Rozmowa z... Człowiekiem (?)

15.02.09, 12:45
Potrzebuję rozmowy z człowiekiem...
Człowiek... nie muszę rozglądać się, by wiedzieć, że nie ma Człowieka...
Co mi pozostaje? Przelać swe myśli w inny sposób? Już nawet nie wiem czy to
pomaga...

Dzisiejszy nastrój to efekt dnia po... po ujrzeniu siebie na dnie pustej
butelki...(wczoraj tylko kieliszka, bo samotnie nawet pić nie potrafię...)
Nie chodzi nawet o to, że wczorajszy dzień to nie mój dzień... był on
przesiąknięty refleksją, która nie przyniosła optymistycznej mysli kończącej...

Wczoraj pewnie i na forum pozostali jedynie prawdziwi samotnicy... Spoglądam
dziś na tytuły nowych wątków... Chyba u Was nie było tak źle..

Spoglądam też znów na inne tytuły... tych co szukają...
A właściwie dlaczego Was tak wielu na tym forum... szukacie ludzi, odpowiedzi
na swoje pytania, czy potwierdzenia?
Przecież tak łatwo znaleźć... nawet TU... spójrzcie, wystarczy założyć jeden
wątek i napisać „SZUKAM” , podać numer gg...
I... znajdują się... ludzie (!)... ale czy Człowiek ???
I można wybierać, przebierać...
Ale czy wybieramy miłość jak towar z półki???
To ja dziękuję... jeszcze nie dorosłam...

Jestem inna... Te moje (zgubne) wartości, ideały, zasady... Przebywam wśród
ludzi, którym są one obce. Boję się, że wkrótce staną się takie dla mnie (!) A
może to właśnie moja szansa na odnalezienie porozumienia ze światem...
    • timiy2 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 12:58
      zawsze patrz na jaśniejszą stronę życiabig_grin
      bo tak jest łatwiej wink
      • aglajaaa Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 13:04
        Czasami jaśniejszą stronę tak trudno dostrzec...
        • timiy2 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 13:26
          '...jeśli nie grozi Ci głód, nie masz rodziny na utrzymaniu, nie jesteś Tutsi
          ani Hutu, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, co chcesz robić w życiu, a
          potem zacznij to robić...'
          trudno, bardzo trudno, dlatego trzeba sporego wysiłku aby ją dostrzec, ale
          naprawdę warto to zrobić...
    • kawamija Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 13:04

      ...hmm.......coraz mniej mi sie chce gadać.......wole dotykac ,
      smakowac i czuć.........
    • idealnaweronika_18 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 13:05
      Czytam, czytam.. Wydaje mi się że jesteś zdesperowana, a może źle
      wywnioskowałam? Twój sposób pisania, sposób w jaki dobierasz słowa..
      weronika1_9@interia.pl <
    • mappi Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 13:11
      ....ja
      stoję nad przepaścią





      ...czy to już upadek?
      • mariaeva Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:31
        ja czasem sie czuje jakbym wahala sie w jedna i druga storne na
        skraju dahcu wiezowca
        wiar mysli spraiw aze nie lece jeszcze w dol ale
        tez nei moge z tego dachu zejsc
        potrzebuje dloni
        • konrad.80 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:39
          mariaeva, pilas cos, czy jak? smile)
        • mandalek Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:41
          Mariaeva,
          rozejrzyj się, wokół tyle pomocnych dłoni, wiem, najłatwiej ich nie widzieć, bo
          to świetne wytłumaczenie, a tak trudno żyć, dzień za dniem...
    • mandalek Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:13
      Problem leży gdzie indziej, moim zdaniem, najtrudniej zauważyć tego Człowieka,
      mijamy ich codziennie wielu, nie patrząc, nie zastanawiając się, czasem z
      obojętna miną, a czasem jakby nie istnieli, ale czy to ich problem, czy nasz??

      Tu, chyba większość, wpada poklikać, odreagować codzienność, ale czy ktoś tu
      szuka bratniej duszy? Raczej nie, a może jestem w błędzie. Może powinnam
      napisać, że to ja nie szukam, ale że lubię poczytać, pozastanawiać się, co inni
      myślą na temat, który mnie interesuje, a czasem coś napisać.
      • gapuchna Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:31
        Mandalek, myślę bardzo podobnie jak ty.

        To jest forum. Chyba rzadko może trafić się znajomość. Jesteśmy rozrzuceni po
        całej Polsce. Mamy jakieś zaszłości w sobie. Ciężko to pokonać.
        • mandalek Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:39
          Gapuchna, akurat odległości nie mają znaczenia.
          Chodziło mi raczej o drugie dno, dość mocno wszyscy (prawie) się tu otwieramy,
          pisząc o tym, co nas dotyka, boli, przed czym staramy się uciec, albo czego
          szukamy. Dotykamy najgłębszych pokładów, a to w rzeczywistości może się kazać,
          czymś co obróci się przeciwko namsmile
          • dwagrosze Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 14:54
            Odległość nie ma znaczenia w przypadku, gdy sobie gawędzimy o poważnych sprawach, lub o kompletnych głupotach, jednak jesli ktoś szuka na tyle bratniej duszy, że z czasem może być coś więcej, to nikt nie rzuci dorobku całego swojego życia, żeby przenieśc sie 250 km dalej.
            A każdy się otwiera tu na tyle, ile sobie pozwoli, jedni potrafią bardziej sięgać w głąb siebie i przelewać to w to ciasne okienko, inni są bardziej zamknięci w sobie. Trzeba trochę nabrać zaufania do człowieka, żeby poważnie porozmawiać o tym co siedzi głęboko. Internet nie jest do tego dobrym wynalazkiem, ale może ja się nie znam...
            • czarny.onyks Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:07
              dobrze mówisz dwagrosze...

              a zeby rzucic dorobek trzeba sie najpierw spotkać...
              poznać....
              duże odległości trochę to utrudniają
          • gapuchna Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:10
            To też, masz rację. Ale uwierz, związki, a nawet znajomości na odległość, gasną.
            To jest ważna przeszkoda. Za mało jest w nas chęci, by to łamać.
            • mandalek Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:25
              Gapuchna,
              od każdej reguły są wyjątki. Znam parę, która poznała się w necie, dzieli ich
              połowa kuli ziemskiej, a ich uczucia wciąż są takie same, jeśli nie większe i
              latają do siebie, tak często jak mogą smile
              • gapuchna Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:51
                Masz rację - bywają wyjątki smile Zgadzam się z tobą całkowicie smile
                • hesse.1 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 17:43
                  Dziewczyny... jestem pod wrażeniem.Od wczoraj pojawiło sie kilka wątków, w
                  których nie sposób doszukać się Rezygnacji. Stanęłyście przed pewną Prawdą, nie
                  bałyście się, piszecie o tym... Chylę czoła. Powiem jeszcze, że w każdej
                  mądrości potrafi coś umknąć, ludzkie to, słuszne, jednak nie oznacza to jakiegoś
                  końca.Istnieje podejrzenie, że istnieje pustka, bezsens. Istnieją tylko takie
                  podejrzenie.Jaka jest prawda? Jak z tym jest?Gdzie ta Miłość? Gdzie ten drugi
                  człowiek? Kim jesteśmy, czego szukamy,co dostajemy? Multum pytań rodzi się z
                  potrzeby serca.To jest piękne. Cholera... ostatnio leniwym bardzo i czasu
                  maluczko wiecznie maluczko. Ale będę Was czytał i podziwiał.Będę się uczył od
                  Was i może sam czasem coś dam...
                  I mam nadzieję, że nie tylko ja, że jeszcze ktoś wychynie z tego odmętu, z tego
                  gąszczu wątpliwości, by zaistnieć i kochać.By pragnąć.
                  by wziąć, co mu się należy.
      • czarny.onyks Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:05
        ale czy to żle mandalku?
        że chcemy tu odreagowac codzienność? porozmiawiać ot tak niezobowiązująco?
        przecież po to jest forum....do rozmów
        błahych i bardziej poważnych....

        a czasem przy okazji klikania mozna znależc kogoś do rozmowy....
        do bliższych kontaktów...do pogaduch w realu
        ale trzeba zaufać
        bo szukamy, szukamy....
        tylko czasem nie chcemy sie przyznac sami przed sobą...

        może za mało wiary w nas? w człwoeika?
        za dużo złych doświadczeń z netowym światkiem?
        z jednej strony łatwiej sie uzewnetrzniać, ale z drugiej...nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie, jak wykorzysta nasze słowa...

        no i te odległości....
        • mandalek Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:21
          onyksie,
          właśnie o tym pisałam, o tej niewiadomej drugiej osoby po drugiej stronie
          monitora, o większych lub nie odkrywaniach siebie, o ograniczonym zaufaniu, a
          jednocześnie, jeśli ktoś chce, możliwym pełnym odkryciu swojej psychiki...

          Rozmowy dla rozmów jak dla mnie to akurat bardzo dobrze smile Te niezobowiązujące
          rozmowy, ważne, mniej ważne, a czasem całkiem nieważne, by nie napisać, że
          głupiutkie (i co z tego) to możliwość porozmawiania z ludźmi, których
          najprawdopodobniej nigdy nie spotkałabym w swoim zabieganym codziennym życiu, bo
          odległość, bo owo niezauważanie innych, bo coś tam innego...

          A szukanie... Może to nie ten czas, choć pewnie gdyby... to kto wie... To może
          powinnam napisać, że szukam kogoś, kto mi potowarzyszy na aerobiku, bo samej
          nudno? smile)
    • zawsze-marta Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 15:10
      bardzo często czuję się podobnie,
      choć wokół mnie jest bardzo dużo ludzi
      którzy są oddani, przyjacielscy,
      ale są chwile kiedy wiem że tak na prawdę słyszą mnie ale nie
      rozumieją tego co mówię

      tak jak byśmy byli rozdzieleni jakąś niewidzialną kurtyną
      i w dni w których bardzo potrzebuję ciepła i zrozumienia
      jestem sama,

      zaczynam już popadać w przekonanie że ze mną jest coś nie tak
      że moje oczekiwania są jak nie z tej bajki

    • jeszcze.ja.live Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 17:48
      > Potrzebuję rozmowy z człowiekiem...
      > Człowiek... nie muszę rozglądać się, by wiedzieć, że nie ma
      > Człowieka...

      Czesto ja sama nie jestem Człowiekiem, jestem kimś wetkniętym w
      ramy, które mnie uwieraja a cały swiat nic, tylko mnie wciska w te
      ramy ilekroć próbuję się z nich wydostać. MUSZĘ spełniac role, które
      ktoś, kiedyś przypisał płci podarowanej mi bez konsultcji.
      MUSZĘ spełniać oczekiwania innych i nie być egoistką, bo moją rolą
      jest ....
      Nawet na forum nie jest bezpiecznie sczerze podzielic sie swoimi
      poglądami, bo następuje atak.

      Żeby nie było tak słodko ja sama rownież ludzi wokół siebie
      postrzegam przez pryzmat uprzedzeń i stereotypów. Mijamy się
      codziennie w windzie, na ulicy, na osiedlu zamieszkiwanym od zawsze,
      uśmiechamy się do siebie, czasami pozdrawiamy i mamy wzajemnie o
      sobie wyrobioną opinię nie wiadomo na jakich przesłankach opartą,
      której nigdy nie weryfikujemy.
      Nie dajemy szansy ani sobie ani innym.
      • aspirea Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 20:38
        > Nie dajemy szansy ani sobie ani innym.

        Może czas dać? Chyba powinnam ...
        A może za dużo było wina uncertain
    • zawsze_soledad Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 18:19
      "Jestem inna... Te moje (zgubne) wartości, ideały, zasady... Przebywam wśród
      ludzi, którym są one obce. Boję się, że wkrótce staną się takie dla mnie (!) A
      może to właśnie moja szansa na odnalezienie porozumienia ze światem..."

      - nie Ty jedna tak czujesz ...
      Trwaj przy wartościach, ideałach i zasadach ... a dostaniesz "nagrodę", nie
      porzucaj nadziei ... wiem to tylko słowa i może to tylko mi się wydaje takie
      proste, ale ja trwam i widzę efekty smile
      • aglajaaa Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 19:39
        Jesteście NIEZWYKLI... smilesmile
        Dlaczego zatem jesteście samotni...
        • gapuchna Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 22:49
          No właśnie - czemu ludzie mądrzy są/bywają samotni? Teoretycznie tak nie powinno
          było się zdarzyć. Ale się zdarzyło. Się zdarza.Ja nie umiem odpowiedzieć. A
          najbardziej prawdopodobna odpowiedź to: splot okoliczności i własne błędy,
          popełniane bez wytchnienia.
          • czarny.onyks Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 15.02.09, 22:51
            bo za mądrzy...za niezwykli...zbyt odmienni...zbyt wrazliwii

            i czasem mający za duże wymagania
            a czasem ślepi?
            • zawsze_soledad Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 16.02.09, 19:04
              Różnie to w życiu bywa ... czasem świadomie się człowiek wyrzeka tego
              "szczęścia" ...
              • hesse.1 Re: Rozmowa z... Człowiekiem (?) 16.02.09, 20:29
                to już masochista pan/i soledad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja