Przepisy świąteczne - wielkanocne.

07.04.09, 12:19
Macie takie sprawdzone od lat?
Podzielicie się?
Szukam dla syna przepisu na babkę ale taką, co zawsze się udaje i taką, co to
prosty przepis posiadasmile
Wiem, wiem na necie są setki przepisów, książek kucharskich również cała półka
ale ja chcę taki babciny przepis, taki, co to przechodzi z pokolenia na pokolenie.
    • dunka76 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 12:34
      Ja nastawiłam zakwas według receptury Twojej mamy.
      Myślisz, że żurek wyjdzie git? suspicious
      • salsa13 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 12:57
        Oczywistość oczywistasmile
        A receptura taty, On to dopracował totalnie.
      • ktoj-akto Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:04
        Jeśli chcesz, to mogę babkę. Ale proponuję coś nietypowego i zdrowszego, wg Wincenty Zawadzkiej KUCHARKA LITEWSKA.

        20 jabłek, 1 - 1,5 szkl. konfitur, 4 - 5 jaj, 0,5 szkl. cukru, 1 szkl. mąki, 40 dkg tłuszczu (najlepiej masło + smalec), cukier z cynamonem, sok.

        Obrać jabłka (niezbyt wielkie), wydrążyć i wkładać konfitury (bez soku). Kilka żółtek rozbić z cukrem i mąką, zmieszać z ubitą pianą i
        maczać (całkowicie) jabłka. Smażyć jak pączki - do zrumienienia. Po
        wyjęciu posypać cukrem z cynamonem i polać sokiem (lub szodem).

        To się nazywa PĄCZKI Z JABŁEK. Jest 25 przepisów na babki - niestety
        pracochłonne.
    • antekcwaniak Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:03
      Babki, żurki... A mnie wkurwiają święta !!!
      • rumunska_ksiezniczka Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:05
        oj pimpuś nikt tak na prawdę nie lubi.
        • antekcwaniak Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:06
          Tylko nie pimpuś wiedźmo wink
          • dunka76 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:08
            Antek ja za świętami nie przepadam, ale za żurkiem bardzo smile
            • antekcwaniak Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:16
              Oj Dunko ja uwielbiam żurek. Mam kilka miejsc w Polsce gdzie podają
              świetny żurek. Ostatnio odkryłem doskonały żurek w knajpie
              łowickiej. Inny niż do tej pory jadłem. Taki z delikatnym posmakiem
              chrzanu. Niebo w gębie.
              • dwagrosze Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 14:22
                Tak, jadłem taki, świetny, lekki posmak chrzanu, w Olsztynie na
                starówce w Pierogarni. Mappi ma pewnie blisko szczesciara...
                • gapuchna Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 15:30
                  U nas na śniadanie jest żurek lubelski, od pokoleń taki sam. Własnie z chrzanem.
                  Innego chyba nie znam?
          • salsa13 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:09
            Antonio a czego te święta Cię wkurwiają?
            Dzień jak każdy, tylko więcej jajek i ciastsmile

            Ktoj-akto myślę, że młodemu jabłka przypadną do gustusmile

            Ale nadal poszukuję przepisu na babę wielkanocną
            • antekcwaniak Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:17
              A za robotą tęsknię wtedy Salso. Za robotą wink
              • salsa13 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:20
                Ależ to tylko jeden dzień wolnego więcejsmile
                Tytan pracy z Ciebiesmile
              • ktoj-akto Specjalnie dla cwaniaka 07.04.09, 13:35
                w nagrodę za dobre sprawowanie...

                Kilka jajek ubić z solą i pieprzem. Rozpuścić na patelni masło (20 - 25 g), wlać do jajek i jeszcze chwilę ubijać. Wlać jajka na mocno rozgrzaną patelnię (po tłuszczu). Trzymać 3 - 4 min. Potrząsnąć czasem naczyniem. Złożyć na pół i... na ciepły talerz.

                Żadnego mleka, mąki itp. PO FRANCUSKU.
                • antekcwaniak Re: Specjalnie dla cwaniaka 07.04.09, 13:58
                  He wersal rozbawiłeś mnie do łez. Cóż za nagroda za dobre
                  sprawowanie wink Dzięki. Ty też ostatnio jesteś grzeczny wink
                  • ktoj-akto Re: Specjalnie dla cwaniaka 07.04.09, 14:32
                    Ja MUSZĘ być grzeczny. W przeciwnym razie arystokracja z Targówka
                    znów wniesie postulat zabanowania mnie.
                    • antekcwaniak Re: Specjalnie dla cwaniaka 07.04.09, 14:38
                      He he he. Ja tam byłem żeby wywalić Cię całkowicie z forum. Ale
                      ostatnio grzeczny jesteś i dobre omlety serwujesz wink
            • ktoj-akto Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:25
              smile Mówisz i masz:

              1,5 litra żółtek ubijać 1 godzinę. Wsypać 4 filiżanki suchej mąki, 2 filiżanki cukru, 2 fil. gęstych drożdży, znów ubijać godzinę. Wlać do
              formy i postawić w cieple, aby podeszło na 2 palce niżej od brzegów.
              Wstawić do gorącego pieca na 3 kwadranse (nie strząść!). Przykryć
              cienkim papierem i ostrożnie wyjąwszy położyć razem z rondlem na poduszce, aż wystygnie. B. lekka i delikatna!
              • salsa13 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:35
                Ależ to porcja jak się patrzysmile
                Posłuchaj a Jadłeś babkę z tego przepisu? Ale pytam na serio?
                Bo to bardzo duża ilość żółtek?
                No i te drożdże - to mają być 2 filiżanki?
                No i poduszkę odpuszczęsmile
                • ktoj-akto Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:43
                  Salso! Myślałem, żeś ty trochę kucharka. Podałem Ci oryginalny przepis p. Zawadzkiej. Ona w innych zaleca np. 2 kopy jaj! Tak jadało
                  się na dworach! Ale przecież proporcje możesz odpowiednio zmniejszyć!

                  P.S. Dawno temu jadłem - do dziś pamiętam niebo w gębie. Całą robotę
                  należy wykonywać w ciepłym pomieszczeniu i nie wstrząsnąć. Bo kiszka
                  z grochem może wyjść...
                  • salsa13 Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 13:53
                    Jam kucharka pełną gębąsmile
                    Jednak najbardziej interesi mnie czy przepis sprawdzonysmile
                    Dziękujęsmile
                    • ktoj-akto Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 14:19
                      Wincenta (Wincentyna) z Żółtowskich Zawadzka własnym doświadczeniem
                      sprawdzone przepisy zamieściła w KUCHARCE LITEWSKIEJ W 1854 ROKU.
                      Dodam, że rywalizowała ze swoją rówieśnicą, panią Lucyną z Backmanów, primo voto Staszewską, secundo voto ĆWIERCIAKIEWICZOWĄ.
                      Ale to już inna bajka. W każdym razie "sprawdzenie" pewne!
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 14:30
                        ja też jakiś przepis poproszę wink
                        ale za złe sprawowanie ;-P
                        • ktoj-akto Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 14:42
                          Za złe - "wyszły", czyli wyczerpały się...
                          • rumunska_ksiezniczka Re: Przepisy świąteczne - wielkanocne. 07.04.09, 14:55
                            hmm, tak po prostu?
                            chociaż coś niedobrego.
    • uny Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ciasto 07.04.09, 15:18

      Szarlotka

      1' Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!

      2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.

      3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.

      4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.

      5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.

      6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.

      7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.

      8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.

      9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.

      10' Weź szybciutko prysznic!

      11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.

      12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!

      13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.

      14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.

      15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!

      16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.

      17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.

      18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik.

      19.Po tych traumatycznych przezyciach pozostaje tylko schlodzona zubrowka i sok jablkowy - smacznego
      • rumunska_ksiezniczka Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:25
        to jest genialne wink wysyłam znajomym wink
        • uny Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:31
          feel free
          • gapuchna Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:40
            czy nie szkoda wam czasy na pichcenie? Wątpliwa radocha?
            • rumunska_ksiezniczka Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:43
              gapa, ja w gotowaniu znajduję wielką przyjemność wink serio.
              a faceci to podobno najlepsi kucharze wink i też wierzę, że im to sprawia radochę wink
              • gapuchna Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:57
                Daj spokój, są fajniejsze sprawy, niż żarcie sad

                A co do kucharzenia? I tak i nie. Mój tata świetnie gotuje, ale tylko takie
                proste, by nie rzec - ludowe potrawy. W kapuśniaku czy kluskach śląskich jest
                mistrzem. I w torcie królewskim - świetny, XIX-wieczny przepis, na 18 jaj! smile))
                Ostatni taki zrobił na moje 18 urodziny, całkiem, całkiem ... sopory czas temu smile
            • uny Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:45
              wiesz, ja to nawet lubie coś upichcić.
              niestety okazji mam bardzo mało i nie mam dla kogo. a jak mialem to ona gotowała o niebo lepiej. taki naturalny talent -coś z niczego robiła i do tego smaczne było.
              • rumunska_ksiezniczka Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:54
                to dokładnie jak u mnie, tez nie mam dla kogo gotować, a dla siebie samej się
                nie chce. czasem dla rodziny coś upichcę i wtedy już tydzień wcześniej obmyślam
                co to ma być, tak się nie mogę doczekać wink
                • gapuchna Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 15:59
                  Kilka dni temu zmuszono mnie do ugotowania zupy. odchorowałam sad
                  Ale w sumie umiem wszystko, może prócz ciast. Nie wiem czemu, gotowanie bardzo
                  mnie fizycznie męczy. Bardziej niż mocne ćwiczenia.
      • salsa13 Re: Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ci 07.04.09, 16:18
        uny napisał:

        >
        > Szarlotka

        Wiesz Uny coś w tym jest
        ostatnio kolega coś pichcił a ja najpierw musiałam mu tłumaczyć jak ma pianę
        ubić, potem doszliśmy do porozumienia, że przecież ma mikser i nawet po
        przesłaniu linka miksera doszedł do wniosku, że takie końcówki do ubijania też ma.
        No a na koniec zwyzywał mnie, że nie powiedziałam, że to takie ciężkie zajęcie i
        że mam przyjechać pomagać mu w malowaniu kuchni, ponieważ piana jest wszędzie
        tylko nie w miscesmile
    • kawamija jestem Wami zachwycowna :-) 07.04.09, 16:29

      ......czytam te Wasze przepisy i sobie tak Was wyobrażam .....jak te
      jaja ucieracie, i mąką macie umorusane noski........i "szalejecie"
      twórczo w tych Waszych kuchniach ......no zazdroszcze właściwie smile

      Kawamija Wami zachwycona

      p.s. ja baaaaaaaaaardzo rzadko gotuje, ale jak Was
      czytam...............ech..........czas zacząć wink wink
      • salsa13 Re: jestem Wami zachwycowna :-) 07.04.09, 16:32
        kawamija napisała:


        > Kawamija Wami zachwycona
        >
        > p.s. ja baaaaaaaaaardzo rzadko gotuje, ale jak Was
        > czytam...............ech..........czas zacząć wink wink

        To ja zapraszam na wspólne pichceniesmile
        • kawamija Re: jestem Wami zachwycowna :-) 07.04.09, 16:47
          salsa13 napisała:
          >
          > To ja zapraszam na wspólne pichceniesmile

          och dziekuje smile smile......tylko hmmmm........raczej bym
          przeszkadzała..........ech....w gotowaniu ma sie rozumięć....
          ale żeby tak się ciut, ciut zareklamowac...umiem zrobic pysznego
          grzańcasmile

          >
          >
          • 17lipiec1976 Re: jestem Wami zachwycowna :-) 07.04.09, 17:52
            żurek, pysznysmile
            Po ok. 250g boczku wędzonego (jak najchudszy, tzn. jak najwięcej mięsa) i
            kiełbasy podsmaż. Njapierw boczek na chrupko (w głębokim tłuszczu, żeby się
            wytapiał a nie palił), potem kiełbase. Możesz odlać tłuszcz, jeżeli jest za
            dużo, potem na resztę tłuszczu rzucić dużą cebulę pokrojoną w piórka i
            podsmażyć. Gotujesz jakiś 1 litr wody, wrzucasz trochę ziemniaków (zależy jak
            bardzo gęsty ma być). Po ugotowaniu ziemniaków (można je nawet długo gotować,
            będą bardziej miękkie a zupa gęstsza - może zacznij od wstawienia ziemniaków,
            potem rób resztę) wlewasz ok. 0,5 litra żurku i zagotowujesz. wrzucasz smażone
            mięso i cebulę, doprawiasz majerankiem, solą pieprzem i chyba wszystko. Jak po
            wlaniu żurku zupa będzie zbyt kwaśna, możesz rozcieńczyć ją trochę wodą.
            Najlepiej spróbuj dolewać po pół butelki żurku i sprawdzaj smak. Możesz też do
            wody z ziemniakami wrzucić kostki rosołowe, ale wtedy mniej soli.
            • ktoj-akto Wielce szanowna Salso! 08.04.09, 10:47
              Domyślam się, że to świąteczne zawieszenie broni niewiele ociepla nasze stosunki... dyplomatyczne. Jednak proszę o gratyfikację za włożony trud, w postaci wiadomości czy wykorzystasz przepis na babkę?

              P.S. Jeśli nie, to mogę podpowiedzieć nt. mazurka, tradycyjnie wielkanocnego.
              • salsa13 Re: Wielce szanowny Ktoj-akto! 08.04.09, 11:36
                Ależ ja podziękowałamsmile
                Ale dzięki wielkie, wypróbuję ten przepis i dam znać czy się udała, jednak
                poproszę przepis na mazurka również.
                Zanotuję skrupulatnie.
                • ktoj-akto To qui pro quo! 08.04.09, 12:21
                  Daleki byłem od domagania się podziękowań - podanie przepisu to był
                  niczym nie zmącony altruizm. Chętnie dowiedziałbym się jedynie, czy
                  moje starania nie poszły na marne i czy się udała BABA ŁOKCIOWA WIELKANOCNA. Nie marzę również o degustacji - znam miejsce w szeregu.

                  Przepisów na mazurki mam 26. Z migdałami, jabłkami, rodzynkami...
                  Udzielę przepisu, jeśli poznam choć trochę jaki smak preferujesz.
                  • salsa13 Re: To qui pro quo! 08.04.09, 13:00
                    To poproszę o jeden Twój ulubiony
                    ale za to sprawdzonysmile
                  • aspirea Re: To qui pro quo! 08.04.09, 13:14
                    Ja poproszę kokosową. Sprawdzoną. Wypróbowaną. Pyszną.

                    Ale znając Twoja niechec do mnie, pewnie mi składniki pomieszasz suspicious
                    • ktoj-akto Re: To qui pro quo! 08.04.09, 14:19
                      Najpierw do aspiryny: marudna jesteś z tą niechęcią. Gdybyś była ciut
                      uważniejsza, to dostrzegłabyś, że to nie ja byłem agresorem. Lecz obiektem ataków, chłopcem do bicia zbierającym cięgi za wszystkie WASZE życiowe niepowodzenia. Dopuszczam możliwość nieporozumienia.

                      Wracając do "naszych baranów" - jak mawiają żabojady - nie znam przepisu na kokosową babę, bo chyba o to Ci chodziło?

                      Do Salsy: nie przeginasz pytając jak JA lubię? Sprawdzona jest "na jeźdźca". A "de gustibus non est disputandum". JA mam wybierać? Musiałbym najpierw Cię poderwać... smile Poważnie: od dziecka nie lubię
                      słodyczy!!! I choć jestem zwolennikiem autopsji, dlatego wiele próbowałem, to jednak wypieki dla gości robiły zwykle jakieś "marcysie". Więc proszę o więcej zdecydowania. Może mazurek z suszonych śliwek, fig, daktyli? Z żółtek gotowanych inny???
                      • salsa13 Re: To qui pro quo! 08.04.09, 14:36
                        hmmmm na jeźdźca powiadasz...
                        smile

                        Poproszę o ten ze śliwkami itdsmile
                        • ktoj-akto Re: To qui pro quo! 08.04.09, 15:16
                          "Tatar" czyli befsztyk tatarski wywodzi się z tradycji ugniatania mięsa pod jeźdźcem. Dziś niektórzy(-re) przepuszczają mięso przez maszynkę, co jest niedopuszczalnym barbarzyństwem. Mięso (najlepiej
                          polędwicę wołową) należy SIEKAĆ. Utrzymując rytm jeźdźca... Takiego
                          tatara lubię! A Ty o czym myślałaś???


                          Podam Ci przepis uwspółcześniony:

                          25 dkg fig (lub daktyli), 25 dkg cukru, 0,5 łyżki słabego octu, 2 cytryny, 5 dkg skórki pomarańczowej, 10 dkg orzechów włoskich, 2 wafle; Polewa z lukru, której nie lubię!

                          Figi opłukać, osuszyć. Dodać cytryny obrane ze skórki, przepuścić przez maszynkę. Orzechy - w cienkie paski, skórkę pomarańczową - w
                          drobną kostkę. Z wody, cukru i octu ugotować syrop - do niego orzechy
                          figi, skórkę pom. Smażyć - masa powinna być gęsta. Ciepłą wylożyć na wafel, przykryć drugim. Przewałkować z wierzchu. Ew. polukrować.
                          Smacznego. Stosunkowo łatwe.
                      • aspirea Re: To qui pro quo! 09.04.09, 07:53
                        big_grin big_grin big_grin
                        Ojej, biedactwo...chłopiec do bicia...dobre big_grin big_grin big_grin
                        Hipokryta smile
                        Powala mnie Twoja "pokora" bycia grzecznym w stosunku do innych. Ja
                        rozumiem, ze zbliżają się święta, ale obłudą straszną jest takie
                        zachowanie tylko na ten czas, a po świętach znowu pokażesz jaki
                        jesteś naprawdę smile
                        • ktoj-akto Re: To qui pro quo! 09.04.09, 08:34
                          Doprawdy, nie wiem jak wyrazić wdzięczność za tyle ciepła i empatii.
                          Aspiryna ma dobroczynne działanie. Jednak należy strzec się przed przesadą w jej zażywaniu. Niestety, są takie stworzenia (zwłaszcza
                          węże), które są żywotne nawet pocięte na kawałki. Są to przypadki beznadziejne. Kiedyś byłem świadkiem, jak kura po obcięciu jej głowy
                          uciekała po podwórzu.

                          Przed Tobą NIC się nie ukryje. Dziwię się tylko, że swoich futurystycznych wizji nie wykorzystujesz z większym pożytkiem. Można
                          na tym zarabiać, czego Ci życzę i zachęcam do kultywowania.

                          Wesołych świąt aspiryno-wizjonerko!
                          • salsa13 Matko i córko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.09, 08:38
                            toż to wątek z przepisami świątecznymi!
                            • aspirea Re: Matko i córko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.09, 08:49
                              wybacz Salso...
                          • aspirea Re: To qui pro quo! 09.04.09, 08:47
                            ktoj-akto napisał:

                            > Doprawdy, nie wiem jak wyrazić wdzięczność za tyle ciepła i
                            empatii.

                            hmmm...na mnie nie licz. big_grin
                            ale...domyślam się, ze odwdzięczysz sie wszystkim tym ktorzy sa
                            mili dla Ciebie teraz...tylko czym...odpowiednią dawką wyzwisk?
                            Już dziś wspolczuję smile
                            • ktoj-akto Mówiłem: jak żmija pocięta na kawałki 09.04.09, 09:18
                              To już jest pieprzenie kotka za pomocą młotka!

                              Sarkazm sarkazmowi - nierówny! Bywa taki jak Twój: ubożuchny i monotonny.
                              • aspirea Re: Mówiłem: jak żmija pocięta na kawałki 09.04.09, 09:52
                                To nie był sarkazm. Ino sama prawda tongue_out
                                Zajmij się lepiej przygotowywaniem do świąt a nie udawaniem
                                świetoszka!
                                Jak możesz mi życzyc wesołych swiąt a jednoczesnie nazywac żmiją?
                                Normalnie boj sie Boga!

                                big_grin
                                • rumunska_ksiezniczka weź aspirea wyluzuj 09.04.09, 09:58
                                  trzeba się było z TĄ OSOBĄ droczyć na optymistycznych. po co w ogóle mu
                                  odpisujesz? bawi cię to?
                                  niech sobie pisze do salsy, co ci to przeszkadza? przecież wiesz, że on się
                                  czepnie, kiedy tylko okazję znajdzie, to po co znowu zaczynasz?
                                  jesteś tą mądrzejszą?
                                  • aspirea Re: weź aspirea wyluzuj 09.04.09, 10:35
                                    wez Ty rumunska daruj se ten luz, bo widac, ze daleko na nim nie
                                    zajedziesz. To raz. a dwa moze czas zdjac klapki z oczu, co?
                                    bo nawet nie zauwazylas, kto zaczal. A ja byłam bardzo grzeczna.
                                    Mam zrobić to co Ty? Obrazaj mnie, a ja i tak bede cie lubic? big_grin
                                    Zart, prawda?

                                    Spadam. Bo jak to powiedziala pewna mądra osobka, myslenie czlowieka
                                    cięzko odwrocic.

                                    big_grin
                                    • rumunska_ksiezniczka Re: weź aspirea wyluzuj 09.04.09, 10:50
                                      to nie ja zaceeeełaaaaaam wink jak dziecko wink
                                      • ktoj-akto Re: weź aspirea wyluzuj 09.04.09, 11:14
                                        Może warto przypomnieć post z g. 13:14 (08.04.09). Sugerujący niechęć
                                        i mieszanie składników. Zwracam uwagę, że herbata nie robi się słodsza od mieszania. Dotyczy to także zawartości głowy. Dlatego nie
                                        próbuję mieszać... zwłaszcza pomieszanego.
                                • ktoj-akto Re: Mówiłem: jak żmija pocięta na kawałki 09.04.09, 09:58
                                  Boję się tylko idiotów. Zwłaszcza zgorzkniałych do cna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja