jak egzamin(?)

28.05.09, 20:37
Lipiec... opijamy dziś radośnie?
    • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 20:53
      oblalam, przez swoj glupi blad, na rondzie, a mialam swietnego egzaminatora,
      potrafil rozladowac napiecie, zartowal itd.
      ale ok. nie mam do nikogo pretensji tylko do siebie. kolejny za miesiac.
      ps to byl dopiero pierwszy raz, wiec nie ma co plakacsmile
      • aglajaaa Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 20:59
        Lipiec, a kto zdaje za pierwszym razem?
        A opić i tak można, może nie aż tak radośnie, ale na smutno na pewno niesmile
        A na następny raz życzę równie świetnego egzaminatorasmile
        • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:03
          egzaminator rewelacja, nawet podal mi swoj wiek, poziom cukru we krwi i jakie ma
          cisnieniebig_grinbig_grin 42 lata hmmm...
          • rumunska_ksiezniczka Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:06
            oj lipcu, jaka szkoda ;-( ale masz rację, kto zdaje za pierwszym razem? wink
            na pewno zdasz za drugim - tfu, tfu, tfu, żeby nie zapeszyć wink
            • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:08
              ja sie nie przejmujesmile
              zdam kiedys na pewno, przynajmniej juz wiem jak to jestsmile
          • aglajaaa Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:08
            hmmm... a mnie to chyba bardziej to ciśnienie by interesowałowink
            Chociaż poziom cukru ważna rzeczbig_grin
          • kawamija Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:10
            17lipiec1976 napisała:

            > egzaminator rewelacja, nawet podal mi swoj wiek, poziom cukru we
            krwi i jakie m
            > a
            > cisnieniebig_grinbig_grin 42 lata hmmm...

            che,che .......to dużo za duzo o sobie powiedział :-
            ) .........zwłaszcza, ze na końcu powiedział, ze nie zdany
            egzamin..............

            oby next time było odwotnie wink..........o sobie mało a na końcu:
            Pani Lipiec jak fantastycznie Pani śmiga po warszawskich uliczkach :-
            ) smilesmile
            • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:26
              mam jakas glupawke, to pewnie stres uchodzi ze mniesmile
              jak sobie przypomne moj glupi blad i gadke tego facia to placze ze smiechubig_grin
              • robert.83 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:45

                Ja za pierwszym razem też oblałem na rondzie. Nie zauważyłem powtórzenia
                sygnalizatora... jak mi pokazał, że wjechałem na czerwonym to mnie zatkało
                dosłowniesmile. Mógłbym zrobić tysiąc innych błędów, ale nigdy taki... a jednaksmile.
                • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:50
                  to stres, niestety, łuk zawsze robilam bezblednie, a na egzaminie powtarzalam,
                  bo za wczesnie zatrzymalam samochod i wystawal poza pole zatrzymania, balam sie
                  wzniesiena, ale zrobilam go za pierwszym razem.
                  a jak wyjezdzalam z WORD-u to tak mi stopa latała na sprzegle, pierwszy raz w
                  zyciu mialam cos takiego, szok!! myslalam, ze ze nie dam rady jechac, ale jak
                  juz wyjechalam na ulice to sie w miare wyluzowalam.
                  • robert.83 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:53

                    Gdzie zdajesz? Ja na Radarowej/Hynka.
                    • 17lipiec1976 Re: jak egzamin(?) 28.05.09, 21:59
                      ja na Bemowie Powstańców Śląskich, pare godzin przed egzaminem jezdzilsmy z
                      eksem trasami egzaminacyjnymi, nie sa w sumie trudne, tylko stres powoduje ze
                      robi sie bledy, tak mi sie wydaje.
                      a Ty juz zdales?
        • antekcwaniak Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:09
          j. w.
          • gapuchna Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:12
            Bo ty jezdeś doskonały!
            big_grin
          • kawamija Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:14

            Czy jestem chwalipiętą ? / dla Antka wink/

            Mówię wszystkim dookoła,
            że przepiękną buzię mam,
            że prześliczne moje włoski,
            że o wygląd bardzo dbam.

            Wiem, że jestem najładniejsza,
            niech więc wszyscy o tym wiedzą,
            a szczególnie koleżanki,
            które w ławce ze mną siedzą.

            Na nikogo się nie gniewam,
            zawsze jestem uśmiechnięta,
            nie rozumiem więc dlaczego
            mówią o mnie chwalipięta.

            Powiedziała mi w sekrecie
            moja starsza siostra Ada :
            chyba wszyscy mają rację,
            bo się chwalić nie wypada.

            Wszystko sobie przemyślałam,
            zmienię swe postępowanie,
            chcę by wszyscy mnie lubili,
            by zmienili o mnie zdanie.

            Wszystko sobie przemyślałam,
            jedna tylko na to rada :
            juz nie będę się przechwalać
            bo to bardzo brzydka wada.
            • antekcwaniak Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:20
              Pewnie, że się chwalę. Jest czym wink
              • 17lipiec1976 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:21
                ja tez bym sie chwaliłasmile a co!
                ale moge sie pochwalic czyms innymsmile
              • kawamija Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:24

                wink

                Samochwała w kącie stała
                I wciąż tak opowiadała:

                "Zdolna jestem niesłychanie,
                Najpiękniejsze mam ubranie,
                Moja buzia tryska zdrowiem,
                Jak coś powiem, to już powiem,
                Jak odpowiem, to roztropnie,

                W szkole mam najlepsze stopnie,
                Śpiewam lepiej niż w operze,
                Świetnie jeżdżę na rowerze,
                Znakomicie muchy łapię,
                Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                Jestem mądra, jestem zgrabna,
                Wiotka, słodka i powabna,
                A w dodatku, daję słowo,
                Mam rodzinę wyjątkową:
                Tato mój do pieca sięga,
                Moja mama - taka tęga
                Moja siostra - taka mała,
                A ja jestem - samochwała!"
                • 17lipiec1976 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:25
                  tongue_out
          • 17lipiec1976 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:16
            ale ile to lat temu bylo???
            wtedy 99% zdawalo za pierwszym razembig_grin
            • gapuchna Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:18
              Masz rację Lipiec - ja takim fuksem zdałam. Dziś prawdopodobnie bym oblała, mimo
              18 lat prowadzenia samochodu smile
              • 17lipiec1976 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:27
                moze, a moze po prostu dobrze pojechalas.
                ja dzisiaj mialam wrazenie, ze egzaminator chce zebym zdala, chociaz moge sie
                mylicwink tylko ten razacy blad hmm...
                • antekcwaniak Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:30
                  Daj łapówkę i po sprawie. Potem zobaczymy Ciebie w TVN24 w
                  towarzystwie przystojniaków CBA wink
                • gapuchna Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:31
                  Lipiec, ja po Warszawie jeździłam, ale i tak cię podziwiamsmile To tragiczne miasto
                  do prowadzenia samochodu! Kierowcy są okrutni, nawet nie okropni, tylko okrutni.
                  Nie, o najgorsze miasto pod słońcem.
                  • antekcwaniak Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:32
                    Eeeeee Gapo. To fajne miasto. Jutro tam jadę smile
                    • gapuchna Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:41
                      Miasto fajne, ja mówię o kierowcach. Boje się tu prowadzić - tylko kiedy
                      naprawdę muszę.
                  • kawamija Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:34
                    gapuchna napisała:

                    > Lipiec, ja po Warszawie jeździłam, ale i tak cię podziwiamsmile To
                    tragiczne miast
                    > o
                    > do prowadzenia samochodu! Kierowcy są okrutni, nawet nie okropni,
                    tylko okrutni
                    > .
                    > Nie, o najgorsze miasto pod słońcem.

                    e tam..............ja sie pryzwyczaiłam wink. Problemy zaczynają sie
                    jak pojade gdzieś w Polske - nie moge sie nadziwić, ze ktos 50
                    jeżdzi - wtedy szukam nerwowo radaru lub radiowozu, nie mogę
                    zrozumieć dlaczego nikt nie chce sie przede mnie
                    wepchnąć..........jestem zupełnie zagubiona............zupełnie wink:-
                    )

                    -*-*-*-
                    ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                    sam.....
                    • gapuchna Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:42
                      A podobno właśnie poza stolicą generalnie kierowcy z lekka głupieją big_grinDDDD
                  • 17lipiec1976 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:37
                    oj nie jest tak zlesmile
            • antekcwaniak Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 28.05.09, 22:19
              Nie moja droga. Już wtedy wiele osób nie zdawało za pierwszym razem.
              Zdawała ze mną kobietka po raz szesnasty wink
          • czar-na32 Re: Ja zdałem za pierwszym razem :) 29.05.09, 09:26
            ja tez za pierwszym
    • ciamciak-2 Re: jak egzamin(?) 29.05.09, 00:06
      Lipiec - będzie dobrze. Następnym razem przez rondo pojedziesz
      bezbłędnie. Będe trzymała kciuki, a jakby co to dzwoń - poćwiczysz
      na moim "BMW" tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja