aglajaaa
15.02.09, 12:45
Potrzebuję rozmowy z człowiekiem...
Człowiek... nie muszę rozglądać się, by wiedzieć, że nie ma Człowieka...
Co mi pozostaje? Przelać swe myśli w inny sposób? Już nawet nie wiem czy to
pomaga...
Dzisiejszy nastrój to efekt dnia po... po ujrzeniu siebie na dnie pustej
butelki...(wczoraj tylko kieliszka, bo samotnie nawet pić nie potrafię...)
Nie chodzi nawet o to, że wczorajszy dzień to nie mój dzień... był on
przesiąknięty refleksją, która nie przyniosła optymistycznej mysli kończącej...
Wczoraj pewnie i na forum pozostali jedynie prawdziwi samotnicy... Spoglądam
dziś na tytuły nowych wątków... Chyba u Was nie było tak źle..
Spoglądam też znów na inne tytuły... tych co szukają...
A właściwie dlaczego Was tak wielu na tym forum... szukacie ludzi, odpowiedzi
na swoje pytania, czy potwierdzenia?
Przecież tak łatwo znaleźć... nawet TU... spójrzcie, wystarczy założyć jeden
wątek i napisać „SZUKAM” , podać numer gg...
I... znajdują się... ludzie (!)... ale czy Człowiek ???
I można wybierać, przebierać...
Ale czy wybieramy miłość jak towar z półki???
To ja dziękuję... jeszcze nie dorosłam...
Jestem inna... Te moje (zgubne) wartości, ideały, zasady... Przebywam wśród
ludzi, którym są one obce. Boję się, że wkrótce staną się takie dla mnie (!) A
może to właśnie moja szansa na odnalezienie porozumienia ze światem...