powie mi, żem idiota jakiś niemyślący..."
                    lub "...tylko, ze nie wycięte zostało stwierdzenie mnie obrażające, tylko mało
                    estetyczne stwierdzenie, że mam to gdzieś..." Umniejszasz to co Ty napisałeś a
                    wyolbrzymiasz to co napisałam ja. I najzabawniejsze, że napisałam to tylko
                    dlatego, że czytając wcześniejsze Twoje posty jawiłeś mi się jako mądry
                    człowiek. No cóż, nauka dla mnie. I wnioski już z tego wyciągnęłam - więcej nie
                    wejdę w żaden dialog z Tobą. Dla własnej higieny psychicznej.

                    • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 14:35
                      dla mnie nadal pewne rzeczy wydaja sie nietaktowne i nie na miejscu
                      w niektórych miejscach i niektórym czasie... Tfu.!
                      • zabelina Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 14:48
                        bez odbioru
                        • hesse.1 Re: MAM PYTANIE 13.02.09, 14:53
                          Tfu, Tfu, Tfu. wink wink no nic na to nie poradze, że taki mam gust...hehe... wink
        • aspirea Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:47
          Ale Salsa powiedziała to w żartach!

          zreszta, nie wiem jaki sens ciagnac ten temat? Az taki fascynujący?
          to moze ten wątek i ten, od ktorego wszystko sie zaczelo polecic na
          strone glowną Gazety? big_grin

          oj kobitki, kobitki big_grin big_grin big_grin

          • dunka76 Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:49
            Dokładnie w żartach.
          • salsa13 Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:49
            aspirea myślałam o tym
            ale słownictwo musi być cenzuralne taki wymógsad
            • aspirea Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 10:54
              E tam...moze sprobujemy?? wink
              Kto wie...big_grin
              • hesse.1 Re: OPTYMISTYCZNA!!! 13.02.09, 11:00
                znowu zostawię bez komentarza... i znowu ktoś powie mi, żem idiota jakiś
                niemyślący. wers przyszedł na to forum i sie "poskarżył". Ja przyszedłem i tu
                napisałem, bo nijak nie można toczyć dyskusji, gdy wybiórcze i warunkowane
                myślenie przesłania prawdziwy obraz dyskusji.
    • mary171 Hmm 13.02.09, 11:32
      nie pzreczytałam wszystkich odpowiedzi, ale pierwsze słyszę, że
      faceci denerwują się, gdy słyszą słowo okres. Może denerwują sie bo
      wiedzą jak większosć kobiet reaguje pzred lub w trakcie (ja okropnie
      przyznaję się wink.
      Ale żeby jakieś obrzydzenie czy wsytdliwy temat... szczerze nie
      zauważyłam.
      Nigdy nie krzyczę na głos "uwaga mam PMS lub okres - gryzę) a;e jak
      kumpel sie spyta co jext to mówię, uwaga bo mam kobiece dni, jestem p
      [zred okresem itd itp.
      Księżniczka chyba masz jakiąś kiepskich facetow wokół siebie wink
      • rumunska_ksiezniczka ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 12:25
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87132&w=91172296
        to tak, na marginesie oczywiście, bo jak widać wątek na tym forum może istnieć
        bez szerszego kontekstu.
        mam jedna uwagę, jeśli komuś się jakiś watek nie podoba, to po co w ogóle
        zabiera głos, czyta i dyskutuje? wiem, wiem, wolność słowa, forum otwarte. ja
        np. nie biorę udziału w dyskusjach, które mi nie podchodzą. i tyle. a tu mnóstwo
        komentarzy jaki ten wątek do bani i po co poruszać ten temat.
        czy ja się jakiejś baby pytałam o opinię?! nie! nikomu tez nie mówię, co, kiedy
        i jak ma pisać! nie podoba się, nie czytać.
        a moderator pisze:
        " Proponuję jednak przenieść się z tą dyskusją na OPTYMISTYCZNĄ!!!
        a tak już na poważnie
        zostawmy ten temat dla osób w wieku dojrzewania"
        a czemu dla osób w wieku dojrzewania? czy osoby po wieku dojrzewania nie mogą o
        tym pisać?
        specjalnie założyłam ten watek tu, aby zobaczyć reakcje innych ludzi niż na
        optymistycznie. sugerujesz salsa, że tam piszą ludzie dojrzewający? sory, ale
        wkurza mnie to.
        czy nie można po prostu pisać na temat wątku, a nie wykłócać się op to czy wątek
        ma sens czy nie?!?!

        to wszystko, reszta jest milczeniem, jak miał zwyczaj pisać wersalik (który
        niestety dostał bana).
        • lorelei74 Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 13:29
          Rumuńska księżniczko - wiesz ... sama sobie zaprzeczasz. Z jednej strony
          piszesz: "to nie jest awantura, tu nikt nikomu nie ubliża, ani nie bije. to jest
          wymiana zdań. jest to forum otwarte i każdy pisze o czym chce." A potem ten post
          powyżej. Zdecyduj się - wolno nam wyrażać swoją opinię, która różni się od
          Twojej czy też nie? Hmm?

          Moim zdaniem przenoszenie tego wątku tutaj niczemu sensownemu nie służyło poza
          robieniem zadymy. Takie jest moje zdanie ... i w pełni mam prawo, aby wyrazić
          swoją dezaprobatę.

          A co do czytania - to pozwól, że sama sobie będę wybierać lektury ... dorosła
          jestem.
          • rumunska_ksiezniczka Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 13:51
            widzisz lorelei, szanuje twoje zdanie, twoje mądre sądy.
            oczywiście, pozwalam ci samodzielnie wybierać lektury ;-P nie bocz się już, bo
            przecież zwada nie jest naszym celem. najbardziej mnie wkurzyło to, że 80% bab w
            tym wątku pisze zupełnie nie na temat, zupełnie jakby nie potrafiły ze
            zrozumieniem przeczytać mojego pierwszego postu.
            za to panowie piszą na temat, co mi się bardzo podoba.
            i nie chodzi wcale o to, ze ktoś ma inne zdanie, niż moje, tylko, ze pisze
            zupełnie o czym innym.
            musisz przyznać, ze co innego wyrazić swoja opinię w kwestii merytorycznej, a co
            innego kazać przenieś post na forum o kobietach, czy niedojrzałych, czy pisać,
            że to jarmark.
            to dwie zupełnie inne kwestie.
            jasne, każdy pisze co chce, ale mnie tez może wkurzać to, co napisane.
            uśmiech w twoja stronę, bo lubię konstruktywną wymianę zdań.
            • lorelei74 Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 13:58
              Dobrze Księżniczko ... ja się nie boczę smile i niech tak pozostanie.
            • aspirea Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 14:06
              rumunska_ksiezniczka napisała:


              > i nie chodzi wcale o to, ze ktoś ma inne zdanie, niż moje, tylko,
              ze pisze zupełnie o czym innym

              hmmm...nie mam zamiaru przepraszac za moje posty w tym wątku big_grin
              wiecej poczucia humoru proponuję tongue_out
              Oczywiście za "propozycję" powinno mi się oberwać wink






              • rumunska_ksiezniczka Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 14:30
                ja nie domagam się od nikogo przeprosin, a poczucia humoru brakuje lwiej części
                forumowiczów, to widać gołym okiem.
                w każdym razie, mam nadzieję, że mój punkt widzenia jest dla was jasny i że
                wszyscy wiedzą O CO TAK NA PRAWDĘ MI KAMAN wink
                • aspirea Re: ten watek jest odpowiedzią na wątek: 13.02.09, 14:48
                  rumunska_ksiezniczka napisała:

                  > a poczucia humoru brakuje lwiej części forumowiczów, to widać
                  gołym okiem.

                  No niestety uncertain i dlatego tyle tu niepotrzebnych kłotni.


                  No nic. Miłego popoludnia wszystkim życzę smile Bawcie się dobrze. wink
    • aspirea Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 12:34
      dobra...zapytam...ktore z was ma okres? to by wszystko wyjasnilo

      big_grin


      • salsa13 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 12:36
        jejku ale nie będziemy prowadzić kalendarzyka???smile
        • aspirea Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 12:38
          nie, na razie wstępnie pytam wink

    • czarny.onyks Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 13:02
      nie rozumiem dlaczego tyle złosliwości, chęci upokarzania, ośmieszania innych jest w niektórych ludziach...
      bo tu jest łatwiej komuś napisać?
      bo nie patrzymy prosto w oczy? bo nie ma takiej odpwiedzialności za słowo?
      bo odreagowywujemy napięcia z reala?

      wątek czytałam fragmentarycznie, bo po paru postach się odechciewa czytać....

      a temat mógł byc ciekawy, bo my kobiety jesteśmy czasami trudne we współżyciu ....
      czasem mamy gorsze dni, które ustępują ...
      mądry facet bedzie wiedział, że nalezy przeczekać, jak hormony przestaną szaleć...

      inny nie zrozumie, bo nie wie....bo jemu jest trudno, bliskim ...i nam też

      podpaska i czysto fizyczna strona miesiączki przysłoniła wazniejsze rzeczy...
      a szkoda...
      • konrad.80 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 13:10
        tutaj jestesmy anonimowi, wiec tutaj mozemy wyrzucic z siebie to, co
        zbiera sie w realu, wiec wchodzi tutaj sporo frustratow...

        trzeba po prostu chciec, ale fakt, niektorzy nie chca, zreszta jak
        juz mowa o zrozumieniu, to chyba nie tylko z miesiaczka jest problem,
        ale z wieloma innymi rzeczami i nie tylko my mezczyzni mamy z tym
        problem, ale tez i Wy kobiety, no ale to juz inny temat smile

        w wiekszosci przypadkow, wystarczy chciec...
    • kaczka-dziwaczka-on-line Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 13:41
      Temat wątku najwyższych lotów.. aż kacze skrzydła opadają.. wink
      • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 14:37
        znów przykład pisania nie na temat, a oceniania wątku. to jest to, o czym
        pisałam cały czas.
        • konrad.80 Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 14:58
          widac, ze krotko jestes na forum...
          zawsze jest tak, ze zakladasz jakis watek o danym temacie
          a po jakims czasie, zaczelo pisac sie w nim o czyms innym
          tak juz po prostu jest
          a jak nie zmienisz swojego podejscia, czyli nie wyluzujesz troche
          to zwariujesz, tylko w imie czego?
          forum jest do rozmow na tematy powazne z przymruzeniem oka
          baw sie, bo szkoda nerwow, zdrowia
          • rumunska_ksiezniczka Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 13.02.09, 15:30
            uwierz mi, jestem na forumach wystarczająco długo, by w ogóle sie nie przejmować
            tym, co wypisują ludzie a traktować to jako rozrywkę, chwile refleksji czasem,
            pogawędkę.
            może mój żarliwy ton sugeruje, ze jestem nerwowa, ale tak nie jest. całkowity
            luzik. lubie czasem napisać coś z wykrzyknikiem, ale mam większe problemy, niż
            forum i nie jest ono moim drugim życiem.
            ale dzięki za troskę wink
    • adam81w Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 14.02.09, 04:00
      hm proszę się nie denerwować ale w trakcie okresu to chyba właśnie kobieta się
      denerwuje. Może denerwujesz się i wydaje ci się, że twój men się denerwuje. A
      tak poza tym to ja się nie denerwuje jak kobieta mówi o miesiączce. To normalne
      w końcu. Może trudno w to uwierzyć, że jestem taki super ale to prawda.
      • jeszcze.ja.live Re: dlaczego faceci tak bardzo się denerwują... 14.02.09, 10:06
        > Może trudno w to uwierzyć, że jestem taki super ale to prawda.

        Jestes super, zauważyłam, ze młodzi mężczyźni podchodza do tematu we
        własciwy sposób.
        Traktują sprawę tak jak na to zasługuje.
        Bez tego moherkowego oburzenia, a co gorsza bez protekcjonalnego
        puszczania oczka i szyderczego stwierdzenia "masz okres (lub
        wulgarniej)!
        Bez robienia z tego tematu tabu i oburzenia, ze ktos smiał
        cokolwiek na temat wspomniec.
        I to jest takie optymistyczne na przyszłośc.
        Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja