pierwsza miłość ogłupia :)

16.02.09, 11:38
ale żeby do tego stopnia... znalezione na NK - odpowiedź na pytanie "czym się
zajmuję" - Jestem księżniczką X-a !
Przeczytałam i mnie najpierw zatkało, potem nastąpiła konfrontacja z resztkami
wiedzy osiadłymi gdzieś w zakamarkach mózgu : kobiety definiują się przez role
pełnione w życiu - ale żeby do tego stopnia?
smile Silne postanowienie - to Kim jestem nie zależy od tego czy i z kim jestem !
Jestem nie tylko córką, siostrą, koleżanką, przyjaciółką... Jestem kobietą,
która wie co lubi, która potrafi być uparta jeśli trzeba i która w końcu
znajdzie swoje miejsce, swoją działkę... Chaotyczne to wszystko, ale kiedyś
się poukłada smile Już niedługo smile
    • 17lipiec1976 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 15:29
      a ja jestem po prostu sobąsmile tak było, jest i bedzie. amen.
      • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 15:58
        wiesz aga, to nie jest takie proste.
        po trosze jesteśmy definiowalni przez to, do kogo należymy emocjonalnie.
        robinson cruzoe różni sie jednak od kobiety - matki, córki, babki, zony <- w jednym.
        niektórzy pojmują świat bardzo prosto. a nie chciałabyś być księżniczką jakiegoś
        misia? jakie życie było by piękne ;-D
        • aga.andro Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:00
          Księżniczko smile Księżniczką już raz byłam, chociaż nie dla misia - bo jakoś mnie
          te misie, kotki i inne odrzucają... Ale z tego co pamiętam, nie ograniczyłam się
          do bycia "czyjąś"- wciąż byłam sobą - i być może także dlatego zostałam sama.
          Należymy przede wszystkim do siebie samych po prostu - wszyscy inni są w naszym
          życiu, ale w każdej chwili mogą zniknąć - od siebie się nie uwolnimy... I chyba
          o to chodzi, żebym to dla siebie umiała być tą jedyną, niepowtarzalną, żebym w
          siebie najmocniej wierzyła, sobie ufała... Sama już nie wiem - ale dzisiaj tak
          to widzę...
          • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:17
            spoko, rozumiem o co ci chodzi, ale moim zdaniem - na dzień dzisiejszy -
            człowiek zaczyna na prawdę żyć dopiero wtedy, gdy żyje dla siebie, owszem, ale i
            dla innych. nazwij to potrzebą bycia potrzebnym ;-, akceptowanym. człowiek
            spełnia się w rolach społecznych, a te wyznaczane sa przez innych ludzi.
            chciałabym być czyjąś kobietą, matką, córką, siostrą. to najcenniejsze i daje
            pełnię - tak sobie mniemam.
            • aga.andro Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:28
              Istniejemy w rolach, bo są one sposobem na porządkowanie relacji... Archetypy
              nami rządząsmile Ale każdą rolę można przepuścić przez siebie - i robić to po
              swojemu - ja też nie chcę być tylko swoja do końca życia smile
              Ale nie tylko rola nas przecież określa - smile a już na pewno nie tylko rola
              kobiety u boku, albo nawet w cieniu mężczyzny smile
              • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:31
                wiesz co? na dzień dzisiejszy marzę o spełnianiu roli przy mężczyźnie, czasem
                nawet w jego cieniu. jestem cała dla siebie od dłuższego czasu i już mnie to
                nudzi, zbrzydło mi to niemiłosiernie, serio.
                • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:32
                  Że z mężczyzną to jeszcze rozumiem ale czemu w jego cieniu?
              • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 21:31
                Miłośc własna jest całkiem całkiem ;p Ja 26 rok to praktykuje;d
    • eb13 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:04
      są i tacy, których ogłupia pierwsza, druga i dziesiąta tak samo wink
      • czarny.onyks Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:15
        a zwłaszcza ogłupia kobiety....
        • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:18
          Tu bym polemizował
        • eb13 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:19
          z przykrością musze przyznać rację sad

          na szczęście nie wszystkie wink
          • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:27
            Ja myślę że i faceci i kobiety są podobni jeśli chodzi o ogłupienie
            miłością
            • eb13 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:52
              też tak mi się wydaje smile,
              tylko w Waszym przypadku chyba częściej lub szybciej następuje
              powrót do zdrowego rozsądku - a może tylko nie pokazujecie po sobie
              tego stanu ogłupienia ? wink
              • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 22:59
                Sam bym lepiej tego nie ujął ! Potwierdziłaś tylko przewagę facetów
                nad kobietami
                • czarny.onyks Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:10
                  przewagę???
                  akurat z takiej przewagi bym się nie cieszyła....

                  fatalnie to świadczy o facecie, który wykorzystuje zauroczenie kobiety i bawi się nią....

                  a fe fripie....
                  • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:17
                    Źle mnie zrozumiałas ;p Mi chodziło o to że my faceci też cierpimy
                    tylko, że skrycie;d
                    Ps. A kobiety sie nie bawią facetami ??? I to jeszcze jak!!!!!
                    • czarny.onyks Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:42
                      chyba dobrzewink

                      my mamy cyba większa wyobraznie...i w tym jest problem
                      za dużo sobie wyobrażamy
                      dorabiamy historię do jednego gestu...
                • eb13 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:11
                  której nie można generalizować smile
    • kawamija Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:17

      hmm.....ja baba......jestem czyjąś Matką, bywam czyjąś Kochanką,
      jestem rozwiedziona z kimś, byłam czyjąś zoną...a więc kobieta jest
      widziana w jakiejś zalezności........istnieje oczywiście jako pewna
      całość ,ale....
      zakładająć, ze jeszcze chciałabym być matką to stety/niestety tę
      rolę zwłaszcza w jej początkowej fazie trudno zagrać samemu smile))

      bycie w czyimś cieniu mnie nie przeraża, nie ma we mnie buntu w tej
      kwestji..........ale musze wiedzieć, czuć, mięc przekonanie, ze jest
      to KTOS........jeśli to tylko ktoś, jedynie przez to ze ma jaja, to
      nie warto byc nawet 10 kroków przed....

      p.s. a tak na marginesie z taką pierwszą ogłupiającą "miłością" to
      kojarzy mi się całowanie w windzie w jednym z akademików........a
      czy to głupie było czy nie głupie.....e tam.....jakie to ma
      znaczenie smile)
      • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:20
        właśnie o tym pisałam, jeśli facet ma jaja i jest wartościowy, to życie od czasu
        do czasu w jego cieniu jest przyjemnością. jak ja bym chciała takiego faceta,
        móc go podziwiać i kochać. marzę o kimś, kto wyzwoli we mnie taka bezinteresowną
        pełną miłość.
        • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:30
          Rumusiu padłem ze śmiechu no nie wierze w to co czytam;d
          • czarny.onyks Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:38
            Ty się nie śmiej...Ty się ucz !!!!

            my kobiety zmieniamy się powoli w twardych facetów,
            radząc sobie ze wszystkim
            czasem potrzebując faceta tylko do...prokreacji...

            a często chcemy mieć oparcie w kimś
            byc taką słabą istotą, która może wesprzeć swoją głowe na ramieniu mądrego męzczyzny...
          • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 16.02.09, 23:43
            a co w tym jest śmiesznego, bo nie załapałam?
            • wers-alik Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 13:25
              Marzenia, tęsknoty, splin - "a tu nagle CH". Za każdym razem się śmieję. Bo przeca to kwintesencja, nawet jeśli nagle! Koniec nostalgii.
              • rumunska_ksiezniczka Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 15:16
                właściwie, to ta kwintesencja kręci światem ;-P coś w tym jest, hormony itp. ale
                w drugą stronę tez to działa, nie tylko kobitki głupieją na pewnym punkcie wink
                • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 15:26
                  To fakt głupieją .Ale czy nie jest tak że facet samotny sobie
                  poradzi bez kobiety np wędkuje, sport itp. A obserwując kobiety
                  samotne to stwierdzam że źle im z tą samotnością -lamentuja jakby to
                  był koniec świata że są same a bo to koleżanki mają męzów i
                  dzieciaki a one same i same.....
            • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 15:12
              A no to że chcesz być czasem w cieniu faceta.A niby po co??
              Chciałyście równouprawnienia a teraz szukacie facetów z jajami ;d?
              Niestety równowaga została już zachwiana i nic nie da się zrobić.Tak
              sie zastanawiałem dziś co by kobiety zrobiły gdyby przez tydzień
              faceci nie interesowali się wami?? Znam odpowiedź ;d Domy wariatów
              pękałyby w szwach;p
              • kawamija Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 16:04
                frip0 napisał:

                > A no to że chcesz być czasem w cieniu faceta.A niby po co??
                > Chciałyście równouprawnienia a teraz szukacie facetów z jajami ;d?
                > Niestety równowaga została już zachwiana i nic nie da się zrobić.

                Frip błagam Cie...............jakie róznouprawnienie a potem jeszcze
                jakieś jaja.........smile
                Ja widze te sprawe inaczej...kobiety stały się bardziej
                wykształcone, swiadome nie tylko obowiązków ale i
                praw........rozejrzały sie dookoła i okazało się,ze jeśli cos
                trzeba zrobic to własnie kobietom wychodziło to lepiej - pewnie sie
                będe musiała tłumaczyc z tych słów. Faceci przez wiele lat/wieków
                byli " lepsi" z racji urodzenia, więc jak się łatwo domysleć, w
                wielu przypadkach najwiekszym ich atutem pozostały owe "jaja"
                KObiety jak zacząły udawadniać ,ze moga byc the best of .... to się
                okazało ,ze mniej wazne jest to,ze są dobre a ważniejsze ze są
                lepsze od facetów.Nie mam czasu tematu rozwijać - praca :-
                ) ,ale ............z tym róznouprawnieniem to slogan.......raz
                jeszcze powtarzam, nie ma we mnie buntu na myśl,ze jakiś facet mi
                imponuje i ma wpływ na większośc naszych wspólnych spraw/decyzji
                Absolutnie.............wystarczy mi , ze musze podejmowac decyzje w
                pracy.............
                • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 16:29
                  Do pewnych prac kobietty się nie nadają tego nie zmienisz nawet
                  przez tysiąclecia;d
                  • kawamija Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 16:39
                    frip0 napisał:

                    > Do pewnych prac kobietty się nie nadają tego nie zmienisz nawet
                    > przez tysiąclecia;d

                    kiedyś kobiety nawet nie głosowały i zmieniły to tysiąclecia....

                    pewnie kobiety by mogły pracowac w kazdym zawodzie,ale po co ? co
                    to udawadnia lub jakie stwierdzenie obala ?????
                    • frip0 Re: pierwsza miłość ogłupia :) 17.02.09, 16:47
                      Pewnie by mogły ale do tej pory jeździlibyśmy na koniach'd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja