17lipiec1976 01.06.09, 18:28 to chyba jakies sredniowiecze kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96856,6657304,Sluzaca__czyli_zona___List_tygodnia.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
frip0 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 18:44 I znowu wątek, który sprowokuje facetów To się zaczyna robic nudne -ciągłe pisanie o tych stereotypach Czy w ten sposób cos się osiągnie??? Ja sam prasuje , piore, gotuje nawet jak w domu jestem bo moja matka po prostu nie umie I jak znajde partnerke też jej do garów nie zagonię A kobiety jakie pokrzywdzone biedne -to ja moge odbic piłeczkę i napisać do czego biednych mężów gonia ich żony -tylko po co??? Co to da???? Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 18:47 nie, wcale nie, ja tylko chcialam napisac jakie sa czasem mamusie i jak krzywdza swoich synow. znam wielu mezczyzn ktorzy piora, prasuja, gotuja, jednym z nich jest np moj byly, nigdy na niego nie narzekalam. Odpowiedz Link
frip0 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 18:50 Nie najlepsze relacje z matka mogą być przyczyna , że syn jest samodzielny Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 18:52 to prawda, zgadzam sie. to samo dotyczy kobiet. ale tez w druga strone, sa kobiety, na ktore sie w dziecinstwie chuchalo i dmuchalo i sa teraz niezaradne zyciowo. Odpowiedz Link
frip0 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 18:58 Mi to juz głowa pęka Zewsząd te stereotypy To po jaka cholerę sie wiązać z jakims maminsynkiem??? Przecież każdy normalny człowiek potrafi ugotowac ,uprasowac i wyprać-to są absolutne podstawy!!! Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:05 ok, no to wyobraz sobie, ze bylam w odwiedzinach u bliskiej rodziny: maz, zona i 3 doroslych synow. kobiety nie bylo, wyszla gdzies. siedze tam z godzine, a glowa rodziny mowi,: moze chcesz sie czegos napic? ok, to zrob herbate. wtedy facet zaczal szperac po szafkach i szukac herbaty, w koncu poddal sie i powiedzial, ze nie wie gdzie zona trzyma herbate i jak ona wroci to mi ja zrobi. duza wiec jest wina kobiet w tym, ze niektorzy faceci sa tacy a nie inni. a ci trzej synowie maja codziennie swieze koszule uprasowane przez mamusie. Odpowiedz Link
frip0 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:12 Jeśli chodzi o tych facetów to bez komentarza żenua i tyle A kto jest winien jeśli nie nadopiekuńcze matki, które robia to wszystko żeby czuc sie potrzebne Odpowiedz Link
aglajaaa Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:29 Dokładnie, to wina wyłącznie matek. Robią wszystko za swoich "synków" i nie pozwalają im się niczego nauczyć. A znam wielu chłopaków (czy mężczyzn), którzy dopiero usamodzielniając się - nie mówię o przejściu spod skrzydeł mamusi pod opiekuńcze skrzydła kolejnej kobiety, ale o całkowicie samodzielnym zamieszkaniu, dalekooooo od matki (bez możliwości obiadków, itp.) - odkryli w sobie rozliczne talenty Kucharskie przede wszystkim Nie wszystkie matki są właśnie takie, ale chyba porażająca większość... A artykuł to przykład ze Sląska... który jest dość specyficzny w podejściu do roli kobiety w domu.... ooooo, baaaardzo specyficzny Odpowiedz Link
frip0 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:36 We włoszech jest chyba jeszcze gorzej Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:06 ps nie mam zamiaru wiazac sie z mamisynkiem Odpowiedz Link
vidmo76 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:05 Dobre bardzo dobre hahahaha, gdzie tak jest, na śląsku? Trzeba było mi tam zamieszkać i teraz bym nie marudził, ach życie! Spoglądam właśnie na swą córkę i.... uśmiecham się szyderczo! Zastanawiam się od kiedy mam zacząć edukację gotowania, prania, sprzątania itp. No muszę jeszcze wziąć korektę że ma dopiero 10 lat . Jakieś sugestie, propozycje? Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:08 ech zycie... popieprzone.... mam wiele kolezanek, ktore wlasnie w ten sposob wychowaly sobie mezow a teraz narzekaja.... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:47 Poszalej z nią może dzień dziecka przecież A edukacja w tym zakresie.. jakoś powoli, stopniowo... hmm.. to samo przychodzi(?) Odpowiedz Link
kawamija Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 19:49 ech...........niestety rodzina/rodzice nas kształtują pokazująć/mówiąc, więć........pewne ich zachowania uznajemy na naszą, bo obowiązującą normę. Jeżeli jesteśmu nauczeni w swoim domu, ze KAZDY ma obowiązki to i w domu jaki stworzymy będziemy do tego dążyć i już. Często słyszę, ze ktoś robi to czy tamto, bo tak został nauczony/nauczona i wtedy sobie myślę tak............a swoj rozum masz ? a umiesz obserwować i wyciągać wnioski ? a jesteś jedynie klonem czy samodzielna jednostką ?.....więc oczywiście to jak zostaliśmy wychowani ma na nas bardzo duży wpływ, ale jeśli widzimy że nie postępujemy odpowiednio wystarczy ? skorzystać z funkcji myśłenie i zmieniać .........na lepsze. -*-*-*- ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam..... Odpowiedz Link
listopad02 Re: kobieta, zona, sluzaca 01.06.09, 21:25 Masz problem List, rzeczywistośc dookoła taka i inna. Rozbierz się, wykąp, zrób drinka i tańcz, a nie przejmujesz sie tym czego nie zmienisz. Choć jak jesteś taka dobra to.... uratuj mnie Tak powaznie to dbaj o siebie i szukaj dobrch rzeczy, a nie takich wątpliwych. Dobrego wieczoru Odpowiedz Link