Zakład karny o zaostrzonym rygorze...

31.05.09, 15:48
Od kiedy jestem na forum, to na temat płci męskiej dowiedziałem się tyle że aż
sam jestem zaskoczony, pomimo że jestem jednym z nich ! Dość systematycznie
pojawia się jakaś pani, która bez większych ogródek wyjawia swe żale jacy to
my jesteśmy źli,okrutni, podli, niegodziwi i powinno nas się w trybie
natychmiastowym exterminować!
Oczywiście wszyscy jej współczują jak by inaczej, przecież to na pewno było
tak jak ona mówi, jeszcze jeden łajdak dołączył do przebogatej kolekcji
znienawidzonych !
Jako że facet z natury nie potrafi mówić o swoich uczuciach z kimś, ja na ten
przykład nawet sam ze sobą nie potrafił bym tego zrobić. Czasem jednemu z nas
coś tam uda się spłodzić na forum ale sporadycznie i mało kto to zauważy.
Także za każdym razem poznajemy tylko jedną stronę medalu, druga jak to zwykle
bywa nie ma nic do powiedzenia.
Ale prawda jest taka że zanim ów facet odszedł, zniknął, lub w inny jakiś
dziwny sposób wyparował, to w w bardzo dużym stopniu taka miła pani sama
zapracowała na to .
Facet z natóry nie jest zbyt skomplikowany i dość prosty w obsłudze i dlatego
też nie można od nieszczęśnika wymagać zbyt wiele.
Jak to ktoś kiedyś powiedział " facet to nie procesor model pentium 17"
Pierwszy szok ów delikwent przeżywa prawdopodobnie już po roku, dociera do
niego że ta którą tak adorował zaczyna zdradzać oznaki tyrani i nie
zadowolenia, ale przecież to nie tak miało być ?!
To za mało czasu jej poświęcasz, to dat nie pamiętasz, znów z nimi piwo piłeś,
to za długo w pracy siedziałeś itp.
Oczywiście przykłady można mnożyć, po jakimś czasie poddawany psychicznym
torturom ów nieszczęśnik zgadza się na zakład karny o zaostrzonym rygorze
potocznie nazywanym " MAŁŻĘSTWO "
W kolejnych latach delikwent doznaje coraz większego urazu do płci przeciwnej,
a świadomość tego że zrobił to na swe własne życzenie najbardziej go dobija!
Czasem skazańcowi udaje się wymknąć na kategorycznie zakazane, spotkania ze
stadem czyli, znienawidzeni przez kobiety
tak zwani "KOLEDZY", a tam wiadomo, na pewno podjudzają !!
Oczywiście jak by dla miłośnika piwa i czipsów za marzyło by się opuścić
rodzinne gniazdko, wspaniałomyślna żona zadbała i oto żeby mu to utrudnić!
Oczywiście zaraz po ślubie pojawia się potomek na świecie, czasem później
czasem wcześniej.
Jak to kobiety mawiają " pragnę być spełniona" . Chłop pomyślał , a co mi tam
niech będzie !
I takie moje prywatne spostrzeżenie, kobieta w swym życiu tylko dba o jednego
mężczyznę w swoim życiu i toleruje jego zachcianki i idiotyzmy, a jest to co
najwyżej jej syn ! Tylko tego osobnika pragnie zadowolić ponad wszystko, nawet
jak ten ma już 40 lat na karku. A facet staje się takim dobrym przyjacielem
rodziny potocznie nazywanym "MĄŻ"
Ale kiedy goguś jak wcześniej wspomniałem, pragnie już odejść bo wysiada
psychicznie, to wtedy czeka go następna niespodzianka, w postaci podatku
akcyzowego o wdzięcznej nazwie "ALIMENTA". Oczywiście jak by nie daj boże,
naszła go głupia ochota na uzyskanie praw do opieki nad dzieckiem, to wtedy
się dowiaduje że obiektywizm sądów w tym kraju to typowa fikcja literacka !
Sponiewierany, zaszczuty, po prostu zamyka drzwi i odchodzi, a do kąt tego
nawet on nie wie!
Facet potrafi zostawić cały swój dorobek i wyjść bez słowa i już nie wrócić,
smutne ale prawdziwe, a najciekawsze jest to że facet tak naprawdę to chyba
nigdy nie ma tak zwanej depresji ! Co najwyżej w krytycznej dla siebie
sytuacji popełnia samobójstwo.
Odchodzi w ciszy i nikt go już nie pamięta . Ale psy na nim wieszać to każda
potrafi bo oczywiście ona niczemu nie była winna !
Ona tylko chciała być szczęśliwa i może by była, ale......

Pewne przysłowie Jana Kochanowskiego naprowadziło mnie na taką myśl.

Ile Cię facet trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił

Jak by nie było ostatnimi czasy mam wrażenie że kobiet jest o wiele więcej niż
nas.Wychodzi na to gwiazdeczki kochane że role zaczynają sie odwracać, a z
drugiej strony bycie adorowanym przez kobietę musi być pewnie bardzo fajne,
nie wiem.
    • 17lipiec1976 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:02
      vidmo ciekawie napisane, ciekawie i jakze prawdziwie.....
      fakt jest faktem, ze kobiety sa z natury narzekajace na wszystko i na wszytskich
      (ja kobieta to pisze), potrafia zrobic z igly widly, traktuja czesto faceta jak
      swoja wlasnosc, ograniczaja go i wiele jeszcze innych malo przyjemnych rzeczy.
      ale zdarza sie, ze sa tez przyjaciolkami, za ktorymi facet poszedl by na koniec
      swiata, sa takie, ktore kochaja i wspieraja itd.

      ale tutaj sie bronie, moj byly byl najcudowniejszym facetem na swiecie i bede
      tak twierdzic dopoki nie poznam cudowniejszegowink ale w pewnym momencie
      spieprzylismy to oboje. w pewnym momencie nie umielismy sie dogadac, przerosly
      nas problemy...
      rozstalismy sie w zgodzie i utrzymujemy ze soba kontakt.
      ale to temat na inna bajke.

      dlatego jest mi tak zle, bo wiem co stracilam.
      • vidmo76 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:17
        17lipiec1976 napisała:

        > vidmo ciekawie napisane, ciekawie i jakze prawdziwie.....

        Dziękuję Ci lipiec za słowa uznania.
        Jest takie stare banalne już przysłowie.
        "Stara miłość nie rdzewieje"
        Jesteśmy w takim wieku że już mało prawdopodobne że ułożymy je sobie inaczej,
        jesteśmy już jakoś poustawiani, a związek oznacza zmiany!
        Nie wiem jak inni, ale ja coś pomału zaczynam coraz bardziej wątpić w takie
        czary.
        • 17lipiec1976 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:25
          smile
          cos w tym jest.....
          ja tez mysle, ze bede juz do konca sama.
          moj byly tak samo mysli.....
          10 lat w jednym, jedynym zwiazku. dla mnie i dla niego to byl pierwszy i jedyny
          zwiazek, nie udalo sie.... oboje traktujemy to jak porazke.
    • aglajaaa Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:15
      Ale ten tekst to żart, prawda?
      Bo chyba nie myslisz, że kobiety są takie naprawdę(!)
      Ktoś Ci głupot nagadał i tylewink

      Kobieta i jakiekolwiek oznaki tyranii(?) przecież to sama słodycz, oaza spokoju,
      delikatności...
      Niezadowolenie(?) a gdzie tam, uśmiecha się promiennie od rana do wieczora
      choćby świat jej się walił na głowę...
      Potomek(?) a to tak rzeczywiście, w tym udział miała tylko kobieta...
      wspaniałomyślny mężczyzna do tego ręki (a juz z pewnością niczego innego) nie
      przyłożył...

      ... ciągnąć to dalej? chyba nie, bo znów mi zarzucą jakąś "kobiecą przypadłość"...

      Tylko pomyślcie, jeżeli rzeczywiście biedak jeden z drugim takie ciężkie chwile
      przeżywał to po co dobrowolnie i w pełni świadomie godził się na zamknięcie w
      tym "zakładzie karnym", którego przedsmak miał już na wolności...
      • vidmo76 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:22
        aglajaaa napisała:

        > Ale ten tekst to żart, prawda?

        A jak oglądasz kabaret w telewizji i godzi on w twe poglądy, to jak się zachowujesz.
        A co do mojej osoby, czy mi ktoś głupot nagadał nie wiem.
        Siedem lat poświęciłem na dwa związki, po pierwszym było najgorzej.
        • aglajaaa Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:29
          Przepraszam
          żartowałam, ale chyba nie powinnam...

          Tylko nie ma sensu takie generalizowanie i mówienie, że wszystkie kobiety takie
          są. Rozumiem, że jest ciężko myśleć inaczej jeżeli doświadczenia są takie nie
          inne, ale... takie myślenie jak dziś Ci nie pomoże zaufać komuś.. kiedyś...
          • vidmo76 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:33
            Opis ten osobiście mnie na szczęście nie dotyczył.
            Po prostu chciałem pokazać że facet to też człowiek, czuje, myśli,pragnie,
            czasem marzy, a nie służy wyłącznie do zarabiania pieniędzy.
            • aglajaaa Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:39
              "facet to też człowiek, czuje, myśli,pragnie, czasem marzy, a nie służy
              wyłącznie do zarabiania pieniędzy"


              O tym to wiemy... dobrze wiemysmile
            • czarny.onyks Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 16:50
              a mnie zawsze zastanawia, skad Wy takie kobiety bierzecie,
              gdzie je poznajecie, i dlaczego akurat nimi się interesujecie
              a potem pomstujecie....
              i które Was mężczyzn potem aż tak zniechęcają do innych kobiet...

              może to kara za brak zainteresowania szarymi myszkami wink
              • altea7 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 17:09
                Onyks wyczytałam gdzieś, że "każdemu to, czego najmniej oczekuje", może tak je
                znajdują smile Zresztą my chyba podobnie smile
                A potem zaczyna się marudzenie, że źle, że nie tak, że.... szkoda życia na to
                jęczenie.
                • hesse.1 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 17:32
                  jednym słowem Kobiety nas Kochają. wink smile Tylko my zawsze szukamy
                  w "rynsztoku" smile , albo podczas "wyboru" mamy znpm, albo nam oczka cipką zarastają.
                  • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 17:57
                    Ależ to oczywista, ze mężczyźni wybierając kobietę, często strzelają kulą w
                    płot. Dowiedzione! smile
                  • czarny.onyks Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 21:39
                    że Wam oczy zarastają niektórymi częsciami ciała to nieraz się przekonałam;P

                    a potem płacz...
    • fresa11 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 19:55
      Vidmo, masz wiele racji w tym co napisałeś, ale zastanawiam się kto tym biednym
      misiom każe wybierać takie harpie? Bo chyba tak naprawdę wszystko zaczyna się
      od złych wyborów, niewłaściwych decyzji.

      Spotkałam ostatnio znajomego, rzucił swoją dziewczynę bo "ona robi karierę"
      (???), "za często wyjeżdża, a on nie lubi sam mieszkać w domu", "nie dba o
      niego"... Ogólnie, nie wnikam co tam było między nimi.
      Nowej wybranki nie znam, ale jestem gotowa postawić dolary przeciwko orzechom,
      że jego oczekiwań (pełna obsługa od gastronomicznej po odzieżową, życie jego
      życiem, codzienne wygrzanie łóżka itd) nie będzie w stanie spełnić samotna matka
      dwójki dzieci, w trakcie rozwodu, pracująca zawodowo, z dodatkowymi
      zobowiązaniami rodzinnymi (choroba w rodzinie). Po prostu to fizycznie
      niemożliwe. A on za parę miesięcy powie - to zakład karny o zaostrzonym rygorze...
    • frip0 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 20:36
      Są na tym świecie normalne kobietysmile Tylko trzeba mieć oczy szeroko
      otwartesmile
      • ciamciak-2 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 21:27
        I tego sie trzymajmy smile
        Są normalne kobitki, które nawet meżów wypychają na piwo z
        kolegami smile
        • frip0 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 31.05.09, 21:32
          Nie o taką normalnośc mi chodziłosmile
          • vidmo76 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 06:36
            A skąd wy je bierzecie itp.
            Żeby człowiek wiedział że upadnie to by usiadł.
            Żeby weterani wiedzieli, czym jest wojna to nie brali by w niej udziału.

            Pantoflarz ulubiona odmiana męża, taki domowy pudelek.
            Kobiety nie są złe, tylko coś z czasem się z nimi dzieje.
            Ale czy można dziwić się Eskimosowi, że nie wie czym jet lato?!
            • frip0 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 07:51
              przecież niewszystkie kobiety chcą mężasmile Wystraczy partner id o
              tego papierki nie są potrzebnesmile
              • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 08:46
                Vidmuś, jedno ci powiem: zakręciłeś się big_grinDDDDDDDDDDDD

                Jak mnie najdzie wena, to siądę i machnę tekst nad szpetotą charakteru
                mężczyzn.... smile
                • uny Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 09:14
                  walnij Gapa, walnij.
                  • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 09:15
                    Taaaaak? Naprawdę wiesz, o co prosisz? Ale potem może być tylko przykro smile
                  • rumunska_ksiezniczka Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 21:44
                    ooo ciekawie mogłoby być wink
                • frip0 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 09:14
                  I do czego to zaprowadzi??? A może faceci i kobiety powinni skupić
                  sie na pozytywnych cechach płci przeciewnej????
                  • vidmo76 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 10:14
                    Może się zakręciłem, a może i nie.
                    Widzę że przypadło do gustu wam słowo, ZAKŁAD KARNY ....
                    Ale główna myśl wątku nie jest za bardzo przez waz zrozumiana, a chodzi o to co
                    powoduje że że faceci odchodzą, reszta to taki dodatek.
                    I jakoś nie widzę tu osób, które miały by jakieś doświadczenia w tych sprawach.
                    Co innego z kimś żyć, a co innego słuchać opowieści koleżanek.
                    My zawsze jesteśmy źli, a kobiety zawsze są cacy!
                    • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 10:24
                      Vidmo, ja znam powód odejścia jednej osoby. Nie maiło to nic wspólnego z
                      charakterem kobiety.
                      Znam powód odejścia mojego od mężczyzny - - też inaczej.

                      Generalnie mężczyźni uciekają, kiedy zaczyna być niewygodnie, z rozmaitych powodów.

                      Kobieta marudząca? Hmmm - czyli jaka? Że czasem chce odpowiedzi na konkretne
                      pytanie?
                    • kasiabrzoza Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 12:51
                      Bardzo często właśnie takie zachowanie kobiety doprowadza do zdrady,
                      bo facet szuka kobiety mniej zaborczej, mniej zrzędlwej. Czasem
                      rzeczywiście do tego, że facet odchodzi.
                      Jednym słowem, moim zdaniem, masz rację.
                    • czarny.onyks Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 21:45
                      alez rozumiemywink
                      odchodzą z róznych powodów...
                      czasem dlatego, że tak jest łatwiej
                      bo kobiety chcą mieć wsparcie
                      bo wymagają....
                      bo chcą mieć partnera....


                      i znów stereotyp....nie zawsze Wy jesteście Ci zli, a my nie zawsze cacy...
                • hesse.1 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 12:13
                  "gapuchna napisała: Jak mnie najdzie wena, to siądę i machnę tekst nad szpetotą
                  charakteru mężczyzn...." Tylko sprobuj, to Cię tu zgasze samymi wulgaryzmami
                  tylko. smile
                  • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 21:47
                    Ty się mnie boisz, więc będziesz siedział cicho smile
                    • hesse.1 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:14
                      tak się zastanawiam, kto tę "wojnę" płci rozpętał, bo bynajmniej nie ja. Nie mam
                      też najmniejszego zamiaru w niej brać udziału. wink bronię "tych słabszych", oraz
                      według mnie słusznych i gubionych racji.., ale w imię czego? Chyba mi odwala na
                      starość. smile
                      • kawamija Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:21

                        Ty pytasz kto tę wojnę rozpętał ???

                        Ależ ile ksiązek o tym powstało, ile filmów nakręcono...........i
                        nadal nie wiadomo............a właściwie wiadomo, ze racja jest nasz
                        i juz smile smile

                        -*-*-*-
                        ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                        sam.....
                      • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:24
                        hesse.1 napisał:

                        Chyba mi odwala na
                        > starość. smile = ZDECYDOWANIE!



                        big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        • czarny.onyks Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:30
                          a toby wiele tłumaczyło;P
                        • hesse.1 Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:32
                          "gapuchna napisała: = ZDECYDOWANIE!"
                          no popatrz jaka Ty mundra.. i z jaką łatwością Ci to przychodzi.. A tak jeszcze
                          zapytam: odchodzi też czasem, czy ciągle trwa ten stan? wink
                          • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:36
                            Zdaje mi się, że odmienioną bardziej mnie lubisz - więc niech trwa. A takie
                            kąśliwostki tylko na zdrowie tobie wyjdą big_grinDD
                        • kawamija Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:36

                          Gapuchna spokojnie...........wdech/wydech/wdech/wydech.........
                          smile smile smile

                          smile
                          i szklanka chłodnej wody.........

                          p.s


                          Bławatek

                          Jaki to chłopiec niedobry!
                          Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie,
                          Muszę się gniewać na niego,
                          Gniewać koniecznie.

                          Niedawno wyrwał mi z ręki
                          Zerwany w polu bławatek
                          i przypiął sobie do piersi
                          Skradziony kwiatek.

                          I jeszcze żartował ze mnie,
                          Gdym się żaliła na psotę,
                          Bo mówił, że ma coś więcej
                          Ukraść ochotę.

                          Że oczy moje piękniejsze
                          Niźli ten kwiatek niebieski,
                          Że chce pić rosę z bławatków,
                          A z oczów łezki.

                          I mówił dalej niegrzeczny,
                          Że mnie rodzicom ukradnie,
                          Tak straszyć kogo, doprawdy
                          Że to nieładnie.

                          Chciałabym gniewać się bardzo! -
                          Nie widzieć więcej... ach! trudno;
                          Wiem, że mnie samej bez niego
                          Byłoby nudno.

                          Ale go muszę ukarać,
                          Podstępu na to użyję:
                          Będę umyślnie płakała,
                          Niech łezki pije!


                          Adam Asnyk
                          • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:50
                            Kawusia, dzięki za wiersz smile Lubię Asnyka.

                            A Hesse - och, ja się go NIE BOJĘ big_grinDDDDDDDDDD
                            • kawamija Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:54
                              gapuchna napisała:

                              > Kawusia, dzięki za wiersz smile Lubię Asnyka.

                              bardzo wydał mi sie na czasie i na temat...........smile

                              p.s. pozdrawiam smile
                              -*-*-*-
                              ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                              sam.....
    • kawamija Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 21:32

      a niech się ludzie kochają i zyją długo i szczęśliwie........

      oooo......przeczytałam i brawo, że się chciało
      pomyślec/przemyśleć/napisać,ale............czasem jak juz tak się
      zastanowie,przeanalizuje i juz WIEM............to się znów pojawia
      coś nowego/ktoś i znów widzę,ze trzeba od nowa
      myśleć/analizować......i tak w kółko........echhh........


      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
      sam.....
    • uny Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:44
      facet racje masz i tyle.
      mnie sie wszystko posypało bo kurde "nie pomagałem". po prostu jej
      nie pomagałem. a po mojemu zrobiłem swoje (potomstwo) i teraz nie
      jestem już potrzebny. jak to określiła moja znajoma -"twoja ex ma to
      co chciała i do tego ma polise (alimenty)"
      jeszcze chwila i zostanę sam.
      • gapuchna Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:46
        Nie zostaniesz sam - spróbuj tylko otworzyć w sobie to, czego ci wcześniej
        brakło. Patrz - tyle fajnych kobiet dookoła Ciebie! I uwierz, nie każda na forsę
        leci.
      • kawamija Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 01.06.09, 22:53
        uny napisał:

        > mnie sie wszystko posypało bo kurde "nie pomagałem". po prostu jej
        > nie pomagałem. a po mojemu zrobiłem swoje (potomstwo) i teraz nie
        > jestem już potrzebny. jak to określiła moja znajoma -"twoja ex ma
        to
        > co chciała i do tego ma polise (alimenty)"
        > jeszcze chwila i zostanę sam.

        hmmmmmmm.............juz kolejny raz spotykam się z takim podejściem
        do sprawy,ze jakoś kobietom faceci przestają być potrzebni jak z tej
        pary powstaja piękne dzieci i jakoby spore alimenty na
        nie..........początkowno nie mogłam uwierzyć, potem próbowałam
        przekonywać ze to niemożliwe,a jak czytam coś takiego po raz
        enty.........to cholera myśle sobie.......strach się
        bać........strach ufać..........strach wychodzić z domu.......
    • willasek Re: Zakład karny o zaostrzonym rygorze... 12.06.09, 23:27
      SZOK! SZOK! SZOK! Nie mogę w to uwierzyć,ale pod sporą częścią tej wypowiedzi mogę się podpisać! A jestem kobietą! I Ty na to,vidmo76? Jestem świadomie bezdzietną mężatką i czuję się spełniona. To mąż wciąż domaga się potomstwa. To mężowi nie podoba się,że chcę się czasem spotkać z koleżankami. Ja też mam czasem ochotę walić głową w ścianę,że dałam się wpakować do "wiezienia o zaostrzonym rygorze". A byłam tak cudownie wolna...
      • aglajaaa !!! 13.06.09, 20:41
        Ludzie(!) po jaką cholerę Wy w ogóle wchodzicie w związki?? Do tego jeszcze
        przysięgacie coś sobie(!)
        Miłość(?)
        Tylko po to, by za chwilę powiedzieć, że dałem/dałam się wpakować do więzienia???

        /przepraszam za wulgaryzmy, ale inaczej nie mogłam... a robienie uników i
        stawianie kropeczek jakoś mi tu nie wychodzi/
        • frip0 Re: !!! 13.06.09, 20:48
          Święte słowasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja