czy kobieta z dzieckiem ma szansę...

19.04.09, 12:12
poznać kogoś tak jak kobieta bez dziecka?
pytam, bo na sąsiednim forum dla nieśmiałych i samotnych jest ogłoszenie bez
odpowiedzi.
facet z dzieckiem ma chyba łatwiej, bo dziecko jest zazwyczaj wychowywanie nie
przez niego.
jak to jest?
chyba trzeba być na prawdę Mężczyzną, żeby wziąć na siebie taką
odpowiedzialność - pokochać dwie osoby na raz.
    • aglajaaa Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:22
      A ja jeszcze inaczej podejdę do tematu...
      Tak, kobieta z dzieckiem ma szansę poznać kogoś. Ma zdecydowanie większe szanse
      niż mężczyzna z dzieckiem...
      Mężczyźni jednak potrafią pokochać kobietę i jej dziecko, łatwiej im chyba być
      "ojcem" dla dziecka kobiety, ktorą kochają niż kobietom wbić się w rolę "matki"
      nie swojego dziecka...
    • vertigo5 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:23
      Ma szansę, ma... I to nawet taka kobieta która ma męża i dziecko i
      znajduje sobie kochanka... Brrrr !
      • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:23
        a taka ktora nie moze miec dzieci?
        • vertigo5 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:27
          A dlaczegóżby nie ??? Wielu facetów (z różnych względów) nie chce
          zakładać rodziny (nie chcą mieć dzieci), a jak najbardziej pragną
          tworzyć szczęśliwy, poważny związek
          • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:29
            nie chca miec dzieci np z wygodnictwa, albo dlatego, ze juz maja?
            • vertigo5 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:46
              Każda z tych opcji jest oczywiście możliwa smile
              • vertigo5 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:46
                No, a część facetów też przecież nie może mieć dzieci - to też jest
                spora grupa...
                • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:49
                  to prawda. tylko czasami rzeczywistosc jest okrutna. nie powinno patrzec przez
                  pryzmat plodnosci, ale niektorzy patrza.
                  • vertigo5 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:02
                    Rzeczywistość bywa okrutna, bywa trudna... Każdy z nas ma jakieś
                    ograniczenia, blokady, które mogą (nie muszą !) czynić nasze życie
                    pasmem problemów, czynić nas nieszczęśliwymi. Ale tylko od nas
                    zależy co mi z tym zrobimy.
                    Do dzisiaj pamiętam jakie ogromne wrażenie zrobił na mnie
                    przeczytany kilka lat temu wywiad z Katarzyną Rogowiec, sportsmenką
                    niepełnosprawną (ma kikuty zamiast rąk - w wielu trzech lat
                    żniwiarka jej ucięła). Clou jej życiowej postawy stanowiło
                    wypowiedzianie przez nią zdanie: "kobieta skrzywdzona, to nie ja!"

                    Bierzmy przykład z takich ludzi i patrzmy bardziej na to co mamy,
                    niż na to czego nam brakuje ! Stram się tak myśleć, co nie znaczy,
                    że zawsze mi to wychodzi
                    • alina232u Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:31
                      > Bierzmy przykład z takich ludzi i patrzmy bardziej na to co mamy,
                      > niż na to czego nam brakuje !

                      zgadzam się.
        • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:30
          Gdybym zakochał się w kobiecie, która nie może mieć dzieci nie
          miałoby to dla mnie większego znaczenia. Przecież pokochał ją a nie
          jej możliwość, czy chęć posiadania dzieci.
          • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:31
            madrze prawisz antkuwink
            • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:32
              Powiem nieskromnie, że wiem wink
              • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:39
                smile rzeczywiście jestes nieskromny
                • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:54
                  Taka moja mała wada wink
    • facet.30 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:34
      ma jak każda inna kobieta, kwestia odpowiedzialności duża ale wiele kobiet
      znajduje i niekoniecznie to ogloszenie pozostalo bez odpowiedzi
      moze ktos napisal na priv
      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:50
        A ja bardzo chciałabym poznać kogoś, kto dziecko już ma i nie pragnie
        powiększania rodziny. I nie oczekiwałby tego ode mnie.
        • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 12:53
          Ja nie chcę Gapciu. Jestem idealnym kandydatem dla Ciebie smile
          • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:10
            Ty mnie? Hmmm, nie wiem, czy naprawdę. Ja mam dość trudny charakter, jestem
            pewna siebie, ciężko mi zaimponować, cenię siebie, dużo daję od siebie, ale też
            dużo oczekuję. Nie jestem pokorną kobiecinką....
            • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:40
              I takie kobiety lubię. Niestety Gapciu wiele kobiet tak o sobie
              mówi. Wiele kobieta tak siebie opisuje uważając, że przez to są
              bardziej oryginalne. Poznałem kilka kobiet, które rozpływały się nad
              swoją pewnością siebie, swoją oryginalnością i doskonałym
              charakterem. Niestety po bliższym poznaniu okazywało się, że to
              mierne panny pod każdym względem. Mam nadzieję, że z Tobą tak nie
              jest smile
              • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:56
                Hmmm, no nie wiem?

                zasób wiedzy mam dość spory. maleńkie sukcesy naukowe. rozpoczęte starania o
                wyższy tytuł naukowy. 9 lat pracy w zawodzie. jakieś tam pieniądze. mam gdzie
                mieszkać - baaardzo wygodnie. mam czym jeżdzić. umiem się zachować w wielu
                miejscach. mam dobre układy z rodzicami. mam przyjaciół. znam trochę Europę.
                pochłonęłam masę książek. umiem rozmawiać z ludźmi. poznałam osobiście pewnego
                noblistę i rozmawialiśmy sobie pół godziny, co dla mnie było takim życiowym
                sprawdzianem, ze potrafię być interesującą interlokutorką. rzadko milczę, nie
                wiedząc, co mogłabym powiedzieć, no za wyjątkiem tematów
                techniczno-informatycznych, bo tu jestem autentycznie słaba. ładna nie jestem,
                ale też nie przerażam ludzi swoim widokiem.
                mam i wady, to pewne. ale każdy je ma smile

                pewność siebie? zależy w jakiej dziedzinie.... jako pracownik jestem naprawdę
                oschle-dominująca. tak muszę inaczej by mnie zjedzono. nie mam problemow w
                nawiązywaniu znajomości, w egzekwowaniu swoich praw. nawet wykłócić się o swoje
                potrafię, a przy tym nie używam żadnych wulgaryzmów.

                a w tym wszystkim umiem być ciepłą i oddaną i miłą i opiekuńczą. Ot - masz
                laurkę na mój temat. teraz chyba trzeba zweryfikować?

                nie, raczej siebie cenię smile
                • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:01
                  wow!!!!
                  fajna reklamasmile
                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:24
                    Lipcu, myślę, że każda z nas mogłaby tak o sobie powiedzieć. smile Bo każda ma
                    swoje sukcesy, z których jest dumna.
                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:01
                  jizas, gapa!
                  skromność to twoje drugie imię.
                  ale wiesz co ja ci powiem? dla mnie jesteś normalna. to nie żadna ujma, ani
                  komplement. znam wiele kobiet takich jak ty. i..... i one też są same. znam te,
                  które nie ronią doktoratu, też są same. znam te z autem i bez, też są same. i
                  znam te bardziej skromne - też są same.
                  co jest nie tak?
                  a żadna nie ma dziecka! i każda jest płodna!
                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:23
                    Księżna, ja kw sumie nie bywam sama - to w odniesieniu do związków z mężczyznąsmile
                    Sama jestem od półtora roku i jeszcze jestem w takim momencie, że nie szukam.
                    Jeszcze nie. jeszcze we mnie nie wygasło tamto. Zawsze są jacyś mężczyźni...
                    Jestem raczej przeciwniczką małżeństwa, jako takiego. Nie ufam deklaracjom. I
                    wiem, ze nigdy nie można przysiąc raz na całe życie, bo to życie bywa różne...

                    Myślę, ze po moim pisaniu widać, ze naprawdę nie jestem nieśmiała. Wszystko to
                    co napisałam, mam na swoim koncie. To nie jest nic wielkiego, sądzę, ze ogromna
                    ilość ludzi ma zdecydowanie znaczniejsze sukcesy. No ale też nie mogę
                    powiedzieć, ze jestem tylko takim robalem, który pożera dzień za dniem. Bo tak
                    nie jest smile

                    po prostu Antek lekko podważył moje wcześniejsze słowa. Więc odpowiedziałam
                    zgodnie z prawdą.

                    A ciebie za bardzo nie zrozumiałam? Co ty chciałaś mi powiedzieć? I co wszystko
                    ma wspólnego z płodnością?
                    • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:28
                      chciałam ci powiedzieć, że boli mnie to, że mam wokół siebie mnóstwo fajnych
                      babek (znam z 5), które tak jak ty, mają na swoim koncie takie normalne sukcesy
                      - i są same.
                      i nie mają wokół siebie takich rzeczy, które na pierwszy rzut oka je
                      dyskwalifikują - oczywiście bardzo stereotypowo: dziecko, ucho na czole, brak
                      płodności itp.
                      to mnie boli, często o tym myślę, czemu tak jest...
                      nic innego nie chciałam przekazać.
                      • alina232u ps. 19.04.09, 14:39
                        no i że nie jesteś skromna...
                        • gapuchna Re: ps. 19.04.09, 14:43
                          a muszę taką być? ja ty niczego - prócz dobrej rozmowy - nie szukam.
                      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:40
                        Aaaa, to cię nie chwyciłam.
                        A co do dzieci - hmmmm ja sądzę, ze Pan Bóg wie, co czyni, nie obdarzając mnie
                        potomstwem smile))) Nie nadaje się do tego. Kompletnie. I naprawdę nie pragnę. To
                        jest to, czego w życiu jestem pewna.

                        A co do sukcesów - wiesz, czasem posądzam mężczyzn, ze mają jakieś kompleksy.
                        Może się mylę, ale właśnie w moim ostatnim związku ja byłam tą lepiej
                        wykształconą - czasem taki podskórny zarzut czułam. Hmmm. A przecież
                        najważniejsza jest i tak inteligencja człowieka.

                        Wiesz, moja przyjaciółka jest już profesorem medycyny. dziewczyna starsza ode
                        mnie 12 lat. Odszedł od niej mąż, też z identycznym tytułem - zazdrosny był o
                        jej karierę. To naprawdę boli.
                        • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:46
                          ja mam bardzo przykre doświadczenia związane z różnicą wykształcenia
                          (mądrość/inteligencja, nazwijmy to jakkolwiek) i na prawdę rozumiem to
                          podejście. tu ludzie muszą być na tym samym poziomie. oczywiście to nie jest
                          najważniejsze, ale jak już pryśnie to przereklamowane zakochanie, to trzeba do
                          jasnej ciasnej o czymś rozmawiać! wink
                          • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:51
                            no właśnie - tzreba jednak nadawać na tym samym poziomie, albo mieć
                            zainteresowania, które pozwolą jakoś dojść do siebiesmile
                            Powiem tak - myśmy się różnili jak noc i dzień. Ja z totalnym zacięciem
                            humanistycznym, on z totalnym technicznym. Oboje zero w odwrotnym kierunku. On
                            się tego bał - tak mi mówił. choć nie to było przyczyną końca smile
                            • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:58
                              może to, co teraz napiszę, będzie niesprawidliwe dla osób 'technicznych', ale
                              uważam, że jednak ogólna wiedzę na tematy humanistyczne nalezy posiadać. bo
                              życie opiera się na rozumieniu potrzeb emocjonalnych, na uczuciach, na
                              umiejętności rozmowy. chodzi też o wyrobione poglądy w pewnych sprawach, ale
                              jako efekt własnych przmuśleń i poszukiwań, a nie na zasadzie powtarzania
                              głupich zasłyszanych sloganów.
                              popatrz na nas. różnimy się prawie w kazdym calu ale nic porozumienia miedzy
                              nami polega na takim humanistycznym wyrobieniu - umiejętności akceptacji
                              inności, rózności. taką wiedzę zdobywa sie przez nauki humanistyczne, a nie
                              przez techniczność.
                              dlatego uważam, że dobry humanista jest lepszym kompanem (nawet jesli nie umie
                              całkować), niż wspaniały technik (który nie wie kim jest hasior).
                              to oczywiscie duuuży skrót myślowy, ale mam nadzieję, że mnie chwytasz.
                              • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:05
                                Nie jestem techniczny. Ale uważam, że wypisujesz totalne bzdury. Tak
                                się składa, że znama wielu technicznych. W tym pary i małżeństwa
                                techniczne. I wiesz Księżniczko możemy tylko im zazdrościć miłości,
                                zrozumienia. Techniczny to nie znaczy nieoczytany, bez wiedzy i
                                umiejętności porozumiewania się. Z tymi ludźmi spędziłem setki
                                godzin na rozmowach. W romowach brali udział jak ich nazywasz
                                humanistyczni. I czasem niewiele mieli do powiedzenia...
                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:17
                                  ale nie pisz, że wypisuję bzdury. pisze z własnego doświadczenia, ergo: nie znam
                                  oczytanych technicznych. mój pech.
                                  nie mówię, że tacy nie istnieją. stereotypowe myślenie bierze się z doświadczeń.
                                  ja mam takie. pracuję w miejscu, gdzie technicznych jest wielu i żal dupę
                                  ściska, jak trzeba wyjść poza techniczność.
                                  ale wierzę, że są takie pary, to fajne i daje nadzieję.
                                • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:18
                                  Antoś, choć cię wyzwiemy na pojedynek słony smile)))))) Ty, ja i księżniczka.
                                  Możesz sobie dobrać kompana technicznego smile

                                  Chyba nie zrozumiałeś księżniczki. Ona nie neguje możliwości miłości między
                                  mózgiem technicznym a humanistycznym (ja tego jestem przykładem). Tylko o pewnej
                                  wspólnocie, której może z czasem braknąć. wspólnocie intelektualnej.

                                  Przypomnij sobie pierwszy swój post tutaj - pamiętasz?
                                  • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:20
                                    dokładnie, ja pamiętam ten post. i broniłam antka, bo wiedziałam o co mu kaman.
                                    on też to doskonale rozumie i nie wiem, czemu nie przyzna racji!
                                    • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:29
                                      Bo ja Księzniczko bardziej myślałem o wykształceniu (wyższym) a nie
                                      o tym czy humanista czy nie. Zobacz na rozbieżność prawo i medycyna.
                                      Zgadzam się z Tobą, że trzeba dobierać się wg wykształcenia ale nie
                                      koniecznie specjalizacji. Człowiek wykształcony + inteligentny
                                      poradzi sobie bez względu czy humanista czy techniczny smile
                                      • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:31
                                        no dobra, teraz mnie zlinczujecie:
                                        człowiek po polibudzie, czy to nie jest specyficzny typ człowieka?
                                        • 17lipiec1976 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:32
                                          rumunska_ksiezniczka napisała:

                                          > no dobra, teraz mnie zlinczujecie:
                                          > człowiek po polibudzie, czy to nie jest specyficzny typ człowieka?

                                          BARDZO specyficzny, BARDZO!!!!!!!!!!
                                        • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:33
                                          no dobra, poprawię się. to oczytanie jest najważniejsze. ale przebywanie z
                                          humanistycznymi naukami bardziej sprzyja oczytaniu - tak uważam.
                                          • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:37
                                            Ale technicznemu nikt nie broni czytać. I wielu czyta. Znów jakieś
                                            utarte stereotypy.
                                            • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:40
                                              tak ale ja mam czasem wrażenie, że technicznych boli jak czytają. wręcz napawa
                                              ich wstrętem to, co dla humanistycznych jest normalne. nie wchodzę w szczegóły
                                              bo nie o to chodzi.
                                              jest pewna rozbieżność i tyle. sztuka to trafić na oczytanego człowieka -
                                              nieważne po jakiej uczelni.
                                              • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:44
                                                No właśnie. A pomyślałaś co myśli techniczny jak widzi humanistę nie
                                                potfariacego poradzić sobie z instrukcją obsługi najprostrzego
                                                urzadzenia. Puntk widzenia..... wink
                                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:56
                                                  ale jakiego urządzenia? rzadko który humanista nie umie radzić sobie z
                                                  komputerem, samochodem itp. a techniczny i tak nie naprawi sam prali tylko
                                                  zawoła fachowca, bo faceci maja jedną wadę niestety - są leniuchami. niestety
                                                  dla mnie nieumiejętność zmiany koła w samochodzie nie jest jednoznaczna z
                                                  niewiedzą o podstawowych faktach historycznych.
                                                  mi chodzi tylko o to, że to, co techniczne i potrzebne do egzystowania w tym
                                                  świecie załatwia się bez problemu i/lub można się tego nauczyć. a braków w
                                                  wykształceniu ogólnym i/lub oczytania nie nadrobi się w miesiąc.
                                                  • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:05
                                                    Księżniczko upraszczasz. Nie opowiadaj, że humanista radzi sobie z
                                                    komputerem, czy samochodem. Radzi sobie z obsługą programów i
                                                    prowadzeniem auta a nie z techniczną wiedzą na temat tych urzadzeń.
                                                    Mylisz również pojęcia z wiedzą i lenistwem. I jak to kobieta
                                                    dowalasz facetom, że są leniami. Ja jestem typem lenia. Zanim
                                                    przeniosę kamień myślę jak zrobić to najmniejszym nakładem siły i
                                                    bardzo sprawnie. Trzy minuty myślenia potrafią zaoszczędzić dużego
                                                    wysiłku i starty czasu. Z tego powodu jestem bardzo ceniony w
                                                    firmie. Wspólnicy mówią, że jestem pożytecznym leniem smile
                                                    Piszesz tutaj ze swojego punktu. Piszesz bo jako humanista sobie
                                                    radzisz. Wielu jednak sobie nie radzi. I odwrotnie wielu
                                                    technicznych jest bardziej oczytanych niż my tutaj razem wszyscy
                                                    wzieci wink
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:42
                                                    nie będę z toba dyskutować z bardzo prostego powodu: masz zupełną rację i
                                                    zgadzam się z każdym twoim słowem.
                                                    w tym temacie, każdy ma własny punkt widzenia, kazdy ma jekies doświadczenia a
                                                    każdy medal ma dwie strony.
                                                    faktem jest, że kobitki wola coś zrobić od razu i nie myślec nad najbardziej
                                                    ergonomicznym rozwiązaniem. facet woli pomyśleć, jak zrobić, by się nie narobić.
                                                    ot przewrotna natura dwóch płci. a efekt? taki sam.
                                                    tylko facet będzie dumny, że się nie spocił, a kobitka będzie dumna, ze sobie
                                                    poradziła z tak skomplikowaną rzeczą.
                                                    if ju noł łot aj min.
                                              • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 21:08
                                                rumunska_ksiezniczka napisała:

                                                > tak ale ja mam czasem wrażenie, że technicznych boli jak czytają.

                                                Bez przesady... no chyba że masz na myśli wypociny naszych 460 wybrańców narodu
                                                drukowane w Dziennika Urzędowych i Monitorach Polskich, ale to nie tyle boli ile
                                                nudzi i usypia.
                                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 22:12
                                                  kurcze, przeczytałeś cały wątek? ;-PPP
                                        • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:36
                                          A pewnie że tak. Mam takiego jednego typa. Pan profesor. Koło 60-
                                          tki. Długie włosy. Flanelowa koszula w kolorze czerwonym. Do tego
                                          elegancka mucha i naszyjnik z muszelek. Do tego spodnie od garnituru
                                          i glany. Ale facet do rozmowy o wszystkim. Ja nie jestem po
                                          polibudzie smile
                                        • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:37
                                          Ja tego nie powiedziałam, ale........ big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD

                                          cieszę się, że ty znalazłaś odwagę.


                                          Ale przyznam się do czegoś - bardzo mnie kręcą mózgi ścisłe i wiedza w nich zawarta, bardzo. Dlaczego tak się dzieje, nie wiem?
                                          • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:38
                                            heh, no taka prawda wink
                                          • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:56
                                            To ja już nic nie rozumiem.

                                            Właśnie się wczytałem, że wg Rumuńskiej humaniści to jednak bardziej ludzcy ludzie, bardziej do pogadania... Ty mi tu piszesz, że techniczni są pociągający...

                                            A ja nawet nie wiem co której kategorii mam się zaszufladkować. Gapa, skąd słowa o tym, że lubisz moje pisanie... skoro tak strasznie się różnimy? Mam zerową wiedzę o sztuce, ale to nie znaczy, że jej nie rozumiem. Im bardziej oddalony jest czyjś światek, tym ciekawiej jest jak nas przenika. Byleby umieć się wzajemnie zrozumieć.

                                            Nie umiem wymienić żadnego fotografa, bo nie miałem styczności z kimś, kto jest w ten temat zanurzony. Ale to nie znaczy, że nie zrozumiem fotografii.
                                            • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:01
                                              robercie, ale to nie chodzi o to, żebys sypał nazwiskami znanych fotografów.
                                              chodzi o to, że ty na wstępie nie mówisz: nie interesuje mnie to. a niektórzy
                                              tak mówią bo:
                                              nie wiedzą o tym nic i wstydzą się przyznać,
                                              nie wiedzą o tym nic a mimo to nie chcą poznać,
                                              uważają, że jak ktoś interesuje się czymś, czym oni się nie interesują to jest
                                              to głupie z definicji itp.
                                              znam takich ludzi.
                                              moim zdaniem człowiek mądry:
                                              potrafi się przyznać, że nie ma o czymś pojęcia,
                                              odnajduje przyjemność w poznawaniu nieznanego.
                                              • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:09

                                                Takie zamknięcie na życie przychodzi z wiekiem myślę. Skostnienie.

                                                Niektórzy osiągają to wraz z pierwszym czerwonym paskiem, niektórzy na szczęście nie dożywająsmile.
                                              • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:11
                                                Księżniczko a ilu humanistów ma pojęcie o budowie silnika ?
                                                Który humanista wie o napieciu i natężeniu prądu ?
                                                Którego humanistę intersuje budowa obiektywu aparatu, mimo że uważa
                                                się za speca od fotografii i potrafi godzinami mówić o tym ?
                                                Nie spotkałem jeszcze w życiu humanisty, który ma pojęcie o całkach,
                                                oprocentowaniu kredytu i innych sprawach ekonomicznych. Humanista na
                                                pytanie jak ma oprocentowany kredyt mów, że dobrze bo tak mu doradca
                                                bakowy doradził smile
                                                Wrzucasz wszystkich do jednego worka. Kompletnie bez sensu.
                                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:46
                                                  takie same pytania mogłabym napisać o technicznych.
                                                  który wie, kto dostał nobla literackiego trzy lata temu? itp.
                                                  ale wiesz co, ja sama nie wiem wink
                                                  nie drążmy już zatem, bo nie o to mi chodziło.
                                                  chodziło mi bardziej o to, żeby poznać takiego kogoś, kto pójdzie ze mna na
                                                  wystawę starodruków, mimo, że nic o tym nie wie. i zrobi to z przyjemnością.
                                                  • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:50
                                                    Rozumiem Ciebie. Ja jestem typem, który lubi wystawy, galerie mimo
                                                    że czasem nic nie wiem o artyście i sztuce którą uprawia. I wiem, że
                                                    czasem ciężko znaleźć kogoś do duetu smile
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 17:26
                                                    no właśnie.
                                                    a najgorsze co można usłyszeć od 'bliskiej' osoby to: nie pójdę, bo mnie to nie
                                                    interesuje.
                                                    wiesz, może i włożyłam za dużo do jednego worka, ale jak się ma niemiłe
                                                    doświadczenia, to zaczyna się myśleć stereotypowo.
                                                  • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 17:27

                                                    Fajnie, że potrafisz coś przemyśleć i skorygować wypowiedź.
                                                    Już pomijam czy się z Tobą zgadzam czy nie.
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 17:34
                                                    bo tu nie chodzi o udowadnianie swoich racji ale o wzajemne zrozumienie. w zyciu
                                                    też nie chodzi o to, kto ma racje, ale o to, by się rozumieć, mimo różnicy zdań.
                                            • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 20:56
                                              robert.83 napisał:

                                              > To ja już nic nie rozumiem.= i to jest niestety, częsty stan umysłu
                                              męskiego.

                                              >
                                              > Właśnie się wczytałem, że wg Rumuńskiej humaniści to jednak bardziej ludzcy lud
                                              > zie, bardziej do pogadania... = za rumuńską się nie wypowiadam.

                                              Ty mi tu piszesz, że techniczni są pociągający...= oj, bo są. widzisz - dla
                                              mnie pewne rzeczy są raz na zawsze zamknięte, nie jestem w stanie objąć ich
                                              rozumem. pamiętam lekkie wykłady z matematyki na randkach, zresztą sama o nie
                                              prosiłam, bo primo: chciałam zrobić przyjemność, secundo - miałam nadzieję, że
                                              swoim talentem do tłumaczenia spraw zawiłych technicznie i logicznie, jakąś
                                              porcję wiedzy we mnie wpoi, tertio: bo chciałam dać mu sposobność do rozwinięcia
                                              pawiego ogona (nie mogłam tylko ja się chwalić czego to ja nie wiem...)
                                              .
                                              No i dwa punkty się udawały, ten dotyczący mnie, niestety nie. I może dlatego,
                                              że to nie dla mnie, tak bardzo mnie pociąga smile

                                              >
                                              > A ja nawet nie wiem co której kategorii mam się zaszufladkować. = na pewno
                                              do kategorii ludzi mądrych i życzliwych innym.



                                              Gapa, skąd słowa o tym, że lubisz moje pisanie... = och, koniec z tym! tyle
                                              co ja chyba nikt ci tu komplementów nie nastawił - hehhehe, jeszcze ci mało?



                                              skoro tak strasznie się różnimy? = strasznie? dlaczego zaraz strasznie? ja
                                              jestem dziewczynka, ty chłopcem. matko jedyna, i po co od razu takie mocne
                                              słowa???


                                              Mam zerową wiedzę o sztuce,= tego jeszcze nie wywęszyłam!

                                              ale to nie znaczy, że jej nie rozumiem. = o tym się przekonamy w "praniu"

                                              Im bardziej oddalony jest czyjś światek, tym ciekawiej jest jak nas przenika. =
                                              masz zupełna rację i dlatego nie jest dobrze się przed sobą odkrywać od razu
                                              i ze wszystkiego.


                                              Byleby umieć się wzajemnie zrozumieć. = myśle, że rozumiemy się,
                                              prawda? są rzeczy i sprawy nie do przeskoczenia, które jednak można miłym
                                              truchtem ominąć (nie każdy od razu musi skakać przez płot w stoczni )

                                              >
                                              > Nie umiem wymienić żadnego fotografa, bo nie miałem styczności z kimś, kto
                                              jest w ten temat zanurzony. = zajrzyj w necie na mojego ulubionego Saudka
                                              (uprzedzam, mocno nie dla młodocianych!)


                                              Ale to nie znaczy, że nie zrozumiem fotografii. = och, one sa mocno
                                              jednoznaczne, z pewnością wiele z nich pojmiesz w te pędy....



                                              big_grin - uśmiech od ucha do ucha!

                                              ps.chciałam cofnąć kursywę, ale nie umiem smile
                                              >
                                        • aglajaaa Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:38
                                          Księżniczko, przesadziłaś... nie czytałam wszystkiego (zatrzymałam się własnie w tym miejscu), ale to mi wystarczy...
                                          Specyficzny typ człowieka po polibudzie? Hmm... umysł ścisły nie stoi na przeszkodzie fascynacji literaturą i sztuką... Uwierz, są ludze, którzy znaleźli się na polibudzie, bo ich pasją była geotechnika czy co tam innego, a w głębi duszy nie potrafią żyć bez tego co typowy humanista... Co więcej, w znajomości tematu bija na głowę większość "wykształconych" humanistów.
                                          • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:41
                                            Święte słowa
                                          • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:47
                                            nie przesadziłam.
                                            wyjątki potwierdzają regułę.
                                            wiem z doświadczenia.
                                        • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 21:03
                                          rumunska_ksiezniczka napisała:

                                          > no dobra, teraz mnie zlinczujecie:
                                          > człowiek po polibudzie, czy to nie jest specyficzny typ człowieka?

                                          Znam takiego co jest po dwóch (w tym jedna dwukrotnie).
                                          • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 22:11
                                            to musi być oszołom wink
                                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:22
                                    nie - choć, tylko chodź! mea culpa smile
                                  • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:27
                                    Pewnie, że pamiętam. Kobieta wykształcona. Po prawie lub medycynie.
                                    Rozumując jak Księżniczka, medyk nie powinien być oczytany wink
                                    To ja rzecę pewien stereotyp. Humanista to analfabeta ekonomiczny.
                                    Nie zaradny życiowo człowiek. Z reguły nauczyciel, bibliotekarz lub
                                    pracownik naukowy ledwo wiążący koniec z końcem. To nie moja opinia.
                                    Ale taka pokutuje. I co nie wiazać się z humqnistą ?

                                    Gapo, a co to jest pojedynek słony ?
                                    • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:32
                                      Pojedynek slony to takie, gdzie każde z nas musi zjeść minimum 2 łyżki soli big_grin

                                      No przecież słowny miał być! Słowny - i doskonale wiesz,Cwaniaku! smile
                                  • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 21:05
                                    gapuchna napisała:

                                    > Antoś, choć cię wyzwiemy na pojedynek słony smile)))))) Ty, ja i księżniczka.
                                    > Możesz sobie dobrać kompana technicznego smile

                                    O ile Antoś nie ma nic przeciwko - przyjmuję wyzwanie.
                                    • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 21:12
                                      smile - a jaki temat proponujesz? Pamiętaj: liczy się: erudycja, retoryka,
                                      racjonalność, mogą być elementy kazuistyki (nikt nikogo za bardzo nie będzie
                                      sprawdzał, ale pamiętaj - jeśli to pierwsze to już bez sofistyki), można wplatać
                                      wątki heurystyczne.

                                      i miły uśmiech do tego na gębie smile))
                              • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:16
                                Ja ciebie chwytam i na przykład zazdroszczę ci tej możliwości skoczenia do BUWA.
                                Dla mnie teraz to niemożliwe smile

                                To rzeczywiście jest cudne uczucie, kiedy mówi się do partnera pewnymi skrótami
                                myślowymi, a on wie, w czym rzecz.
                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:18
                                  jizas gapa, a może umówimy się na kawę ;-PPP
                                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:24
                                    Słuchaj, ja teraz jestem przywiązana do taboretu, bo mi się czas kurczy, w
                                    czerwcu naprawdę muszę oddać papiery. Ale w lipcu będe w wawie, a w czerwcu w
                                    krakowie. chyba się udasmile
                                    • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:29
                                      no i to jest męska decyzja ;-D
                                      • ktoj-akto KAŻDA PLISZKA SWÓJ OGONEK CHWALI 19.04.09, 17:28
                                        Odważę się, Księżniczko. Jest wykształcenie humanistyczne i politechniczne. Są romantycy i pragmatycy. I jest masa permutacji
                                        desygnatów tych pojęć. Potrafisz - mam nadzieję - sporządzić taką tabelkę. Apel: nie generalizuj! Bo się zagmatwasz. I Antek zapędzi Cię w kozi róg. I słusznie. Chciałbym posłużyć Ci własnym przykładem.
                                        Ale nie chcę zasłużyć znów na miano "przemądrzałego". Więc - pas.
                                        • rumunska_ksiezniczka Re: KAŻDA PLISZKA SWÓJ OGONEK CHWALI 19.04.09, 17:38
                                          nie uważam cię za przemądrzałego, juz od dawna ceniłam twoje zdanie i uwagi.
                                          staram sie nie generalizować, jakieś tam uprzedzenia mam, z jednymi walczę, z
                                          innymi nie.
                                          jak napisałam wcześniej - moje pewne odczucia wynikaja ze złych doświadczeń.
                                          jak ktoś raz porzygał się po musie malinowym, to trudno mu przetłumaczyć, że
                                          wszystkie musy malinowe świata są najsmaczniejsze i nieszkodliwe.
                                          • ktoj-akto Re: KAŻDA PLISZKA SWÓJ OGONEK CHWALI 19.04.09, 19:19
                                            Chodziło mi raczej o moje curriculum vitae przeczące Twoim tezom.
                                          • zydent Re: KAŻDA PLISZKA SWÓJ OGONEK CHWALI 19.04.09, 19:20
                                            rumunska_ksiezniczka napisała:

                                            z jednymi walczę, z innymi nie.

                                            Nie kłam.
                                    • dunka_redunka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:44
                                      Gapuchna to Ty masz grafik napięty bardziej ode mnie big_grin
                                      A w Lublinie kiedy będziesz? suspicious
                                      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:47
                                        jak zawitasz do mnie, ustalimy. Pamiętaj, ja latem mam sporo czasu smile
                                • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:30
                                  Oj Gapciu techniczni by nas zasypali takimi skrótami, że do końca
                                  życia byśmy ich nie odszyfrowali wink
                              • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 20:52
                                rumunska_ksiezniczka napisała:

                                > może to, co teraz napiszę, będzie niesprawidliwe dla osób
                                > 'technicznych', ale uważam, że jednak ogólna wiedzę na tematy
                                > humanistyczne nalezy posiadać. bo życie opiera się na rozumieniu
                                > potrzeb emocjonalnych, na uczuciach, na umiejętności rozmowy.
                                > chodzi też o wyrobione poglądy w pewnych sprawach, ale
                                > jako efekt własnych przmuśleń i poszukiwań, a nie na zasadzie
                                > powtarzania głupich zasłyszanych sloganów.
                                > popatrz na nas. różnimy się prawie w kazdym calu ale nic
                                > porozumienia miedzy nami polega na takim humanistycznym
                                > wyrobieniu - umiejętności akceptacji inności, rózności.
                                > taką wiedzę zdobywa sie przez nauki humanistyczne, a nie przez
                                > techniczność.
                                > dlatego uważam, że dobry humanista jest lepszym kompanem (nawet
                                > jesli nie umie całkować), niż wspaniały technik (który nie wie kim
                                > jest hasior).
                                > to oczywiscie duuuży skrót myślowy, ale mam nadzieję, że mnie
                                > chwytasz.

                                Dawno, dawno temu, za siedmioma górami... wróć....
                                Jak Tapatik był jeszcze młody i przystojny (a teraz jest jeszcze bogatszy w
                                doświadczenie) moja matematyczka czytała artykuł, o tym, że związki matematyków
                                są... szczęśliwsze niż związki psychologów. To był chyba pierwszy dzień wiosny,
                                bo raczej nie była dla nas zbyt łagodna.

                                Jak można - wg Ciebie - zdobyć tę wiedzę "humanistyczną"?
                                • rumunska_ksiezniczka Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 22:10
                                  nie należy zamykać się na kulturę, sztukę itp. trzeba poszerzać tak zwane
                                  horyzonty wink
                                  ale tak na serio, to już mnie zmęczył ten temat. wyczerpałam z antkiem całość.
                                  • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 20.04.09, 07:37
                                    rumunska_ksiezniczka napisała:

                                    > ale tak na serio, to już mnie zmęczył ten temat.
                                    > wyczerpałam z antkiem całość.

                                    Znajdziemy inny...
                    • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:31
                      Gapo ja podważyłem ? No absolutnie nie. Ja tylko się upewniałem. No
                      ale Ty pojechałaś szeroko. Oj szeroko. Bardziej mi imponowałaś przed
                      wymienieniem tego całego szeregu osiągnieć, sukcesów i rzeczy
                      materialnych. Ale one nijak się mają do wcześniej poruszanych spraw
                      dot. charakteru. A tu jednym tchem wymianiasz dobre układy z
                      rodzicami, zwiedzanie Europy i posiadanie samochodu, pieniędzy,
                      mieszkania i umiejętności prowadzenia rozmów. Jakoś tak nie po
                      Twojemu to zabrzmiało.
                      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:49
                        Bo co? Bo powinnam schylić pokornie głowę i poprosić, byś raczył mnie osobiście
                        poznać i zawyrokować, czy jestem do wzięcia? I czy jestem rzeczywiście
                        wymagająca, pewna siebie? Antoś czasy z nastawieniem umniejszania siebie,
                        odeszły. popatrz dookoła siebie.

                        Pamiętasz Gruzję? Jak ja chciałam to pociągnąć, i co? I nic.

                        Jasne, ze nie rzucam takimi słowami na co dzień. Oczywiście, ze nie chwalę się -
                        bo w sumie czym? Ale skoro jest rozmowa/dyskusja nt. oceny siebie samego, no to
                        nie umniejszę się na potrzeby forum. A czy ty zdajesz sobie sprawę, ile razy ty
                        zabrzmiałeś w takim mocno pewnym siebie tonie? Dla mnie wiele razy. odbieram cię
                        jako bardzo pewnego siebie człowieka. Ile razy napomykałeś o swoich sukcesach
                        finansowo-pracowych. Zrobiłam mniej więcej to samo. Choć finansowo jestem przy
                        tobie mały pikuś.
                        • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:01
                          Gapuchno coś ostatnio zmieniłaś się po tych zawirowanich z Twoim
                          nickiem. Czy Ty to napewno Ty ? Ale jeśli Ty to Ty, to jesteś jakas
                          inna. A ja nie chcę schylania głowy i umniejszania sobie zasług i
                          sukcesów. Każdy lubi je odnosić i miło jest powiedzieć sobie, że coś
                          się osiągnęło. Mój tekst do Ciebie był raczej w formie wesołej i
                          trochę zaczepnej. A Ty chyba odebrałaś to jak jakiś atak na siebie.
                          Niesłusznie. No własnie pewność siebie. Od tego zaczeliśmy i to miał
                          być mój kierunek w rozmowie. tak jestem pewny siebie smile Co do
                          napomykania o sukcesach to wynikało to z tego, że rozmawialiśmy o
                          biznesie, krysyzie i gospodarce. Ja wtedy powiedziałem, że dla wielu
                          firm kryzys to szansa dla innych firm. Także dla mojej. Nigdy nie
                          wspomniałem o milionie $ na koncie i Ferrari w garażu. Bo i tak ich
                          nie mam smile Za kilka lat przy mnie wiele osób będzie małe "miki" jak
                          ten kryzys jeszcze potrwa. I zaraz dodam nie jestem kumplem Misiaka
                          i nie prowadzę szkoleń w stoczni wink
                          --
                          Alkohol nie rozwiąże twoich problemów. Z drugiej strony, mleko też
                          nie smile
                          • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:13
                            Antoś, jestem dziś inna? Może... nie wiem, ty mnie widzisz inaczej, niż ja siebie. Po prostu rzadko pisze o sobie w taki sposób. I rzadko tu pisze tak twardo. A ja taka też jestem. Dość twarda. I mocno stanowcza. (chociaz myślę, ze moją stanowczość tutaj też można zauważyć, w wielu przypadkach)
                            Widzisz, ja tu nigdy nie narzekam na życie, czy prawie nigdy. Chwyciłam konwencję żartu i lekkiego pisania i jest mi z tym dobrzesmile

                            Nie, nie odebrałam Ciebie jako ataku na siebie. Chociaż to zdanie, ze są panie które dużo o sobie mówią, a potem wychodzą z nich takie tam pańcie...., no z lekka mnie podnieciło smile Nie mnie osobiście, ale mnie jako kobietę big_grin

                            I uwierz mi - przy tobie w kwestii finansów jestem żebrakiem smile Oj, i szkoda, ze nie masz ferrari (chociaż mnie się nie podoba, takie jakieś niskie coś....)
                            Sa rzeczy których się bardzo wstydzę. To dotyczy rzeczy fizycznych, we mnie. Ale nie o tych sprawach pisałam. Raczej jako człowiek, nie jako kobieta smile

                            A tak w ogóle to chciałabym się zapytać, kiedy zdążyłeś mnie wymienić na Salsę? Co?
                            • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:22
                              Gapciu, to Ty przecież mnie zostawiłaś sad
                              A Ferrari to sobie kiedyś kupię. Od 20 lat kibicuję chłopakom ze
                              Scuderii. A finanse i wygląd fizyczny ? To nie jest najważniejsze w
                              życiu...
                              • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:25
                                A finanse i wygląd fizyczny ? To nie jest najważniejsze w
                                > życiu...= wiem, naprawde wiem. tylko wydaje mi się, ze mężczyźni inaczej to
                                widzą smile
                                Zresztą, ty akurat to wiesz smile)))
                                • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:32
                                  Nie Gapo. Wielu facetów widzi więcej niż uroda i kasa. Uwierz mi.
                                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:35
                                    Antoś, wiem. Ale dla mnie to jest akurat temat śliski, tu już mej pewności
                                    siebie nie uświadczysz smile
                                    • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:38
                                      Nawet nie wiesz jak Cię lubię smile
                                      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:46
                                        Troszeńkę, troszeńkę twej sympatii odczuwam smile)))))))))))

                                        ps. nie chciałbyś może maleńkiego kotka? taki normalny, dachowiec? Co? jest taka
                                        jedna sierota.....
                                        • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:48
                                          Gapciu, kot to ostanie zwierzę do jakiego się zbliżę. Boję się kotów
                                          i odczuwam na ich pukncie obrzydzenie. Wynika to z traumatycznych
                                          przeżyć w dzieciństwie.
                                          • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:53
                                            O matko jedyna! Antek - zwątpiłam w ciebie dopiero teraz. To ty z cowboyami się
                                            prowadzasz, a kiciusia się boisz.....
                                            • antekcwaniak Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 16:13
                                              Boję się kotów a jeszcze bardziej gryzoni smile Bóg powiedział
                                              cyt."Wątpienie jest rzeczą ludzką. Kto nigdy nie zwątpił ten nigdy
                                              nie uwierzył"
                • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:03

                  Impressive!

                  Też sobie coś takiego strzelęsmile.
                  • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 14:26
                    Ty nie musisz - ty masz dwa kierunki studio! Zaradność. Pięknie piszesz, pięknie
                    myślisz, jesteś dobry i pomocny. Robert, ty masz ogromnie dużo atutówsmile
                    • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:26

                      Wszystko to prawda, ale tylko z tej dobrej strony.
                      Ale jest więcej... i nie wszystko jest miłe i sympatyczne.

                      Nie, żebym o tym pisał za dużo na forumsmile.
                      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 15:52
                        Na razie mogę tylko superlatywy smile
    • konrad.80 Kazda ma szanse 19.04.09, 13:07
      ta z dzieckiem, czy ta ktora nie moze miec dzieci
      moze troche mniejsze ma ta z dzieckiem, ale ma
      zreszta jak popatrzycie tutaj na forum, czy na portalach randkowych,
      sporo jest kobiet, ktore sa same i nie maja dzieci...
    • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:16

      Trzeba naprawdę być mężczyzną.

      Nawet ciężko mi się wysłowić. Dla całej trójki jest to delikatna i wymagająca dojrzałości sytuacja. Matka musi pozwolić swojemu partnerowi na bycie ojcem - oddać w opiekę to co ma najcenniejsze. Zaufać.

      Facet musi nie spieprzyćsmile. Przede wszystkim rozumieć swoją rolę, ale i wybaczać, kiedy matka czy dziecko chwilowo nie rozumieją, kiedy go odrzucają. Musi kochać, musi czuć dumę, przede wszystkim zrozumieć jak własne dziecko.

      A w tym wszystkim, w obowiązkach, dojrzałości, stabilności... facet musi jeszcze zrobić miejsce na spontaniczną miłość, na coś wspaniałego ze swoją panią... Traktować ją tak, żeby poczuła, jakby to wszystko działo się pierwszy raz (nawet jeśli przerywa oglądanie filmu, żeby "wysikać" synkasmile).
      • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:21
        I jeszcze coś dodam do twoich słów - nie ważne, której płci dotyczy - nie można
        sobie pozwolić na najmniejszy powiew zazdrości. To jest karygodne, śmieszne i
        podłe uczucie: zazdrość o dziecko partnera. Ale to jest takie trudne....
        • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:29

          To trudne.... ale o dziecko nie byłbym zazdrosny (no chyba, że bym był dla tej
          mamy przezroczysty). Ale poza tym wyjątkowym przypadkiem jestem bardzo bardzo
          zachłanny... i nie umiem z tym nic zrobić.
          • gapuchna Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:32
            Kurcze, ta "15" jest jednak nie do odżałowania przeze mnie big_grin
            • robert.83 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 13:39

              C'est la vie, Moja Drogawink.
    • tapatik Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 19.04.09, 20:27
      Mam znajomą, której córka wyszła za mąż będąc panienką z dzieckiem. Jej mąż nie
      był ojcem Jej pierwszego dziecka. Z tego co wiem są szczęśliwi i dorobili się
      już drugiego dziecka.
      Z kolei mój kumpel z klasy twierdził, że on nie ma ochoty wychowywać cudzego
      dzieciaka.
      Szanse są, lecz nie ukrywajmy, że mniejsze. Zależy od człowieka.
    • salsa13 Re: czy kobieta z dzieckiem ma szansę... 20.04.09, 09:02
      Mam dziecko i to całkiem sporawe wiekowo
      i nigdy nie było z tym problemu przy poznawaniu nowych osób.
      Ale też i nigdy nie ukrywałam faktu posiadania dziecka.
      Dla mnie to normalne ja i dziecko to taki pakiecik podwójny do zaakceptowaniasmile
      Zresztą przecież to ja biegam na randki a nie Onsmile Choć pewnie wkrótce też zaczniesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja