lubicie na ostro...

10.03.09, 17:46
... czy łagodnie?
chodzi oczywiście o jedzonko. ja dodaję tyle sosu tabasco, że gdy częstuję
kogoś to nikt nie może tego zjeść. a ja już tak się przyzwyczaiłam, że nie
czuję. może to tabasco jakieś lewe?
    • gapuchna Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 17:48
      Chyba mogłabym nie jeść soli i pieprzu smile. Nie lubię mocnych potraw, wole
      niedoprawione. Sól jest naszym wrogiem! big_grin
      • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 17:59
        prawda, zła sól, zła!
        ale cukier też biała śmierć! dlatego używam słodzika wink
        • gapuchna Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:05
          No to w napojach mam dobrze, bo najbardziej smakuje mi woda i mleko. Nie lubię
          słodkiego picia, żadnych soków, coli itp. Za to mogę pół tortu zjeść big_grinDD I
          pomyśle o drugiej połowie smile)))
      • clooney_g Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 20:01
        gapuchna napisała:

        > Chyba nie mogłabym...To klunej, nie
        > sól jest naszym wrogiem! big_grin


        Jejku, przecież nie jestem właścicielem kopalni soli !!!
        • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 20:02
          ;-P
    • timiy2 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:08
      ja lubię ostre potrawy popijane piwkiem wink
    • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:09
      A to nie można trochę tak trochę tak? O jedzeniu mówimy.

      Mam wrażenie, że w dobrym tonie jest "na ostro". Najlepsze kuchnie
      świata słyną z bogactwa niejadalnych przyprawsmile. Pokaż mi modnego
      mistrza kuchni specjalizującego się w islandzkim rekinie "po zimie"
      (który smakuje ponoć jak glutysmile, jak zjem to opowiem... jeśli zjem).

      Mnie za to ciekawią (trochę w temacie więc się bezczelnie
      podczepiam) kobiece preferencje w kwestii win. Tylko słodkie wchodzą
      w grę?
      • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:28
        he he, nie wiem, nie pijam. piwoszką jestem. i za 'ostrymi' trunkami przepadam wink
        • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:47
          Ale jak to?sad
          To dyskryminacja kultury śródziemnomorskiej. Na to nie ma jakiegoś
          paragrafu?
      • zabelina Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:32
        słodkich win w ogóle nie pijam, nawet za grzańcem nie przepadamsmile
        Jak wino to mocno wytrawne, takie, żeby garbniki lekko szczypały w
        język...czerwone..najlepiej z okolic Cahor we Francji (mozna u nas kupićsmile
      • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:36
        robert.83 napisał:


        > Mnie za to ciekawią (trochę w temacie więc się bezczelnie
        > podczepiam) kobiece preferencje w kwestii win. Tylko słodkie wchodzą w grę?

        Nie..
        Do jedzenia (obiadu, kolacji) absolutnie nie pasuje słodkie!
        Lubię wytrawne. Najlepiej z Nowego Światasmile a wszystko zalezy od potrawy, a
        potem dopasowac nalezy winosmile

        Choc czasami nie pogardze białym Martini z cytryną i lodemsmile
      • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:43
        Więc Bóg istnieje!smile

        Są... są takie kobiety...! A mogłybyście się jakoś... oznakować?smile
        • gapuchna Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:45
          To picie wina jest az tak istotne dla mężczyzny?
          • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:49
            o mamo, ja nie wiem czemu ludzie z północnych rubieży europy w ogóle piją wino.
            fakt, podkreśla smak potrawy, ale w małych ilościach.
            w dużych zaś jest kompletnie bez sensu: nadkwasota, ból głowy, ciężka głowa.
            nie ma jak pyszne, zimne piwko, tudzież inne procenciki nie dla podkreślenia
            smaku potrawy ;-P
            • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:58

              Zimnym piwkiem też nie pogardzębig_grin np. wczorajsmile)
              Są wina, po których głowa nie bolismile

              Ileż kobiet na świecie tyle upodobańwink
              • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:15
                Wyjdź za mniesmile. Albo chociaż przyjmij wyrazy uznania za głoszone
                poglądy (faktycznie są takie wina).
                • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:18

                  Echh...aż żem się zarumieniłasmile
                  Dziękujęsmile

                  Noo...znam się troszke na tymsmile))
                  • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 21:28
                    Zamieściłabyś w 10 punktach dla laika swoje złote myśli na temat wina? Czytałoby
                    się to milej niż bezosobowe przewodniki... Może z tego wyniknąć dyskusjasmile
                    • khinga Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 12:10

                      Najlepiej wiedzę przekazuje się w praktycesmile
                      Tak i mnie uczonosmile
                      • robert.83 Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 13:58
                        Hmm, byłem w Trójmieście w ten weekend... całkiem nieświadomy, że
                        gdzieś niedaleko jest taka potencjalna mentorkawink.
                        • khinga Re: lubicie na ostro... 12.03.09, 12:52

                          Co się odwlecze, to nie ucieczewink
            • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:08
              Po pierwsze... czasem słońce, czasem deszcz... -> czasem wino,
              czasem piwko... czasem kisiel.

              Po drugie... po piwie mam chyba większy ból bańki.

              Po trzecie... jakoś nie czuję się taki strasznie północnysmile. Czy ja
              jestem północny i o tym nie wiem?

              Po czwarte... jak do tego piwka dorzucisz w pakiecie ognisko z
              mięskiem to jestem kupiony ja i "większa połowa" męskiej populacji
              jak mniemam też. I zapomnijmy wtedy o winie.
              • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:15
                he, he, to czwartym punktem mnie trafiłeś i zatopiłeś, ale tylko pod warunkiem,
                że wśród mięska znajdzie się karkóweczka wink
                a co do bólu bańki, to chyba po tanich sikaczach z kija, po butelkowym nie
                miewam wink
                • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:19
                  Zwykle brałem... (i tu następuje szept)... puszkowe. Podobno to
                  grzech. Tłumaczę to względami logistycznymi. Lżej się transportuje i
                  nie tłucze przechowywane na łódce. Niech pierwszy, który nigdy nie
                  kupował puchy pierwszy rzuci butelką!

                  Karkówka. Słowo na dziś!smile
          • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:57
            Tak serio... to niesmile
            Ale czasem zdarza mi się zprezentować wino, które nie zasmakuje ust
            obdarowanej pani (bo jest zbyt wymagające)... Równie dobrze mógłbym
            kupić metr sześcienny pustaków Ytonga... czułbym się tak samosmile.

            Osobiście nie znam się na winach i nie jestem smakoszem. Przy
            ciekawej rozmowie pewnie nie odróżniłbym francuskiego hitu od
            zepsutego kompotusmile. Co nie znaczy, że się nie staram dowiedzieć
            więcej tongue_out
            • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:01
              robert.83 napisał:

              > Przy ciekawej rozmowie pewnie nie odróżniłbym francuskiego hitu od
              > zepsutego kompotusmile.

              Francuzy przereklamowane, więc spokojniewink
              Uwierz...wyczułbyś różnice : )
              • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:12
                > Francuzy przereklamowane, więc spokojniewink

                Też tak uważam... ale nadal... hmm... są gorszesmile.

                Z racji "przynależności korporacyjnej" jestem eksponowany na
                działanie włoskich trunków. Jak dotąd sie nie zawiodłem.
                • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:17
                  robert.83 napisał:

                  > Z racji "przynależności korporacyjnej" jestem eksponowany na
                  > działanie włoskich trunków. Jak dotąd sie nie zawiodłem.

                  A taak...ostatnio piłam całkiem przyzwoite wino z południowych Włochsmile
                  Mile mnie zaskoczyło.

                  Włosi słyną z win. A jakież to jeszcze inne trunki serwuja?smile
                  • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:25
                    A czego chcieć więcej?

                    Może Limoncello? Uprasza się o nie kupowanie polskich sklepach.
                    Można zrobić samemu (trwa chyba 2 miesiące, zależnie od "wersji"
                    przepisu), lub dostać w knajpce (jest taka na Nowym Świecie, La C..).

                    No więc mamy nalewkę, wino i superkawę. Dla mnie raj.
                    • khinga Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 12:12

                      Troszkę niecierpliwa jestem, wiec 2 miesiące czekania??
                      o nieeeesmile)
                      To wybiorę się do knajpkismile
        • khinga Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:55
          robert.83 napisał:

          > Więc Bóg istnieje!smile

          Tez lubisz wino?smile

          > Są... są takie kobiety...! A mogłybyście się jakoś... oznakować?smile

          Tzn.? nakleić etykietkę z butelki wina na czoło?tongue_out

          Ja zbieram korki od winabig_grin
          • robert.83 Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:33
            Swoje korki oddaję kotu a potem wyjmuję z odkurzaczasmile.

            Taki jest układ. Ja nie dotykam jego rzeczy, on nie włazi do zlewu i
            pralki.
            • khinga Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 12:14

              To wyszkoliłes kotkasmile
              Ojj mądry z niego zwierzwink
              • robert.83 Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 13:55
                Jakże bym śmiał. Nic mnie z nim nie łączy... po prostu mieszka w tym
                samym domu. Nawet mnie nie lubitongue_out
    • kawamija Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:33
      łeeeeeeeeeeee...............

      juz chciałam poopisywac jak lubie.........na ostro czy
      łagodnie.......a tu !!! a tu ........ o jedzenie chodzi......:-
      ))))))))


      a nie.nie ......to nie będe pisac smile)))))))
      bo głodna jestem smile))) ........

      jedzenia smile)) znaczy się smile
      • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:34
        ;-D uderz w stół ;-D
        • kawamija Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:45

          smile
          Księzniczko pozdro.......smile
          • mappi Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 18:48
            Kawa.....
            idź na całość....
            idź na całość....


            ....no to jak
            na ostro???????

            wink
            • kawamija Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:11

              Mappi mimo Twej prośby.............smile

              musze odmówić......Księzniczka się wkurzy, ze jej sie w wątek
              wkręcamy z "inną" tematyką.............

              pozdrawiam smile))
              • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:15
                nie wkurzy!!!!
                wink
              • mappi Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:16
                ...ale jakbyś sprzedała to...w taki zakamuflowany sposób...
                że niby o plackach...
                kielichach itp

                to i księżna nie pogniewałaby się wink

                ...no dobra...nie ciągnę
                ale jedno mało słóweczko

                a nic się nie kroi?...nic?
                bo pośpiewałabym se...tak pełną piersią...oj pośpiewała
                smilesmile

                zbrakło mi trochę...konstruktywnego optymizmu
                • kawamija Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:30

                  Mappi bedzie odpowiedz na priva ......dziś ? jutro ? smile)
                  • rumunska_ksiezniczka Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:32
                    dobra, mappi, to ja się przyznam bez ogródek: lubię na ostro i lubię długie,
                    czerwone..... papryczki chili ;-PPP
                    • mappi Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:37
                      big_grin
    • dwagrosze Re: lubicie na ostro... 10.03.09, 19:20
      Ostro nie, ale troszkę pikantne może być, nie lubię przesadzenia w którąś stronę. Ostre jedzenie tylko na kaca.
      Za to do jedzenia, małe piwko 0,3, lub co najwyżej jakieś lekkie winko, typu carlo rossi, black tower, po innych mnie głowa bolismile
      A ze słodyczy to tylko śledzie, reszta może nie istnieć...
    • czarny.onyks Re: lubicie na ostro... 11.03.09, 13:17
      a to zależy...
      czasem lubię na ostro, a czasem delikatnie....zjeśćwink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja