dylemat porandkowy

17.06.09, 09:36
Hej.. tak się zastanawiam, że ja właściwie to nie wiem jak zachować
się na koniec randki (udanej)przykładowo ostatnia sytuacja jaka
miała miejsce:
facet mnie odwozi, chwile siedzimy po czym ja .. no dobra to ja
spadam on - już ? ja - miło było poznać podając równocześnie rękę i
wysiadam. Jakoś tak mam wrażenie że niezbyt zachęcająco kończę.
Co Wy na to ?
    • ohayou82 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 09:42
      Brakuje mi jeszcze buziaka w policzek na zachętęwink
    • rumunska_ksiezniczka Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 09:43
      hmmmm, standardowy buziak w policzek jest miły i jak najbardziej na miejscu -
      między kolezankami, kolegami, znajomymi. to miłe a za razem niezobowiązujące.
      a co ty byś chciała? od razu holiłudzki pocałunek?
      jeśli masz ochotę, to zakończ bardziej zachęcająco, tylko pamiętaj, że nigdy nie
      wiadomo, na co ta druga osoba ma chęć.
      • ozg-a46 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 10:24
        a co to ,,holiłudzki pocałunek"???smile
        • antekcwaniak Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 10:28
          To było po rumuńsku wink
        • rumunska_ksiezniczka Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 11:36
          oj ozgu, już ty dobrze wiesz co to ;-D
    • aga.andro Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 10:12
      kończę zwykle tak samo... nawet ten niezobowiązujący buziak w policzek nie
      wchodzi w grę.
    • ozg-a46 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 10:23
      zależy ,,na co" masz chęć hi hi hi...smile
    • basia799 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 11:33
      ja też tak samo kończę. raczej nie wyobrażam sobie żadnych pocałunków, nawet w
      policzek...
      • dunka_redunka Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 13:17
        Kończę tak samo.
        Dylemat mam często w czasie randki. Świetnie go oddała kiedyś koleżanka
        forumowa. Mam identycznie jak ona, czyli czasem modlę się po cichu o jej szybkie
        zakończenie big_grin
        • ozg-a46 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 13:21
          to dlaczego zaczynasz randkę jeżeli modlisz sie o jej zakończenie?wink
          • dunka_redunka Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 13:33
            To oczywiste. W czasie randki badam sytuację i zapada decyzja o tym czy
            modlitwa jest konieczna big_grin
    • sorrento_8 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 13:47
      Pytanie, co miało znaczyć to jego "już", czy posiedzimy z 3 godziny
      w samochodzie pod Twoim domem, czy zaproś mnie na górę? wink
      • coffe77 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 14:00
        Hmm.. dobra uwaga wink
        • 17lipiec1976 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 16:30
          o rany!!!!! 100 lat nie bylam na randcesmile
          • sorrento_8 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 16:45
            Ja mam wrażenie, że to było jeszcze dawniej smile
            Ale marzy mi się taka randka, jak bywały kiedyś (to chyba już objaw
            wieku starczego, skoro używam takich sformułowań), nie w stylu
            castingu i czegoś na kształt przesłuchania wink, ale takie zwyczajnego
            zafascynowanie drugą osobą, tego drżenia niepewności przed, tej
            ekscytacji z spotkania... echh, marzenia nic nie kosztują.
            O! I taka randkę wiedziałabym jak zakończyć. smile
            • robert.83 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 16:57
              Zwyczajne zafascynowanie drugą osobą...

              Hmm, jak to ciekawie ujęłaś. To blisko definicji miłości. Niezłej definicji. Podoba siemsmile.
              • sorrento_8 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 17:16
                Siem cieszę. smile
                O wzajemności chyba mówić nie muszę, ale wisienką na tym torcie wink
                powinno być spełnienie.
            • basia799 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 17:04
              nad zakończeniem TAKIEJ randki to się człowiek nie zastanawia, bo to się samo
              dzieje. ale niestety takie randki to rzadkośc, większośc to raczej spotkania
              zapoznawczo - informacyjne, o żadnych porywach serca mowy byc tu raczej jeszcze
              nie może. ehh...
              • sorrento_8 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 17:18
                No właśnie, co się z nami porobiło? Czy takie randki są przywilejem
                tylko nastolatków, tylko udają się przy pierwszych miłościach i
                miłostkach?
                Może ja po prostu gonię za niemożliwym...
                • basia799 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 19:56
                  hm, myślę, że są możliwe w każdym wieku. ale przecież o to "drżenie serce"
                  chodzi właśnie i to o nie jest tak trudnosmile ja wychodzę jednak z założenia, że
                  trzeba próbowac i może w końcu serce drgniewink
    • coffe77 Re: dylemat porandkowy 17.06.09, 18:01
      A wolicie zasiadane czy spacerowe ? co o nich sądzicie ?
      • mary171 Re: dylemat porandkowy 18.06.09, 19:18
        ja wolę zasiadane przy lampce winka smile Pierwsza randka koniecznie w miescju
        publicznym wink
        a propso's randki z drżeniem rąk, motylkami w brzuchu, niepewnością i uczuciem w
        sercu smile byłąm na takiej i pewnie juz więcej nie będę smile
        • sorrento_8 Re: dylemat porandkowy 18.06.09, 19:26
          mary171 napisała:

          > a propso's randki z drżeniem rąk, motylkami w brzuchu,
          niepewnością i uczuciem
          > w
          > sercu smile byłąm na takiej i pewnie juz więcej nie będę smile

          Nie podobało się? wink
    • zawsze_soledad Re: dylemat porandkowy 18.06.09, 20:31
      o kurcze ... to ja nigdy na randce nie byłam, zawsze to się nazywało spotkaniem
      ... i chyba wolę takie niezobowiązujące spotkania, a co ma być to będzie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja