kasiabrzoza
07.03.09, 10:19
Znów nie spałam. Może około 5 udało mi się zasnąć na pół godziny,
potem znów na chwilkę. To nie jest życie. Wyć mi się chce, że
człowiek drugiemu człowiekowi moze coś takiego zrobić, doprowadzić
do takiego stanu, doprowadzić na skraj życia. Chciałam spać,
chciałam się wyspać, tyle planów miałam na dziś. A w głowie ciągle
tylko jego słowa, ciągle jego wściekła twarz. Czy faceci zawsze
muszą się uważać za księciuni bez winy?? Choć sami sie do tej winy
przyznali?? Co to w ogóle za stworzenie, to jakiś bubel genetyczny,
któremu mózg zanika z wiekiem. Pewnie nie wzyscy, choc teraz nzawet
w to wątpię.