letniaburza77
25.05.09, 11:44
Przeczytałam ostanio w gazecie artykuł o nowym zjawisku.Mianowicie
panowie ogłaszają się w iternecie oferując bezdzietnym kobietom
pomoc w zajściu w ciąże (nie chodzi tu o banki nasienia ,raczej
metody bardziej naturalne).Kobiety z różnych powodów nie posiadają
potomstwa(brak partnera,bezpłodność męża itp).I tu z pomocą
przychodzi pan z ogłoszenia>Przytoczono historie trzech panów.Jeden
pan dzięki swoim usługom może sobie pozwolić na całkiem luksusowe
życie(jak się okazuje to całkiem niezła fucha),drugi(piękny
inteligentny ) nie chce aby jego cudowne geny się marnowały
(przyznaje się 20-ciorga dzieci-biedne dzieci),trzeci robi to
bezinteresownie bo jak sam stwierdził to bardzo przyjemne
zajęcie.Przytoczono też historię pewnej pary małżeńskiej(bezpłodny
maz).Mąż sam przyprowadził żonę do pokoju hotelowego na umówione
spotkanie z "zapylaczem".Czekał grzecznie pod drzwiami ,ale na
wstępie zastrzegł sobie:"Tylko bez gry wstępnej proszę" .Na wstępie
spisuje się umowę gdzie kobieta zrzeka się alimentów,i wszelkich
roszczeń,a także że nie będzie próbowała odnależć ojca
dziecka.Biedni naiwniacy.Według prawnika ,taka umowa jest co
najmniej tyle warta co papier na którym ją spisano.Każdy sąd ,na
pierwszej rozprawie od razu unieważni taką umowę.Wyobrażacie sobie
alimenty na 20-cioro dzieci?