n0.easy
16.02.09, 12:41
Witam,
jestem 30-latkiem, nie tyle samotnym (bo mam rodzinę i przyjaciół),
co nie będącym aktualnie w żadnym związku, totalnie bez zobowiązań.
Oczywiście nie do końca jest to mój świadomy wybór, ale cóż począć.
Ostani mój związek przeminął z wiatrem ponad rok temu.
Nie będę marudził, że jest mi bardzo źle (czasami to męczące, fakt),
ale ogólnie żyję i lubię żyć

Gruszek w popiele nie zasypuję, chcę kogoś poznać, ale na imprezach
jakoś mi to nie wychodzi, a na ulicy często brak odwagi. No i tak
żyję, czas mija. Mieszkam sam, mam fajną pracę, która nie pochłania
mi wiele czasu, więc niektóre dni w czterech ścianach są wyjątkowo
spowite tęsknotą za bliską duszą.
Nie jestem żadnym dziwakiem (chyba

), emo, wyżelowanym narcyzem,
bezmyślnym karkiem. Nie lubię różowo-białych "lachonów", muzyki
którą katuje viva (jugolskie disco czy co to tam jest),
prymitywizmu, konsumpcjonizmu.
Lubię spokój ducha i w jego stronę zmierzam.
Z aspektów przyziemnych - lubię gotować, lubię reagge, lubię być
wyspany

Jeśli, to czytasz i chcesz do mnie napisać, to będzie mi miło.
Tyle reklamy.
Pozdrawiam